Kultura i Sztuka

Zamknij

Joanna Żółkowska wraca na Ursynów. Pani Pylińska po raz trzeci

Sławek Kińczyk Sławek Kińczyk 13:57, 02.05.2026 Aktualizacja: 14:02, 02.05.2026
Skomentuj Joanna Żółkowska wraca na Ursynów. Pani Pylińska po raz trzeci SK

Cztery lata temu Ursynów po raz pierwszy usłyszał dźwięki Chopina w wykonaniu Leny Ledoff i zobaczył Joannę Żółkowską w roli ekscentrycznej Pani Pylińskiej. Spektakl wrócił rok później. Teraz wraca po raz trzeci - i tym razem Pylińska zagra w Domu Sztuki przy Wiolinowej, w Teatrze Za Dalekim, który obchodzi 40-lecie istnienia.

„Pani Pylińska i sekret Chopina" to adaptacja autobiograficznej powieści Érica-Emmanuela Schmitta, tego samego autora, który napisał „Oskara i panią Różę". Historia jest prosta jak dobra muzyka: młody Eryk, student zafascynowany Chopinem, trafia pod skrzydła ekscentrycznej polskiej emigrantki w Paryżu. To, co zaczyna się jako lekcja fortepianu, staje się lekcją życia - o miłości, stracie, dorastaniu i poszukiwaniu własnej drogi.

Na scenie dzieje się jednak coś więcej niż opowiadanie historii. Lena Ledoff gra Chopina na żywo - poloneza, mazurki, etiudy - tworząc spektakl, który jest w połowie teatrem, w połowie koncertem.

„Pani Pylińska i sekret Chopina" jest utworem silnie powiązanym z muzyką. Jest w połowie koncertem, a w połowie teatrem. Prawdę powiedziawszy, bohaterem tego spektaklu jest Fryderyk Chopin, a nie ja.

- mówiła Joanna Żółkowska w rozmowie z Haloursynow.pl.

Żółkowska trafia prosto w serce

Joanna Żółkowska to jedna z największych polskich aktorek - znana z roli Anny Surmaczowej w „Klanie", ale przede wszystkim ceniona za dziesiątki ról na deskach teatrów w całej Polsce. To właśnie rolą Pani Pylińskiej w 2022 roku obchodziła jubileusz 50-lecia pracy artystycznej. Premiera odbyła się na Ursynowie, w UCK Alternatywy.

Sięgnęłam po ten utwór, bo w pełni się z nim utożsamiam. Dotyczy sztuki, czyli tego, czym ja się zajmuję. Ukazuje, ile uprawianie sztuki przynosi radości, a ile cierpienia, bólu.

- wyjaśniała aktorka.

Pilnować prawdy w sobie i prawdy na scenie. Dlatego, że żadne miejsce tak bardzo nie obnaża kłamstwa jak scena.

- mówiła Żółkowska o swoim artystycznym credo.

Dom Sztuki świętuje i zaprasza

Spektakl 6 maja będzie pierwszym akordem świętowania jubileuszu 40-lecia Teatru Za Dalekiego w Domu Sztuki. To scena, którą zakładał legendarny Zbigniew Zapasiewicz w czasach, gry Ursynów był kulturalną pustynią. Deski ośrodka przy Wiolinowej gościły najwybitniejszych aktorów, najlepsze sztuki teatralne, które przyjeżdżały do Ursynowian. 

Przedstawienie „Pani Pylińska i sekret Chopina" startuje w środę 6 maja o godz. 19. Karty wstępu są bezpłatne - do odbioru w kasie kina Domu Sztuki przy WIolinowej 14. Liczba miejsc ograniczona. Ba scenie - obok Żółkowskiej - pojawią się Kacper Kuszewski, Paulina Holz oraz pianistka Lena Ledoff, która zahipnotyzuje publiczność utworami Chopina.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Co boli rowerzystów na Ursynowie?

Rowerzyści to największy rak tego miasta.

Bolek

15:17, 2026-05-02

Co boli rowerzystów na Ursynowie?

Ehh... Znów jakieś wymysły. Co mnie boli? Na pewno nie to, że "legalnie" nie mogę dojechać do Leclerca. Bolą mnie Azjaci na ciężkich elektrycznych motocyklach, którym ktoś doczepił pedały i nazwał "rowerami". Boli mnie, że prują na DDR-ach 50 na godzinę, mając gdzieś wszystko i wszystkich. Bolą mnie s marka cze na elektrycznych hulajkach, oscylujący pomiędzy ścieżkami i chodnikami. Boli mnie "kostka Downa", którą na szczęście już zdejmują, ale wciąż jest tego syfu mnóstwo, zarówno na ścieżkach jak i chodnikach. Bolą mnie złodzieje, przez których nie mogę kupić dzieciom i sobie porządnych rowerów, bo musiałbym do nich dokupić również całodobową ochronę. Boli mnie to, że przy stojakach rowerowych firmy "hulajkowe" domyślnie stawiają te swoje złomy. A tego, o czym tu pisze pan społecznik, to nawet nie zauważam.

Irfy

13:44, 2026-05-02

Co boli rowerzystów na Ursynowie?

Szkoda, że nie ma społeczników zajmujących się bezpieczeństwem pieszych na chodnikach - zarówno miejskich, jak i osiedlowych - a także bezpieczeństwem osób wysiadających z autobusu i tych, które chcą przejść przez przejście dla pieszych. Rowerzyści i użytkownicy hulajnóg często rozjeżdżają nas, nie zwracając na nic uwagi. Nie mamy jak przejść przez DDR - musimy stać na jezdni ,bo rowerzyści maja pierwszeństwo. Niech Pan społecznik uda się na skrzyżowanie Rosoła i Płaskowickiej przy STO i powie mi jak mam przejść wzdłuż Rosoła przez tą wysepkę. DBAJMY o PIESZYCH

Karot

12:38, 2026-05-02

Co boli rowerzystów na Ursynowie?

Czas tez pomyśleć o dwukierunkowych rowerostradach. Na DDR w Al. KeN robi sie ciasno.

Bike

12:21, 2026-05-02

0%