W trakcie dyskusji nad projektem uchwały radna Agata Diduszko-Zyglewska (Lewica) zaproponowała, aby zastanowić się nad zmianą systemu naliczania opłat za śmieci. Zaapelowała o stworzenie okrągłego stołu, by ustalić bardziej sprawiedliwy sposób naliczania - np. od ilości zużytej wody.
Radni PiS z kolei zwrócili uwagę, że problemem Warszawy jest brak spalarni śmieci, która jest wprawdzie w budowie, ale już dawno przekroczono termin jej oddania.
Następnie odbyło się głosowanie, w którym radni jednomyślnie przyjęli projekt uchwały obniżającej czasowo opłatę za śmieci.
Od 1 października warszawiacy zapłacą niższe kwoty za odbiór odpadów. Miesięcznie za gospodarstwo domowe w zabudowie jednorodzinnej 91 złotych (aktualnie stawka wynosi 107 zł), a za gospodarstwo domowe w zabudowie wielolokalowej 60 zł (aktualnie 85 zł).
W tym samym okresie, jeżeli właściciel nieruchomości nie prowadzi selekcji śmieci, zapłaci w przypadku zabudowy jednorodzinnej 120 zł, a wielolokalowej 182 zł.
Jak poinformował ratusz, mieszkańcy zabudowy jednorodzinnej, którzy kompostują bioodpady w przydomowym kompostowniku, nadal będą mogli liczyć na 9 zł ulgi w opłatach.
Mieszkańcy nie będą musieli składać nowych deklaracji dotyczących wysokości opłaty. Zawiadomienia w tej sprawie będą wysyłane przez urzędy dzielnic.
W uzasadnieniu projektu uchwały wyjaśniono, że ustalając w 2021 r. wysokość stawek opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi, która obowiązuje od 1 stycznia 2022 roku, dokonano ustaleń historycznych oraz prognozowanych kosztów działań związanych z gospodarowaniem odpadami. Ustalono, że dochody z opłat za gospodarowanie odpadami w ustalonej wysokości w latach 2022-2024 nie pokryją w całości kosztów funkcjonowania systemu.
Począwszy od II półrocza 2021 znacznie zmniejszyło się w stosunku do zakładanego wykonanie wydatków związanych z zagospodarowaniem odpadów komunalnych. Obniżenie kosztów wynikało z działań podjętych przez miejską spółkę, realizującą zadanie własne miasta polegające na zagospodarowaniu odpadów komunalnych pochodzących z terenu m.st. Warszawy. Odpady były kierowane do zagospodarowania również do instalacji położonych poza województwem mazowieckim, w których koszty zagospodarowania były niższe w stosunku do lokalnych instalacji
- napisał w uzasadnieniu stołeczny ratusz.
Zaznaczono też, że w wyniku postępowań przetargowych prowadzonych w 2022 r. na odbiór odpadów uzyskano ceny jednostkowe o 25 proc. niższe w stosunku do poprzednich (najniższe oferty).
Prognozowano też, że w związku z napływem uchodźców z Ukrainy wzrośnie ilość wytwarzanych odpadów. Okazało się, że nie był to aż tak duży wzrost, jak zakładano. Spowodowało to wystąpienie nadwyżki w systemie gospodarowania odpadami komunalnymi. W uzasadnieniu zaproponowano, przeznaczyć ją na sfinansowanie kosztów funkcjonowania systemu gospodarowania odpadami komunalnymi na terenie Warszawy w okresie 12 miesięcy licząc od 1 października 2024 r.
W porządku obrad znalazł się punkt z propozycją klubu radnych PiS, którzy zaproponowali bezterminową obniżkę opłat za śmieci w wysokości za gospodarstwo domowe w zabudowie jednorodzinnej 87 zł, a z gospodarstwo domowe w zabudowie wielolokalowej 69 zł. Projekt ten został jednak zdjęty.
Misiek15:45, 06.06.2024
Problem to brak edukacji i zasad segregacji..
Np. do bioodpadów regularnie wrzucane są plastiki, podobnie do papierów...
Ja rozumiem że wybory i populizm ale może zamiast obniżać stawkę miasto
zajęłoby się edukacją i doprowadzeniem do tego by ta segregacja dobrze działała.
W Szwecji segregowanie jest wbijane w głowę dzieciom od przedszkola...
meme16:57, 06.06.2024
a kiedy śmiecie oddacie pieniądze z nadpłat w wyniku skutecznego zaskarżenia i prawomocnego uchylenia dwóch poprzednich uchwał tj. zmiany z 10 zł na 65 a następnie od m3 zużytej wody?!!
nidif09:07, 07.06.2024
Od wody było sprawiedliwie, bo płaciłeś za śmieci swojej rodziny. Teraz jest bardzo niesprawiedliwie, bo za śmieci twoje i twojej rodziny płacą osoby mieszkające samotnie. I dalej będą płacić, nawet jeśli opłata spadnie do 60 złoty. Więc zwroty to się takim jak ty nie należą.
Adam10:08, 07.06.2024
Też uważam, że opłata za śmieci zależna od zużycia wody jest sprawiedliwa. Jesteś tam gdzie zużywasz wodę więc tam też śmiecisz. Nie ma cię (wyjazd) to woda nie leci i śmieci też nie produkujesz. Oczywiście powinna być też wtedy jakaś ryczałtowa opłata dla kogoś, kto chce płacić stała opłatę niezależną od wody, bo np. ma wielką rodzinę i jej dużo zużywa. Zgłasza wtedy gdzieś, płaci np. 180-200 PLN/m-c i już.
meme18:54, 07.06.2024
potencjalnie zużycie wody jako wskaźnik dla opłat (ale tylko w celach weryfikacyjnych zadeklarowanej liczby osób) był ok ale nie przy tym bandyckim normatywie, gdzie najbardziej poszkodowane były gospodarstwa jednoosobowe.
Kenik18:24, 06.06.2024
A co z nadpłatą za zawyżone stawki? Dostaniemy zwrot czy figę?
Remi18:51, 06.06.2024
1.Oplata dalej pozostanie bardzo niesprawiedliwa, wręcz krzywdząca. 2.Zamiast kładki przez Wisle trzeba było najpierw wybudować spalarnie.
Boom19:21, 06.06.2024
Przecież już kończą budowę spalarni.
blebleble09:10, 07.06.2024
Czyli nadal będziemy płacić za śmieci rodzin z dziećmi i śmieci studentów w wynajętych mieszkaniach. Kiedy powrót do rozliczania według zużytej wody, albo od osoby?
Adam10:10, 07.06.2024
Uważam, że opłata za śmieci zależna od zużycia wody byłaby najlepsza i sprawiedliwa. Jesteś tam gdzie zużywasz wodę więc tam też śmiecisz. Nie ma cię (wyjazd) to woda nie leci i śmieci też nie produkujesz. Oczywiście powinna być też wtedy jakaś ryczałtowa opłata dla kogoś, kto chce płacić stała opłatę niezależną od wody, bo np. ma wielką rodzinę i jej dużo zużywa. Zgłasza wtedy gdzieś, płaci np. 180-200 PLN/m-c i już. Opłata od ilości osób jest niemiarodajna (bo ludzie zaniżają stan osobowy), podobnie od metrażu mieszkania - metry2 śmieci nie produkują przecież.
meme19:00, 07.06.2024
co do zasady tak ale radni ustalili bandycki normatyw tj. przelicznik.
za jedną zamieszkałą osobę płaciłem 10 zł następnie 65 zł a przy zastosowaniu przelicznika z wody 77,93
to niby jaki związek ma moja produkcja śmieci ze zużyta woda? mam być brudasem?
Remin23:05, 07.06.2024
Rodziny z dziećmi dostają OD NAS, co miesiąc 800+, przedszkolakowe (600zl), babciowe(1500zl) i jeszcze okazyjnie: bony wakacyjne, kosiniakowe, becikowe, kredkowe, itd., itp.. Naprawdę, stać je na opłacanie SWOICH śmieci. Nawiasem mówiąc: czeka nas najazd rodzin, które lubią mieć dużo dzieci. Zasiłki na dzieci w Polsce sa obecnie najwyższe w całej Unii, Europie i co za tym idzie, jak przypuszczam, także na świecie.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
1 2
A powinni zacząć od dodatkowych napisów po ukraińsku i angielsku informujących o zasadach segregacji.
1 0
Anglia zmienia zasady segregacji: jeden pojemnik do wszystkiego. „Koniec chaosu”
Anglia zdecydowała o wprowadzeniu prostych zasad segregacji odpadów. Już niebawem – niezależnie od miejsca zamieszkania – plastik, metal, szkło, papier i karton lądować będą w jednym koszu na śmieci. (https://klimat.rp.pl/recykling/art40329831-anglia-zmienia-zasady-segregacji-jeden-pojemnik-do-wszystkiego-koniec-chaosu)