Jeszcze kilka lat temu Ursynów w ogóle nie miał apteki działającej w nocy. Mieszkańcy musieli jeździć na Mokotów lub do centrum, by zdobyć nocą leki dla chorego dziecka. W 2019 roku stowarzyszenie Otwarty Ursynów zabiegało o otwarcie apteki całodobowej dla mieszkańców dzielnicy.
Po wielu staraniach, dzięki współpracy z zarządem i radnymi Dzielnicy Ursynów, apteka 'Z Uśmiechem' rozpoczęła pracę w trybie 24h
- przypomina dziś radny i społecznik Paweł Nowocień z Otwartego Ursynowa.
Popularność apteki potwierdziła, że jest na nią zapotrzebowanie. W trybie całodobowym obsługuje obecnie 600-700 pacjentów dziennie. W czasie pandemii była jednym z filarów opieki nad pacjentami, gdy inne placówki ograniczały godziny otwarcia.
Teraz aptece przy Gandhi grozi zamknięcie. Kontrola Wojewódzkiego Inspektoratu Farmaceutycznego w 2021 roku wykazała nieprawidłowości w funkcjonowaniu podmiotu prowadzącego aptekę w latach 2016-2018. Chodziło o dostawy leków z importu równoległego dla podmiotów leczniczych - konkretnie zapatrywanie Zakładów Opieki Leczniczej oraz przychodni.
To sytuacja bez precedensu – aptekę likwiduje się za działania sprzed około 10 lat, które były w pełni legalne, co potwierdziły ówczesne kontrole Inspekcji Farmaceutycznej. W międzyczasie zmieniło się prawo i Inspekcja zaczęła wstecznie ścigać takie apteki, których w Polsce może być kilka tysięcy. Tak nie powinien funkcjonować żaden system
- komentuje Piotr Zadrożny, wiceprezes Związku Pracodawców Farmacja, który zaangażował się w obronę ursynowskiej placówki.
Ewentualne zamknięcie apteki oznaczałoby, że mieszkańcy Ursynowa i Wilanowa zostaną zmuszeni do korzystania z placówek nawet 5-6 km dalej. Najbliższa placówka całodobowa znajduje się dopiero na Mokotowie, przy al. Wilanowskiej.
To nie jest tylko kwestia odległości, ale czasu. W nocy każda minuta ma znaczenie – szczególnie gdy dziecko ma 40 stopni gorączki albo potrzebny jest lek ratujący życie
- podkreśla Katarzyna Baranowska, kierownik ursynowskiej apteki.
Radny Nowocień alarmuje: - Ewentualne zamknięcie oznaczałoby powrót do sytuacji z 2019 roku - brak całodobowego dostępu do leków na Ursynowie. Priorytetem powinno być zachowanie całodobowego dostępu do leków dla mieszkańców.
Sytuacja apteki na Ursynowie to tylko wierzchołek góry lodowej. W całej Warszawie i województwie mazowieckim dyżurują w sumie tylko 33 placówki całodobowe. Na 5,6 mln mieszkańców Mazowsza przypada zaledwie dziewięć aptek całodobowych.
To dramatycznie niski wskaźnik – w wielu krajach europejskich dostęp do apteki 24h jest normą, a u nas staje się luksusem
- zauważa Zadrożny z Farmacji. Według danych GUS jedynie ok. 2,2% aptek w Polsce pełni stałe dyżury nocne, co oznacza niespełna 250 placówek na prawie 12 tysięcy aptek.
Co więcej, niemal 2 miliony mieszkańców Polski nie ma apteki na terenie swojej gminy, a około 400 tysięcy osób nie ma dostępu nawet do punktu aptecznego.
Na problem nakłada się dodatkowo fala cofania zezwoleń aptecznych w całej Polsce. Inspektoraty wydały już 544 decyzje tego typu, z czego 174 z uzasadnieniem „utraty rękojmi". Dokumenty Ministerstwa Sprawiedliwości sygnalizują, że nawet 7-8 tysięcy aptek może być potencjalnie zagrożonych.
Jeśli te działania będą kontynuowane, możemy stracić nawet dwie trzecie rynku aptecznego. Nigdy wcześniej tak wiele aptek nie było zamykanych za działania, które były zgodne z prawem w momencie ich wykonania
- alarmuje Związek Farmacja.
Przez podobne problemy zamknąć się musiała ponad rok temu popularna apteka przy ul. Lasek Brzozowy, działająca jednak tylko w dzień, za to chwalona przez pacjentów za szybką dostawę środków specjalnego przeznaczenia. Właściciele dawnej apteki toczą spór w sądzie. Teraz Ursynów może stracić kolejną, tym razem całodobową, placówkę, o którą starano się kilka lat.
Prowadzenie apteki całodobowej - jak mówią przedsiębiorcy prowadzący tego rodzaju działalność - wiąże się z bardzo wysokimi kosztami. Trzeba zapewnić nie tylko pełną obsadę personelu przez całą dobę, ale także wyższe koszty energii, ochrony, logistyki i szerokiego asortymentu leków.
Aptek całodobowych w kraju ubywa, ponieważ potrzeba zarówno czasu jak i nakładów finansowych, aby taką aptekę utrzymać. Wymaga to współpracy właściciela i całego sztabu farmaceutów. Zamknięcie takiej apteki, to nie tylko decyzja prawna czy ekonomiczna, ale pozbawienie leków pacjentów z rozpoczętymi receptami, którzy czekali na wizytę lekarską wiele miesięcy, utrudnienia dla całego zespołu fachowego i utrata codziennej opieki farmaceutycznej dla lokalnej społeczności. Tego nie sposób szybko odbudować.
- mówi Katarzyna Baranowska, kierownik apteki przy Gandhi 35.
- Pacjent nie może być zakładnikiem niejednolitych interpretacji i politycznych wahnięć - potrzebujemy stabilnego, racjonalnego systemu, który zapewni dostępność leków przez całą dobę. Jeśli nie nastąpi szybka interwencja, Polska stanie się krajem, w którym nocny dostęp do leków będzie wyjątkiem, a nie standardem - podkreślają eksperci Związku Pracodawców Farmacja, komentując zarzuty wobec placówki stawiane przez nadzór farmaceutyczny, a które dotyczą właścicieli z przeszłości.
Do sprawy jeszcze będziemy wracać.
kurkawodna11:38, 09.01.2026
No no.. jedyna apteka do zamknięcia a sklepy z wódą czynne całą dobę. Ale co poradzić, jak to są art. pierwszej potrzeby niczym lek na trzęsące się ręce..
Pozostałe komentarze
Warszawiak8209:25, 09.01.2026
To czy działania apteki były zgodne z prawem czy też wypełniają znamiona czynów zabronionych oceni sąd, a nie pan wiceprezes. Jeśli zostanie stwierdzone istnienie nadużyć to Inspektorat Farmaceutyczny będzie miał pełne prawo pozbyć się nieuczciwego dystrybutora leków. Artykuł wprowadza ludzi w błąd. Zamknięcie tej apteki nie oznacza automatycznego pozbawiania ludzi dostępu do leków w porze nocnej. Jest bardzo prawdopodobne, że jakaś z pozostałych aptek uruchomi dyżury.
PPP11:37, 09.01.2026
I tu się mylisz, przez wiele lat żadna nie chciała. Musiały władze przekonywać i namawiać. To nie jest opłacalne za bardzo.
agnik11:52, 09.01.2026
To ja proponuję zwrócić sie przeciwko inspektorowi farmaceutycznemu, który przed laty wykazał, że jest ok zgodnie z prawem a teraz nie jest. Dlaczego tylko apteka ma odpowiadać za wsteczne działania. Niech odpowie inspektor farmaceutyczny, że wtedy nie widział czegoś niezgodnego.
agnik11:55, 09.01.2026
To dlaczego apteka przy lasku brzozowym została zamknieta mimo toczącej się sprawy sądowej. idąc twoim tropem powinna działac aż do wyoku prawomocnego. kto zwróci tym którzy stracili apteke koszty. My jako społeczeństwo czy pan inspektor z własmej kieszeni?
TT16:10, 09.01.2026
Bardzo dobrze, będzie mniej patoli przychodzącej w nocy po totalne *%#)!& Pracowałam kiedyś w całodobowej aptece przy wiatracznej, ludzie o 2 w nocy przychodzili po chusteczki, viagrę, realizowali recepty te nieważne też próbowali czy inne duperele. Nagłe przypadki w ciągu tygodnia pracy to można było policzyć na palcach jednej ręki.
Podatnik lokalny13:53, 25.01.2026
Precedens jak najbardziej pożądany. Przed 2022 obowiązywała 17%-owa stawka PIT, obecnie 12%. Będzie można powołać się na to prawo działające wstecz i żądać zwrotu z odsetkami.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Szkoła specjalna za zgodę na osiedle mieszkaniowe?
Zgadzam się. Mieszkaniec Kabat.
Setak
12:51, 2026-01-30
Szkoła specjalna za zgodę na osiedle mieszkaniowe?
Chów klatkowy Polaków c.d Zabrali wam dostęp do kultuty, usług coraz mniej. Macie pracować za niską pensję i nie umierać do emerytury. Potem, ku chwale Ojczyzny, umierajcie z głodu. I pamiętajcie, głosujcie na Trzaska. On Wam to zapewni.
Mona
12:47, 2026-01-30
Szkoła specjalna za zgodę na osiedle mieszkaniowe?
Stanowcze "NIE" dla dalszego dogęszczania zabudowy na Ursynowie.
Pani Maria z Kazury
11:58, 2026-01-30
Nadciąga fala arktycznego zimna. Ratusz stawia namioty
Zamiast robić sowieckie pokazuchy zróbcie wreszcie dachy nad schodami do metra , żeby ludzie nie łamali nóg jak spadnie trochę śniegu, a nie wydajecie miliony na ustawianie palet na dwa miesiące , do odpoczywania wśród spalin w centrum miasta.
Trochę powagi
11:55, 2026-01-30