Wiadomości

Zamknij

Marznący chłopiec na ławce. Eksperyment społeczny na Ursynowie

Natalia Zbroińska Natalia Zbroińska 17:40, 04.12.2023 Aktualizacja: 11:39, 26.10.2025
8 Marznący chłopiec na ławce. Eksperyment społeczny na Ursynowie kadr z filmiku

Kilka lat temu na Ursynowie został przeprowadzony eksperyment społeczny. Warszawiacy nie zdali egzaminu i wykazali się porażającą znieczulicą. Ostatnie wydarzenia z Andrychowa pokazały, że problem wciąż jest obecny, a Polacy są zbyt obojętni!

Siedem lat temu Daniel Rusin znany w internecie pod nazwą "Reżyser Życia" zdecydował się przeprowadzić w Warszawie eksperyment społeczny. Jego inspiracją był dokładnie taki sam eksperyment, ale przeprowadzony w Norwegii. 

Rusin posadził małego chłopca na jednym z ursynowskich przystanków w samym środku zimy. Tam, podobnie jak w okolicach urzędu dzielnicy praktycznie nikt nie podszedł do chłopaka. Zdarzały się osoby, które jedynie pytały, gdzie są rodzice dziecka. Inni przechodzili obojętnie, nie zwracając na niego uwagi.

Warszawska znieczulica?

Później ekipa przeniosła się na jedną z ławek w rejonie kościoła przy ul. Dereniowej. Dookoła widać było pełno śniegu i grubo poubieranych przechodniów, a chłopiec nie miał na sobie nawet kurtki. Mały aktor jasno pokazywał, że jest mu bardzo zimno. W tym miejscu znalazło się kilka osób, które dopytywały, dlaczego chłopiec siedzi sam i kiedy przyjdzie jego mama lub proponowali mu, żeby poszedł się gdzieś schować w tym czasie.

W stolicy Norwegii sytuacja wyglądała nieco inaczej. Na przystanku autobusowym również marznął chłopiec, a ludzie wręcz bez zastanowienia oferowali mu pomoc. Oprócz pytań o to czemu jest tu sam tak ubrany, oddawali mu szaliki, rękawiczki, a wiele z nich podarowało mu nawet własne kurtki!

Na Ursynowie jedynie dwie kobiety wykazały się taką wrażliwością. Jedna podarowała chłopcu rękawiczkę. Miała tylko jedną, ale zaproponowała, żeby włożył w nią obie dłonie. Druga kobieta okryła marznącego chłopaka swoją chustką.

Przerażająca sytuacja z Andrychowa

Mimo upływu kilku lat od tego eksperymentu, który na portalu YouTube zebrał 8,5 mln wyświetleń, a ludzie wciąż po latach do niego wracają, sytuacja niezbyt się zmieniła. Idealnie potwierdzają to ostatnie wydarzenia z jednego z polskich miast - Andrychowa. 14-letnia dziewczynka po telefonie do ojca w drodze do szkoły, mówiąc, że źle się czuję i nie wie, gdzie jest, osunęła się na ziemię koło baneru reklamowego w samym centrum miasta. Obok znajdował się duży supermarket, przystanek autobusowy oraz nieco dalej komisariat policji. 

Dziewczynka spędziła w tym miejscu kilka godzin, a w tym czasie mijały ją dziesiątki przechodniów. Nikt nie zdecydował się pomóc. 14-letnia Natalka została odnaleziona w stanie głębokiej hipotermii, jednak według sekcji zwłok przyczyną śmierci było krwawienie mózgu.

W całej sytuacji najbardziej obwiniana jest policja i to jak długo i nieefektywnie zajmowała się ona tą sprawą. Nie można jednak wykluczyć, że gdyby ktoś z przechodniów zwrócił uwagę na zmarzniętą dziewczynkę, sytuacja zakończyłaby się inaczej. Warto również zaznaczyć, że podczas warszawskiego eksperymentu chłopiec miał na sobie bieliznę termiczną i nie odczuwał w dużym stopniu zimna.

Eksperyment z marznącym chłopcem na Ursynowie. Zobacz video:

::addons{"type":"youtube","url":"https://youtu.be/BrW_62y_HM8"}

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (8)

WYRÓŻNIONE KOMENTARZE

Pozostałe komentarze

MisiekMisiek

4 0

Czyli Natalia miała wylew ale nikt się nie zainteresował i zamarzła...

22:38, 04.12.2023
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

BoomBoom

9 3

Brzmi jak próba wybielenia milicji. Ona miała włączony telefon i można ją było znaleźć błyskawicznie.

23:38, 04.12.2023
Wyświetl odpowiedzi:2
Odpowiedz

PytonPyton

3 0

Jakby kogoś zabiła, to w miarę szybko by ją znaleźli. A że nie zabiła, to efekt znamy.

09:38, 05.12.2023

treetree

0 0

2 lata temu jak się w październiku zgubił w melanżu 21 latek, a jego matka to zgłosiła, to nawet Black Hawk go szukał nad Wilanowem - takie mamy podwójne standardy.

08:54, 06.12.2023

polpol

4 3

Jaką trzeba być bezwzględną mendą,żeby nie zareagować na widok czyjegoś nieszczęścia.

10:22, 05.12.2023
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

TubylecTubylec

0 0

Gdyby tata Natalii był policjantem, to byłaby znaleziona w pół godziny i na 100% by żyła.

22:45, 09.12.2023
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

wkurzonywkurzony

1 0

Więcej takich "eksperymentów" i nagłośnienia tego zjawiska to nie będzie żadnej reakcji, bo nikt nie będzie chciał w tym brać udziału, a ktoś może faktycznie zamarznąć.

22:10, 23.12.2023
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Co boli rowerzystów na Ursynowie?

Rowerzyści to największy rak tego miasta.

Bolek

15:17, 2026-05-02

Co boli rowerzystów na Ursynowie?

Ehh... Znów jakieś wymysły. Co mnie boli? Na pewno nie to, że "legalnie" nie mogę dojechać do Leclerca. Bolą mnie Azjaci na ciężkich elektrycznych motocyklach, którym ktoś doczepił pedały i nazwał "rowerami". Boli mnie, że prują na DDR-ach 50 na godzinę, mając gdzieś wszystko i wszystkich. Bolą mnie s marka cze na elektrycznych hulajkach, oscylujący pomiędzy ścieżkami i chodnikami. Boli mnie "kostka Downa", którą na szczęście już zdejmują, ale wciąż jest tego syfu mnóstwo, zarówno na ścieżkach jak i chodnikach. Bolą mnie złodzieje, przez których nie mogę kupić dzieciom i sobie porządnych rowerów, bo musiałbym do nich dokupić również całodobową ochronę. Boli mnie to, że przy stojakach rowerowych firmy "hulajkowe" domyślnie stawiają te swoje złomy. A tego, o czym tu pisze pan społecznik, to nawet nie zauważam.

Irfy

13:44, 2026-05-02

Co boli rowerzystów na Ursynowie?

Szkoda, że nie ma społeczników zajmujących się bezpieczeństwem pieszych na chodnikach - zarówno miejskich, jak i osiedlowych - a także bezpieczeństwem osób wysiadających z autobusu i tych, które chcą przejść przez przejście dla pieszych. Rowerzyści i użytkownicy hulajnóg często rozjeżdżają nas, nie zwracając na nic uwagi. Nie mamy jak przejść przez DDR - musimy stać na jezdni ,bo rowerzyści maja pierwszeństwo. Niech Pan społecznik uda się na skrzyżowanie Rosoła i Płaskowickiej przy STO i powie mi jak mam przejść wzdłuż Rosoła przez tą wysepkę. DBAJMY o PIESZYCH

Karot

12:38, 2026-05-02

Co boli rowerzystów na Ursynowie?

Czas tez pomyśleć o dwukierunkowych rowerostradach. Na DDR w Al. KeN robi sie ciasno.

Bike

12:21, 2026-05-02

0%