15-letnia suczka Sara, brutalnie traktowana przez swoją wieloletnią właścicielkę, trafiła na początku maja pod opiekę weterynarzy i fundacji VIVA!.
Sąsiedzi przez tygodnie obserwowali, jak starsza kobieta szarpie małą suczkę, ciągnie za smycz, krzyczy i wyzywała. Jak pisaliśmy, 5 maja doszło do eskalacji: kobieta biła Sarę i kopała ją na oczach świadków, a gdy sąsiadka próbowała interweniować - odepchnęła ją, wbiegła na klatkę i z impetem rzuciła psem o posadzkę.
Kiedy zobaczyłam, jak ta kobieta bije tego biednego malutkiego psa, to zamarłam. Jak podeszłam bliżej, to zobaczyłam w jak opłakanym stanie jest suczka.
- relacjonuje pani Agata, naoczny świadek zdarzenia.
Fundacja VIVA! zabrała Sarę następnego dnia. Suczka miała duże guzy na brzuchu i wymagała natychmiastowej pomocy.
- Tłumaczenia kobiety były mało wiarygodne - mówi Paweł Artyfikiewicz z Fundacji Viva!. - Twierdziła, że guzy urosły w jeden dzień, a na pytania o przemoc wobec psa, unikała odpowiedzi jedynie odgrażając się, że zabije osobę zgłaszającą - dodaje.
Policja zareagowała po interwencji fundacji i sąsiadki.
Zawiadomienie złożyła sąsiadka. Przyjęliśmy je. Kolejnego dnia piesek został zabezpieczony przez fundację Viva! i obecnie u nas trwają czynności sprawdzające w kierunku art. 35 ustawy o ochronie zwierząt, czyli znęcania się nad zwierzętami.
- informuje asp. sztab. Marta Haberska, rzeczniczka mokotowskiej komendy policji.
Postępowanie jest prowadzone w sprawie, nie jeszcze przeciwko konkretnej osobie. Zanim to nastąpi, policja musi gruntownie zebrać dowody.
Czekamy na przesłuchanie pracowników fundacji, celem ustalenia stanu pieska i podjęcia dalszych czynności.
- dodaje rzeczniczka.
Kobieta podejrzana o znęcanie się nie była jeszcze przesłuchiwana przez policję, bo - jak mówi Marta Haberska - na tym etapie nie ma jeszcze podstaw, by ją wzywać.
Najpierw musimy przesłuchać pracowników fundacji, żeby mieć jasny obraz sytuacji, obrażeń tego pieska - i później ewentualnie możliwości przedstawienia zarzutów.
- wyjaśnia asp. sztab. Marta Haberska z rozmowie z Haloursynow.pl.
Przypomnijmy, suczka Sara przez 15 lat żyła ze swoją właścicielką. Kiedy zrobiła się stara i chora, zaczęło się piekło. Sąsiedzi przez tygodnie obserwowali, jak starsza kobieta szarpie małą suczkę, ciągnie za smycz, krzyczy i wyzywała.
Po interwencji Fundacji VIVA! pies czeka na leczenie - usunięcie guzów, opracowanie przepukliny, sterylizacja i biopsja wątroby. Zbiórka na leczenie Sary osiągnęła już ponad 6500 zł i trwa nadal. Można ją wesprzeć na stronie: zrzutka.pl.
Polskie prawo jest jednoznaczne. Artykuł 35 ustawy o ochronie zwierząt przewiduje:
Paradoksem jest fakt, że choć prawo przewiduje tak surowe kary, w praktyce sądy rzadko orzekają bezwzględne więzienie. W Polsce nigdy nie zapadł wyrok orzekający maksymalną karę 5 lat za znęcanie ze szczególnym okrucieństwem.
Sprawa Sary to niestety nie jedyna tego typu historia na Ursynowie. W marcu 2026 roku ursynowscy policjanci zatrzymali 45-letniego mężczyznę, który przez długi czas pozbawiał swojego psa opieki weterynaryjnej, doprowadzając go do stanu drastycznego zaniedbania. Kilka lat wcześniej, w 2021 roku, ursynowscy policjanci zatrzymali 42-latka, który znęcał się nad psem o imieniu Kropka - bił go tak brutalnie, że psu wypłynęło oko.
::news{"type":"see-also","item":"41525"}
Próba przewrotu w ursynowskiej spółdzielni
A kiedy uchwalą ustawę likwidującą twór zwany spóldzielnią albo przynajmniej oganiczającą kadencję zarządów i RN do 2 .Powinna być mozliwość udziału w walnym Zgromadzeniu przez wszystkch spółdzielców ( nie dzieleniu) i głosowaniu online.
agnik
10:35, 2026-05-16
Co dalej z placem zabaw w Sadku?
No więc zadałam pytanie gdzie byli prawnicy na spotkaniu. Przecież plac miał umowę podpisaną z dzielnicą i spełniał kryteria dostępności dla wszystkich. Podejrzewam, że dzielnica chce oszczędzic zmuszając spóldzielnie do wydatkowania kosztów, że nie dostrzegli tego. Napisałam e maila w tej sprawie . Zobaczymy co odpowiedzą
agnik
10:25, 2026-05-16
Ale weekend na Ursynowie! Noc muzeów i wysyp garażówek
Czy będzie sprawdzana trzeźwość oraz testy na ciężkie narkotyki obywateli przed wejściem do obiektów w celu ich ochrony? w ubiegłym roku dużo było rozlanego mocznika i wymiocin w muzeach, słyszeliśmy też jęki uprawianego niby cichaczem seksu, dlatego pytam czy władze coś z tym zrobią.
Tołdi
09:29, 2026-05-16
Kultura na smyczy? Mieszkańcy mają dość psich kup!
Również istnieje duży problem na małych przestrzeniach między blokami. Na mały placyk między Wasilkowskiego 3 i Wasilkowskiego 4 sprowadzane są wszystkie pieski z okolic, szczególnie z zamkniętych osiedli, gdzie istnieją tabliczki "zakaz wyprowadzania psów na trawnik". Najlepiej to sąsiadowi pod okno.
Maria
09:02, 2026-05-16
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz