Pierwsza potańcówka tej jesieni nie miała sprzyjających warunków atmosferycznych, ale udała się znakomicie. Po raz pierwszy dzielnicowa impreza zawitała do Sadku Natolińskiego, który okazał się świętnym miejscem na sąsiedzkie spotkania.
Co tu dużo kryć - pogoda nie dopisała, choć było znacznie lepiej niż na ostatniej potańcówce, w Parku Jana Pawła II, gdy mocno padało. Sobotnia potańcówka w Sadku Natolińskim zgromadziła kilkudziesięciu najzagorzalszych fanów tej imprezy. Jak zwykle świetnej zabawie na parkiecie towarzyszyła nauka kroków tanecznych w wykonaniu profesjonalistów. Można było też zjeść coś z grilla i uraczyć się zimnymi napojami.
A już za tydzień, 9 września od 17:00 kolejna potańcówka - tym razem dzielnicowy parkiet pojawi się na parkingu przed nowym domem kultury na ul. Kajakowej.
I uwaga - niespodzianka! Urząd dzielnicy widząc, że letnie potańcówki cieszyły się ogromną frekwencją przedłuża tegoroczny cykl tych imprez. We wrześniu odbędą się dwie dodatkowe - 16.09 w Parku Jana Pawła II przy fontannie (powtórka imprezy sierpniowej, którą zakłóciła ulewa) a na zakończenie sezonu plenerowego - 23.09 - przy Jeziorze Zgorzała.
ZOBACZ ZDJĘCIA Z POTAŃCÓWKI W SADKU NATOLIŃSKIM:
Ursynowski skarb sakralny. Przez lata wzbudzał emocje!
Kontrowersje interpretacje itp itd Po prostu kicz zrobiony za tanie pieniadze czesto budzacy oburzenie i wysmiewany a juz zlozenie Jezusa do trumny moze tylko swiadczyc ze ten jakis Masluszczak nie byl raczyl zapoznac sie z przekazami religi chrzesacijanskiej Wstyd!
hbn
16:18, 2026-04-11
Ursynów z nową linią autobusową. Wszystko przez remonty
No cóż... Szkoda, że linia powstaje tylko przez remonty. Na Ursynowie brakuje linii autobusowych. Metro to nie wszystko.
Paulo
16:10, 2026-04-11
Nowe buspasy w Warszawie. Ruszyła petycja
To Trzaskowski mówi, że jak samochody stoją w korku a obok nich przejdzie co jakiś czas autobus to powietrze będzie czyste.
Wck
14:36, 2026-04-11
Radny z Ursynowa w centrum „fortepianowej afery”
Przedwojenny fortepian za 2-4 tys.? Chyba ten kto to gada nie zna wartości przedwojennych mebli. Prawdopodobnie klawisze z kości słoniowej. Ja też miałam przedwojenne pianino po babci ale ze względu na te klawisze nie chciałam sprzedawać ( kupiec był ) bo by mnie CITES ścigał. Wolałam oddać na działkę i w zimnej chałupie niszczeje od 20 ponad lat. Jest przysłowie "lepiej z mądrym zgubić niż z *%#)!& znaleźć" Tym *%#)!& są przepisy, które stosuje państwo w stosunku do osób , które chcąc pozbyć się ruchomości rodzinnych np. instrumentu klawiszowego z kości słoniowej, traktowani są jak handlarze.
a
13:25, 2026-04-11
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz