Wiceminister Tomasz Lewandowski z Ministerstwa Rozwoju i Technologii jest nieformalnym "ministrem budownictwa" w rządzie Koalicji 15 października. Resort planuje dużo zmian w spółdzielniach mieszkaniowych, ustawę przyspieszającą regulację gruntów, której nie udało się wprowadzić w poprzedniej kadencji Sejmu, oraz tzw. ustawę podażową, a więc o sposobach na rozruszanie budownictwa społecznego - czyli budowanie mieszkań z przystępnym czynszem.
W środę Lewandowski, na zaproszenie ursynowskiej Lewicy (minister został rekomendowany przez to ugrupowanie), spotkał się w Domu Kultury "Stokłosy" z mieszkańcami i przedstawicielami spółdzielni mieszkaniowych.
Sala była pełna mieszkańców zaangażowanych w spółdzielczość. Widać było członków rad nadzorczych, aktywnych mieszkańców oraz członków zarządu spółdzielni Imielin czy Wyżyny. Jednym z głównych tematów spotkania była zapowiedź ograniczenia możliwości udzielania pełnomocnictw do reprezentowania spółdzielców na walnych zgromadzeniach. Minister Lewandowski argumentował:
Chcemy wrócić do idei spółdzielczości, w której spółdzielca idzie na spotkanie walnego, zapoznaje się ze sprawozdaniem, bierze udział w dyskusji, wyraża swoje krytyczne głosy i w oparciu o efekty tej dyskusji podejmuje decyzję w zakresie głosowania
Propozycja ministerstwa zakłada, że pełnomocnikiem będzie mogła być osoba bliska lub profesjonalny pełnomocnik (adwokat, radca prawny). Pełnomocnictwo trzeba będzie złożyć na 7 dni przed walnym zgromadzeniem.
Zapowiedź spotkała się jednak z krytyką części mieszkańców.
Zabieranie nam możliwości ustanowienia pełnomocnika i ograniczanie tego tylko do osoby bliskiej sprowadza się do totalnego absurdu. Uważam, że powinniśmy mieć pełne prawo do tego, żeby sąsiad mógł nas zastąpić. To on najlepiej wie, co się dzieje w spółdzielni
- mówiła Hanna Wróbel, społeczniczka z Wyżyn.
Minister zapewnił, że propozycje nie są jeszcze ostateczne i ministerstwo jest otwarte na dalsze konsultacje w tej sprawie.

Gość z Lewicy zapowiadał również pakiet demokratyzacji spółdzielni. Odpowiadał na liczne żale, uwagi i pytania mieszkańców. Ludzie skarżyli się na odmawianie udostępniania dokumentów w spółdzielniach, szykanowanie członków rad nadzorczych, którzy wykrywają nieprawidłowości, bierność i niekompetencję, a nawet "układy" w spółdzielczych związkach rewizyjnych, które są powołane do kontroli spółdzielni.
Niektórzy spółdzielcy chcą pełnej jawności wynagrodzeń we władzach spółdzielni oraz wybierania członków zarządu przez wszystkich spółdzielców na walnym, tak jak wybieramy prezydenta kraju czy miasta. Lewandowski podchodzi do tego pomysłu z ostrożnością.
Boję się sytuacji, w której będziemy mieli do czynienia z takimi rocznymi zarządami, ludźmi, którzy świetnie przeprowadzili kampanię, ale w życiu niczym nie zarządzali i będziemy mieli problemy takich sytuacji. Państwo znacie pewno swojej praktyki dość dużo, ja też, więc będziemy tę dyskusję toczyli na pewno. Natomiast nie ma dzisiaj propozycji ustawowych, nie ma takich propozycji na stole.
- mówił minister.
Wielokrotnie powtarzał rozemocjonowanym mieszkańcom, że zmiany w spółdzielniach na pewno są konieczne, ale "trzeba bardzo uważać, by nie wylać dziecka z kąpielą".
Drugim kluczowym tematem była zapowiedź kompleksowej regulacji stanu prawnego gruntów pod budynkami spółdzielczymi. Wiele spółdzielni na Ursynowie - m.in. Imielin czy Stokłosy - wciąż nie mogą się doczekać przekształcenia umów dzierżawy gruntów od miasta w użytkowanie wieczyste, a następnie własność. Uniemożliwia to spółdzielcom uzyskanie pełnej własności mieszkania.
Minister Lewandowski zapowiedział, że w myśl szykowanej ustawy regulacyjnej sprawy ulegną znacznemu przyspieszeniu.
Spółdzielnie będą miały roszczenie o ustanowienie prawa użytkowania wieczystego. Będzie też rozszerzenie katalogu przesłanek odmowy uwzględniających wnioski zwrotowe odnoszące się do nieruchomości zabudowanych budynkami spółdzielczymi
- mówił wiceminister.
Sugerował też - w odpowiedzi na pomysł z sali - powrót do uznania spółdzielczości mieszkaniowej za "cel publiczny", co wykluczy grunty z blokami spółdzielczymi z długoletnich spraw roszczeniowych.
Mieszkańcy w swoich wypowiedziach mówili, że trzeba iść jeszcze dalej.
Należałoby wprowadzić ustawowy zakaz blokowania procesu regulacji przez roszczenia oraz zakaz zaspokojenia roszczenia w naturze gruntem w granicach miasta. Należy rozdzielić regulację od roszczeń całkowicie
- stwierdził Aleksander Miszczenko, spółdzielca z Imielina.
Minister zapewnił, że celem jest zamknięcie tematu w perspektywie miesięcy, nie lat. Zapowiedział też, że projekt odpowiedniej ustawy zostanie wkrótce skierowany do formalnych konsultacji.
Wiceminister podkreślił, że celem rządu jest przywrócenie spółdzielniom mieszkaniowym ważnej roli na rynku mieszkaniowym. Mówił o stworzeniu dobrego "brandu" spółdzielniom. Zapowiedział uruchomienie nowych programów finansowania, w ramach których spółdzielnie będą mogły otrzymać do 20% bezzwrotnej dotacji na budowę mieszkań oraz niskooprocentowany kredyt na 50 lat (ok. 1 proc. rocznie). Spółdzielnie będą mogły pobrać od członka do 10 proc. wkładu.
- To ma zapewnić właśnie niskie dostępne czynsze - mówił. - Zapisy tej ustawy przewidują też, że spółdzielnie będą miały dostęp do gruntów spółek Skarbu Państwa, KOPR-u, czyli Krajowego Ośrodka Wspierania Rolnictwa - powiedział Lewandowski.
Najpierw rząd chce jednak zdemokratyzować i wprowadzić przejrzystość w spółdzielniach, by zarządzanie dużymi środkami od państwa na realizację programu mieszkaniowego nie kończyło się aferami.

W najbliższych tygodniach projekt tzw. "małej nowelizacji" prawa spółdzielczego zostanie skierowany do formalnych konsultacji. Natomiast projekt ustawy regulującej kwestie gruntowe ma trafić do wykazu prac rządu jeszcze w marcu. W kolejnych miesiącach ruszą prace nad dużą nowelizacją ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, wprowadzającą demokratyzację i jawność.
To nie pierwsze tego typu zapowiedzi. Spółdzielcy słyszą je od lat od rządzących różnych opcji. Zobaczymy, czy tym razem się uda
- komentowali w kuluarach uczestnicy spotkania.
Groźny incydent przed tunelem POW na Ursynowie!
PSY BILIONY RAZY LIZAŁY,OSPE..RMIŁY,ZARAŻAŁY MŁODYCH LUDZI!BILIONY CIĘŻKICH PRZESTĘPSTW!LUDZIE,BIBLIA,KORAN POPIERALI KARY ŚMIERCI,TORTURY JAK W USA,CHINACH,KOREACH,JAPONI ITD.
BÒM.BĀ ĀTÛ.MŮ
08:54, 2026-02-09
Prohibicja w całej Warszawie? Jest projekt!
Może to i dobrze. Będzie mniej zapijaczonych mord krzyczących pod oknami po nocy. Chcesz się nachlać,to kup wcześniej więcej wódy i nie drzyj mordy pod oknami
pol
08:52, 2026-02-09
Groźny incydent przed tunelem POW na Ursynowie!
Dobrze że się zatrzymali świadomi tego co wiozą i jakie tego mogą być skutki. Mam nadzieję że mandaty raczej były symboliczne w stosunku do zaistniałej sytuacji. Pytanie mam inne i raczej istotne. Gdyby był to atak zielonych ludzików celem usmażenia wielkiej ilości ludzi w tunelu i okolicy. Skoro w artykule napisano że wykroczenie czyli kontynuacja jazdy dalej tą dragą tego typu pojazdem jest nie dozwolona, to jak służby działają że nie powstrzymały kierowców od dalszej jazdy? Rozumiem że nie ma takiego systemu
Korbol
08:51, 2026-02-09
Groźny incydent przed tunelem POW na Ursynowie!
DZIŚ ZNÓW PSY MILIONY RAZY ZAATAKUJĄ LUDZI W TAJEMNICY!GDY BĘDZIECIE BRONIĆ SIĘ PRZED PSEM TO PSIARZE WAS ZASTRZELĄ,POBIJĄ,ZAGAZUJĄ GAZEM PIEPOWYM,BAGNETEM DŹGNĄ A POLICJA,LEKARZE,SĄDY ITD WAS WYNISZCZĄ ZA PRZEKROCZENIE GRANIC OBRONY.
KARY ŚMIERCI USA
08:51, 2026-02-09
4 7
Drogi Ministrze! Narazisz się deweloperom a to oni rządzą Warszawą. I tym co ze współpracy z deweloperami czerpią profity. Dla nich chaos odnośnie własności gruntów jest zjawiskiem przynoszącym konkretne zyski! Co będzie jeśli nagle spółdzielnie czy dzielnice staną się włascicielami gruntów? Ano wtedy skończa się żywiołowo i bezładnie wydawane pozwolenia na budowę i budowanie osiedli oraz plomb które do niczego nie pasują, zagęszczają zabudowę w sposób uciążliwy i bez dodatkowej infrastruktury! Wówczas z takiego budowania będzie można rozliczyć Spółdzielnię lub Dzielnicę a z tym pójdzie łatwiej niż z anonimowym Ratuszem Miasta Warszawy. Tylko , Ministrze, czy dadzą ci takie zmiany w prawie wprowadzić ......?????
3 1
Jest jeszcze bardzo dużo gruntów w granicach miasta. Mają gdzie budować. Trzeba jedynie zainwestować w infrastrukturę.
3 4
xx Co bedzie jesli nagle spoldzielnie czy dzielnice stana sie wlascicieali gruntow? Ano wtedy skoncza sie zywiolowo i bezladnie wydawane pozwolenia na budowe i budowanie osiedli xx
otóż będzie całkowicie odwrotnie, mniejszych łatwiej przekupić czy zastraszyć.
4 1
Spotkanie z jednej strony merytoryczne, chociaż po owocach ich poznacie, z drugiej miało charakter przedwyborczy - zbierano popisy poparcia dla Zandberga i Biejat.
Na sali byli prezesi spółdzielni nie tylko z Ursynowa, ale z całej Warszawy.
8 3
Jak dla mnie to beka na maxa, polecenie z tematem po łebkach, pod publiczkę. Sprawa braku regulacji gruntów nie jest taka prosta i często spółdzielni bardziej opłacało się grunt dzierżawić niż regulować oraz trwa wojna pomiędzy spółdzielniami, miastem i osobom które wywłaszczono pod budowę bloków. A skoro bloków nie wybudowano to te osoby starają się o zwrot tych gruntów. I dlatego sprawa regulacji sobie wisi, a członkowie spółdzielni nie mogą ustanowić odrębnej własności. To jest walka o puste działki, a nie o prawa członków spółdzielni.
7 1
Wszelkie próby naprawy służby zdrowia,oświaty czy budownictwa są skazane na porażkę. Powód ? Prywatne gabinety, szkoły, właściciele wielu mieszkań mają się bardzo dobrze.Trzeba kogoś bardzo odważnego by przerwać sielankę lekarzy,deweloperów.Zabranie kury znoszącej złota jaja to zbyt duże ryzyko.Zawsze może znaleźć się ktoś kto przywróci przywileje i wygra wybory.
6 4
Własność i tyle! To jest podstawa! Spółdzielnie i państwowe budowanie to są relikty poprzedniej epoki. Niech administrują tym co dawno wybudowały. Chodzi o miliony mieszkań i mieszkańców. Ale nowe niech już budują prężne, nowoczesne, prywatne firmy. W spółdzielni i tak kosztuje podobnie albo tyle samo ale stan prawny często wątpliwy i potem tylko problemy.
9 1
Relikty poprzedniej epoki? Śmieszne. Pierwsze spółdzielnie powstały jeszcze w XIX w. Cały ten post pokazuje zupełny brak zrozumienia roli spółdzielni oraz możliwości przekształcania własności I zarządzania nią. Jedyne z czym mogę się zgodzić to z podejściem mieszkańców rodem z poprzedniej epoki, co widać na frekwencji na zebraniach, braku wiedzy i oczekiwania, że spółdzielnia musi się wszystkim zajmować. Nie, nie musi. I znam wiele spółdzielni, głównie małych, gdzie bardzo dobrze zarządzają zasobami, bo ludziom na tym zależy, bo wiedzą, że to jest ich własność.
4 0
Dlatego przede wszystkim trzeba uregulować grunty i dać ludziom możliwość przekształcenia spółdzielczego własnościowego prawa w pełną własność, z takimi samymi bonifikatami, jak kilka lat temu. Stan prawny będzie wyjaśniony, a jeśli spółdzielnia nie będzie dobrze administrować, to będzie można się z niej wyłączyć. Tu nie chodzi o to, jak się buduje nowe bloki, tylko jaka jest sytuacja tych starych.
4 1
Jakimi bonifikatami? Znowu wychodzi nieznajomość prawa. Koszt przekształcenia spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu na odrębną własność wynosi tyle ile koszt sporządzenia aktu notarialnego.
1 0
A co z gruntem? Chcemy własność, a nie wieczystą dzierżawę. Tak, jak dostali to ci, co mieli szczęście mieszkać w blokach, gdzie sytuacja była uregulowana i mieli wieczystą dzierżawę.
1 0
Ale jak niby mają teraz ustanowić użytkowanie wieczyste skoro już od lat się tego nie robi? Po regulacji stanu prawnego gruntu powinna być własność.
4 1
To znaczy się o mości panowie, że będzie drożej i większym slumsie?
5 0
Dlaczego w Imielinie w byłych zsypach na parterze mieszkańcy nie mogą mieć rowerowni?
6 1
Z pewnością spòłdzielniami nie powinni kierować( być viceprezesami) nauczyciele, którzy pracując w szkole traktują to jako dodatkową fuchę.Nue wspominając o braku merytorycznego podejścia.
To samo dotyczy osób z Zarządu, ktòre mają firmy budowlane lub są jej czynnymi pracownikami......dlaczego? Odpowiedzcie sobie sami.....wykonywanie remontòw, remoncikòw za niebotyczne niczym nie uzasadnione kwoty.
W końcu Kadencyjność- nie mogą być wciąż ci sami bo jest wtedy ewidentnie czynnik korupcjogenny ....często dobrze zakamuflowany!!!!
2 1
Przecież prezes spółdzielni ze swoja sekretarka NIE wybudują żadnych mieszkań. Ta kasa jest dla deweloperów, ale przejdzie przez spółdzielnie, które maja grunty w znakomitych lokalizacjach. I to wcale nie jest pod deweloperów. Ani trochę.
1 2
Jakoś "Imielin" buduje.
2 0
Kiedy doczekamy się "REWOLUCJI" w OPS Ursynów?
1 0
To fakt, poza nieudolnym kierownictwem ,,podziękować,, niedouczonej Annie T..j ktòra jest zaprzeczeniem odpowiedniej chociażby tylko namiastki pracownika socjalnego.Ale tak to jest, że nawet zdechłe myszy potrafią ,,charcować ,,jak nie ma prawdziwego kocura.
1 0
Dziękuję za zaproszenie i proszę pamiętać o mnie na dalszych spotkaniach
2 1
Artykuł sponsorowany. Mieszkania na każdym skwerze i trawniku? Chyba niedługo będzie Grecja i Rumunia przy domach prezesów Ursynowa?
0 0
Do artykułu
0 0
Do artykułu wkradł się błąd. To nie Minister sugerował, że sprawę regulacji gruntów załatwiłoby przywrócenie uznania spółdzielczości mieszkaniowej za "cel publiczny". To był pomysł rzeczoznawcy majątkowego Agnieszki Danelczyk z Wyżyn, o czym może zaświadczyć choćby siedząca obok Hanna Wróbel. Pan Minister jedynie z zainteresowaniem wysłuchał tego pomysłu i zapowiedział, że będzie on rozpatrywany.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz