Rok 1977. Jerzy Bończak ma kawalerkę na Woli, rodzi mu się syn i potrzebuje większego mieszkania. Ktoś uprzejmy pomaga mu w zamianie lokalu. Przyjeżdża oglądać nowe - i jest w szoku.
Boże, gdzie ja mam mieszkać! To był sam początek. Budowa Ursynowa. Pierwsze lata. Mieszkałem na Końskim Jarze, więc w tych pierwszych blokach. Szedłem na klatkę po deskach, ponieważ było takie błoto, że nie można było przejść.
- wspomina aktor.
Błoto minęło, Ursynów urósł - dziś dzielnica jest wielkości Olsztyna. Własne miasto, własna historia, własna tożsamość. Bończak nadal tu mieszka.
Jerzego Bończaka Ursynowianie pamiętają przede wszystkim z roli inżyniera Minca w "Alterynaywy 4". Pierwszym spotkaniem aktora z Stanisławem Bareją nie był jednak ten ursynowski serial a „Miś". Telefon zadzwonił do aktora w portierni Teatru Rozmaitości. Kierownik produkcji zapraszał do współpracy. Bończak rozmawiał pół godziny. Koledzy przysłuchiwali się w osłupieniu.
Nie mogli uwierzyć i dopytywali, czy rzeczywiście zgodziłem się grać u Barei! Określili to jako chałturę. I skwitowali, że u Barei się przecież nie gra! Koledzy potem żałowali, ale nikt nie miał pojęcia, że to będą filmy kultowe.
- opowiada aktor.
Bończak przypomina przy okazji mało znany fakt: kultowy serial ursynowski w istocie nie był kręcony na Ursynowie. Zdjęcia powstawały w halach zdjęciowych na Mokotowie - dziś mieszczą się tam budynki Telewizji Polskiej.
Ursynów był jedynie grany jako plenery.
- mówi Bończak.
Nagrywano m.in. na dzisiejszej Cynamonowej, Dereniowej czy Pileckiego.
Na planie u Barei nie było monitorów ani playbacku. Reżyser siedział na krzesełku i patrzył. Gdy kończono scenę, aktorzy podchodzili z pytaniem: jak było?
Bareja odpowiadał: „Eeee". Ale to była zabawna scena! Co myślisz? „Eeee". Ale jak mu się nie podobało, to zawsze wołał: „Dubel!"
- śmieje się Jerzy Bończak.
Wielka przyjaźń zawodowa łączyła Bończaka z Romanem Wilhelmim - razem grali w „Alternatywach 4", „Karierze Nikodema Dyzmy" i w Teatrze Nowym. Bończak wspomina go z mieszaniną podziwu i rozbawienia.
Z Romanem, który był wybitną postacią jeżeli chodzi o aktorstwo - bo od strony ludzkiej bywało różnie - był fantastycznym facetem zakochanym w sobie, z wzajemnością. To się powtarza w opiniach na jego temat i to prawda. Ale grało się z nim rewelacyjnie.
- mówi.
Zdjęcia do „Dyzmy" kręcono w Łodzi, aktorzy pracowali w warszawskich teatrach. Nocne przejazdy, przystanek na wódkę, plan o siódmej rano.
Jak to było, że nie było kaca - to nie wiem!
- śmieje się aktor.
Podczas studiów Jerzy Bończak był zabawowy. Pewnego dnia zaproponował koleżance rozbieranego pokera.
Ona rozebrała mnie do majtek. Wygrała wszystkie rozdania. Zabrała mi ubrania i położyła je na pierwszej ławce. A ja schowałem się na samym końcu.
- opowiada aktor.
Wówczas do sali weszła profesor Barbara Pszoniak-Lasocka.
Była dość długa przerwa między zajęciami. I ja zaproponowałem koleżance granie w pokera rozbieranego. Ona rozebrała mnie do majtek. Wygrała wszystkie rozdania. Zabrała mi ubrania i położyła je na pierwszej ławce. A ja schowałem się na samym końcu.
Prowadząca wykład Barbara Pszoniak-Lasocka zapytała: - I co?
- A ja nic.
- Czemu Pan nie jest ubrany?
- Przegrałem je.
- Pan nie zda egzaminu.
A ja byłem wtedy pewny siebie i powiedziałem: - Nie szkodzi. Będzie poprawkowy.
- I tego też Pan nie zda! - zapowiedziała profesor.
Egzamin zdał mimo wszystko, bo zamiast odpowiadać na pytania o Dostojewskiego, z zapałem opowiadał o Aleksandrze Fredrze, co zafascynowało wykładowczynię bardziej niż pamięć o majtkach.
Przez lata Bończak grał głównie łotrów - w „Psach" Pasikowskiego, filmach Koterskiego, „Wielkim Szu", serialu „Dom", przygodach Pana Kleksa.
Nie mam pojęcia, dlaczego tak jestem obsadzany! Czy mam jakiś ostry sposób patrzenia? Może ostro reaguję? Ale nigdy się nad tym specjalnie nie zastanawiałem, bo odpowiada mi taka rola.
- mówi aktor.
Od ponad 25 lat reżyseruje - ma już na koncie ponad 60 spektakli i jeździ do małych teatrów w całej Polsce.
Ja się spotykam w tych mniejszych miejscowościach z wybitnymi aktorami, którzy nie mogą stać się bardziej popularni, bo grają tak często u siebie. I to są pasjonaci, którzy chcą. Jak skończymy spektakl czy próbę, to oni jeszcze chcą.
- przyznaje aktor.
Chaos w spółdzielni na Ursynowie. Radny zabiera głos!
Za komuny zwykły człowiek miał lepiej. Panstwo budowalo mieszkania, dostawało sie z przydziału, była pewna praca do emerytury dzieki temu ludzie nie bali decydowac sie na dzieci, ceny były stabilne i niskie. Dzis panstwo nic nie buduje, najtansze mieszkanie za pol miliona, zero pewnosci pracy w kazdej chwili moga cie zastapic AI lub innym hindusem, inflacja szaleje i wszystko drozeje tylko i socjal media ziejące propagandą. Dzis tylko bogaci mają dobrze.
justyna
14:27, 2026-05-31
Woda lała się na blok. Nocna awaria na Belgradzkiej
ukraincy i inne beżowe bydło zostali sprowadzeni aby pracodawcy nie musieli dawac podwyzek polakom, taka prawda......w usa pensje sa 2-3 razy wyzsze niz w europie bo trump nie patyczkuje sie z nielegalsami i deportuje ich do salwadoru, tak powinno byc w polsce, nalezy wywalic 3 mln imigrantow wtedy pensje polakow zaczną rosnąc
ona
14:25, 2026-05-31
Plaga głupich telefonów paraliżuje lokalną pizzerię
Za komuny zwykły człowiek miał lepiej. Panstwo budowalo mieszkania, dostawało sie z przydziału, była pewna praca do emerytury dzieki temu ludzie nie bali decydowac sie na dzieci, ceny były stabilne i niskie. Dzis panstwo nic nie buduje, najtansze mieszkanie za pol miliona, zero pewnosci pracy w kazdej chwili moga cie zastapic AI lub innym hindusem, inflacja szaleje i wszystko drozeje tylko i socjal media ziejące propagandą. Dzis tylko bogaci mają dobrze.
Ryszard
14:25, 2026-05-31
Dzikie wysypiska przy Kłobuckiej
ukraincy i inne beżowe bydło zostali sprowadzeni aby pracodawcy nie musieli dawac podwyzek polakom, taka prawda......w usa pensje sa 2-3 razy wyzsze niz w europie bo trump nie patyczkuje sie z nielegalsami i deportuje ich do salwadoru, tak powinno byc w polsce, nalezy wywalic 3 mln imigrantow wtedy pensje polakow zaczną rosnąc
Expert
14:24, 2026-05-31
Naruszono regulamin portalu lub zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz