Cztery „stoły spotkań” stanęły właśnie przy fontannie na placu przed kościołem Wniebowstąpienia Pańskiego. Mieszkańcy od razu zaczęli z nich korzystać. Czy rzeczywiście będą sprzyjały integracji? Czy będą się tu odbywały partyjki brydża i pikniki?
Stoły wraz z ławkami są owocem realizacji kolejnego projektu z budżetu partycypacyjnego. W opisie pomysłu, autorstwa Andrzeja Rogińskiego, czytamy:
Mieszkańcy mogą spotykać się przy stołach na terenie placu publicznego, aby realizować potrzeby spotkań towarzyskich, kulturalnych, obywatelskich, edukacyjnych. Grupy mieszkańców, organizacje pozarządowe, parafia, urząd mogą organizować spotkania, które budować będą więzi lokalne.
Całkowity koszt projektu to 7.570 złotych, a w jego skład wchodzą 4 ławki (mające po 196 cm długości i 67 cm szerokości), wykonane z żeliwa z drewnanymi oparciami i siedziskami oraz 4 stoły o podobnych parametrach. Planowany odstęp między ławkami to 60-80 cm.
Sąsiedzkie stoły
- Widzę, że ludzie przed południem korzystają z ławek i stołów – mówi pani Ela, pracująca w sąsiedztwie nowych ławek. – To fajny pomysł – dodaje.
Pani Kazimiera jest bardziej sceptyczna. – Skoro to stoły spotkań i mają służyć integracji to dlaczego ławki są obok siebie a nie po dwóch stronach stołu? Chodziło chyba, o to, żeby "być razem", a nie patrzeć wspólnie na kościół…
Ciekawe pytanie zadaje mieszkaniec Wiolinowej, który zastanawia się nad tym, czy nie przydałyby się jeszcze jakieś parasole.
- W obecnej wersji można korzystać ze stołów tylko przy takiej umiarkowanej, wiosennej pogodzie, w lecie nie będzie można wysiedzieć na takiej „patelni” – mówi.
Na razie to pierwsze dni funkcjonowania stołów, czas pokaże czy sprawdzą się w obecnej formie czy będzie trzeba poddać je drobnym zmianom. Według założeń projektu za ostateczny kształt zagospodarowania przestrzeni, w tym liczbę oraz wymiary ławek i stołów, materiał z jakiego zostaną wykonane oraz ich rozmieszczenie i sposób montażu do podłoża odpowiada urząd.
Potrącenie pieszej na Dereniowej
PAN/PANI STOPEK! Dlaczego szkoła przy ul. Nugat i ul. Lokajskiego jest w stanie zapewnić dzieciom wsparcie przy przejściu dla pieszych pod postacią dorosłej osoby w okolicach godziny 8 i po lekcjach, a SP 323 nie??? Szczególnie, że ruch jest w dwie strony ulicy? Stać ich jedynie na wrześniowe wsparcie straży miejskiej, która później zawija manatki i kończy akcję! Dzieci mogą się zagapić - są tylko dziećmi. Dorośli - każdy może mieć słabszy dzień. Połączenie tych dwóch daje tragedię. Światła sytuacji nie rozwiążą, na światłach ludzie również giną jeśli nie są uważni. Wystarczy stanąć z boku, żeby zobaczyć że jedno dziecko biegnie bo jest spóźnione, drugie patrzy w telefon, trzecie - jedzie po przejściu na rowerze pojawiając się nagle. Młodsi potrzebują wsparcia i przypomnienia, że jest to miejsce szczególnie niebezpieczne i trzeba uważać. Pierwszeństwo nie zwalnia z obowiązku zatrzymania przed przejściem, nawiązania kontaktu wzrokowego i upewnienia się, że kierowca zwalnia!
Obserwatorka
10:09, 2026-06-02
Kolejny wypadek na przejściu. Ranna kobieta
No a ciapulec pomagał w ratowaniu kobiety?
kurkawodna
09:22, 2026-06-02
Woda popłynęła na Ursynowie. Ruszyły tężnie i fontanny
A może tego w ogóle nie otwierać i już. Warto to było budować, aby działało 3-4 miesiące, a potem w parku patrzeć na kraty??
Ja
09:05, 2026-06-02
Kolejny wypadek na przejściu. Ranna kobieta
Spowalniacze, takie jak przed przejściem w Al. Niepodległości pomiędzy Woronicza i Madalińskiego, skutecznie redukują prędkość.
abc
08:35, 2026-06-02
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz