::addons{"type":"only-with-us","color":"white"}
Batalia o przywrócenie ładu w rejonie skrzyżowania Puławskiej i Bogatki trwa od miesięcy. Uzbecki bar, w którym gromadzą się głównie obcokrajowcy, zatruwa życie okolicy. Z komina na dachu wydobywa się czarny dym.
Od godziny 12 do 21 na całym osiedlu po prostu śmierdzi. Nie mogę wyjść na własny ogródek, jest taki smród po prostu. Śmierdzi nie dym z lokalu, a ten z grilla, który mają na zewnątrz pod altaną osłoniętą folią
- skarżyła się mieszkanka okolicy.
Ale uciążliwości jest więcej. Gdy pod bar zjadą kierowcy przewozu osób na aplikację, ulica Bogatki zamienia się w zastawiony autami nielegalny parking. I trudno tu przejść. Nie pomogło za bardzo wskazywanie przez właścicieli miejsc postojowych w innym miejscu.
Mieszkam tu od 40 lat i takiej tragedii jak z tym barem to tutaj nigdy nie było. Przyjeżdża policja to znikają, ale na następny dzień znowu pełno jest samochodów. Nie da się przejść.
- skarży się pani Bożena.
Z dymem chyba faktycznie jest trochę lepiej, ale z samochodami to szczerze mówiąc dużej różnicy nie widzę, a chodzę tędy codziennie. Nic się nie zmieniło, cały czas parkują. Może jak policja przyjedzie, to się na moment przestawią, ale wielkiej różnicy dla nas nie ma
- podsumowuje mieszkaniec.

Co na to ratusz? Urzędnicy liczą, że problem rozwiąże się sam przy okazji... realizacji projektu z Budżetu Obywatelskiego.
Kwestie nieprawidłowego parkowania po północnej stronie ul. Bogatki zostaną rozwiązane w ramach realizacji projektu Budżetu Obywatelskiego dotyczącego "odbetonowania" rejonu skrzyżowania ul. Puławskiej i ul. Bogatki
- informuje ratusz.
Skwerek, który powstanie na skrzyżowaniu Puławskiej i Bogatki, wygrodzony słupkami, ma wreszcie ostatecznie rozwiązać bałagan z parkowaniem pod barem. Mieszkańcy obawiają się jednak, że auta przeniosą się na uliczkę i tam będzie jeszcze większy problem.
Bar Guzar doczekał się także konkretnych decyzji administracyjnych. Jak wynika z odpowiedzi ratusza na zapytanie radnego Antoniego Pomianowskiego, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego nie miał litości dla samowoli budowlanej, która wyrosła przy lokalu. Wyrok zapadł jednak nie na sam bar, a na jego „rozbudowaną” infrastrukturę.
Urzędnicy potwierdzają, że właściciele baru posunęli się o krok za daleko w aranżacji przestrzeni.
W ramach prowadzonego przez nadzór budowlany postępowania, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego nakazał rozbiórkę samowolnie wybudowanego pawilonu handlowego typu kontenerowego wraz z ogródkiem konsumpcyjnym, przeznaczonym na cele gastronomiczne. PINB przeprowadzi oględziny w celu weryfikacji wykonania obowiązku nałożonego ww. decyzją.
- informuje urząd dzielnicy.
Gołym okiem jednak widać, że samowola ma się w najlepsze. Tego typu postępowania ciągną się miesiącami, a nawet latami. Nie należy więc się spodziewać, że zabawa w kotka i myszkę szybko się skończy. PINB skontroluje wykonanie nakazu, ewentualnie upomni przedsiębiorcę, nałoży grzywnę, a dopiero po wyczerpaniu tych środków może zarządzić tzw. wykonanie zastępcze, czyli zlecić firmie rozbiórkę. Może trwać to latami, gdy właściciel wykorzysta wszystkie możliwości prawne.
Przykładem były nielegalne pawilony przy przystanku na ul. Ciszewskiego, które dzielnica rozebrała po 7 latach od rozpoczęcia procedur.
Obok lawiny urzędniczych kontroli bar i jego okolice znalazły się pod stałą obserwacją służb - policji, skarbówki, celników i pograniczników. Prewencja sprawdza obcokrajowców pod kątem legalności przebywania w Polsce. I ma w tym sukcesy.
W dyskusji nad losem „Guzara” pojawiły się pytania, czy tak intensywne kontrole nie są formą nękania przedsiębiorcy i obcokrajowców. Radna Olga Górna, która od początku monitoruje sprawę, stanowczo odrzuca taką argumentację.
We wspólnotach i spółdzielniach mieszkaniowych, jeśli ktoś chce prowadzić lokal gastronomiczny w budynku, w którym mieszkają inni ludzie, musi uzyskać na to specjalną zgodę właśnie ze względu na potencjalną uciążliwość. Tutaj mamy sytuację, w której ktoś dzierżawi kawałek działki od osoby prywatnej, otwiera biznes i zmienia całą okolicę, całe sąsiedztwo – poprzez zapachy czy generowany ruch. Bardzo dobrze, że mieszkańcy podjęli działania, a urząd szuka ścieżek, które pozwolą prowadzić ten biznes w taki sposób, aby nie wpływał on na dyskomfort sąsiadów. Temu służą te wzmożone kontrole. Dla mnie to nie jest nękanie, lecz potrzebne sprawdzanie, czy właściciel stosuje się do zaleceń i uwag, które dotyczą absolutnie każdego
- mówi radna.
::news{"type":"see-also","item":"38935"}
::addons{"type":"alert"}
Narkotykowy magazyn pod nosem sąsiadów. 18 kg marihuany
Pewnie adwokat albo sędzia. W palestrze lubią sobie przykirać i pojeździć mercedesem 230 na godzinę. Sędziowie zaś tradycyjnie pół litra i za kółko.
XD
19:29, 2026-05-06
Sąsiedzki zryw w Sadku Natolińskim. Petycja ws. placu
Spółdzielnia Wyżyny we wszystkim jest na nie, wszystko jest problemem. Dlatego najlepiej nic nie robić. Efektem jest zastój w zasobach Spółdzielni i brak dbałości o estetykę osiedla oraz jak powyżej - brak troski o potrzeby mieszkańców.
Gax
19:19, 2026-05-06
Smutny bilans majówkowych imprez w Lesie Kabackim
Mam nadzieję, że policja będzie konsekwentna. Tylko kary są w stanie przekonać gawiedź do odpowiednich zachowań.
Adam
16:20, 2026-05-06
Sąsiedzki zryw w Sadku Natolińskim. Petycja ws. placu
Członek zarządu spółdzielni twierdzi, że jako użytkownik wieczysty spółdzielnia może oczekiwać działania właściciela jakim jest miasto? Kretyn czy oszust? To za co wnoszą opłaty???
Grad :(
14:37, 2026-05-06
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
18 1
Wszyscy boją się tych pastuchów i nikt z tym porządku nie zrobi... Pyry z willowej okolicy stają się slumsem niczym paryskie przedmieścia. Najlepsze jest to że nikt się nas nie pytał o zdanie, czy zgadzamy się na legalną emigrację zarobkową z Azji i Afryki. Nie przypominam sobie żadnego referendum w tej sprawie, dyskusji między politykami itd. Wszyscy straszą nas ''uchodzcami'' a tymczasem prawdziwy problem, to właśnie LEGALNA imigracja... Bar Guzar jest jedynie symbolem przemian, jakie obserwujemy - z bezpiecznego kraju na kraj imigrancki ze wszystkimi tego konsekwencjami (które będą dużo poważniejsze niż tylko przykre zapachy z Baru Guzar).
Pozostałe komentarze
10 7
Polska dla Polaków!
1 0
Anglia dla Anglików i Polaków.
4 9
Należy zlikwidować ten twór zwany policja.
6 5
A możesz siebie zlikwidować jako twór?
2 0
Nie mogę tego wykonać bo subskrybuje audyt obywatelski i to premium. Dlatego też wysuwam takie a nie inne wnioski odnośnie tworu nieudolnego z naszych podatków.
0 1
*%#)!&
7 1
Nakaz rozbiorki. Potrwa to kilka lat, az pastuch prowadzacy te jurte wyniesie sie do Niemiec, a pawilon sie sam zawali. W tym czasie sprawny urzad wysle dziesiatki pism, milicja urzadzi kilka nalotow i wstawi 50 mandatow po 100 zl. Poki co jest smrod, syf i balagan i tak bedzie. Bo polskie urzedy sa sprawne tyko wtedy, gdy przeciwnikiem (nawet nie petentem) jest polski obywatel, posiadajacy cokolwiek na wlasnosc, co mozna mu odebrac, zarekwirowac, opodatkowac. I jeszcze rzekome pytania o "nekanie przedsiebiorcy i cudzoziemca"! A niech ten mongloidalny biznesmen zarzyna owce na ulicy, w koncu to jego narodowy zwyczaj i on nie wiedzial, a jakikolwiek zakaz tylko by zle swiadczyl o Polakach. Co by na to swiat powiedzial?!
2 0
Co się dziwicie? Burmistrz to wyjatkowo zapracowany człowiek, poza urzędowaniem ma jeszcze kilka innych zajeć(m.in radny wojewódzki, władze 2 szpitali, jakiś skarbnik itp) A wy mu głowę zawracacie jakąś budką z kebabem.,Jego zainteresowania i kompetencje są wyższe. On uwierzył, że jest ponad tak przyziemne sprawy
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz