Pierwsze informacje o planach rozbudowy torów aglomeracyjnych pojawiły się w 2020 roku, kiedy PKP PLK pochwaliło się pracami nad studium wykonalności. W czerwcu 2023 roku odbywały się konsultacje społeczne dotyczące założeń projektu. A potem zapadła... cisza.
Ambitny projekt dobudowy dodatkowej pary torów aglomeracyjnych na linii radomskiej, co pozwoliłoby utworzyć coś w rodzaju naziemnej linii metra łączącej Piaseczno (a także poprzez nowy odcinek Konstancin-Jeziornę) z centrum stolicy, nie może wyjść z fazy przedwstępnej. Wciąż opracowywane jest tzw. studium wykonalności, które da odpowiedź na pytania: gdzie, kiedy i jak poprowadzić nowe tory, co trzeba zbudować, a co wyburzyć, w jaki sposób zorganizować przystanki węzłowe.
Jaki jest aktualny stan prac? Pierwsza rzecz: Przyszłość projektu pozostaje niepewna ze względu na brak zapewnionego finansowania.
Projekt znajduje się na liście rezerwowej KPO, oczekujemy na finansowanie ze strony ministerstwa. Kiedy się pojawi, rozpoczniemy przetarg na dokumentację projektową. W zależności od finansowania inwestycja będzie realizowana w całości lub podzielona na etapy
- mówili na jednym z ostatnich posiedzeń komisji Zielonego Ursynowa w radzie dzielnicy przedstawiciele PKP PLK.
Według szacunków koszt całej inwestycji wynosi około 4,2 mld złotych. Przedstawiciele kolejarzy przyznali wprost, że realizacja z funduszy Krajowego Planu Odbudowy nie ma już szans, gdyż projekty z tego źródła muszą zostać zakończone do połowy 2026 roku. Inwestycja znajduje się natomiast na liście rezerwowej Krajowego Programu Kolejowego.
Marek Chmurski, członek zarządu SKM ds. rozwoju infrastruktury kolejowej, podkreślał, że projekt ma kluczowe znaczenie dla rozwoju transportu aglomeracyjnego w Warszawie.
Linia radomska to korytarz o ogromnym potencjale przewozowym, ale istnieje deficyt przepustowości. Nie ma w tej chwili miejsca na ani jeden dodatkowy pociąg. Istotą projektu jest separacja ruchu dalekobieżnego od aglomeracyjnego
- stwierdził.
Studium wykonalności, nad którym wciąż pracują eksperci z firmy BBF z Poznania, podzielone jest na trzy fazy: odcinki od Warszawy Zachodniej do Służewca, od Służewca do Zalesia Górnego z podfazą budowy linii do Konstancina-Jeziorny i Odolan, oraz trzecią fazę od Zalesia Górnego do Czachówka Południowego.
- To studium wykonalności określa, czy daną inwestycję robić i w jakim standardzie. Z reguły dokumentację zamawia się wtedy, gdy chce się realizować projekt, bo ma ona swoją ważność - wyjaśniał Chmurski ze spółki Szybka Kolej Miejska w Warszawie, która jest najbardziej zainteresowana rozwojem przewozów aglomeracyjnych.
Wstępne koncepcje przewidują zmiany w lokalizacji przystanku Warszawa Okęcie, położonego na wysokości rozbudowujących się osiedli przy ul. Kłobuckiej, gdzie mieszka już kilkanaście tysięcy osób. Dla nich większa liczba pociągów podmiejskich stanowiłaby wygodną alternatywę dla autobusów i transportu prywatnego. Przystanek Okęcie ma zostać jednak przesunięty na północ, co wzbudza emocje wśród mieszkańców Ursynowa.
Przystanek zostanie przesunięty w stronę północną o około 300 metrów, ze skomunikowaniem z ulicą Kłobucką i Bokserską tunelem podziemnym. Planujemy dojście piesze i rowerowe od strony wschodniej. Istniejący peron zostanie zlikwidowany, a sama kładka pozostanie do wykorzystania
- wyjaśnia przedstawiciel BBF Poznań.

powyżej: Przystanek Warszawa Okęcie w planach kolejarzy. Perony mają zostać wybudowane 300 metrów na północ od obecnych. Na obrazku widać je na wysokości nowej drogi zaznaczonej na różowo. Obecna kładka nad stacją (zaznaczona na zielono) ma zostać zachowana.
Nowa stacja miałaby się znajdować na wysokości działki, którą miasto chce sprzedać pod zabudowę mieszkaniową.
- Remont Okęcia zakończył się w 2016 roku, a już planujemy wyburzenie? Czy nie byłoby możliwości wykorzystania istniejącego przystanku? - mówi Paweł Nowocień, radny z Zielonego Ursynowa.
Projektanci odpowiadali, że przystanek w nowej lokalizacji będzie lepiej dostępny, bo dojście od strony osiedli na Kłobuckiej jest bardzo uciążliwe. Dużo emocji wzbudza również kwestia likwidacji przejazdu kolejowego na ulicy Baletowej i budowy alternatywnych rozwiązań komunikacyjnych.
- Obok jest trasa ekspresowa. Tunel w tym miejscu się pod torami nie mieści. Żeby go zrobić, trzeba by wyburzyć wiele domów po wschodniej stronie, a to niedopuszczalne - wyjaśniał Marek Chmurski z SKM.
Projektanci proponują wiadukt drogowy po południowej stronie oraz płytki tunel rowerowo-pieszy. - Przez cztery tory przejazdu być nie może. Przy Karczunkowskiej było prościej, było miejsce, a tutaj jest bardzo ciasno i trzeba by bardzo inwazyjnie wkroczyć w tkankę miejską - dodawał przedstawiciel SKM.

powyżej: plany kolejarzy dotyczące rejonu ulicy Baletowej i stacji PKP Warszawa Dawidy. Samochody mają jeździć nową drogą pod torami na południe od obecnego przejazdu kolejowego (nowe drogi oznaczone różowym kolorem)

powyżej: dzisiejszy stan przejazdu na Baletowej
Mieszkańcy ulicy Baletowej obawiali się o zalewanie posesji po przebudowie. Przedstawiciel BBF zapewnił, że projektanci będą starali się zmieścić w pasie drogowym, a więc nie będzie wchodzenia w posesje mieszkańców.
Innym ważnym elementem planowanej inwestycji jest zupełnie nowy przystanek przy ulicy Poleczki. Według koncepcji stacja ma być zlokalizowana na północ od wiaduktu na Poleczki, z powiązaniem do wiaduktu po stronie północnej, wyposażona w schody i windy.
Ten przystanek ma duży potencjał - powinien się tu wytworzyć pełny węzeł przesiadkowy. Żal nie skorzystać, by na Poleczki nie powstał węzeł przesiadkowy - to ma duży potencjał
- powtarzał Marek Chmurski z SKM.
Projektanci informują też o przeniesieniu do rezerwy planowanego przystanku Krasnowola, który miał być zlokalizowany na północ od drogi ekspresowej S2.
- Ten przystanek miał niski szacowany potencjał pasażerski. Miał najmniej pasażerów w tym momencie, ale może za 10 lat zabudowa się zagęści i będzie można go wykonać - mówi projektant studium wykonalności.
Na pytania o harmonogram dalszych prac, przedstawiciele PKP PLK nie byli w stanie podać konkretnych dat. - Nie wiemy, kiedy wystartujemy, bo tego finansowania jeszcze nie ma - przyznał przedstawiciel PKP PLK.
Według szacunków kolejarzy, samo projektowanie potrwa minimum 2-3 lata, a realizacja inwestycji do końca dekady jest mało prawdopodobna. Przypomnijmy, że pierwsze informacje o planach rozbudowy torów aglomeracyjnych pojawiły się już w 2020 roku.
Rozbudowa torów aglomeracyjnych mogłaby znacząco poprawić komunikację w południowej części aglomeracji warszawskiej. W tej części stolicy oraz w sąsiednich gminach szybko rozbudowują się osiedla mieszkaniowe, a w dalszej przyszłości likwidacja czeka lotnisko Okęcie, co zapewne uwolni kolejne tereny pod zabudowę mieszkaniową. Nowa linia transportu miejskiego byłaby ułatwieniem dla mieszkańców tych terenów, ale wciąż nie wiadomo czy i kiedy powstanie.
Dni Ursynowa 2026. Wiadomo już, kto wystąpi!
I zaś to samo co roku dla ludzi z okolicznych wsi jak Piaseczno czy Konstancin. Łomot, ćpuny, pijaki szczające i *%#)!& pod blokami, darcie ryjów do 02, wymiociny w nocnym N37 i N34 oraz totalny śmietnik z każdej strony. Nieudolność i wywalenie władz miasta poraża, syf jak umcy umcy dla dzianych patusów ostatnio w Wilanowie.
Mieszkaniec
15:51, 2026-05-12
Dni Ursynowa 2026. Wiadomo już, kto wystąpi!
O wiele lepszy line-up niż w ubiegłym roku 👏
Megaaaa
15:22, 2026-05-12
Dyżury wakacyjne w przedszkolach tylko dla wybranych?
A potem płacze i żale o kryzysie demograficznym... Jak ma być dobrze, jak coś tak (imo) podstawowego nie jest zapewnione?
~A
15:15, 2026-05-12
Polanka grillowa na Kabatach. Policja wlepiała mandaty
Grilów sie zachciało nierobom, pogonic to bydło do roboty
Wiktor
13:47, 2026-05-12
9 1
Ograniczanie ruchu samochodów w mieście, buspasy itd. powinny być wdrażane wraz z rozbudową takiej właśnie infrastruktury dojazdowej (kolej miejska). Tymczasem wprowadzono najpierw ograniczenia, bo te wymagały tylko postawienia znaku ‘’buspas’’, ale zapewnienie realnej dla samochodów alternatywy już decydentów przerasta.
0 0
Taka infrastruktura jest w Berlinie. Po co nam?
9 1
aktualnie rządzących wszystko przerasta
6 1
Ci wszyscy ludzie, instytucje i firmy przez 35 lat III RP nie potrafili zrobić parkingów przy stacjach tej linii. Auta stoją po osie w błocie na przyległych polach i drogach gruntowych. To banda organizacyjnych eunuchów. Potrafią tylko bajać o wielkich planach, których nigdy nie będą w stanie zrealizować.
2 0
Piaseczno siedzi i czeka, aż Ursynów zbuduje kolej naziemną? No i oczywiście pokryje rachunki;)
2 2
Metro to trzeba przedłużyć normalne - do Kierszku i tam zrobić duży P&R przy nowej 721...
0 0
Super pomysł, napisz nam pod jakim numerem mieszkasz, żeby przypadkiem projektant wejścia zbyt daleko twojego domku nie zrobił. Nie chcielibyśmy jakiejś niedogodności dla ciebie.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz