Zamknij

Marznący chłopiec na ławce. Eksperyment społeczny na Ursynowie

Natalia ZbroińskaNatalia Zbroińska 17:40, 04.12.2023 Aktualizacja: 22:35, 11.12.2023
Skomentuj kadr z filmiku kadr z filmiku

Kilka lat temu na Ursynowie został przeprowadzony eksperyment społeczny. Warszawiacy nie zdali egzaminu i wykazali się porażającą znieczulicą. Ostatnie wydarzenia z Andrychowa pokazały, że problem wciąż jest obecny, a Polacy są zbyt obojętni!

Siedem lat temu Daniel Rusin znany w internecie pod nazwą "Reżyser Życia" zdecydował się przeprowadzić w Warszawie eksperyment społeczny. Jego inspiracją był dokładnie taki sam eksperyment, ale przeprowadzony w Norwegii. 

Rusin posadził małego chłopca na jednym z ursynowskich przystanków w samym środku zimy. Tam, podobnie jak w okolicach urzędu dzielnicy praktycznie nikt nie podszedł do chłopaka. Zdarzały się osoby, które jedynie pytały, gdzie są rodzice dziecka. Inni przechodzili obojętnie, nie zwracając na niego uwagi.

Warszawska znieczulica?

Później ekipa przeniosła się na jedną z ławek w rejonie kościoła przy ul. Dereniowej. Dookoła widać było pełno śniegu i grubo poubieranych przechodniów, a chłopiec nie miał na sobie nawet kurtki. Mały aktor jasno pokazywał, że jest mu bardzo zimno. W tym miejscu znalazło się kilka osób, które dopytywały, dlaczego chłopiec siedzi sam i kiedy przyjdzie jego mama lub proponowali mu, żeby poszedł się gdzieś schować w tym czasie.

W stolicy Norwegii sytuacja wyglądała nieco inaczej. Na przystanku autobusowym również marznął chłopiec, a ludzie wręcz bez zastanowienia oferowali mu pomoc. Oprócz pytań o to czemu jest tu sam tak ubrany, oddawali mu szaliki, rękawiczki, a wiele z nich podarowało mu nawet własne kurtki!

Na Ursynowie jedynie dwie kobiety wykazały się taką wrażliwością. Jedna podarowała chłopcu rękawiczkę. Miała tylko jedną, ale zaproponowała, żeby włożył w nią obie dłonie. Druga kobieta okryła marznącego chłopaka swoją chustką.

Przerażająca sytuacja z Andrychowa

Mimo upływu kilku lat od tego eksperymentu, który na portalu YouTube zebrał 8,5 mln wyświetleń, a ludzie wciąż po latach do niego wracają, sytuacja niezbyt się zmieniła. Idealnie potwierdzają to ostatnie wydarzenia z jednego z polskich miast - Andrychowa. 14-letnia dziewczynka po telefonie do ojca w drodze do szkoły, mówiąc, że źle się czuję i nie wie, gdzie jest, osunęła się na ziemię koło baneru reklamowego w samym centrum miasta. Obok znajdował się duży supermarket, przystanek autobusowy oraz nieco dalej komisariat policji. 

Dziewczynka spędziła w tym miejscu kilka godzin, a w tym czasie mijały ją dziesiątki przechodniów. Nikt nie zdecydował się pomóc. 14-letnia Natalka została odnaleziona w stanie głębokiej hipotermii, jednak według sekcji zwłok przyczyną śmierci było krwawienie mózgu.

W całej sytuacji najbardziej obwiniana jest policja i to jak długo i nieefektywnie zajmowała się ona tą sprawą. Nie można jednak wykluczyć, że gdyby ktoś z przechodniów zwrócił uwagę na zmarzniętą dziewczynkę, sytuacja zakończyłaby się inaczej. Warto również zaznaczyć, że podczas warszawskiego eksperymentu chłopiec miał na sobie bieliznę termiczną i nie odczuwał w dużym stopniu zimna.

Eksperyment z marznącym chłopcem na Ursynowie. Zobacz video:

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz(8)

MisiekMisiek

4 0

Czyli Natalia miała wylew ale nikt się nie zainteresował i zamarzła...

22:38, 04.12.2023
Odpowiedzi:0
Odpowiedz

BoomBoom

9 3

Brzmi jak próba wybielenia milicji. Ona miała włączony telefon i można ją było znaleźć błyskawicznie.

23:38, 04.12.2023
Odpowiedzi:2
Odpowiedz

PytonPyton

3 0

Jakby kogoś zabiła, to w miarę szybko by ją znaleźli. A że nie zabiła, to efekt znamy.

09:38, 05.12.2023

treetree

0 0

2 lata temu jak się w październiku zgubił w melanżu 21 latek, a jego matka to zgłosiła, to nawet Black Hawk go szukał nad Wilanowem - takie mamy podwójne standardy.

08:54, 06.12.2023

polpol

4 3

Jaką trzeba być bezwzględną mendą,żeby nie zareagować na widok czyjegoś nieszczęścia.

10:22, 05.12.2023
Odpowiedzi:0
Odpowiedz

MamaMama

16 0

Zdarzają sie jednak i bardzo empatyczni ludzie, ktorzy nie przejdą obojętnie nad leżącym. 4 listopada br na tymże Ursynowie na Skwerze Złotówki młody człowiek pomógł mojej córce która przewróciła sie tam i straciła przytomność. Młody człowiek wezwał pogotowie i tym uratował jej życie. Okazało sie, że pękł jej tętniak w głowie. Gdyby ten młody człowiek przeszedł obojętnie obok niej ( a było to ok godz. 23) moja córka by już nie żyła i osierociłaby 3letnią córeczkę. Będę dozgonnie wdzięczna temu młodemu człowiekowi.

20:17, 05.12.2023
Odpowiedzi:0
Odpowiedz

TubylecTubylec

0 0

Gdyby tata Natalii był policjantem, to byłaby znaleziona w pół godziny i na 100% by żyła.

22:45, 09.12.2023
Odpowiedzi:0
Odpowiedz

wkurzonywkurzony

1 0

Więcej takich "eksperymentów" i nagłośnienia tego zjawiska to nie będzie żadnej reakcji, bo nikt nie będzie chciał w tym brać udziału, a ktoś może faktycznie zamarznąć.

22:10, 23.12.2023
Odpowiedzi:0
Odpowiedz

0%