Rodzinnie

Zamknij

Czekali od siódmej rano! Ursynowskie Kwiaty z rekordową frekwencją

Bartek Jabłoński Bartek Jabłoński 13:58, 09.05.2026 Aktualizacja: 13:58, 09.05.2026
Skomentuj Czekali od siódmej rano! Ursynowskie Kwiaty z rekordową frekwencją BJ

Sobotni poranek pod ursynowskim ratuszem upłynął pod znakiem gigantycznej kolejki i... ekologicznego barteru! Tysiące mieszkańców przyniosło tony zużytego sprzętu, by odebrać sadzonki roślin. Najbardziej zdeterminowani ustawili się w ogonku już o godzinie 7!

Oficjalny start zaplanowano na godzinę 11, ale rzeczywistość szybko zweryfikowała te plany. Kolejka chętnych zaczęła formować się na długo przed otwarciem bramek. Ogon ciągnął się od wjazdu na parking przy urzędzie od strony ul. Indiry Gandhi, aż po ul. Wasilkowskiego, zakręcając w stronę Al. KEN. Tłumy na Ursynowskich Kwiatach to norma, ale w tym roku ludzi była rekordowo dużo.

Mieszkańcy przynieśli wszystko: od starych pralek i zmywarek, przez telewizory, aż po miksery i reklamówki pełne baterii. Uważne oko mogło wypatrzyć wśród oddawanych sprzętów prawdziwe artefakty: telefony z logo nieistniejących już operatorów czy sprzęt audio zapomnianych marek z lat 80. XX wieku.

Pomimo długiego oczekiwania nastroje w tłumie były dobre. Ludzie rozmawiali i żartowali, skracając sobie czas. Iskry poleciały jedynie tuż przed otwarciem, gdy na czele kolejki doszło do drobnych spięć. 

Bitwa o pelargonie i hortensje!

Zasada była prosta - w jednych namiotach oddawano sprzęt za kupony, w kolejnych kupony wymieniano na rośliny. Obsługa stoisk przyznaje, że największe emocje budziły pelargonie i hortensje. To one znikały z regałów najszybciej. Wybór był jednak znacznie większy. Na nowych właścicieli czekały lilaki, powojniki, winobluszcze, lawenda, szałwia, kocimiętka, żurawka, stokrotka, fuksja oraz surfinia.

Wielu mieszkańców odchodziło z wózkami wypełnionymi zielenią. Choć obowiązywały limity, Ursynowianie znaleźli na to sposób - na akcję przychodziły całe rodziny. Dzięki temu każdy członek grupy mógł odebrać swój przydział sadzonek.

Mały szkrab zbierał baterie z zabawek przez cały rok, więc uzbierało się ich bardzo dużo. Stąd mamy teraz dużo kwiatów. 90% za baterie, reszta to jakieś 2 czy 3 lampki. Ale większość to było baterie. Łącznie zebrał 160 baterii. Wybrałam czerwoną pelargonię i szałwię lekarską. Na balkonie, w skrzyneczkach będą wisiały

- cieszy się pani Sandra.

Nie tylko Ursynów!

Informacja o akcji przyciągnęła też osoby z sąsiednich dzielnic.

My tu całą brygadą jesteśmy, trzy pokolenia. Każdy zbierał baterie i teraz mamy żniwa. Przyjechaliśmy specjalnie z Mokotowa

- mówi Alicja, prezentując dwie skrzynki pełne kwiatów.

Dla wielu osób była to okazja do gruntownego posprzątania piwnic i szaf. Joanna, która przyszła z mężem, przywiozła czajniki i odkurzacz.

Przyjechaliśmy z mężem koło wpół do dziesiątej. Słyszałam, że pierwsi byli już o siódmej rano.
Co roku jesteśmy na tej akcji. Jesteśmy w „teamie pelargonii”. Organizacja jest w porządku, chociaż mogliby zaczynać już o dziesiątej. Ale jak jest ładna pogoda i doborowe towarzystwo, to nie ma problemu!

- mówi ze śmiechem Joanna.

A co najchętniej oddawali mieszkańcy?

- Wśród oddawanych odpadów w tym roku dominowały miksery, żarówki i baterie - słyszymy od kobiety obsługującej punkt wymiany elektroniki.

Na miejscu, obok wymiany elektroniki, trwała zbiórka odzieży i tekstyliów. Tam kolejka była dużo mniejsza jednak przez brak limitów oddawanej odzieży podstawiony samochód wypełniał się zaskakująco szybko.

Warsztaty i niedosyt gastronomii

Czekanie w kolejce nie było jedyną atrakcją, na jaką mogli liczyć mieszkańcy. Chętni brali udział w warsztatach tworzenia ogrodów w słoiku, co przyciągnęło zarówno dzieci, jak i dorosłych. Dużą popularnością cieszyło się też robienie pająków z kapsli i drutu. Na specjalnym stanowisku eksperci tłumaczyli też, jak pielęgnować i przesadzać nowo zdobyte okazy.

Mimo sukcesu frekwencyjnego, niektórzy narzekali na brak zaplecza gastronomicznego. Przy tak długim czasie oczekiwania jedna budka z napojami to według części mieszkańców zdecydowanie za mało.

Nie przeszkadza mi, że trzeba poczekać, akcja fajna to i ludzi dużo - to zrozumiałe. Brakuje mi za to jakiegoś foodtrucka, bo zaczynam już głodnieć

- śmieje się Kamil.

Poza kuponami przygotowanymi przez ursynowski ratusz, mieszkańcy mogli liczyć jeszcze na dodatkowe bony na rośliny do wykorzystania w Centrum Handlowym Ursynów.

::photoreport{"type":"see-button","item":"6641"}

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%