Funkcjonariusze przeczesujący ulice dzielnicy zwrócili uwagę na parę, której nienaturalne i pełne lęku zachowanie wzbudziło czujność mundurowych. Intuicja ich nie zawiodła. Jeszcze na ulicy para przyznała, że w jej mieszkaniu mogą znajdować się zabronione prawem środki. Funkcjonariusze natychmiast udali się pod wskazany adres, gdzie rozpoczęło się szczegółowe przeszukanie.
Efekty policyjnego nalotu okazały się porażające. W pokojach i skrytkach mundurowi zabezpieczyli marihuanę, amfetaminę oraz silnie uzależniający mefedron. Łączna waga przejętych substancji psychotropowych i odurzających wyniosła ponad 63 gramy.
Całą winę za posiadanie narkotykowej kontrabandy wzięła na siebie 37-letnia kobieta, która oświadczyła, że biały proszek i susz należą wyłącznie do niej.
- mówi asp. sztab. Marta Haberska z mokotowskiej komendy policji.
Narkotyki nie były jedynym problemem, jaki para miała w swoim mieszkaniu. Czujne oko wywiadowców natychmiast wychwyciło stojące w lokalu cztery rowery. Policyjny system weryfikacji numerów seryjnych błyskawicznie wykazał, że jeden z zabezpieczonych pojazdów figuruje w bazie danych jako utracony w wyniku przestępstwa na terenie Warszawy.

Obecny na miejscu 48-latek próbował nieudolnie tłumaczyć sytuację, zasłaniając się nagłą utratą pamięci. Mężczyzna stwierdził, że zupełnie nie kojarzy, skąd w jego domu wzięły się jednoślady. Przekonywał jedynie, że jego rola ograniczała się do ich naprawy, a następnie szybkiej sprzedaży.
Kobieta i mężczyzna zostali zatrzymani, a następnie przewiezieni do ursynowskiego komisariatu. Tam usłyszeli zarzuty.
- informuje asp. szt. Marta Haberska.
Obydwoje zatrzymani trafili na "dołek", gdzie prokuratorzy przedstawili im zarzuty. 37-letnia kobieta odpowie przed sądem za posiadanie znacznych ilości środków odurzających i substancji psychotropowych. Decyzją prokuratury została już objęta policyjnym dozorem, a za kratami może spędzić nawet do 10 lat.
Jej 48-letni partner usłyszał natomiast zarzut paserstwa, co wiąże się z karą do 5 lat pozbawienia wolności. Śledczy nie zamknęli jeszcze tej sprawy - obecnie trwa ustalanie prawowitych właścicieli pozostałych trzech rowerów, które najprawdopodobniej również zostały skradzione.
::news{"type":"see-also","item":"41555"}
Normalka08:17, 22.05.2026
Normalka na Ursynowie. Zwolennicy Kempy robią zapasy na Dni Ursynowa.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Kolejna głowa poleci za aferę w Szpitalu Południowym
Bonżur to **** i frajer i tylko **** i frajernia na niego głosowała
XD
09:29, 2026-06-19
Cały zarząd Szpitala Południowego zwolniony
Rafcio jak zwykle o niczym nie wiedział i to wszystko to wina PiS? 😂
Bąbel
08:25, 2026-06-19
Przed Walnym na Imielinie. Prezes: Polityczny atak
do Prawda jak nie pykło? Prezes wcale nie został odwołany i nie odwołał przetargu, więc defraudacja 40 milionów wciąż bardzo prawdopodobna, niestety :(
Prawda Czasu
08:19, 2026-06-19
Wypadek przy rondzie. Rowerzystka w szpitalu
Wystarczy popatrzyc z jaka predkoscia poruszaja sie samochody po K.E.N i ile kierowcow a zwlaszcza kierowcolozek rozmawia w czasie jazdy przez telefon.
misiek
08:14, 2026-06-19