- Czarny kolor nigdy nie wychodzi z mody, to klasyk, ale ubierajmy się - nie tylko dla poprawy nastroju - w coś w żywszych, może odblaskowych, kolorach! To naprawdę sprawa życia i śmierci! - apeluje nasz czytelnik, kierowca auta i roweru. Opisał nam swoje ostatnie przygody na Ursynowie.
Chciałbym zwrócić uwagę na pieszych, którzy narażają się na niebezpieczeństwo potrącenia. Podczas jazdy po Ursynowie - samochodem czy rowerem - zauważam, że wielu aż prosi się o coś przykrego. A wystarczyłoby ubrać się bardziej kolorowo.
Dni wciąż są bardzo krótkie i bardzo szybko robi się szarówka. Już po godz. 15 zapada zmrok, a przy gorszej pogodzie widoczność jest słaba przez cały dzień. To ma swoje konsekwencje dla zdrowia i życia oraz spokojnego sumienia każdego z nas! Doświadczyłem tego sam niedawno na Ursynowie.
Było grubo po godz. 16. Jadę rowerem ścieżką rowerową wzdłuż alei KEN. Mijam Belgradzką, kontynuuję podróż w stronę Kabat. Nagle, zza parkingu położonego po lewej stronie, od strony osiedla wbiega na ścieżkę - prawdopodobnie spiesząc się na przystanek autobusowy - kobieta. To znaczy, zauważyłbym ją, gdyby była ubrana w coś jaśniejszego. Jakaś czarna, ledwo widoczna postać po prostu wtargnęła na ścieżkę, niemal prosto pod koła!
Musiałem ostro "dać po hamulcach" i całe szczęście, że mam dobre i sprawne, bo nie wiem, jak to spotkanie by się zakończyło... Kobieta była nieszczególnie przestraszona, jakby nie zdawała sobie sprawy z tego, że droga dla rowerów to też rodzaj jezdni i trzeba uważać, gdy się chce na nią wejść (w tym przypadku wtargnąć).
Również zmrok. Okropna, deszczowa pogoda, jak nie styczeń. Jadę ul. Stryjeńskich. Bardzo powoli. I nagle na wysokości osiedla Kazury ktoś przebiega przez jezdnię. Wyskakuje z trawnika, myśląc, że wszystko jest w porządku. Do najbliższego przejścia najwyraźniej było za daleko... I znów. Ostre hamowanie. Bo prawie niewidoczna czarna postać wtargnęła na jezdnię w miejscu do tego niedostosowanym. Skończyło się na mojej złości, bo "czarny" koleżka nie przejął się swoim wyczynem. Może nawet był zadowolony, że szybko udało mu się przemknąć na drugą stronę ruchliwej ulicy!
Piszę o tym, by za pośrednictwem Haloursynow.pl zaapelować do pieszych z Ursynowa - jako kierowca samochodu i roweru - bądźcie ostrożniejsi, ubierajcie się bardziej kolorowo, jaśniej, albo miejcie chociaż odblask lub jeden element odzieży jaśniejszy od innego. Jesienią i zimą, zwłaszcza w taką pogodę, jaką mamy obecnie - z deszczem, mgłą, szarówką oraz krótkimi dniami - NAPRAWDĘ jest to sprawa życia i śmierci!
Piesi wychodzą na ulicę czy drogę rowerową tak, jakby byli chodzącą świecącą lampą widoczną dla kierowców z kilometra. A tak niestety nie jest. Gdy brakuje roztropności i uwagi, to niech chociaż kolor pomoże. Ja wiem, że czarny nigdy nie wychodzi z mody, to klasyk, ale ubierajmy się - nie tylko dla poprawy nastroju - w coś w żywszych, może odblaskowych, kolorach!
Czytelnik (imię i nazwisko do wiadomości redakcji)
******************************************
Zamieszczony tekst jest osobistą opinią autora. Śródtytuły pochodzą od redakcji. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za powyższe stwierdzenia. W dziale "Opinie" lub "List czytelnika" publikujemy stanowiska mieszkańców i instytucji, które wnoszą cenne uwagi do debaty na dany temat. Zachęcamy do komentowania i nadsyłania własnych opinii: [email protected].
E-dziennik od państwa. Ministerstwo już pracuje
Za komuny zwykły człowiek miał lepiej. Panstwo budowalo mieszkania, dostawało sie z przydziału, była pewna praca do emerytury dzieki temu ludzie nie bali decydowac sie na dzieci, ceny były stabilne i niskie. Dzis panstwo nic nie buduje, najtansze mieszkanie za pol miliona, zero pewnosci pracy w kazdej chwili moga cie zastapic AI lub innym hindusem, inflacja szaleje i wszystko drozeje tylko i socjal media ziejące propagandą. Dzis tylko bogaci mają dobrze.
Wiesława
00:17, 2026-04-19
Sąsiedzi kontra śmieci. Wielkie sprzątanie na Ursynowie
Narzekacie ze polska jest zasmiecona to przyjedzcie do irlandii, zobaczycie jak wygląda zasmiecony kraj, tu nikt smieci nie sprząta.....
polka w irlandii
00:16, 2026-04-19
Lawina aut przejeżdża przez Ursynów. Są najnowsze dane
Za komuny zwykły człowiek miał lepiej. Panstwo budowalo mieszkania, dostawało sie z przydziału, była pewna praca do emerytury dzieki temu ludzie nie bali decydowac sie na dzieci, ceny były stabilne i niskie. Dzis panstwo nic nie buduje, najtansze mieszkanie za pol miliona, zero pewnosci pracy w kazdej chwili moga cie zastapic AI lub innym hindusem, inflacja szaleje i wszystko drozeje tylko i socjal media ziejące propagandą. Dzis tylko bogaci mają dobrze.
Wiesława
00:14, 2026-04-19
Co się (nie) dzieje na Wilczym Dole? Inwestycja stanęła
Śmierdziała wam komuna, zachciało się tłuszczy kapitalizmu? to teraz żryjcie pełną gębą i płaćcie. za komuny było lepiej i sprawiedliwiej.
asia
00:13, 2026-04-19
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
17 24
Jeśli ktoś ma kłopoty ze wzrokiem, to nie powinien prowadzić. Zarówno rowerzysta, jak i samochodziarz mają obowiązek dopasować styl jazdy do warunków. Jest ciemno, zwolnij, a nie apeluj do ludzi, żeby ubierali się w odblaski. Jak ktoś jest za stary, żeby prowadzić pojazd, niech jedzie autobusem, a nie pisze głupoty o „wtargnięciu” pieszych.
16 8
Ty jestes taki sam z siebie czy ktos ci za to placi? A pod autobus slepa fujaro myslisz, ze nie wpadniesz? Zreszta co tam z toba bedzie, to olac. Ale przez takiego fujare inny pieszy zamiast myslec to sie bedzie pchal przez jezdnie pod jadacy pojazd, wiec wypad.
6 2
@dhcdyde - a potem ksiądz/pop/pastor/imam na twoim pogrzebie będzie lamentował: dzisiaj żegnamy człowieka bez winy. Człowieka, którego przejechał stary niedowidzący dziadek, który nie dopasował prędkości do umiejętności i warunków. Żegnamy człowieka, który miał rację/zielone/pierwszeństwo, a zły dziadek za kierownicą go zabił, bo go nie widział.
Pozostałe komentarze
13 9
Słuszny apel. A na przebiegających przez jezdnię w niedozwolonych miejscach niestety nie ma sposobu - niektórym zawsze będzie za daleko do przejścia. Ostatnio widziałem na Ursynowie panią, która przebiegła przez ulicę dokładnie pomiędzy dwoma przejściami dla pieszych - do każdego miała kilkadziesiąt metrów...
16 4
Pan Czytelnik zapomniał wspomnieć o również ubranych w ciemne ciuchy rowerzystach poruszających się bez żadnego oświetlenia po ulicach, DDR i niestety po chodnikach (także po zmroku).
15 5
Ten apel powinien być skierowany także do rowerzystów. Ubrani na czarno, rower beż oświetlenia to norma.
2 0
Rower bez oświetlenia jest niezgodny z przepisami zdaje się. Serio, ludzie, mrygadła nie są drogie...
15 7
Jestem kierowcą i nie domagam się, by piesi się kolorowo ubierali. Proszę sobie wyobrazić, że kierowca wyposażony jest w rozum i oczy, których można używać, by unikać wyrządzenia innym krzywdy. W mieście, w tych nielicznych miejscach, gdzie jest tak ciemno, że nie widać tego, co się dzieje na drodze i przy niej, jeżdżę wolno, a przy nieoświetlonych pasach zdarza mi się zatrzymać, by sprawdzić, czy nikt nie nadchodzi. Podobnie postępuję tam, gdzie - często za sprawą kierowców parkujących zbyt blisko pasów - nie widać pieszych, np. na Belgradzkiej między Lanciego a Rosoła. To, że maksymalna prędkość wynosi 50 km/h nie oznacza, że nie wolno jeździć wolniej.
13 7
Pełna zgoda! I piszę to jako pieszy, rowerzysta i kierowca. Przy okazji: zmorą też są wieczorny rowerzyści bez oświetlenia. Hitem - rodzic wiozący dziecko, oczywiście bez oświetlenia. Teraz gdy na oświetleniu ulicznym trochę się jednak oszczędza, tacy rowerzyści są czasem naprawdę mało widoczni. Czy nie stać was na lampkę led za pare złotych? To jeździcie tylko w dzień. Co się musi stać by do was dotarło? Zreszta chyba poruszanie się bez oświetlenia jest karane - policja mogłaby się tym zdecydowanie zająć. Chodzi o bezpieczeństwo przede wszystkim pozostałych użytkowników dróg itp.
16 24
Do Pana Czytelnika. Będę się ubierał tak, jak mi się podoba, a podoba mi się właśnie na czarno. Jeszcze nigdy nie spowodowałem sytuacji zagrożenia, a tym bardziej wypadku. Wystarczy odrobina wyobraźni i nieważne będzie, jak kto jest ubrany. Jak Pan Czytelnik chce, to niech się ubiera na kolorowo.
17 12
Oczywiscie. I do grobu tez trafisz w czarnym gajerze. Ale za to jako bedziesz dumny z siebie.
5 13
~Nick, nie twój interes, hejterze.
7 2
@Nick - nie drażnij pauli, nie ma sensu. Jeśli chce, niech ubiera się na czarno, nie można jej tego zabraniać. Wiesz, że nie trafisz rozsądkiem do nastolatki w okresie buntu. W tym przypadku nastoletni bunt przyszedł nieco później, ale objawia się tak samo. Trzeba przeczekać.
15 12
Piesi dostali "wolną" rękę, jeżeli chodzi o pierwszeństwo na przejściu. Poczuli się wolni i zwolnieni z jakiejkolwiek odpowiedzialności. Dobrze, że autor jeździ uważnie i liczy się z ryzykiem potrącenia nierozważnego pieszego. Tylko ilu kierowców oraz rowerzystów tak jeździ oraz dba o widoczność na drodze (o przestrzeganiu zasad nie wspomnę)? Warunki są beznadziejne, a niestety rzadko widuję dobrze oświetlonych użytkowników.
OC dla wszystkich użytkowników dróg oraz karty rowerowe obowiązkowo!
2 0
To może też OC dla pieszych ...?
Czytałeś sam swój wpis?
Chyba nie.
Żadne OC nie zastąpi dyscypliny pieszych.
13 19
po co takie durne wywody publikujecie?
16 14
Jesli o ciebie chodzi, to po jajco
13 3
Ten artykuł jest o nieprawidłowym przekraczaniu jezdni/drogi dla rowerów przez pieszych. Którzy wtargnęli powodując niebezpieczną sytuację na drodze. Żadna wyobraźnia nie pomoże, gdy w środku nocy na Dereniowej wypada ci przed maskę zza rosnącego przy ulicy drzewa biegacz ubrany cały na czarno, łącznie z tym, że na głowie ma kominiarkę. Uwagi o słabym wzroku kierowcy, znalezieniu prawa jazdy w chipsach czy spowolnionej reakcji można sobie również darować dla takich przypadków. Pieszych też obowiązują zasady poruszenia się po drogach publicznych wynikające z PORD i ONI MAJĄ JE ZNAĆ. I się do nich stosować.
6 13
Tak dla ścisłości. W którym miejscu na Stryjeńskich, na wysokości osiedla Kazury jest możliwość szybkiego wtargnięcia na jezdnię? Bo o ile pamiętam, tam są barierki, a na dodatek łańcuchy, uniemożliwiające szybkie wejście na jezdnię. Ktoś, kto to pisał, nieco mija się z prawdą. No chyba, że to bajka od redakcji...
9 5
"no chyba, że to bajka od redakcji" - a ty, paula, nadal jesteś buntowniczką i zwolenniczką teorii spiskowych? Nadal jesteś niemiła dla forumowiczów? Ech. Wiesz, że ziemia jednak nie jest płaska? Bo gdyby była, koty by już dawno wszystko pozrzucały z jej krawędzi (zrozumiesz jeśli masz kota). Chill.
2 11
~ jako, wynoś się z portalu, parszywy trollu! I nie nazywaj mnie kobietą, bo nią nie jestem. Jeszcze jeden taki wpis i zawiadamiam prokuraturę, bo mnie obrażasz.
4 2
Droga paulo, agresja i wyzwiska nie są dobrą odpowiedzią na problemy, z którymi się borykasz. Dawniej ci już pisałem także, że forum HU nie jest najlepszym miejscem na dyskusję o tożsamości płciowej. Jest wielu specjalistów, którzy pomagają w tych kwestiach. No chyba, że potrzebujesz się po prostu wygadać. A co do prokuratury... weź głęboki oddech, albo dwa i zastanów się, czy prokuratura to najlepsze miejsce do wniesienia sprawy cywilnej o obrażanie :-)))) A jeśli nie masz o tym zielonego pojęcia to po prostu doczytaj w internetach. I pamiętaj - ja jestem po twojej stronie, choć wszystkich wokół niepotrzebnie obrażasz.
11 3
Nic nowego, artykuł o konsekwencjach nieprzestrzegania przepisów, o rezygnacji ze zdrowego rozsądku i o ślepej wierze w moc przepisów. A potem spotyka się na nieoświetlonej drodze, w czasie deszczu młodych ludzi w kapturze ze słuchawkami na uszach, z telefonem w ręku, w ciemnym ubraniu bez żadnego odblasku, idących nieprawidłowo prawą stroną drogi. A potem płacz, że ktoś kogoś nie zauważył.
8 0
Selekcja naturalna Boom. Jak to było na filmie: "life will always find the way". Oszukujemy naturę jak tylko się da by chronić nawet najsłabsze jednostki, więc natura słabych eliminuje jak tylko może. A dobrze wiesz, że w tym konflikcie to natura ma rację, bo postępuje tak od dziesiątku milionów lat i to się sprawdza. Eliminacja słabych jednostek.
4 0
Jako, ale to kierowca będzie miał traumę do końca życia. Nic nie zastąpi edukacji. A ta edukacja jest banalnie prosta - jak jedziesz autem z dzieciakiem to pokaż mu co widać z wnętrza auta w trudnych warunkach. Ja mam wrażenie, że część ludzi to chyba wierzy w reinkarnację.
3 2
@Boom - nie w reinkarnację, tylko w to, że mają po 9 żyć, jak w grze. I nawet się na kapną, że po pierwszym dzwonie, ktoś im na stałe wyjął wtyczkę.
16 5
Do wszystkich poniżej, którzy uważają, że mają prawo chodzić ubrani na czarno: oczywiście, że macie takie prawo i nikt wam go nie zabiera. ALE. Gdy wychodzicie z domu, zamykacie za sobą drzwi na klucz? Dlaczego? Przecież nie wolno kraść! Rozsądek? Gdy wchodzicie na przejście dla pieszych, rozglądacie się na boki? Dlaczego? Przecież macie pierwszeństwo! Rozsądek? Więc mam do was prośbę - gdy ubieracie się na czarno pamiętajcie, że stajecie się po prostu niewidzialni dla kierowców. Wykażcie się rozsądkiem i zanim wejdziecie na jezdnię lub będziecie szli poboczem lub jechali nieoświetlonym rowerem, pamiętajcie, że jesteście po prostu niewidzialni. Co z tego, że mieliście pierwszeństwo, było zielone, mieliście rację, kierowca niedowidział, jechał za szybko, jak to was pochowają w grobie. Ubierając się na czarno wykażcie się podwójnym rozsądkiem, bo stajecie się po prostu niewidzialni. Proszę. Inaczej pozostanie po was napis na grobie: "tu spoczywa ten, który miał pierwszeństwo".
5 1
Patrząc na fragment listu czytelnika "Jadę rowerem ścieżką rowerową wzdłuż alei KEN. Mijam Belgradzką, kontynuuję podróż w stronę Kabat. Nagle, zza parkingu położonego po lewej stronie, od strony osiedla wbiega na ścieżkę - prawdopodobnie spiesząc się na przystanek autobusowy" stwierdzam, że nijak opis ma się do stanu faktycznego w tamtym rejonie. Otóż jadąc drogą dla rowerów wzdłuż al. KEN, po przecięciu ulicy Belgradzkiej i zmierzając w stronę Kabat, po lewej stronie jest aleja KEN, zaś po prawej osiedlowe parkingi wzdłuż bloków przy Żabińskiego. Autorowi listu najwidoczniej pomyliły się strony, albo nie jechał DDR a chodnikiem po drugiej stronie al. KEN. Tam jest parking po lewej stronie.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz