Zamknij

Dodaj komentarz

"Kotoludzie" w Ursynotece

Klaudia Ziółkowska 14:39, 17.02.2014
Skomentuj KZ KZ

Dlaczego psy gonią koty? Jakie koty żyją w Polsce? Jak się nimi opiekować? Odpowiedź na te pytania mogły dziś uzyskać dzieci podczas warsztatów plastyczno-literackich organizowanych przez Ursynotekę.

Ursynoteka w ramach akcji "Zima w mieście" przygotowała dla dzieci w wieku 5-8 lat warsztaty plastyczno-literackie "Światowy Dzień Kota". Sala niemal po brzegi zapełniła się najmłodszymi miłośnikami kotów. Dzieciaki mogły się dowiedzieć w jaki sposób mogą się zaopiekować porzuconym dachowcem, jakie rasy żyją w Polsce, a także opowiedzieć o swoich zwierzątkach oraz stworzyć ich podobiznę z origami. 

- Co roku staramy się przygotować zajęcia tematyczne. W tym roku Dzień Kota wypadł w ferie, więc to była świetna okazja, aby zorganizować takie warsztaty. Bardzo szybko zamknęłyśmy listę. Na dzisiejsze zajęcia przyszły wszystkie zapisane osoby.

- Zajęcia zaczęliśmy od zapoznania dzieciaków z informacjami o Światowym Dniu Kota. Mówiłyśmy od kiedy obchodzimy to święto w Polsce, jakie rasy kotów żyją w kraju, jak się nimi opiekować. Później dzieciaki opowiadały o swoich zwierzakach. Wymienialiśmy śmieszne imiona takie jak "Pan Wąsik", "Spinacz", "Kłaczek", "Zimens" czy "Laluś"- mówi Stella Trych, organizatorka warsztatów. Później wspólnie czytaliśmy książkę "O kocie który merdał ogonkiem".

Dzieci były bardzo zadowolone z warsztatów:

- Pani czytała nam bajkę o kocie, który przebrał się za psa - mówi Weronika, uczestniczka warsztatów. Książka mi się podobała, kończyła się morałem, że tak naprawdę nie wiemy, dlaczego psy nie lubią kotów. Ja mam dwa koty i psa, a to częściej pies ucieka przed kotkami.

Kolejnym zadaniem dzieciaków było przygotowanie prac plastycznych. Tworzyły "Laurki dla kotów". Organizatorka krok po kroku pokazywała maluchom jak stworzyć kota z origami. Dzieci, którym ta forma plastyczna nie przypadła do gustu, rysowały kota kredkami. 

Zajęcia skończyły się pamiątkowym zdjęciem, na którym dzieciaki zaprezentowały swoje prace.

- Proszę Pani! Jesteśmy "kotoludźmi"! - zauważył jeden z chłopców.

(Klaudia Ziółkowska)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Jak uratować dworek na Krasnowolskiej?

Ta zabytkowa willa znajduje się w rękach prywatnych i to kwestia właściciela ile będzie chciał zainwestować pieniędzy a nie podatników. Wypowiadacie się Panowie tak jakbyście znali się na temacie, a tymczasem to nawet nie macie pojęcia o czym mówicie. Obecny "konserwator" to Stołeczny Konserwator Zabytków i zapewniam, że nie jest "starym dziadem" , willa nie kosztowała milionów bo była chwile temu wystawiona na sprzedaż. Zalecenia konserwatorskie są bo jest to nasze dziedzictwo, i odsyłam Panów do zgłębienia sobie czym jest ono i dlaczego chronimy takie obiekty.

konserwa

23:47, 2025-11-28

Park nad POW. Nowa część oficjalnie otwarta!

Zdecydujcie się czy otworzyli część między Lanciego a Rosoła czy między Rosoła a Nowoursynowską, bo raz tak raz tak piszecie

Anonim

23:24, 2025-11-28

Deweloper wykłada karty na stół. Co powstanie po Tesco?

Poziom paniki u kabackich emerytów sięgnął zenitu XD Dla mnie poprzednio oddana część jest naprawdę spoko i ta też wygląda dobrze. O wiele gorzej prezentują się te getta pogrodzone płotami. Za TESCO z całą pewnością nie będę tęsknił.

Eko

22:56, 2025-11-28

Deweloper wykłada karty na stół. Co powstanie po Tesco?

do Galla Anonima, Pana luba Pani, jak się kupuje mieszkania po więcej niż 25 tys metr kwadratowy, to nie jeżdżi się autobusem po zakupy, nie czeka na przystanku, nie dźwiga się ciężkich siat do autobusu i nie jeździ samochodem, nie traci się czasu, płaci się za miejsce i kupuje mieszkania za wyższą cenę tu na Kabatach, a nie gdzie indziej, proszę nie wysłać nas do innych sklepów, co trzeba dojść do przystanku lub jechać samochodem, tu się mieszka i powinien być większy sklep, żeby zrobić zakupy, metro dojeżdża do bloków ( mieszkań) a żeby sklepu większego spożywczego nie było, gorzej niż na wsi, Pan Pani bo nie jesteśmy na Ty jak zostało napisane, proszę nie wnerwiać mieszkańców Kabat przy metrze Kabaty, żeby wiedzieli, że nie będzie większego sklepu spożywczego to by nie kupili tych klitek, co za taką jedną, można wybudować dom i jest jeszcze działka, ma być sklep bo nie ma życia,

Mieszkanka Kabat

21:31, 2025-11-28

0%