Do rejestru wpisano cztery mozaiki – po dwie na każdej stacji – na które składa się łącznie 89 ceramicznych paneli. Powstały w latach 1983–1988, przy budowie pierwszej linii metra, i są jedynym w pełni zrealizowanym fragmentem pierwotnej koncepcji plastycznej warszawskiego metra.
Konserwator przyznał, że droga do wpisu była wyboista.
Jeszcze mój poprzednik wydał decyzję wpisu do rejestru zabytków, ale wpłynęło od niej odwołanie i decyzja została uchylona. Po zakończeniu postępowania dowodowego, zabraniu wszystkich dowodów podjąłem decyzję, że mozaiki trafią do rejestru zabytków i taka decyzja w tym zakresie została wydana
- powiedział Marcin Dawidowicz, Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków w Radiu dla Ciebie.
To powrót do decyzji z końca 2023 roku, gdy prof. Jakub Lewicki wpisał okładziny do rejestru po raz pierwszy. Uzasadniał wtedy, że Ursynów i Służew to nie tylko stacje, ale świadectwo epoki.
Są zabytkiem konkretnego okresu, gdy system komunikacyjny będący również systemem schronów na wypadek konfliktów zbrojnych mógł jednocześnie pełnić funkcję galerii sztuki nowoczesnej
- pisał w uzasadnieniu ówczesny konserwator.
Lewicki podkreślał też unikatowy charakter dekoracji. Z całej koncepcji kolorowego metra z lat 80. ocalały tylko te dwie realizacje.
To są zaledwie dwa wystroje ceramiczne z całościowej koncepcji plastycznej metra, które zapoczątkowały tradycję myślenia o metrze w Warszawie jako podziemnej i ogólnodostępnej galerii sztuki
- oceniał prof. Lewicki
Historyk metra Jakub Jastrzębski przypomina, że pierwotny projekt zakładał coś zupełnie innego niż późniejsze, stonowane stacje.
Tylko te dwie stacje metra zostały wykonane zgodnie z pierwszymi planami z roku 1982. Jako jedyne zostały wykończone specjalnie zaprojektowanymi i wykonanymi na zamówienie płytkami ceramicznymi, które nawiązywały do pierwotnej idei. Pomysł ten zakładał, że cała linia metra zostanie wykończona na peronach płytkami ceramicznymi w kolorach brązowych, pomarańczowych, żółtych i zielonych
- mówi Jakub Jastrzębski, badacz dziejów metra
Impulsem do wszczęcia postępowania była interwencja Kolekcjonerów Czasu. W 2023 roku operator reklam zamontował na ścianach zatorowych metalowe ramy, niszcząc fragmenty mozaiki i zasłaniając charakterystyczny pasek z nazwą stacji. Wybuchła awantura, prezydent Rafał Trzaskowski nakazał wstrzymać prace, a ramy zdjęto.
Metro Warszawskie od początku miało ambiwalentne stanowisko. Spółka przyznawała wartość artystyczną mozaik, ale odwołała się od pierwszej decyzji konserwatora, wskazując na luki formalne.
W ciągu 30 lat eksploatacji nasza spółka profesjonalnie i skutecznie dba o zachowanie elementów wyposażania stacji w należytym stanie, w tym również czuwa nad prawidłowym utrzymaniem ceramicznej okładziny. Podejmowane działania są adekwatne i skuteczne, na co zwraca uwagę wprost sam organ, precyzując w treści decyzji, że okładziny ceramiczne zachowały się w bardzo dobrym stanie
- mówiła nam w styczniu 2024 roku Anna Bartoń, rzeczniczka Metra Warszawskiego
Przewoźnik obawiał się, że wpis utrudni codzienne funkcjonowanie kolei podziemnej. Ostateczna decyzja Dawidowicza rozwiewa wątpliwości prawne i stawia kropkę nad i. Mamy kolejny zabytek na Ursynowie!
Koń_z_Valony15:47, 15.04.2026
Gurwa mac, normalnie jak mozaiki z Pompejow. Zeby tylko stacji nie zamkneli albo nie podniesli cen biletow za wstep!
Kaczka pstra21:50, 15.04.2026
I bardzo dobrze. Nieliczne miejsca wolne od reklamy.
Marcin11:38, 16.04.2026
Coś w tym jest...
Jak kawałek tej mozaiki przebije się przez tłum i wpadnie w oko, to czuję się raczej lepiej niż gorzej. ;-)
brawo10:42, 23.04.2026
Teraz czas na glazurę w kiblach i same kible. Konserwator zabytków do roboty.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Mroczna historia człowieka Gestapo z Pyr
Hanna Westrich miała bardzo produktywne życie po powrocie z obozu jenieckiego z Niemiec. Zrobiła doktorat w dziecięcej neurologii i pracowała w Instytucie Matki i Dziecka. Wyszła za maż za również lekarza Karwowskiego. Miala dwoje dzieci. Córka Renata zrobiła doktorat w psychologii i nadal jest bardzo produktywna. Wnuczka Marta Szulkin jest profesorem biologii na Uniwersytecie Warszawskim. Jednym słowem potomkowie Wilhelma Westricha byli i są bardzo produktywnymi obywatelami. Wydaje mie się ze Wilhelm Westrich pobłądził i gdyby mógł zobaczyć jak życie ułożyło się jego potomkom byłby bardzo mile zaskoczony. Proszę zobaczyć więcej na temat Wilhelma Westricha: http://www.interlog.com/~mineykok/Pilecki.html
[email protected]
21:49, 2026-06-16
Psy niszczą nowy park na Ursynowie
Temat zastępczy po rabunku naszych miejsc parkingowych pod ten pseudo park
Miejscowa
19:28, 2026-06-16
Turyści mogą zapłacić więcej. Rząd szykuje nową opłatę
No ale chyba o to chodzi, że płacimy za coś. Jak powietrze nie spełnia norm, to taksy klimatycznej nie płacimy. Aaa, sorry, chodzi o podatek, no tak, ten płaci się za nic. Niech będzie, mam nadzieję, że vetoman nie zawetuje.
turysta
17:33, 2026-06-16
Psy niszczą nowy park na Ursynowie
powinien byc zakaz wstepu z psem do parku. To nie tylko kwestia nie sprzatania, ale tez odchodow z moczu, niszczenia rabatek etc Jest wybieg dla psow i tam mozna z psem pojsc. Poza tym posiadanie psa powinno byc opodatkowane...sprztanie parku, dodatkowe kosze, niszczenie zieleni etc- to wszystko sa koszty za ktore placa wszyscy bo ktos ma zyczenie miec psa...to niech placi tez za niego dodatkowe podatki
Kristr
13:52, 2026-06-16