Galeria przy ratuszu na Ursynowie gości wyjątkową wystawę - „Mieczysław Fogg – śpiewająca mrówka". To właśnie przydomek, który najlepiej oddaje fenomen tego artysty: człowieka o niespotykanej pracowitości, który śpiewał w salonach, na barykadach i przed mikrofonami Polskiego Radia przez ponad sześćdziesiąt lat.
Rok 2026 nie jest zwykłym rokiem dla miłośników polskiej muzyki. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej oficjalnie ogłosił go Rokiem Mieczysława Fogga - w uznaniu wyjątkowego miejsca, jakie artysta zajmuje w polskiej kulturze.
Zapraszamy do zwiedzenia ekspozycji poświęconej jednemu z najwybitniejszych polskich śpiewaków barytonu lirycznego, którego kariera rozpoczęła się w okresie międzywojennym i trwała przez wiele dekad po zakończeniu II wojny światowej. Artysta, urodzony jako Mieczysław Fogiel, zdobył uznanie publiczności nie tylko w Polsce, lecz także na całym świecie. Dziś jego życie i twórczość można poznać, zaglądając podczas spaceru do galerii przy ratuszu.
- zachęca Klaudiusz Ostrowski, zastępca burmistrza.
Mieczysław Fogg pseudonim artystyczny przyjął w 1926 roku. Dwa lata później zadebiutował profesjonalnie w legendarnym kabarecie Qui Pro Quo, gdzie występował z Chórem Dana. Szybko zdobył sławę wykraczającą daleko poza granice Polski – koncertował w całej Europie i Stanach Zjednoczonych, a w 1937 roku wygrał plebiscyt Polskiego Radia na najpopularniejszego piosenkarza w kraju.
Jego repertuar to kanon polskiej piosenki: „Jesienne róże", „To ostatnia niedziela", „Tango Milonga", „Już taki jestem zimny drań" czy „Co nam zostało z tych lat" to melodie, które znają kolejne pokolenia. Niemal dwa tysiące nagranych utworów i 25 milionów sprzedanych płyt stawiają go w gronie największych artystów rozrywkowych w historii polskiej fonografii.
Kariera Fogga to nie tylko sukcesy sceniczne. Podczas powstania warszawskiego artysta śpiewał w zdobytych budynkach, na barykadach, w szpitalach polowych i schronach - wszędzie tam, gdzie potrzebny był ratunek dla ducha walczących i cywilów. Muzyka była jego bronią i darem jednocześnie.
Po wojnie Fogg nie spoczął na laurach. Prowadził kawiarnię artystyczną Cafe Fogg, kierował wytwórnią płytową Fogg Record i nie schodził ze sceny. W 1971 roku opublikował pamiętnik „Od palanta do belcanta". Ostatni raz stanął przed publicznością w 1986 roku, mając 85 lat. Zmarł 3 września 1990 roku i spoczywa na cmentarzu Bródnowskim w Warszawie.
Wystawę „Mieczysław Fogg - śpiewająca mrówka" można oglądać w galerii przy ratuszu, przy Al. KEN 61.
::photoreport{"type":"see-button","item":"6621"}
Policja w szpitalu na Ursynowie. Ktoś okradał pacjentów
Bydle kradło i się chciało leczyć naraz!
Doktor Frank
12:58, 2026-05-18
Próba przewrotu w ursynowskiej spółdzielni
Nowa rada składa się z osób, które nie chcą między innymi pozwolić na krzywe ruchy w planowanej inwestycji. Była przewodząca jest najwyraźniej sfrustrowana swoją porażką i może ma jakieś inne cele, że za wszelką cenę chce przeszkodzić w pracy. To nie każdemu pasuje.
XYZ
12:56, 2026-05-18
Policja w szpitalu na Ursynowie. Ktoś okradał pacjentów
Zastrzyk z Pavulonu powinien skutecznie przerwać złodziejski proceder.
Warszawiak82
12:56, 2026-05-18
Nielegalne automaty do gier. Akcja policji na Ursynowie
Jestem wstrząśnięty bohaterstwem nieustraszonych funkcjonariuszy. Oraz błyskawicznym tempem działania! Takich bud jest na Ursynowie z kilkadziesiąt. Bardzo dużo się poruszam, to wiem. Kiedyś dla zabawy liczyłem tylko te w "kwadracie" Anody /Rosoła - Południowa Obwodnica - Roentgena - Pileckiego - KEN i wyszło około 15 sztuk. Wszystkie na jedno kopyto, więc to pewnie jakaś gangsterska "sieciówka". Stoją od kilku lat, nikt ich nie niepokoi. Najlepsza jest ta przy Leclercu, ona się trochę "wybija", bo udaje punkt naprawy telefonów, którego tam nie ma od co najmniej od 7 lat. I jeszcze nie rozumiem, jak przy takiej akcji mogli zabezpieczyć tylko 13800 gotówką? Czyżby cała reszta gdzieś się "zapodziała"? W ogóle z tymi budami to musi być niezły wał. Jak się chce handlować pietruchą, to zezwolenia - sre nia, opłaty - pi er daty i tona papierów. A tutaj? Stoi, świeci się jak dyskoteka, działa, wszyscy wiedzą, co to za buda i nikt się nie interesuje. Ratusz nie widzi, policja codziennie przejeżdża obok i też nic. Zatrudniają tam ślepych, czy jak?
Irfy
12:40, 2026-05-18
4 7
Tymczasem ludzie nie mają się jak leczyć no ale mrówka śpiewa... im do trumny.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz