Wiadomości

Zamknij

Opuszczone budynki, zaniedbane mury... URSYNÓW ZAPOMNIANY

Klaudia Ziółkowska 10:53, 03.05.2015 Aktualizacja: 01:31, 17.10.2025
7 Opuszczone budynki, zaniedbane mury... URSYNÓW ZAPOMNIANY Sebastian Kalinowski

Zielone osiedla, nowoczesne centra handlowe, szkoły wyższe, a obok... opuszczone budynki, zamazane mury - "Ursynów Zapomniany". Sebastian Kalinowski - mieszkaniec Ursynowa, postanowił ukazać inną, nietypową stronę naszej dzielnicy.

"Ursynów Zapomniany" to próba sfotografowania miejsc, które najczęściej z bliżej nieznanych powodów pozostają niezmienne i od wielu lat i są elementem, który może nie pasować do "dynamicznie rozwijającej się dzielnicy" - jak mówi się o Ursynowie. 

Projekt powstał w czerwcu zeszłego roku. Autorem i inicjatorem pomysłu jest mieszkaniec Ursynowa - Sebastian Kalinowski. Powstał mikroblog na tumblr i profile w mediach społecznościowych (facebook, google +, instagram, trochę później także na twitterze), gdzie pojawiają się zdjęcia zapomnianych zakątków Ursynowa. 

- Przygotowaniem fotografii od początku do końca zająłem się we własnym zakresie. Aparat, którym robiłem i robię główne zdjęcia, choć teraz rzadziej, bo mam mniej czasu niż wcześniej, jest pożyczony, niektóre zdjęcia, głównie te z instagrama, robię telefonem komórkowym. Od początku było to i jest nadal zajęcie wyłącznie hobbystyczne.

Skąd wziął się pomysł na fotografowanie takich miejsc?

- Trudno powiedzieć dokładnie skąd się wziął pomysł. Dzieciństwo i młodość spędziłem na Ursynowie, zdążyłem w tym czasie wielokrotnie przemierzyć dzielnice wzdłuż i wszerz i w pewnym momencie uświadomiłem sobie po prostu, że od dawna jest tu tyle "dziwnych" miejsc, którymi nikt się nie zajmuje, których nikt nie naprawia, nie modernizuje, nie chce, żeby wyglądały lepiej, a pewnie powinny, bo wiele osób mogłoby je określić, w jakimś stopniu słusznie, że to, że w ogóle tu jeszcze są, jest efektem różnych zaniedbań. Na takich miejscach postanowiłem się skupić. 

Wielu ursynowian "straszą" opuszczone budynki. Może warto zastanowić się dlaczego takie miejsca nadal są, albo... znaleźć w nich urok:

- Te miejsca mogą się wydawać opuszczone/zapomniane - i właśnie taka przestrzeń, dla wielu brzydka, nieprzyjemna i odpychająca, mnie zajęła. Chciałem się na niej skupić - pokazać tę inną, nietypową stronę dzielnicy. "Ursynów Zapomniany" jest teraz trochę w uśpieniu, pojawia się znacznie mniej zdjęć niż na początku, ale jak będę miał więcej czasu, planuję wrócić do bardziej regularnego robienia zdjęć. Na pewno warto samemu rozglądać się wokół siebie i zwrócić uwagę, że jest na Ursynowie sporo miejsc, które pasują do poczynionego przeze mnie wyżej opisu. Warto zastanowić się, dlaczego takie są, dlaczego nikt ich nie zmienia i spróbować znaleźć w nich pewnego rodzaju urok. Ja ten "urok" staram się uchwycić na zdjęciach. Czasem może się udaje, czasem pewnie nie, bo wciąż pozostaje fotografem-amatorem i ostatecznie wciąż mam niewielkie pojęcie o robieniu zdjęć. To tylko moja wizja tych miejsc, które z jakichś powodów uznałem za "zapomniane".

ZOBACZCIE JAK OKIEM SEBASTIANA KALINOWSKIEGO WYGLĄDA URSYNÓW ZAPOMNIANY!

(Klaudia Ziółkowska)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (7)

marekmarek

4 5

Katastrofalna obróbka rodem z instagrama. Ciekawe, że coś, co kiedyś było błędem w naświetlaniu, teraz jest na porządku dziennym.

12:53, 03.05.2015
Wyświetl odpowiedzi:1
Odpowiedz

Sebastian KalinowskiSebastian Kalinowski

0 0

W pełni się zgadzam. "Katastrofalna obróbka rodem z instagrama" została tu rzeczywiście zastosowana, ponieważ taki był zamysł. Nie zgodzę się jednak z tym, że każde zdjęcie jest przez to złe. Można się złościć (słusznie!) na instagram, a można postarać się w to włączyć i pokazać, że zdjęcia z katastrofalnymi filtrami mogą być trochę ciekawsze, kiedy fotografuje się coś innego niż własną twarz czy ulubiony posiłek. Ale rozumiem oczywiście, że profesjonalistów będzie to razić.

13:56, 25.07.2015

Joanna Joanna

3 1

Szkoda, że brak opisów, adresów miejsc

15:29, 03.05.2015
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

ImielinczykImielinczyk

4 2

Do Marka: Najłatwiej krytykować. Pomysł fajny, każdy, kto długo mieszka na Ursynowie ma w pamięci miejsca, których już nie ma, albo które popadają w zapomnienie, ruinę.

15:59, 03.05.2015
Wyświetl odpowiedzi:1
Odpowiedz

marekmarek

4 4

Żeby krytykować, trzeba nauczyć się zasad fotografii i mieć za sobą kilkanaście lat doświadczenia. To wcale nie jest "najłatwiejsze". Najłatwiej też jest nie uczyć się ich i publikować zdjęcia. To jak z językiem polskim. Najłatwiej nie stawiać przecinków i polskich znaków, a potem narzekać, że ktoś skrytykował. Niestosowanie się do podstawowych zasad i brak woli nauki to ignorancja. Pomysł bardzo fajny, owszem.

20:37, 03.05.2015

ImielinczykImielinczyk

4 0

Autor napisał, że zdjęcia robi hobbystycznie, część jest wykonana telefonem komórkowym. Mnie jako laikowi nie przeszkadza ich słabsza jakość, gdyż przede wszystkim doceniam pomysł, czas który autor poświęcił tematowi i jego zaangażowanie. Porównanie z językiem polskim uważam za złośliwe i nietrafione.

09:39, 04.05.2015
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

MartaMarta

0 0

Z ciekawych stron o opuszczonych znam jeszcze tę: http://fotokomorka.com/opuszczone-miejsca

09:21, 20.05.2015
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Co boli rowerzystów na Ursynowie?

Szkoda, że nie ma społeczników zajmujących się bezpieczeństwem pieszych na chodnikach - zarówno miejskich, jak i osiedlowych - a także bezpieczeństwem osób wysiadających z autobusu i tych, które chcą przejść przez przejście dla pieszych. Rowerzyści i użytkownicy hulajnóg często rozjeżdżają nas, nie zwracając na nic uwagi. Nie mamy jak przejść przez DDR - musimy stać na jezdni ,bo rowerzyści maja pierwszeństwo. Niech Pan społecznik uda się na skrzyżowanie Rosoła i Płaskowickiej przy STO i powie mi jak mam przejść wzdłuż Rosoła przez tą wysepkę. DBAJMY o PIESZYCH

Karot

12:38, 2026-05-02

Co boli rowerzystów na Ursynowie?

Czas tez pomyśleć o dwukierunkowych rowerostradach. Na DDR w Al. KeN robi sie ciasno.

Bike

12:21, 2026-05-02

Ferment w spółdzielni Imielin. Samowzwańczy członkowie?

Godne to pożałowania. Autorze tej nędznej publikacji widać dupsko boli że nie wybrali poprzednich nieudaczników. Mam nadzieję że zdąży rada nadzorcza pogonić ten nieudolny zarzad

Stefania

01:36, 2026-05-02

Pół miliona na Polinezyjską. Rusza remont!

Jak to zwykle bywa u nas na Ursynowie postawią byle co... brak prawidłowego oznaczenia czy znaków drogowych o remoncie i później się dziwią. Ludziska nie musza czytać napisanych maczkiem na słupkach wypocin. To nie są znaki drogowe czy inne informacje. Zapewne będzie jak wcześniejszy remont na Polinezyjskiej bałagan. A wystarczyło postawić stosowne znaki drogowe, ba nawet zamknąć dany odcinek, ale cóż jak się nie myśli.

emeryt

23:44, 2026-05-01

0%