Na sygnale

Zamknij

Ursynów: Sąsiadka znęcała się nad psem. Co zrobiła policja?

Sławek Kińczyk Sławek Kińczyk 10:58, 16.05.2026 Aktualizacja: 10:59, 16.05.2026
Skomentuj Ursynów: Sąsiadka znęcała się nad psem. Co zrobiła policja? Fundacja VIVA!

Historia Sary - 15-letniej suczki, kopanej i bitej przez właścicielkę - wstrząsnęła Ursynowem. Co w tej sprawie zrobiła policja? Sprawa toczy się na razie w sprawie, nie przeciwko konkretnej osobie. Ale to może się zmienić.

15-letnia suczka Sara, brutalnie traktowana przez swoją wieloletnią właścicielkę, trafiła na początku maja pod opiekę weterynarzy i fundacji VIVA!. 

Sąsiedzi przez tygodnie obserwowali, jak starsza kobieta szarpie małą suczkę, ciągnie za smycz, krzyczy i wyzywała. Jak pisaliśmy, 5 maja doszło do eskalacji: kobieta biła Sarę i kopała ją na oczach świadków, a gdy sąsiadka próbowała interweniować - odepchnęła ją, wbiegła na klatkę i z impetem rzuciła psem o posadzkę.

Kiedy zobaczyłam, jak ta kobieta bije tego biednego malutkiego psa, to zamarłam. Jak podeszłam bliżej, to zobaczyłam w jak opłakanym stanie jest suczka.

- relacjonuje pani Agata, naoczny świadek zdarzenia.

Fundacja VIVA! zabrała Sarę następnego dnia. Suczka miała duże guzy na brzuchu i wymagała natychmiastowej pomocy.

- Tłumaczenia kobiety były mało wiarygodne - mówi Paweł Artyfikiewicz z Fundacji Viva!. - Twierdziła, że guzy urosły w jeden dzień, a na pytania o przemoc wobec psa, unikała odpowiedzi jedynie odgrażając się, że zabije osobę zgłaszającą - dodaje. 

Co zrobiła policja?

Policja zareagowała po interwencji fundacji i sąsiadki.

Zawiadomienie złożyła sąsiadka. Przyjęliśmy je. Kolejnego dnia piesek został zabezpieczony przez fundację Viva! i obecnie u nas trwają czynności sprawdzające w kierunku art. 35 ustawy o ochronie zwierząt, czyli znęcania się nad zwierzętami.

- informuje asp. sztab. Marta Haberska, rzeczniczka mokotowskiej komendy policji.

Postępowanie jest prowadzone w sprawie, nie jeszcze przeciwko konkretnej osobie. Zanim to nastąpi, policja musi gruntownie zebrać dowody.

Czekamy na przesłuchanie pracowników fundacji, celem ustalenia stanu pieska i podjęcia dalszych czynności.

- dodaje rzeczniczka.

Kobieta podejrzana o znęcanie się nie była jeszcze przesłuchiwana przez policję, bo - jak mówi Marta Haberska - na tym etapie nie ma jeszcze podstaw, by ją wzywać.

Najpierw musimy przesłuchać pracowników fundacji, żeby mieć jasny obraz sytuacji, obrażeń tego pieska - i później ewentualnie możliwości przedstawienia zarzutów.

- wyjaśnia asp. sztab. Marta Haberska z rozmowie z Haloursynow.pl.

Przypomnijmy, suczka Sara przez 15 lat żyła ze swoją właścicielką. Kiedy zrobiła się stara i chora, zaczęło się piekło. Sąsiedzi przez tygodnie obserwowali, jak starsza kobieta szarpie małą suczkę, ciągnie za smycz, krzyczy i wyzywała.

Po interwencji Fundacji VIVA! pies czeka na leczenie - usunięcie guzów, opracowanie przepukliny, sterylizacja i biopsja wątroby. Zbiórka na leczenie Sary osiągnęła już ponad 6500 zł i trwa nadal. Można ją wesprzeć na stronie: zrzutka.pl.

Co grozi za znęcanie się nad zwierzętami?

Polskie prawo jest jednoznaczne. Artykuł 35 ustawy o ochronie zwierząt przewiduje:

  • do 3 lat pozbawienia wolności za znęcanie się nad zwierzęciem
  • do 5 lat więzienia - jeśli czyn zakwalifikowany zostanie jako dokonany ze szczególnym okrucieństwem (właśnie taki zarzut złożyła fundacja VIVA!)
  • nawiązka od 1000 do 100 000 zł na cel związany z ochroną zwierząt
  • zakaz posiadania zwierząt - do 15 lat
  • zakaz wykonywania zawodów związanych ze zwierzętami - do 15 lat

Paradoksem jest fakt, że choć prawo przewiduje tak surowe kary, w praktyce sądy rzadko orzekają bezwzględne więzienie. W Polsce nigdy nie zapadł wyrok orzekający maksymalną karę 5 lat za znęcanie ze szczególnym okrucieństwem.

Sprawa Sary to niestety nie jedyna tego typu historia na Ursynowie. W marcu 2026 roku ursynowscy policjanci zatrzymali 45-letniego mężczyznę, który przez długi czas pozbawiał swojego psa opieki weterynaryjnej, doprowadzając go do stanu drastycznego zaniedbania. Kilka lat wcześniej, w 2021 roku, ursynowscy policjanci zatrzymali 42-latka, który znęcał się nad psem o imieniu Kropka - bił go tak brutalnie, że psu wypłynęło oko.

::news{"type":"see-also","item":"41525"}

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Próba przewrotu w ursynowskiej spółdzielni

A kiedy uchwalą ustawę likwidującą twór zwany spóldzielnią albo przynajmniej oganiczającą kadencję zarządów i RN do 2 .Powinna być mozliwość udziału w walnym Zgromadzeniu przez wszystkch spółdzielców ( nie dzieleniu) i głosowaniu online.

agnik

10:35, 2026-05-16

Co dalej z placem zabaw w Sadku?

No więc zadałam pytanie gdzie byli prawnicy na spotkaniu. Przecież plac miał umowę podpisaną z dzielnicą i spełniał kryteria dostępności dla wszystkich. Podejrzewam, że dzielnica chce oszczędzic zmuszając spóldzielnie do wydatkowania kosztów, że nie dostrzegli tego. Napisałam e maila w tej sprawie . Zobaczymy co odpowiedzą

agnik

10:25, 2026-05-16

Ale weekend na Ursynowie! Noc muzeów i wysyp garażówek

Czy będzie sprawdzana trzeźwość oraz testy na ciężkie narkotyki obywateli przed wejściem do obiektów w celu ich ochrony? w ubiegłym roku dużo było rozlanego mocznika i wymiocin w muzeach, słyszeliśmy też jęki uprawianego niby cichaczem seksu, dlatego pytam czy władze coś z tym zrobią.

Tołdi

09:29, 2026-05-16

Kultura na smyczy? Mieszkańcy mają dość psich kup!

Również istnieje duży problem na małych przestrzeniach między blokami. Na mały placyk między Wasilkowskiego 3 i Wasilkowskiego 4 sprowadzane są wszystkie pieski z okolic, szczególnie z zamkniętych osiedli, gdzie istnieją tabliczki "zakaz wyprowadzania psów na trawnik". Najlepiej to sąsiadowi pod okno.

Maria

09:02, 2026-05-16

0%