Amelia to delikatna i niezwykle pogodna 7-latka, której uśmiech potrafi rozjaśnić najbardziej pochmurny dzień. W przedszkolu przylgnęło do niej określenie "bufor", ponieważ swoją obecnością wyciszała rówieśników, wprowadzając harmonię i spokój. Dziewczynka uwielbia zwierzęta, w szczególności koty, a jej wielkim marzeniem jest praca w charakterze weterynarza lub lekarza.
Przed diagnozą siedmiolatka była bardzo aktywna – uwielbiała pływać, tańczyć, jeździć na rolkach i ćwiczyć gimnastykę. Wiele radości sprawiał jej również czas spędzany na działce, blisko natury. Dziewczynka ma też duży talent artystyczny, a poprzez rysunki i dobór kolorów chętnie wyraża swoją wrodzoną wrażliwość.
Teraz to mała pacjentka pilnie potrzebuje pomocy medyków i wsparcia ludzi dobrej woli. Dziecko przebywa obecnie na oddziale pediatrii, hematologii i onkologii w Szpitalu Klinicznym przy ulicy Żwirki i Wigury. Zmagania z białaczką wymagają częstych przetoczeń krwi, stąd gorący apel o pełną mobilizację mieszkańców Ursynowa.
To mała dziewczynka o wielkim sercu, która każdego dnia pokazuje, jak wiele siły może kryć się w tak drobnej osobie. Pomóżmy naszej sąsiadce wrócić do świata beztroskiego dzieciństwa.
- apelują sąsiedzi zaangażowani w nagłośnienie historii 7-latki.
Doskonała okazja do wsparcia leczenia Amelii Andrych nadarzy się już w najbliższą sobotę, 28 marca. W sali 136 Urzędu Dzielnicy Ursynów przy al. KEN 61 w godzinach od 9:00 do 14:00 odbędzie się stacjonarna zbiórka w ramach akcji "Krewki Ursynów". Oddając krew tego dnia, można zgłosić chęć zadedykowania jej małej mieszkance dzielnicy, dokładając tym samym swoją cegiełkę do ratowania jej życia.
Cicha wojna o parkowanie przy Polinezyjskiej
Totalny brak miejsc parkingowych to jest decyzja władz miasta. Wystarczy przyjrzeć sie planowanej inwestycji KEN/I.Gandhi i Cynamonowa/i.Gandhi, gdzie powstanie sześć budynków i ani jednego miejsca postojowego wokół. Dla kawalerek również nie przewidziano miejsca postojowego w garażu pod budynkami. Ciekawe gdzie zaparkują osoby, które przyjadą do mieszkańców albo dostawcy do lokali użytkowych. Dla władz miasta liczy się tylko deweloper. Nie dziwię się mieszkańcom ul. Polinezyjskiej że są wkurzeni tak samo jak mieszkańcy Kulczyńskiego, Polaka czy Szolc-Rogozińskiego. Gdzie są wybrani radni, czyżby byli bezradni. ???
EWA
19:24, 2026-04-19
Syreny zawyją w całej Warszawie. Ważna rocznica
Polacy w obecnej postaci to naród konkretnie uwalonych psychicznie ludzi co widać w komentarzach powyżej.
DoktorNo
18:22, 2026-04-19
Bezdomność młodych w Warszawie rośnie
zawsze mogą wrócić na staree śmieci, na prowincje - lublin, puławy, etc...
Warszawiak
17:11, 2026-04-19
Syreny zawyją w całej Warszawie. Ważna rocznica
Szkoda nawet prądu na przypominanie o syjonistycznej awanturze na dzisiejszym Muranowie.
Konrad
14:23, 2026-04-19
1 0
Jeżeli dziewczynka potrzebuje krwi, to musi istnieć zgodność krwi miedzy krwiodawcą a kreiobiorcą. To jak, wszyscy mają zgodność krwi?
1 0
Tak właśnie działają te wszystkie zbiórki, samej dziewczynce nie bardzo to pomoże, bo stan krwi (można sprawdzić na stronie rckik) i tak się zgadza i jest krew dla potrzebujących.
Z jednej strony miło widzieć tylu chętnych do oddania krwi (aktualnie siedzę w kolejce do lekarza), ale wielu jest źle przygotowanych lub zwyczajnie niezdolnych do oddania.
Tak czy siak jeśli oddajemy krew i oddamy ją zwyczajnie czy z polecenia dla konkretnej osoby to w zasadzie nic to nie zmienia. Krew zebrana podczas zbiórki nie będzie leżała i czekała tylko dla niej.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz