Zamknij
REKLAMA

Radna chce progów zwalniających dla rowerzystów. Czy to możliwe?

09.27, 28.05.2018 Sławek Kińczyk Aktualizacja: 15.05, 28.05.2018
Skomentuj SK
REKLAMA

- Na kabackim odcinku ścieżki rowerowej wzdłuż alei KEN rowerzyści jeżdżą bardzo szybko i stanowią zagrożenie dla przechodniów - mówi radna Sylwia Krajewska i domaga się... progów zwalniających. Drogowcy odpowiadają, że to niemożliwe.

Aleja Komisji Edukacji Narodowej - między Jeżewskiego a Zoltana Baló. To fragment jednej z najpopularniejszych ścieżek rowerowych na południu stolicy. To tu kilka tygodni temu doszło do czołowego zderzenia dwóch rowerzystów. Jeden z nich stracił przytomność i trafił do szpitala.

- Rowerzyści wjeżdżają tu pędem, nawet po 30 km na godzinę. Przez cały Ursynów wzdłuż alei KEN można "przycisnąć". Dlatego potrzebne jest fizyczne spowolnienie ruchu - mówi ursynowska radna Sylwia Krajewska i składa interpelację w sprawie progów zwalniających.

Między Jeżewskiego a Baló droga rowerowa nie jest oddzielona od chodnika, a przy przejściu na Jeżewskiego piesi przekraczają ścieżkę. Dochodzi do niebezpiecznych sytuacji, co potwierdzają matki, które chodzą z wózkami dziecięcymi do pobliskiego Parku Przy Bażantarni.

- Nie jest tu fajnie. Rowerzyści nie zachowują ostrożności, nie patrzą, czy idzie dziecko. Dużo maluchów jeździ tu na hulajnodze. Nie jest tu komfortowo. Trzeba się bardzo pilnować - mówi Aneta, mieszkanka Kabat.

O pomysł na progi zwalniające pytamy rowerzystów przejeżdżających ścieżką. - Sam widzę, że się tutaj daje gazu. Ale czy progi to załatwią? Z tego co wiem, na ścieżkach nie wolno ich stawiać, a nawet gdyby, to nie są to takie progi jak dla samochodów, więc i tak będą ignorowane - mówi nam rowerzysta Damian.

Kodeks drogowy rzeczywiście nie przewiduje czegoś takiego jak progi zwalniające dla rowerów. - Nie ma takiej możliwości. Ta dyskusja to jakiś nonsens. Jedynym rozwiązaniem dostępnym w granicach prawa jest poszerzenie drogi rowerowej, albo wybudowanie jej po drugiej stronie al. KEN. Reszta to jakiś przedwyborczy bełkot - komentuje Krzysztof "Kris" Nawrocki, miejski aktywista rowerowy.

Zarząd Dróg Miejskich potwierdza. - Przepisy jasno wskazują gdzie można zamontować progi zwalniające, na pewno, nie ma zgodnie z prawem możliwości montażu takich progów na ścieżkach rowerowych, czyli w pasie drogi - mówi Karolina Gałecka z ZDM.

Progi dla rowerzystów są w Warszawie np. na Polu Mokotowskim czy na ul. Międzyparkowej, ale są to miejsca poza pasem drogi. - Odpowiadając jednoznacznie: nie planujemy montować progów zwalniających na ścieżkach rowerowych, ponieważ nie zezwalają na to przepisy - dodaje Gałecka.

ZDM nie przewiduje też przebudowy i poszerzenia ścieżki rowerowej przy KEN, ani budowy jej po wschodniej stronie alei. Po pierwsze nie ma na to pieniędzy, a po drugie - miejsca.

Do rowerzystów pozostaje więc tylko apel, by jeździli ostrożniej i wolniej. Wypadki to najczęściej wcale nie wina lepszej lub gorszej infrastruktury, ale brawury i braku wyobraźni uczestników ruchu.

[ZT]21388[/ZT]

(Sławek Kińczyk)
 

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (396)

opsops

23 9

Jak zrobią progi na ścieżce, to rowerzyści będą je omijać chodnikiem, a to raczej nie poprawi bezpieczeństwa. Ścieżka powinna być wybudowana w ulicy (niekoniecznie kosztem istniejących pasów), a nie w chodniku. Wtedy nie byłoby problemów z prędkością i byłoby bezpieczniej przy skręcaniu z KEN w prawo (bo teraz w wielu przypadkach nie da się zauważyć rowerzystów nadjeżdżających "od tyłu"). Gdyby ścieżka była w ulicy kierowcy widzieliby rowerzystów w lusterku jeszcze przed rozpoczęciem skręcania w prawo.
Niestety ścieżki u nas nadal buduje się się na niedzielne wycieczki w spacerowym tempie, a nie jako prawdziwa alternatywa dla samochodów.
10:07, 28.05.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

AnnaAnna

16 3

Może nadszedł czas na zmianę przepisów, w tym zakresie? 10:27, 28.05.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

KJLKJL

7 10

Ja proponuję przejścia podziemne dla pieszych. Albo kładki. 10:29, 28.05.2018

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

KJLKJL

2 0

Do swojego genialnego pomysłu przejść podziemnych pod i kładek dla pieszych nad ścieżkami dla rowerzystów dokładam jeszcze specjalną sygnalizację świetlną na skrzyżowaniach ścieżek dla rowerzystów i chodników dla pieszych. 20:23, 28.05.2018


5 - 10 - 15 ?5 - 10 - 15 ?

15 8

Kiedy urzędasy postanowiły zrobić sygnalizację świetlną na wszystkich przejściach dla pieszych przez al. KEN? Oczywiście dopiero wtedy, gdy już kilkanaście osób zginęło na tych przejściach, bo wcześniej "nie dało się" pomimo wieloletnich apeli mieszkańców Ursynowa! Teraz pytanie: ile osób musi zginąć, aby powstały progi zwalniające na ursynowskich ścieżkach rowerowych? 10:31, 28.05.2018

Odpowiedzi:3
Odpowiedz

z bokuz boku

6 8

Nie powstaną nigdy, ponieważ nie nie ma przepisu pozwalającego na to i nikt nie weźmie na siebie odpowiedzialności łamania prawa oraz skutków takiej decyzji!

Zrób baranka, przeczytaj, zrób baranka, przeczytaj, jeszcze raz zrób baranka i na końcu pomyśl ( o ile to możliwe ... )

PS: można natomiast pomyśleć o innych rozwiązaniach, masz pole do popisu 10:48, 28.05.2018


z bokuz boku

3 4

Nie powstaną nigdy, ponieważ nie nie ma przepisu pozwalającego na to i nikt nie weźmie na siebie odpowiedzialności łamania prawa oraz skutków takiej decyzji!

Zrób baranka, przeczytaj, zrób baranka, przeczytaj, jeszcze raz zrób baranka i na końcu pomyśl ( o ile to możliwe ... )

PS: można natomiast pomyśleć o innych rozwiązaniach, masz pole do popisu 10:49, 28.05.2018


AnnaAnna

8 3

@z boku A może po prostu należałoby zmienić przepisy? 12:20, 28.05.2018


mimimimi

12 5

Ja widziałam, że przed przejściem to się robi takie płotki by rowerzyście zeszli z rowerów i spokojnie przeszli ale pewnie będą je objeżdżać dookoła i to też nie pomoże... 10:43, 28.05.2018

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

RowerzystaRowerzysta

2 5

Najlepiej to wygoleniem ścieżek nie róbmy to nikt nie będzie jeździł 11:20, 28.05.2018


maromaro

18 3

Z tego co wiem po Drodze Dla Rowerów nie wolno jeździć dzieciom na hulajnodze tam nawet na rolkach nie wolno jeździć. 11:04, 28.05.2018

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

RafalBikeRafalBike

5 2

Mi rolkarze nie przeszkadzają o ile są rozsądni. Jak się zbliżam od tylu to zwykle daje znać dzwonkiem. Ale jeśli rolkarz ma założone słuchawki to niestety robi się niebezpiecznie, szczególnie jak nogami dość szeroko „zagarniają” na boki 12:24, 28.05.2018


RafałBikeRafałBike

25 7

Jako rowerzysta stwierdzam, że spora część z nas jeździ za szybko, cwaniakuje, wyprzedza, omija - innych, czerwone światła itp. Część nie zna wcale zasad ruchu drogowego. Karta rowerowa powinna być obowiązkowa, później albo prawo jazdy albo egzamin na rower :-) I obowiązkowe OC dla rowerzysty 11:09, 28.05.2018

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

blindblind

5 4

hmmm o kolejny co lubi zakazy i nakazy :)
Ok Panie Mądry, to co idziemy dalej?
Bo rozumiem, że jak rower łamie prawo to spalić dziada ale jak notorycznie prawo jest łamane przez święte krowy czyt. auta to jest ok
I teraz skoro karta rowerowe to hmm.... karta biegacza? karta rollkowca? Karta deskorolkowca? Karta seegwayowca? karta elektro cos tam owca?
Biegacze tez czasem biegaja ok 25 km /h
rolki i deska podobnie - jechac 30 to nie problem
pojazdy elektryczne to juz totalne rakiety - moment obrotowy na maxa od razu i 30 km h - to co z nim
zabronisz wszystkiego ?
buahaha :) 14:26, 28.05.2018


GsgaGsga

14 5

Jakoś w Gdańsku na ścieżkach rowerowych nad morzem od kilku lat sa progi zwalniające dla rowerzystów i nikt nie widzi problemu. 11:26, 28.05.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

xxzxxz

15 11

Trzeba spowolnic rowerzystow poniewarz piesi lamia przepisy i wchodza na sciezke? 11:33, 28.05.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

boguchwałaboguchwała

9 10

ta radna za głupotę bierze pieniądze a radnych jest w tym kraju zbyt wielu,przynamniej o połowę,a rowe rzyści to nie kosmici tylko piesi,kierowcy ,którzy wsiedli na rower,takie po prostu mamy społeczeństwo 11:40, 28.05.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

karolkarol

15 9

Rowerzyści są zagrożeniem dla pieszych poruszających się ścieżka? Może ogrodzenie postawic żeby nie wchodzili na ściezke? Gdzie ta radna była jak rozum dawali? 11:49, 28.05.2018

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

AnnaAnna

8 2

Piesi przecinają DDR przed skrzyżowaniami. No zdarza się..., że piesi potrzebują przejść przez ulicę w innym, niż zgodny z torem jazdy rowerzysty, kierunku. Bywa... 12:26, 28.05.2018


Ati Ati

8 15

Co za głupota, Pani Radna to niech sobie progi między pokojami powiększy, żeby nie za szybko do pokoi biegają. Następny durny pomysł, tylko żeby kasy się pozbyć ciekawe kto z rodziny prowadzi jakiś interes drogowy. Ludzie, dzieci nie mają gdzie się bawić, płace zabaw wybudowane za duże pieniądze się rozpadaja a wy o jakiś progach durny debatujecie. GŁUPOTA!!!!!! 11:53, 28.05.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

alisterkabatalisterkabat

19 3

Progi nie zastąpią myślenia, a z tym gorzej. Jako rowerzysta i pieszy poruszam się wzdłuż KEN i Rosoła codziennie. Większość bikerów nie uwzględnia faktu, że ścieżka ma swoje ograniczenia (np. jest dość wąska), że jeżdżą nią wolniej dzieci i starsi. Nie używają sygnałów dźwiękowych, bo przecież dzwonek to wstyd. Niektórzy też, w pędzie przed siebie, głowy mają schylone, nie patrzą, nie antycypują. Dwóch takich na opisywanym odcinku zderzyło się łbami, cud że żaden nie zginął. Piesi to odrębny temat, ale tych co są nieostrożni progi nie nauczą niczego. 11:55, 28.05.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

StefekKabatyStefekKabaty

5 7

buhahahahahaha, make my day :D 12:14, 28.05.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

sasasasa

16 12

popieram, rowerzyści to wielkie zagrożenie i całkowita bezkarność. Rowerzyście skończyła się ścieżka ( znak drogowy Koniec) wpadł na mój samochód i chciał mnie bić, bo on ma ścieżkę. 12:15, 28.05.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Słowik Słowik

17 9

Jestem za. Jako kierowca często nie mam szansy zobaczyć szybko jadącego rowerzysty. Wtedy obydwaj stanowimy dla siebie zagrożenie. Jako osoba jeźdźca na rowerze przełknę chwilowe zwolnienie na rzecz bezpieczeństwa. 12:19, 28.05.2018

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

j.j.

3 0

Zgadzam się. Ograniczmy prędkość na ścieżkach na ursynowie powiedzmy do 15 km/h.
Ponadto postawmy radar na każdym skrzyżowaniu i egzekwujmy każde przekroczenie prędkości:
- kierującego pojazdem (50 km/h)
- rowerzysty (15 km/h)
Jako efekt uboczny uzyskamy dodatkowo mniej przejechanych przez samochody dzieci. 16:44, 28.05.2018


bielanybielany

7 1

Czy tu się da w ogóle dodać komentarz? Chcę dodac linka do mapy googla, gdzie jest zdjęcia progów dla rowerzystów na ul. Książąt Mazowieckich ale nie mogę. :/ 12:27, 28.05.2018

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

KorbolKorbol

2 0

No i takie progi to rozumiem. Skuteczne, aczkolwiek kiedyś dla mnie nie były by problemem :-).
A tak serio to nie progi a wypiętrzenia były by jakimś rozwiązaniem. 13:12, 28.05.2018


CyklistaCyklista

5 15

Pani radna nie zna przepisów drogowych ?! Rowerzyści tez mają ograniczenia szybkości do 10 km na godz !! I jeżeli już to na ciągach ścieżek rowerowych powinne stać znaki z taki ograniczeniem , a Policja powinna wywiązywać się ze swoich obowiązków prawnych i kontrolować w mieście ruch rowerowy . Pani radna jak widać nie zielonego pojęcia o ruchu drogowym ..więc najłatwiej jest zabronić lub wszystkim utrudnić ....życie ...i wybudować progi zwalniające ..Ale na szczęście tym bezrozumnym radnym kadencja się kończy ... 12:44, 28.05.2018

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

opsops

13 0

Nigdzie nie ma takiego ograniczenia, a już na pewno nie w przepisach. Rower nie ma obowiązku posiadania prędkościomierza, więc rowerzysta nie ma jak ocenić czy już przekroczył prędkość czy nie. A tak poza tym 10 km/h to jest niewiele szybciej od prędkości szybkiego marszu. Wprowadzenie takiego ograniczenia oznaczałoby, że nie ma sensu wsiadać na rower, bo pieszo podróż zabierałaby niewiele dłużej. 12:52, 28.05.2018


Stary ZgredStary Zgred

5 8

Była precedensowa sprawa, rowerzysta złapany przez fotoradar też się burzył, ale mandat zapłacił. A 10km/h na ciągu pieszo-rowerowym (a takich jest większość w Warszawie) to jak najbardziej zgodna z przepisami prędkość. 13:43, 28.05.2018


b0bb0b

10 6

A nie lepiej zabronić rowerzystom jeździć po ścieżkach? Zostawmy ścieżki rowerowe dla pieszych i będzie bezpieczniej. 12:46, 28.05.2018

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

LilaluLilalu

8 1

Słusznie: ścieżki rowerowe dla pieszych, a chodniki dla rowerzystów. I wszyscy będą zadowoleni:) 13:45, 28.05.2018


Stary ZgredStary Zgred

13 10

Typowa urzędnicza odpowiedź "przepisy nie pozwalają" - to może trzeba zmienić przepisy? Czy musimy czekać, aż jakiś roweroekooszołom zabije tam dziecko? Bo wtedy zapewne okaże się, że można. To co wyprawiają roweroekooszołomi (nie mylić z rowerzystami) woła o pomstę do nieba! Obserwuję to od dłuższego czasu: nawołują do przestrzegania ich praw, a sami jeżdżą jak chcą, a gdy spowodują wypadek, to o ile sami nie ucierpieli odjeżdżają pewni swej anonimowości - jeśli Państwo, Policja, Straż Miejska, nie ukrócą tego procederu, zaczną się samosądy np. "kij w szprychy".... 12:55, 28.05.2018

Odpowiedzi:10
Odpowiedz

opsops

5 7

Trzeba się zastanowić co się mówi/pisze. Trudno, żeby dzielnica zmieniała ogólnokrajowe przepisy dotyczące warunków budowy dróg rowerowych. A jeszcze gorzej będzie jeśli każda dzielnica będzie ustalała swoje przepisy dotyczące takich rzeczy, bo to doprowadzi do tego, że jadąc do innej dzielnicy czy miasta trzeba będzie zapoznać się z różnicami przepisów, żeby nie dostać mandatu za coś co jest legalne w innej części kraju. 13:02, 28.05.2018


Stary ZgredStary Zgred

9 1

~ops - a gdzie napisałem, iż przepisy ma zmienić dzielnica? Przepisy mogą być zmienione jedynie centralnie, to oczywista oczywistość, nie tłumaczy ona urzędniczej odpowiedzi: odpowiedź winna brzmieć albo: przepis słusznie zabrania instalacji progów bo ..... Lub obecnie obowiązujący przepis nie zezwala, wystąpiliśmy z wnioskiem, o jego zmianę. 13:18, 28.05.2018


AsAs

5 4

Wychodząc z tego założenia to może zmienić też ptzepisy dla kierowców i może nakazać żeby żona szła przed samochodem i ostrzegał że jedzie mąż 13:20, 28.05.2018


Stary ZgredStary Zgred

8 1

Wymuszenie na rowerzystach wolnej jazdy na ciągu pieszo rowerowym stanowi wprost wyegzekwowanie opisanego w PRD obowiązku (jechać powoli, ustępować drogi pieszym). Twój pomysł, nie ma wiele wspólnego z PRD, bo nawet w strefie zamieszkania dopuszcza się 20km/h.
13:28, 28.05.2018


j.j.

6 0

To teraz sprawdźmy drogi Panie, ile dzieci zostało zabitych na Ursynowie przez rowerzystów, a ile przez kierowców. Proponuje Pan zmianę przepisów czy samosądy?
Kurtyna. 16:37, 28.05.2018


Stary ZgredStary Zgred

0 6

Proponuję, trochę pokory dla nierozeznania rzeczywistości. Po pierwsze nie wiesz ile dzieci zginęło w wypadkach spowodowanych przez rowerzystę, który uciekł z miejsca zdarzenia, a w braku świadków policja "nie dała wiary" zeznaniom kierowcy. Po drugie nie bierzesz pod uwagę, iż miasto bez transportu samochodowego nie może funkcjonować, a bez rowerów poradzi sobie jak najbardziej 16:56, 28.05.2018


j.j.

5 0

@Stary Zgred
Z całym szacunkiem, opowiada Pan bzdury. "nie wiesz ile dzieci zginęło w wypadkach spowodowanych przez rowerzystę [...]" plus biedny kierowca któremu nikt nie chce wierzyć. Dobre sobie.
Tych dzieci nie zginęło znowu tak duż Proszę Pana, żeby pisać takie banialuki. Gdyby chciało się Panu ruszyć d. i sprawdzić, to by Pan wiedział, ile dzieci zginęło, zostało rannych i kto był przyczyną tych wypadków.
Organizujemy lincze dla sprawców czy zmieniamy przepisy dla tych uczestników ruchu którzy powodują wypadki śmiertelne? 17:19, 28.05.2018


Stary ZgredStary Zgred

0 0

~j. "gdyby mi się chciało ruszyć" - niby gdzie miałbym się ruszyć? Opisałem, Ci jeden z mechanizmów powodujących zafałszowanie policyjnych statystyk. Gdyby Tobie się chciało przeczytać Raport NIK O Drogach, to wiedział byś troszkę więcej i nie powielał Policyjnych danych. 19:10, 28.05.2018


j.j.

0 0

@Stary Zgred. Prosze Pana, Pan twierdzi, że potrącenia spowodowanego przez samochód nie da się odróżnić od tego spowodowanego przez rower. Śmiertelnego również (od tego w końcu zaczął się ten wątek. A naiwna (albo uczestnicząca w spisku) policja oskarża kierowców, mimo, że odpowiedzialni są rowerzyści. Pan tak na serio? 09:20, 29.05.2018


Stary ZgredStary Zgred

0 0

~j. odpowiem w Twoim stylu, przeczytaj jeszcze raz to co napisałem, spróbuj znaleźć fragment gdzie piszę że "potrącenia przez samochód nie da się odróżnić od potracenie przez rower" - życzę powodzenia, bo nic takiego nie napisałem, cóż argumencików zabrakło, więc zaczynamy polemikę z poglądami których nie napisałem? 13:08, 29.05.2018


Piotrek9998Piotrek9998

18 12

Proponuję progi zwalniające dla pieszych przed przejściem przez ścieżkę rowerową. Rower to nie samochód z silnikiem diesla, porusza się dość cicho. Piesi potrafią wejść bezpośrednio pod przejeżdżający jednoślad, bo ignorują zupełnie fakt, że korzystają z przejścia przez ścieżkę, którą poruszają się pojazdy. Często też takie skrzyżowania są dość niebezpieczne (ścieżkę i chodnik oddziela gęsty żywopłot). Kolejną bezmyślną kategorią pieszych są spacerowicze chodzący po ścieżce rowerowej, często z wózkami dziecięcymi. Na początek zacząłbym od karania ich mandatami. Może miałoby to jakiś wymiar edukacyjny. 13:01, 28.05.2018

Odpowiedzi:37
Odpowiedz

Stary ZgredStary Zgred

17 6

A ja bym zaczął pod karania rowerzystów gnających po chodnikach slalomem między pieszymi - strach wyjść na chodnik z dzieckiem! Wielokrotnie byłem potrącony przez takiego roweroekoosozłoma i oczywiście żaden się nie zatrzymał, z jednym wyjątkiem, ten się przewrócił i jeszcze darł japę, że mu wszedłem w drogę... 13:24, 28.05.2018


Piotr9998Piotr9998

16 2

Stary Zgred zgadzam się. Tych również karałbym z całą możliwą surowością. Jestem uczestnikiem ruchu zarówno jako pieszy, rowerzysta jak i kierowca i drażni mnie bezmyślność innych uczestników ruchu niezależnie od tego z jakiego środka transportu korzystają. Niemniej jednak progi zwalniające uważam za pomysł chybiony. 13:29, 28.05.2018


Stary ZgredStary Zgred

5 7

To zaproponuj inne skuteczne rozwiązanie - mamy ostatnio kolejne wypadki na przejazdach rowerowych, bo pewny swego pierwszeństwa roweroekooszołom wjechał nie patrząc np. pod skręcającą w prawo ciężarówkę. Codziennie widzę osoby starsze, które boją się przejść przez DDR itd. 13:39, 28.05.2018


AnnaAnna

8 5

@Piotr9998 Progi zwalniające dla pieszych! A to dobre! Może razem z syrenami oraz ostrzegawczymi światłami pulsacyjnymi! "Uwaga! Zbliżasz się do strefy zagrożenia rozjechaniem przez rowerzystę!" Na każdym przejściu dla pieszych, to właśnie ludzie poruszający się piechotą mają pierwszeństwo. Jeśli oceniasz zachowanie pieszych, przechodzących pasami przez DDR jako niebezpieczne, tzn. że jedziesz ZA SZYBKO. Zwolnij, to i piesi przestaną być zagrożeniem. 14:19, 28.05.2018


Piotrek9998Piotrek9998

7 2

(1/4) Stary Zgred zacząłbym od poprawienia widoczności w okolicach przejść przez ścieżkę, np. usunięcie żywopłotów oraz od poprawy oznakowania tychże przejść zarówno z punktu widzenia rowerzystów jak i pieszych. Nie może być takiej sytuacji, że zamyślony albo gadający przez telefon pieszy wejdzie na ścieżkę. Co ciekawe podobne sytuacje nie mają miejsca na jezdni. Rowerzysta widząc dobrze oznakowane przejście też zachowa większą ostrożność.

Druga rzecz do egzekwowanie zakazu poruszania się pieszych po ścieżkach i rowerów po chodnikach. Wystarczyłby jeden funkcjonariusz patrolujący Ursynów na rowerze, by sytuacja się uspokoiła. 14:30, 28.05.2018


Piotrek9998Piotrek9998

6 2

(2/4) Druga rzecz, o której tu nikt nie wspomniał, a która mnie stresuje za każdym razem jak tam jadę samochodem, to skrzyżowanie ścieżki rowerowej z jezdnią Alei KEN na wysokości Jeżewskiego. Moim zdaniem skrzyżowania ścieżki z tak ruchliwą ulicą powinny mieć miejsce tylko na skrzyżowaniach z sygnalizacją świetlną, rondach lub ewentualnie skrzyżowaniach równorzędnych. W obecnej sytuacji jadąc KENem i mając pierwszeństwo zawsze obawiam się, że jakiś rowerzysta wjedzie mi bezmyślnie na to skrzyżowanie. Nie wiem jaka tam jest statystyka kolizji, ale wg mnie brakuje tam świateł. 14:30, 28.05.2018


Piotrek9998Piotrek9998

4 1

(3/4) Problem związany z potrąceniem rowerzystów podczas skrętu w prawo moim zdaniem nie wynika z nadmiernej prędkości. Pomimo tego co tu mówią ludzie problem nie dotyczy zazwyczaj strzałki warunkowej (wtedy rowerzysta ma czerwone światło) tylko sytuacji gdy obaj uczestnicy mają zielone światło. Mimo, że nie jest to warunek, to jeśli skręcając w prawo i przecinając pas ścieżki rowerowej kierowca doprowadza do kolizji, to jest to jego wina, bo wymusił pierwszeństwo zmieniając kierunek ruchu. 14:30, 28.05.2018


Piotrek9998Piotrek9998

5 2

(4/4) Rower to nie ścigacz, jeśli rozpędzi się do 30km/h to pewnie maks. Kierowca nie powinien mieć problemów by zauważyć rowerzystę poruszającego się z taką prędkością. Jeśli go nie zauważa, to albo przez swoją nieuwagę albo powodu geometrii skrzyżowania. Kiedyś dojeżdżając rowerem w KEN do jednego ze skrzyżowań widziałem, że kierujący dużym samochodem dostawczym nie złamał się na tyle, by mieć już ze mną kontakt wzrokowy. Tutaj moim zdaniem wynika to z tego, że niepotrzebnie ścieżki rowerowe są w bliskim sąsiedztwie jezdni. Moim zdaniem to chodnik powinien być bliżej jezdni niż ścieżka rowerowa. 14:31, 28.05.2018


Piotrek9998Piotrek9998

6 2

Pani Anno zalecam zapoznanie się z terminem sarkazm oraz z przepisami kodeksu ruchu drogowego. Kierujący pojazdem ma obowiązek ustąpić pierwszeństwa pieszemu ZNAJDUJĄCEMU SIĘ NA przejściu dla pieszych. Kodeks nic nie mówi o ustępowaniu pierwszeństwa pieszemu ZBLIZAJĄCEMU SIĘ DO przejścia czy OCZEKUJĄCEMU PRZED zebrą. Wymaga jedynie zachowania szczególnej ostrożności. Nic nie uprawnia pieszego do wtargnięcia tuż przed nadjeżdżający pojazd. Podobnie sprawa ma się z rowerami i przejściami przez ścieżkę dla rowerów. Gdy pieszy zbliża się do ścieżki dla rowerów, to wymagane jest od rowerzysty zachowanie szczególnej ostrożności, która wg kodeksu drogowego polega na „zwiększeniu uwagi i dostosowaniu zachowania uczestnika ruchu do warunków i sytuacji zmieniających się na drodze, w stopniu umożliwiającym odpowiednio szybkie reagowanie”. Znowu nic nie ma o ustępowaniu pierwszeństwa. 14:42, 28.05.2018


Stary ZgredStary Zgred

0 5

Jeśli DDR przecina jezdnię, to sorry, ale rowerzysta ma bezwzględne pierwszeństwo, chyba że są światła. Kierowca ciężarówki przy skręcie w prawo w 90% przypadków nie ma możliwości sprawdzenia czy nie nadjeżdża rower, dlatego ten przepis jest śmiercionośny. Poprawa widoczności niewiele tu pomoże, trzeba by kompletnie przebudować skrzyżowania. O pierwszeństwie na skrzyżowaniu DDR / jezdnia powinny każdorazowo decydować znaki drogowe, ale niewiele to pomoże, bo roweroekooszołomy będą je lekceważyć - pomogą tylko przeszkody (np. progi) wymuszające zmniejszenie prędkości. 14:54, 28.05.2018


AnnaAnna

2 1

@Piotrek9998 Uprościłam wpis, pisząc o pierwszeństwie pieszych. Skoro Pan tak świetnie zna przepisy, to zgodnie z zacytowaną formułką jadąc rowerem, powinien się Pan liczyć z "bezpośrednim wejściem przez pieszego pod nadjeżdżający jednoślad" (przynajmniej w przypadku wyznaczonych przejść). I ponownie (zgodnie z zacytowaną formułką) dostosować prędkość do takiej, która zapewni Panu i pieszym, komfort poruszania się:-) 15:02, 28.05.2018


Piotr9998Piotr9998

6 0

Mylisz się co do tego, że rowerzysta ma bezwzględne pierwszeństwo, wcale nie ma. Podobnie jak pieszy, nie może bezmyślnie na to skrzyżowanie wtargnąć. Pierwszeństwo ma przed samochodem, który z równoległej do ścieżki jezdni skręca przecinając ścieżkę. Pierwszeństwo ma wtedy gdy korzysta ze skrzyżowania nie zmuszając innych uczestników ruchu do gwałtownego hamowania. Nie ma pierwszeństwa gdy jest przed skrzyżowaniem i dopiero planuje z niego skorzystać, a jezdnią poruszają się pojazdy na wprost. Zgadza się, jeśli kierujący ciężarówką nie ma możliwości zobaczenia ścieżki rowerowej i jej uczestników to skrzyżowanie jest źle zaprojektowane i powinno zostać przebudowane. Progi zwalniające tego nie załatwią. 15:05, 28.05.2018


AnnaAnna

2 1

@Piotrek9998 Co do sarkazmu... "Uwaga! Zbliżasz się do strefy zagrożenia rozjechaniem przez rowerzystę!" Nic to Panu nie mówi? ;-) 15:06, 28.05.2018


Stary ZgredStary Zgred

3 3

Pani Aniu jest Pani w błędzie pieszy ma wyraźny zakaz wchodzenia również na przejściu "bezpośrednio przed nadjeżdżającym pojazdem" , zatem zgodnie z zasadą ograniczonego zaufania, dopóki okoliczności nie wskazują inaczej (np. pieszy biegnie w kierunku przejścia) rowerzysta ma prawo oczekiwać, iż pieszy mu "pod koło" nie wejdzie, 15:06, 28.05.2018


Piotrek9998Piotrek9998

7 0

Pani Anno i dokładnie tak postępuję. Miałem sytuację w Alei KEN, gdy matka z dzieckiem wtargnęła niemalże bezpośrednio pod koła mojego roweru. Miałem jednak palce na rączkach hamulców i zatrzymałem się awaryjnie tuż przed nimi. Szła z małym dzieckiem i nawet nie podniosła wzroku w kierunku ścieżki! Zderzenie z rowerem mogło się dla malucha skończyć fatalnie. Zastanawiam się czy podobnie postępuje wchodząc na jezdnię. Dziękuję za docenienie znajomości przepisów. Może dobrym rozwiązaniem by było doszkolenie pieszych? W końcu też są uczestnikami ruchu, a nie mają pojęcia, że po ścieżce rowerowej nie można spacerować z wózkami dziecięcymi (pomimo że te mają koła jak rower). 15:11, 28.05.2018


AnnaAnna

4 5

@Stary Zgred pozostanę przy "Drodzy rowerzyści zwolnijcie!" Pieszy nie jest obowiązany do posiadania wiedzy o przepisach KRD. Jest pieszym, nie ma przepisów zabraniających chodzenia w sytuacji, kiedy "nie wiesz jak chodzić." Brakuje nam kultury poruszania się. Wszystkim "nam" pieszym, rowerzystom oraz kierowcom. W związku z tym, najlepsze, najbardziej trafione wg mnie, będzie odwołanie się do najprostszej zasady, czyli "słabszy ma zawsze pierwszeństwo." Piesi zazwyczaj nie są dla siebie większym zagrożeniem. W sytuacji rower vs. pieszy, to rowerzysta powinien się dostosować do oznakowania "przejście dla pieszych" (nawet takich przez DDR) i zachować szczególną ostrożność, czyli m.in. dostosować prędkość do sytuacji, w której pieszy może się pojawić, nawet bez ostrzeżenia:-) 15:34, 28.05.2018


Stary ZgredStary Zgred

0 1

Piotrek9998 - mylisz się, dojeżdżając do przejazdu rowerowego jesteś w praktyce, w sytuacji analogicznej jak przy wyjeździe z drogi podporządkowanej, wprawdzie masz ustąpić pierwszeństwa rowerzyście "znajdującym się na przejeździe", ale przepis zabraniający wjazdu na przejazd "tuż przed nadjeżdżającym pojazdem" z kodeksu wykreślono, co w połączeniu z obowiązkiem zachowania szczególnej ostrożności powoduje iż w praktyce więc wystarczy by rower wstawił koło na przejazd, a już masz obowiązek się zatrzymać! Tak "nieprawidłowo zaprojektowane" to jest 90% skrzyżowań - sorry ale NAJPIERW należy przebudować skrzyżowania, a dopiero potem dawać rowerzystom pierwszeństwo 15:34, 28.05.2018


Stary ZgredStary Zgred

6 0

Pani Aniu znów jest Pani w błędzie: pieszy ma obowiązek znać przepisy, to że nie musi zdawać egzaminu ze znajomości tych przepisów, nie zwalnia go z obowiązku ich znania i stosowania. Przykład: za przejście na czerwonym świetle pieszy płaci mandat i nie może tłumaczyć się nie znajomością przepisów. 15:40, 28.05.2018


AnnaAnna

1 4

@Stary Zgred Pieszy nie ma obowiązku znać przepisów. Stąd ludki stojące na czerwonym oraz maszerujące na zielonym! lol Pismo obrazkowe:-) podpowiedzi. Jak się poprawnie zachować w sytuacji, kiedy chcesz bezpiecznie przejść na 2-gą stronę ulicy i przeżyć! Posiadacze prawa jazdy są tacy wszystkowiedzący i zakładają, że inni też. A z egzaminami na prawko, to tak różnie bywa, co? ;-) 15:52, 28.05.2018


Piotrek9998Piotrek9998

4 0

Pani Aniu symbole ludzi na sygnalizacji świetlnej mogą też służyć osobom mających problem z odróżnianiem kolorów. Ale mniejsza o to. Są inne przepisy takie jak przepisy precyzujące w jakiej odległości od najbliższego przejścia dla pieszych można przechodzić przez jezdnię poza wyznaczonym przejściem. Za ich nieznajomość również można otrzymać mandat. Piesi muszą znać przynajmniej kilka podstawowych przepisów, żeby móc bezpiecznie poruszać się po drodze. Zgadzam się co do zasady, że wszyscy powinniśmy być bardziej ostrożni na drodze. Natomiast ze smutkiem stwierdzam, że w sytuacji spornej to jednak silniejszy ma pierwszeństwo. Jadąc na rowerze nigdy nie będę próbował udowodnić kierowcy, że to ja mam pierwszeństwo. A to dlatego, że mógłbym tego nie przeżyć. 16:07, 28.05.2018


Piotrek9998Piotrek9998

0 0

Stary Zgred faktycznie przepisy dotyczące skrzyżowania jezdni z ddr są dość niejasne jeśli nie jest to sytuacja, gdy pojazd poruszający się jezdnią zmienia swój kierunek jazdy. Przepisy te są analogiczne do przepisów o przejściu dla pieszych, więc kierujący pojazdem ma obowiązek jedynie zachować szczególną ostrożność. W praktyce jednak jeśli rowerzysta wtargnie z dużą prędkością to nie mając świadków i nawet jadąc 50km/h ciężko będzie udowodnić, że późne rozpoczęcie hamowania wynikało z wtargnięcia rowerzysty, a nie z gapiostwa kierowcy. Zdecydowanie przepisy te powinny zostać doprecyzowane (rowerzysta powinien być zmuszony do ustępowania pierwszeństwa na przejeździe). Sytuacja po skręcie w ulicę poprzeczną jest jednak klarowna i brak widoczności nikogo tu nie tłumaczy. Rowerzysta jadący 10km/h równie dobrze może się nie spodziewać, że kierujący ciężarówką go nie widzi i może wjechać pod włączającą się ciężarówkę. 16:15, 28.05.2018


Stary ZgredStary Zgred

1 0

Pani Aniu - zasada, iż nie można tłumaczyć się nieznajomością prawa obowiązuje w całym systemie prawnym! Naprawdę! Pieszy dostanie mandat za: przejście przez jezdnię w miejscu niedozwolonym, za brak kamizelki odblaskowej, za poruszanie się niewłaściwą stroną drogi, za wejście na DDR - i żadnych symboli tam nie ma i tłumaczenia się "nie wiedziałem" też nie będzie. Podobnie kierowca ma znać aktualnie obowiązujące przepisy i nie ma tłumaczenia, że na kursie 30-dzieści lat temu nie uczyli. 16:45, 28.05.2018


AnnaAnna

3 3

@Piotrek9998 Zakładanie, że piesi coś muszą jest błędne. Nie istnieją zakazy wychodzenia z domu, dlatego, że nie mamy uprawnień do samodzielnego chodzenia (w naszym przypadku po mieście). Nie ma czegoś takiego! Rozpoczynanie rozważań od takiego założenia, mocno upraszcza domniemania, zaskoczenia komunikacyjne. Stąd te wszystkie mądre zasady w KRD, które Pan przytoczył. Dobrze pamiętać, że należy je odczytywać bardzo dosłownie. Piesi na DDR - bywa. Piesi na chodnikach z głową w chmurach, albo smartfonie - zakazu nie ma. Hulajnogi, rolki, wrotki i co tam jeszcze na DDR - są zakazy, kto je zna? Czy kupując hulajnogę, wrotki czy rolki dostajemy informację "Jak i gdzie używać, zgodnie z przepisami?" Nie ma. Nie ma też obowiązku posiadania żadnej wiedzy, "zanim wyjedziesz..." Masz i używasz. Tyle potrzeba. Rowerzyści bez prawa jazdy oraz karty rowerowej - istnieją? Co te osoby wiedzą? Jak duże jest ich skupienie, wiedza niezbędna do chodzenia, czy poruszania się? 16:57, 28.05.2018


Piotrek9998Piotrek9998

4 0

Pani Aniu, no właśnie takie obowiązki istnieją i mandaty wręczane pieszym i rowerzystom tylko to potwierdzają. Istnieją przepisy, które muszą oni znać i których muszą przestrzegać. To że nie ma egzaminu na pieszego nie oznacza, że można łamać prawo. Nie ma też egzaminu na "niemordercę" co nie znaczy, że mogę bezkarnie mordować. Tak jak napisał Stary Zgred nieznajomość prawa nie zwalnia z obowiązku jego przestrzegania. 17:17, 28.05.2018


AnnaAnna

1 2

@Stary Zgred Początkiem dyskusji było "ograniczenie prędkości rowerzystów przed przejściami dla pieszych." Sam Pan napisał: "Wymuszenie na rowerzystach wolnej jazdy na ciągu pieszo rowerowym stanowi wprost wyegzekwowanie opisanego w PRD obowiązku (jechać powoli, ustępować drogi pieszym)." Ja piszę to samo, tylko dodaję, że poruszając się czymkolwiek, nie należy zakładać, że 2-ga strona, ma wiedzę porównywalną z naszą. Wręcz przeciwnie. Wymagajmy od nas samych, tyle możemy. 17:22, 28.05.2018


AnnaAnna

1 2

@Piotrek9998 KRD zasada "ograniczonego zaufania." Stosowanie jej wprost, przede wszystkim w stosunku do uczestników ruchu, od których nie są wymagane żadne kwalifikacje, bardzo upraszcza zrozumienie sytuacji, które nas spotykają "na drodze" i podnosi naszą osobistą:-) kulturę poruszania się. 17:49, 28.05.2018


Stary ZgredStary Zgred

4 0

Pani Aniu, proszę nie stosować uników! Twierdziła Pani, iż piesi nie mają obowiązku znania przepisów drogowych, tak Pani napisała, wystarczy poczytać trochę wyżej! I niestety wypada przyznać się do barku wiedzy, po argumentach, których nie ma jak obalić. Teraz próbuje Pani ( znów po swojemu, a nie zgodnie z prawem) interpretować zasadę ograniczonego zaufania. Warto, naprawdę warto, najpierw poczytać, orzecznictwo Sadu Najwyższego w tym zakresie - tam próby takiej wykładni jaką Pani prezentuje nazwano kiedyś "zasadą braku zaufania". A spraw jest prosta: jak długo okoliczności (nie rodzaj uczestnika ruchu, tylko okoliczności) nie wskazują inaczej mam prawo oczekiwać, iż inni uczestnicy ruchu zastosują się do PRD. Sam widok rowerzysty, to jeszcze nie "okoliczność wskazująca", natomiast rowerzysta pędzący w stronę przejścia dla pieszych, to już jest powód dla którego powinienem, spodziewać się iż na to przejście wjedzie. 19:05, 28.05.2018


AnnaAnna

1 1

@Stary Zgred, jaki Sąd Najwyższy?! Ja piszę o codzienności i realiach, które wyglądają tak, że wszyscy zwalają winę na wszystkich. W grę wchodzą: piesi-piesi, czyli młodzi, młodsi i w wózkach, piesi-mobilni(!), czyli ci na rolkach, wrotkach, hulajnogach. Rowerzyści wszystkich grup wiekowych oraz kierowcy, każdego typu. Moje komentarze są prościusieńkie i sprowadzają się do apelu: zwolnijcie w pobliżu przejść dla pieszych, szczególnie tych bez sygnalizacji świetlnej, czyli również rowerowo-pieszych. 19:42, 28.05.2018


Stary ZgredStary Zgred

1 0

Pani Aniu, proszę nie pisać, iż Pani komentarze są inne niż są - każdy może je przeczytać! Napisała Pani szereg błędnych wpisów i udaje że ich nie było... W codzienności droga Pani obowiązuje PRAWO i czy to się Pani podoba, czy nie, to jak ma być rozwiązany konflikt interesów, określa nie Pani pogląd na sprawę, tylko PRAWO! A Pani cały czas usiłuje tworzyć własne przepisy, zamiast przeczytać obowiązujące. Zwłaszcza lekturę uzasadnień do wyroków Sądu Najwyższego polecam - są najlepszym podręcznikiem do nauki prawa, pisane zrozumiałym nawet dla laika językiem, bardzo starannie i dokładnie analizują każde zagadnienie. 20:53, 28.05.2018


AnnaAnna

1 1

@Stary Zgred Zadziwiające, zgadzam się z Panem, co do niebezpiecznych sytuacji, jakie codziennie mają miejsce na na Ursynowie, w Warszawie. A Pan dziury w całym szuka. Nie tworzę "własnych przepisów," wręcz zwracam uwagę, że znajomość tych obowiązujących jest różna. A jeśli dojdzie do wypadku, to dla poszkodowanych in primis nie będzie miało znaczenia "czyja wina, na podstawie lektury uzasadnień orzecznictwa SN", ale życie i zdrowie. 22:26, 28.05.2018


Stary ZgredStary Zgred

1 0

Pani Aniu - zaprzecza Pani temu co pisze parę wersów wyżej! jeden przykład: "Pieszy nie jest obowiązany do posiadania wiedzy o przepisach KRD", "Pieszy nie ma obowiązku znać przepisów." - kto to napisał? Przecież Pani! A w świetle obowiązującego prawa jest to bzdura do kwadratu! i teraz "nie tworze własnych przepisów" - a to powyżej to co? W innym miejscu mnie wykazano, iż faktycznie definicji pieszego nie doczytałem - przyznałem rację "errare humanum est" A Pani za wszelka cenę próbuje tak wykręcać kotka ogonem, żeby do braku wiedzy się nie przyznać 00:28, 29.05.2018


AnnaAnna

1 1

@Stary Zgred wpisy na forach internetowych, mają pewne ograniczenia, np. zwięzłość i uogólnienia. W imię tych standardów potwierdzam i powtarzam, to co napisałam. Natomiast sensem moich wypowiedzi jest następujący: mamy tendencję do wymagania od innych, do tłumaczeń "bo ON/ONA powinien" "bo ON/ONA nie powinien" Pan Piotrek9998 napisał, że Piesi "potrafią wejść bezpośrednio pod przejeżdżający jednoślad" (potwierdzam potrafią). Wcześniej Pan Piotrek9998 napisał również: "Proponuję progi zwalniające dla pieszych przed przejściem przez ścieżkę rowerową." W kontekście tych 2 zdań, moje komentarze (w uproszczeniu) miały następujący sens. Piotrze9998 zwolnij! Jako osoba posiadająca wiedzę z zakresu KRD oraz niesubordynacji pieszych, zmniejsz swoją prędkość, wtedy nawet w przypadku pieszych oderwanych od rzeczywistości, problemu nie będzie. 09:49, 29.05.2018


AnnaAnna

1 0

@Stary Zgred Czyli ponownie upraszczając... Drodzy Rowerzyści współdzielimy przestrzeń z licznymi pieszymi, jeździjmy tak, aby nie prowokować zagrożeń spowodowanych nadmierną prędkością. 09:54, 29.05.2018


AnnaAnna

1 0

@Stary Zgred aha! A także, kolejne uproszczenie, wymagajmy od siebie, zamiast patrzeć na innych. W wielu europejskich metropoliach, piesi pokojowo koegzystują z rowerzystami. A u nas jest to trudne. Zanim Warszawą zawładnął rowerowy trend, piesi mieli spokój na chodnikach (może poza zapakowanymi samochodami). To rowerzyści i ścieżki rowerowe są "nowością." A wielu pieszych postrzega rowery jako problemem. Ciekawe dlaczego? Może warto o tym pamiętać? 10:14, 29.05.2018


Stary ZgredStary Zgred

0 0

Pani Aniu! Nadal wykręca Pani kota ogonem i usiłuje napisać, iż "wprawdzie napisałam, to co napisałam, ale miałam na myśli co innego itd" są jak widać ludzie którzy nigdy się nie przyznają do błędów. 10:27, 29.05.2018


AnnaAnna

1 0

@Stary Zgred, to nie jest błąd!:-) To urealnienie oczekiwań!:-) 10:48, 29.05.2018


Stary ZgredStary Zgred

1 0

Pani Aniu, proszę naprawdę kompromituje się Pani pisanie iż pieszy nie ma obowiązku znania i stosowania się do prawa o ruchu drogowym, to nie jest błąd tylko "urealnienie oczekiwań"? - jak nie potrafi się Pani przyznać do błędu, to warto chociaż zamilknąć... 12:59, 29.05.2018


KazKaz

20 20

Popieram!!! Także przed skrzyżowaniami, bo jako kierowca wiem, że nie mam szans uniknąć kolizji przy skręcie w prawo (na strzałce) przy ograniczonej widoczności z szybko jadącym rowerzystą, który ma zielone światło. 13:08, 28.05.2018

Odpowiedzi:22
Odpowiedz

AsAs

26 16

Jak ma zielone światło to ma pierszenstwo, a uważać musi kierowca ( jak trzeba to niech czeka na zielone światło ) 13:17, 28.05.2018


Stary ZgredStary Zgred

18 17

As - widać, że nigdy nie prowadziłeś samochodu, a już co do ciężarówki, to nawet w kabinie nie usiadłeś! Kiedy skręcasz w prawo na zielonym, to rowerzysta jadący na wprost też ma zielone! Może każda ciężarówka ma wjeżdżać na skrzyżowanie stawać w oczekiwaniu na zmianę świateł i dopiero skręcać w prawo? W ten sposób zakorkujesz każde miasto! 13:34, 28.05.2018


blindblind

19 9

buahaha kodeks drogowy się kłania drodzy doświadczeni kierowcy ;)
Zielone światło - Jeżeli macie przejazd bezkolizyjny na zielonym to ok - macie pierwszeństwo
Zielone światło - ale nie bezkolizyjne - macie możliwość skrętu - lecz pierwszeństwo ma pojazd który jedzie na zielonym prosto
Zielona strzałka - warunkowy przejazd na czerwonym - stop przez pasami i pierwszeństwo tych co maja zielone na przejazd na wprost - czyli inne pojazdy, piesi, rowery i wszystko co jedzie na wprost.
PRZEJAZD NA ZIELONEJ STRZAŁCE BEZ ZATRZYMANIA GROZI MANDATEM JAK ZA PRZEJAZD NA CZERWONYM ŚWIETLE.
eh edukacja, wiedza i świadomość ludzka w tym kraju na niskim jest poziomie

14:13, 28.05.2018


Stary ZgredStary Zgred

10 11

Zamiast cytować doskonale mi znane zasady ruchu drogowego, przeczytaj mój wpis jeszcze raz i jeszcze raz - może w końcu zrozumiesz, o czym napisałem, bo nigdzie nie namawiam, by nie zatrzymać się na zielonej strzałce, tylko co to da w przypadku kierowcy ciężarówki, gdy DDR znajduje się poza jego polem widzenia? 14:45, 28.05.2018


Piotrek9998Piotrek9998

14 11

To ma wysiąść i się rozejrzeć albo poprosić kogoś o pomoc. To że się nie widzi drogi poprzecznej czy innych uczestników nie uprawnia do wymuszenia pierwszeństwa. Oczywiście praktyka będzie taka, że bardzo powoli powinien zmienić kierunek ruchu. Wiesz rowerzysta też zazwyczaj ślepy nie jest i nie przywali w ciężarówkę stojącą przed nim. Najważniejsze jest to, żeby tego rowerzysty nie zaskoczyć. 14:53, 28.05.2018


Stary ZgredStary Zgred

7 8

Wysiąść? Przecież zanim z powrotem wsiądzie może nadjechać rowerzysta! Wjeżdżać powoli? Chcesz na amen zakorkować Warszawę? Problem polega właśnie na tym, iż twórcy przepisów, kompletnie nie pomyśleli o opisywanej sytuacji, w efekcie ciężarówką zgodnie z przepisami nie da się skręcić w prawo gdy jest tam DDR, po prostu się nie da! 15:02, 28.05.2018


Piotrek9998Piotrek9998

11 2

Oczywiście wysiadanie było żartem, bo przy miejskim natężeniu ruchu, zanim wrócisz do samochodu, to sytuacja będzie zupełnie inna. A co byś zrobił włączając się do ruchu autem zaparkowanym prostopadle przodem na parkingu przylegającym do ulicy w momencie, gdy inne zaparkowane pojazdy ograniczają Ci widoczność? Powiedzmy, że po sąsiedzku stoi Ford Transit. Podręcznikowo powinieneś poprosić kogoś, kto pomoże Ci wyjechać. W praktyce wrzucasz wsteczny, wykonujesz minimalny ruch do tyłu i modlisz się, żeby ulicą nie jechała jakaś gapa lub złośliwiec, który chce sobie z ubezpieczenia zrobić przód auta. Nie rozumiem czemu uczestnik ruchu, który nie widzi dokładnie sytuacji na skrzyżowaniu ma nie poruszać się po nim powoli i ze szczególną ostrożnością? Ma jechać po trupach byle by korek nie powstał? 15:19, 28.05.2018


ssssss

4 0

nie tylko na strzałce bo jak ja mam zielone to rowerzysta i pieszy też ma zielone 15:29, 28.05.2018


opsops

4 1

Do ~Kaz: Tak jak pisałem w komentarzu na samym dole. Wystarczy budować ścieżki w ulicy (tak jak się to robi w zachodnich miastach). Wtedy widzisz rowerzystów w prawym lusterku zanim zaczniesz skręcać w prawo. ~Stary Zgred proponuje oddalanie przejazdów rowerowych od skrzyżowania - to nie rozwiązuje w pełni problemu, bo: 1 - nie zawsze jest tyle miejsca, 2 - długie ciężarówki i tak nie zdążą się na tyle "wyprostować", żeby kierowca zobaczył czy ma wolne. 15:40, 28.05.2018


b0bb0b

5 2

Przecież przepisy jasno mówią, że trzeba się autem zatrzymać przed strzałką oraz zachować szczególną ostrożność skręcając. Tyle lat jeżdżę i jakoś nie miałem z tym problemu. Nie żebym popierał wjeżdżanie rowerem na pełnej parze na skrzyżowanie, bo rowerzystę też obowiązuje ograniczone zaufanie i szczególna ostrożność ale równie dobrze możemy zainstalować progi przed każdym skrzyżowaniem ulic aby wymusić na kierowcach zwalnianie. 15:56, 28.05.2018


Stary ZgredStary Zgred

3 8

~Piotrek9998 - przykład z parkowaniem jest dobry - ja w takim miejscu zawsze parkuję tyłem, właśnie po to by uniknąć trudności przy wyjeżdżaniu - tu jest jakaś alternatywa, a przy skręcie w prawo? jazda powoli nie daje gwarancji, bo są roweroekooszołomi, którzy potrafią wjechać, przed tak skręcającą ciężarówkę by "nauczyć kierowcę przepisów", i to cały czas w martwym polu widzenia, owszem z reguły giną pod kołami, ale na ich miejsce przychodzą kolejni. 16:18, 28.05.2018


Stary ZgredStary Zgred

3 6

~b0b - widać nigdy nie jechałeś dostawczakiem, czy ciężarówką - tam z kabiny po skręcie w prawo zwyczajnie nie widać DDR 16:39, 28.05.2018


Piotrek9998Piotrek9998

8 0

Jeśli tyłem zaparkujesz to też może się zdarzyć, że stanie koło Ciebie ktoś kto Ci zasłoni wyjazd. I wtedy będziesz się czaił powoli i możesz trafić na motooszołoma, który ma już wgnieciony zderzak i wykorzysta to, żeby uderzyć jeszcze raz i naprawić sobie auto z Twojego OC. Dopiero używałeś argumentów, że progi są po to, żeby rowerzyści się nie pozabijali, ja uważam, że do tego wystarczy aby nikt nie wtargał niespodziewanie na ddr. Jeśli skręt zostanie wykonany gwałtownie (bo i tak nic nie widzę), to nawet rowerzystę jadącego powoli można ustrzelić. Argument, że "roweroekooszołom" specjalnie Ci uderzy w samochód nie usprawiedliwia progów, bo one temu nie zapobiegną. Prędzej monitoring. 17:12, 28.05.2018


Stary ZgredStary Zgred

0 5

~Piotrek9998 - jak wyjeżdżam przodem, to o 90% wcześniej zobaczę czy ktoś nie nadjeżdża, jeśli przywali w mój przód wystający na 40cm, to przekonam sędziego, iż co najmniej jest współwinnym kolizji. Podobnie z roweroekooszołomem - jeśli na ddr będą progi, a on przywali mi w drzwi, to będzie znaczyło, iż nie próbował hamować - znów co najmniej współwina. 18:54, 28.05.2018


Piotrek9998Piotrek9998

6 0

Tylko jeżeli autooszołom nie widząc ścieżki rowerowej jedzie sobie jakby nigdy nic, a rowerooszołom założy, że ma pierwszeństwo i pomimo mniejszej prędkości spowodowanej progiem wjedzie na skrzyżowanie, to i tak może dostać się pod koła, a nie uderzy w bok. Mniejsza prędkość w jednej sytuacji oznacza, że uderzy w bok, a w drugiej (gdy samochód odrobinę później wjedzie na skrzyżowanie), że nie zdąży uciec i dostanie się pod koła. Problemem bezpośrednim jest martwy punkt, którego nie widzi autooszołom. Może więc powinien sobie kamerkę zamontować, która pozwoli mu śledzić co się dzieje z jego prawej strony na ekranie? Jeżeli coś w moim samochodzie zasłanialoby mi sygnalizację świetlną, to nie znaczy, że mam wjeżdżać na czerwonym. Sensowniejsze od progów w tej sytuacji jest ograniczenie prędkości i gwałtowności wykonania manewru przez autooszołoma jadącego na ślepo. Pozwoli to zareagować rowerzyście. 19:25, 28.05.2018


Stary ZgredStary Zgred

0 5

~Piotrek9998- o czym Ty piszesz? Spróbuj dostawczakiem, albo ciężarówką skręcić w prawo "jak gdyby nigdy nic" - wywrócił byś wóz jak nic! Przy takim manewrze trzeba zwolnić i żadne progi nie są tu konieczne. Za to roweroekooszołom jeśli nie zwolni, to nawet gdy zobaczy samochód nie zdąży zahamować, gdy zwolni - ma szansę. Co do kamer, to prawo ich nie wymaga. Owszem, wymóg montażu kamer byłby jakimś rozwiązaniem, tylko znowu, najpierw trzeba by wprowadzić obowiązek, dać w praktyce dwa lata na wyegzekwowanie dodatkowego wyposażenia i dopiero dać rowerzystom pierwszeństwo. 20:43, 28.05.2018


Piotrek9998Piotrek9998

5 0

Ale jaki wymóg? Jeden z drugim motooszołomem poszliby siedzieć za wypadek w takiej sytuacji i reszta założyłaby sobie kamerki z własnej woli. Jak można poruszać się pojazdem nie widząc otoczenia drogi? Przepis jest jasny, kierowca nie może wymusić pierwszeństwa przy skręcie i przecięciu ścieżki rowerowej. Koniec i kropka. On ma zadbać o to żeby mieć odpowiednią widoczność, by móc zastosować się do tych przepisów. To że coś nie jest jasno określonym wymogiem nie oznacza, że kierowca jest uprawniony do łamania prawa. 21:06, 28.05.2018


Stary ZgredStary Zgred

1 3

~Piotrek9998 - teraz, toś już "walnął, jak łysy grzywą o kant stołu" - to w co ma być wyposażony samochód określają przepisy, homologacja itd, jest to sprawdzane w czasie przeglądów w stacji diagnostycznej. Jeśli przepis wymaga widzenia czegoś, czego w samochodzie wyposażonym zgodnie z przepisami nie widać, to mamy do czynienia z niespójnym prawem, a nie winą kierowcy. Orzecznictwo TK wyraźnie wskazuje, iż nakładając na obywatela jakikolwiek nowy obowiązek ustawodawca musi przewidzieć "wakacjo legis" pozwalający na przygotowanie do spełnienia tegoż obowiązku. 00:18, 29.05.2018


Piotrek9998Piotrek9998

0 0

Stary Zgred widzę, że Ty z tych za których to państwo musi myśleć. Więc jeśli państwo nie powiedziało mi, że mam widzieć drogę, to nie muszę jej widzieć? Co za bzdura! Przepisy jasno określają, kto w sytuacji skrętu i skrzyżowania z ddr ma pierwszeństwo. Brak widoczności nie usprawiedliwia kierowcy. W październiku miałem stłuczkę na Zaruby. Z uwagi na progi zwalniające i dojazd do skrzyżowania z Wąwozową jechałem maks 30km/h. Do wyjazdu z jednego z parkingów dojechał koleś, zatrzymał się, więc mogłem sądzić, że się rozejrzał. Było słonecznie, ja jechałem sporym czarnym sedanem. Gdy byłem niemalże na wysokości skrzyżowania, ten włączył się skręcając na mój pas i przypieprzył mi w bok. Tłumaczenie? Miał zaparowaną szybę, której nie przetarł, bo się spieszył i dlatego mnie nie widział. Bezmyślność taka sama jak skręt, gdy się nie widzi otoczenia drogi. 13:06, 29.05.2018


Stary ZgredStary Zgred

0 0

~Piotrek9998 - odpuść sobie, bo tylko się kompromitujesz! Brak widoczności, w samochodzie wynikający z jego konstrukcji, a brak widoczności wynikający niedopełnienia przez kierowcę obowiązku przetarcia szyb - to są biegunowo odległe od siebie sytuacje! Zaś zasada iż "nie ma winy, jeśli nie było przekroczenia prawa" (- czytaj jest wymagane prawem wyposażenie - kierowcy nie można winić) pochodzi jeszcze z Prawa Rzymskiego! 15:08, 29.05.2018


Piotrek9998Piotrek9998

0 0

Stary Zgredzie bardziej to Ty już skompromitować się nie możesz. W myśl zasady, którą przytoczyłeś jest winny. Wymuszenie pierwszeństwa to przekroczenie prawa. Brak widoczności wynikający z konstrukcji samochodu, który można przewidzieć, nie jest tu okolicznością nadzwyczajnie łagodzącą. Taką okolicznością byłaby np. konieczność ucieczki z kolizyjnego toru jazdy często w sytuacji gdy kierowca chcący uniknąć kolizji odbija kierownicę i zjeżdża na sąsiedni pas ruchu. 15:32, 29.05.2018


Stary ZgredStary Zgred

0 0

~Piotrek9998 ja się kompromituję? -nie to Ty nie znasz doktryny, ani orzecznictwa, nie wiesz jak interpretować prawo w przypadku kolizji przepisów, o zasadzie presumpcji niewinności pojęcia nie masz (tak, tak, też z Prawa Rzymskiego pochodzi) ale piszesz z poczuciem absolutnej wiedzy... A tu właśnie mamy kolizję przepisów, bo zwyczajnie nie da się zgodnie z przepisami wykonać skrętu w prawo dużym samochodem. 20:30, 29.05.2018


PTPT

22 8

Pod wieloma względami podzielam obawy Sylwii Krajewskiej.
To w jaki sposób rowerzyści korzystają dziś z przysługujących im uprawnień na drodze z pewnością stanowi na Ursynowie problem. Ostatnio miałem taką sytuację: Jechałem samochodem al. KEN w stronę TESCO, z naprzeciwka jechał z dużą prędkością rowerzysta ścieżką rowerową i nagle nie zwalniając i nie zwracając w ogóle uwagi na swoje bezpieczeństwo skręcił w prawo na wysokości ul. Jeżewskiego prosto od jadące KEN samochody. To jest chore, naprawdę trudno przewidzieć, że jadący z naprzeciwka rower skręci nagle z dużą prędkością i wjedzie na jezdnię (teoretycznie ma pierwszeństwo).
Kolejnym problemem są ograniczenia widoczności - bezwzględnie powinny zniknąć wszystkie krzewy zasłaniające widoczność kierowcom przy przejazdach rowerowych (np. krzewy przy wyjeździe z parkingu Orlika na ul. Przy Bażantarni)
Kolejna kwestia, to wymalowana - "znikająca" ścieżka rowerowa na Cynamonowej na wysokości KEN Center... 13:27, 28.05.2018

Odpowiedzi:4
Odpowiedz

j. j.

8 11

Tam jest ograniczenie do 50ciu proszę Pana. Nie sądzę, żeby jadąc z taką prędkością miał Pan problemy z rowerami. To co Pan pisze (zresztą wielu komentujących tu kierowców) to postulowanie, żeby rowerzyści jeździli wolniej i rzadziej, aby umozliwić kierowcom łamanie przepisów ograniczenia prędkości.

Inna sprawa, że część rowerzystów zapomina o zasadzie ograniczonego zaufania do innych uczestników ruchu. 16:32, 28.05.2018


PTPT

9 4

Jak ktoś skręca nagle pod samą maskę jadącego samochodu, to prędkość nie ma znaczenia. Jadąc 50 i wolniej też się Pan w miejscu nie zatrzyma. 17:43, 28.05.2018


j.j.

3 1

Mówi Pan kierowcy, że prędkość nie ma znaczenia i że jadąc wolniej człowiek nie jest w stanie zobaczyć więcej i zareagować szybciej? 09:16, 29.05.2018


ImieliniankaImielinianka

0 0

W pełni zgadzam się z postulatem poprawy widoczności kierowcom. Ogromny uzysk dla kierowców, pieszych i rowerzystów były w szczególności na skrzyżowaniu Rosoła i Gandhi. Jadąc Rosoła w kierunku Kabat, chcąc skręcić w prawo w Gandhi trzeba się nieźle nagimnastykować, aby upewnić się, że ścieżką rowerową w tym samym kierunku nikt nie jedzie. Wszystko zasłaniają krzewy barierowe. 15:41, 29.05.2018


TomgawTomgaw

14 8

Może na niektórych odcinkach pogorszyć nawierzchnię? 13:31, 28.05.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

PTPT

20 8

Musimy też pamiętać, że dając tak duże uprawnienia rowerzystom i nie wprowadzając np. ograniczeń prędkości w niebezpiecznych miejscach na ścieżkach rowerowych dajemy te uprawnienia także naszym nastoletnim dzieciom. Ciągle muszę tłumaczyć synom, że jeżeli będą chcieli egzekwować na rowerze przysługujące im pierwszeństwo, to mają gwarantowany pobyt w szpitalu. Ścieżki są w niektórych miejscach wąskie, jeśli jadący 30 km/h dorosły zderzy się czołowo z dzieckiem to zagrożenie jest ogromne. Przy niektórych skrzyżowaniach potrzebne są też znaki STOP dla rowerzystów. 13:41, 28.05.2018

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

MmmMmm

17 4

W końcu jakiś głos rozsądku. I szczerze gratuluję, że tłumaczy Pan takie rzeczy dzieciom. Bo to co widać na ulicach i ścieżkach, to jeden wielki matriks 14:14, 28.05.2018


kolejny komentatorkolejny komentator

6 2

Wszyscy komentatorzy mają rację.
Tak sobie tylko piszę ponieważ nie korzystam ze ścieżek rowerowych.

Pozdrawiam wszystkich uczestników ruchu drogowego i życzę bezwypadkowej jazdy. 14:35, 28.05.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

goostav234goostav234

26 10

Pan Nawrocki aby "uspokoić" jadących z nadmierną predkością kierowców, chce zwężać jezdnie, ale wobec czyniących to samo pedalarzy - ścieżki - przypomnijmy-kompletnie puste 7 mies./rok, należy poszerzyć (najlepiej zrobić jedną wielką ścieżkę). Panie Kris - spało się na zajęciach z logiki, czy to tylko zwyczajna hipokryzja? A może - "przedwyborczy bełkot"? 14:47, 28.05.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

PTPT

15 10

Dobrym rozwiązaniem w miejscach gdzie nie ma sygnalizacji świetlnej a jest duży ruch zarówno rowerowy jak i samochodowy byłoby wprowadzenie ograniczenia prędkości dla rowerzystów przed samym skrzyżowaniem do 5 km/h (prędkość pieszego). Oczywiście nie wszędzie, ale tam gdzie to konieczne. Tym samym rowerzysta nadal miałby pierwszeństwo przejazdu ale musiałby zwolnić i miałby czas na refleksję nad własnym bezpieczeństwem. Dodatkowo rozwiązanie miałoby walor edukacyjny dla nastoletnich uczestników ruchu :) 14:56, 28.05.2018

Odpowiedzi:5
Odpowiedz

Stary ZgredStary Zgred

7 5

Pomysł fajny, tylko nie do wyegzekwowania! Wprowadzisz przepis i co? Żaden nie zwolni! Tak samo jak z zakazem jazdy po chodnikach 16:29, 28.05.2018


sajsaj

7 9

Dobrym rozwiązaniem w miejscach gdzie nie ma sygnalizacji świetlnej a jest duży ruch zarówno rowerowy jak i samochodowy byłoby wprowadzenie ograniczenia prędkości dla samochodów przed samym skrzyżowaniem do 5 km/h (prędkość pieszego). Oczywiście nie wszędzie, ale tam gdzie to konieczne. Tym samym rowerzysta nadal miałby pierwszeństwo przejazdu i jednocześnie nie musiałby co chwila ryzykować własnym bezpieczeństwem. Dodatkowo rozwiązanie miałoby walor edukacyjny dla niezrównoważonych kierowców samochodów :) 17:45, 28.05.2018


PTPT

10 4

Ale jak rowerzysta wjedzie w drzwi samochodu, to po uszkodzeniach będzie można bez problemu ocenić prędkość ;)
Żeby było jasne, to sam jestem rowerzystą ale jak widzę natężenie ruchu na ścieżkach rowerowych i prędkości na nich, to uważam, że na tą chwilę rower stał się na Ursynowie niebezpiecznym środkiem komunikacji dla dzieci. Dlatego musimy coś zrobić dla poprawy bezpieczeństwa. 17:50, 28.05.2018


PTPT

7 4

-saj nie ironizuj, bo chodzi o bezpieczeństwo Twoje i być może Twoich dzieci (jeśli je masz)! Dla samochodów nie trzeba wprowadzać ograniczenia prędkości, bo one mają się obowiązek ZATRZYMAĆ (0 km/h !), tylko nie zawsze zdążą jak ścieżka jest zasłonięta krzakami a rowerzysta nie zwolni albo nagle zmienia kierunek jazdy 17:58, 28.05.2018


Stary ZgredStary Zgred

3 3

~saj Na papierze to wygląda fajnie, tylko jeszcze przy każdym przejeździe rowerowym trzeba by fotoradar ustawić, a już mamy ich najwięcej w Europie i nie przynoszą żadnego efektu. Do tego skutecznie zakorkował byś miasto! 18:49, 28.05.2018


jaceqjaceq

28 19

Najważniejsze by sie pedalarze nie wpierdalali na jezdnie. Pomysł progów tak jak na zdjęciu przed wszystkimi przejazdami popieram. Z resztą w innych miejscach też i pozwężać im te ścieżki i porobić zygzaki tak jak oni chcą rozwalać ulice normalnym tak im trzeba zrobić! 15:14, 28.05.2018

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

KolarzKolarz

0 0

Zawsze jeżdżę rowerem jezdnią i polecam wszystkim.
Jeżdżę tak szybko z wiatrem, że ścieżek nawet nie zauważam ;)
Progi spowodują zwiększenie procentu rowerzystów olewających ścieżki na rzecz jezdni ;)
21:54, 29.05.2018


Stary ZgredStary Zgred

0 0

~Kolarz - Twoja bezczelność woła o odpowiedź i ona już nadchodzi, bo takich jak Ty roweroekooszołomów nienawidzą już i piesi i kierowcy: alternatywa jest dwojaka, ponieważ żadna perswazja do waszej pychy nie dociera, to albo Policja i SM wreszcie się za was wezmą (mafiozom z Pruszkowa też się wydawało, że wiecznie będą bezkarni), albo zaczną się samosądy, bo ludzie "nie wytrzymają" : gaz, kij w szprychy itd... 23:14, 29.05.2018


AnnaAnna

21 13

Aktwista rowery mówi o bełkocie. A cała ta polityka pro-rowerowa to bełkot!!!
Dlaczego mamy tolerować nienormalne sytuacje które stwarzają rowerzyści?
Na drodze wyprzedzanie w czasie jazdy z prawej (kodeks drogowy dopuscza wyprzedzanie tylko stojacych samochdoów i tylko jeśli jest na to miejsce) jazda miedzy pasami ruchu po lini, wpychanie roweru w godzinach szczytu do tramwaju albo metra. 15:24, 28.05.2018

Odpowiedzi:12
Odpowiedz

AnnaAnna

2 5

To nie ja! :-) Peace&love! lol 15:42, 28.05.2018


b0bb0b

11 15

Dokładnie to samo można powiedzieć o kierowcach aut, tylko że ofiar jest znacznie więcej. Zbyt szybka jazda, wymuszanie pierwszeństwa, alkohol, jazda po chodniku, parkowanie na chodniku lub trawniku, wyprzedzanie z prawej, rzecinanie ciągłej linii itd. Dlaczego mamy tolerować nienormalne sytuacje które stwarzają kierowcy? 15:48, 28.05.2018


Stary ZgredStary Zgred

19 11

~b0b - a możesz mi wskazać fora dla kierowców, gdzie poleca się jazdę niezgodną z przepisami (aktywiści rowerowi takie prowadzą). Ile jest ofiar, to nie wiadomo, bo istnieje spora "ciemna liczba" wypadków, które spowodował rowerzysta i zbiegł z miejsca zdarzenia, a Policja "nie dała wiary" wyjaśnieniom kierowcy i wpisała w statystykę "nadmierna prędkość" Jeżdżę codziennie po Warszawie kierowcę, który wjechał mi "pod maskę" spotkałem ostatnio jakieś sześć lat temu, a roweroekooszołomów którzy zmieniając pas nawet się nie obejrzą spotykam codziennie... mam wymieniać dalej? 16:01, 28.05.2018


Piotrek9998Piotrek9998

8 5

Stary Zgred wygooglaj sobie "nielegalne wyścigi" to wyskoczy kilka artykułów na ten temat. 19:47, 28.05.2018


Stary ZgredStary Zgred

6 7

~Piotrek9998 - czy 90% kierowców czerpie wiedzę o przepisach z forów "nielegalne wyścigi"? piszesz o marginesie niezauważalnym w codziennym ruchu drogowym, a ja codziennie widzę w praktyce nielegalne manewry "zalecane" na forach aktywistów rowerowych 20:27, 28.05.2018


Piotrek9998Piotrek9998

7 5

Stary Zgred myślisz, że 90% rowerzystów czyta jakieś fora dla aktywistów rowerowych? Ogranicz trochę tę demagogię. Na drogach też widzę codziennie manewry kierowców rodem z "Szybkich i wściekłych", ale nie wyciągam takich wniosków. Brawura i głupota rozkłada się wśród uczestników ruchu w podobny sposób niezależnie od środka transportu. No może trochę zależnie od marki. 21:01, 28.05.2018


Stary ZgredStary Zgred

4 4

Prosty przykład: kierowcę który wjechał mi "pod maskę" ostatni raz widziałem jakieś pięć - sześc lat temu dokładnie już nie pamiętam, rowerzystów którzy swoje życie i zdrowie zawdzięczają jedynie moim umiejętnościom w sezonie letnim spotykam codziennie. Też codziennie wyjeżdżam z podporządkowanej i muszę przejechać na skrajny lewy pas - kierowcy w 90% ustawiają się robiąc mi "uliczkę" do przejazdu, 90% rowerzystów jedzie środkiem pasa z małpią złośliwością blokując samochody... 00:11, 29.05.2018


Piotrek9998Piotrek9998

2 0

Stary Zgred, dowód anegdotyczny, na zasadzie kogo to nie widziałeś na drodze. Moją historię opowiedziałem przed chwilą w innym komentarzu. Ostatni raz miałem kolizję z bezmyślnym kierowcą nieco ponad pół roku temu i nigdy nie miałem kolizji z rowerzystą. Kierowcy robią Ci uliczkę, bo większość w Warszawie ogarnia jazdę w mieście. Ale zdarzają się i tacy, którzy otwierają drzwi albo zajeżdżają drogę byle tylko skuter ich nie wyprzedził w korku. O jeździe na suwak w momencie, gdy kończy się jeden pas to już nie wspomnę. Zamiast jechać do końca pasa to znajdzie się baran który wstrzyma ruch dużo wcześniej, a jak się pojedzie do końca pasa, to później ciężko się włączyć.. no bo przecież nie dadzą się wyprzedzić. Rowerzyści też zdarzają się myślący i mniej myślący, ale z racji tego, że zawsze zachowuję ostrożność w momencie gdy nasze drogi mogą się skrzyżować, to nie miałem jeszcze niebezpiecznej sytuacji z rowerzystą. 13:16, 29.05.2018


Piotrek9998Piotrek9998

1 0

Samemu będąc rowerzystą nie miałem niebezpiecznych sytuacji tylko dlatego, że myślałem za kierowców. Nagminne jest, że przy skręcie wjeżdżają na ścieżkę i zatrzymują się przed przejściem dopiero. Niestety ścieżki rowerowe traktowane są po macoszemu zarówno przez pieszych jak i kierowców. A to nie dodatkowy deptak, tylko część drogi po której poruszają się dwukołowe pojazdy. 13:17, 29.05.2018


Stary ZgredStary Zgred

0 0

A ja nie miałem kolizji od, ponad dziesięciu lat... i mam na myśli otarcie się zderzakiem o błotnik debila który wymusił pierwszeństwo. Ludzie na jezdni popełniają błędy (stąd zasada ograniczonego zaufania), natomiast roweroekooszołomi celowo, z małpią złośliwością utrudniają ruch samochodom. Szeryfa drogowego w Warszawie nie spotkałem od lat. A panowie na skuterach, czy rowerach - jak nie ułatwiacie wyprzedzania kierowcom, w efekcie kierowca musi się namęczyć by was wyprzedzić, to nie bądźcie zdziwieni, że potem taki kierowca was blokuje - co miałby znowu wyprzedzać złośliwca? 14:49, 29.05.2018


Piotrek9998Piotrek9998

0 0

Gratuluję szczęścia do bezkolizyjnej jazdy. Oby jak najdłużej. Niestety ja go mam nieco mniej. Na 12 lat posiadania prawa jazdy już trzykrotnie ktoś mnie upolował w podobny do opisanego sposób. Zdarzało mi się też awaryjne hamowanie, gdy samochód z sąsiedniego pasa w ostatniej chwili przeskakiwał na mój pas. A sytuacji, które nie dotyczyły bezpośrednio mnie zaobserwowałem w tym czasie bez liku więcej. Kierowca skutera czy motocykla ma prawo ominąć stojące pokazdy z zachowaniem szczególnej ostrożności. I bardzo rzadko w ruchu miejskim udaje się ich później dogonić. Także blokowanie to zwykłe chamstwo i żółć, dokładnie taką jaką Pan nam tu kipisz. 15:41, 29.05.2018


Stary ZgredStary Zgred

0 0

Rachunek prawdopodobieństwa mówi, że przy tak długim okresie (40-dziści lat rowerem, 25 lat samochodem) to nie może być kwestia szczęścia tylko umiejętności - nie policzę "podbramkowych" sytuacji - było ich od groma, tyle że suma przewidywania, ostrożności i umiejętności ostrej jazdy (wyćwiczonej na bocznych drogach i szutrówkach) zawsze pozwalała mi uniknąć kolizji. Gdybym był jak twierdzisz "pełen żółci" nie dałbym rady na chłodno w takich sytuacjach kombinować. Owszem rower, czy skuter ma prawo omijać stojące samochody, ale z reguły takiego za skrzyżowaniem doganiam (omijam miejsca gdzie tworzą się korki). 19:43, 29.05.2018


b0bb0b

12 13

Dajmy progi przed każdym wjazdem na skrzyżowanie aby rozpędzeni kierowcy nie powodowali zagrożenia. I barierki spowalniające przed pasami, żeby piesi nie wbiegali. Będzie bezpiecznie. 15:59, 28.05.2018

Odpowiedzi:11
Odpowiedz

Stary ZgredStary Zgred

17 6

Progi przy wyjeździe z podporządkowanej? - podpisuję się czterema łapami, pod warunkiem, że na drodze z pierwszeństwem zniknie ograniczenie prędkości. Barierki przed pasami? - też zgoda - głównie z uwagi na roweroekooszołomów - już nie wjadą "z marszu" na jezdnię. 16:05, 28.05.2018


b0bb0b

8 13

Rower na zdjęciu ma pierwszeństwo, więc nie rozmieniajmy się na drobne i dawajmy progi również na ulicach z pierwszeństwem. Na wszystkich skrzyżowaniach. 16:10, 28.05.2018


Stary ZgredStary Zgred

9 9

I zakorkujmy miasto i sparaliżujmy transport i .... - pomyśl zanim napiszesz kolejną bzdurę! 16:23, 28.05.2018


blindblind

16 8

hahah lubię jak kierowcy mówią/ piszą o korkowaniu miasta :)
przecież, w większości korki, to właśnie wasza sprawka :)

miasto się korkuję, bo ilość aut jaka tu jest i jaka większa, przewyższa przepustowość ulic - po prostu.
Jest za dużo aut i tyle.
Albo dbamy o bezpieczeństwo albo o wygodę kierowców.
Ważne, żeby zdefiniować cele :)
16:44, 28.05.2018


Stary ZgredStary Zgred

7 12

Kolejny który nie rozumie, że jak zakorkujemy miasto to nie tylko kierowcy będą mieli problem, Ty też nie kupisz bułeczek i mleczka w sklepie, bo przez zakorkowane miasto nie dojadą, do Ciebie nie dojedzie karetka, pogotowie techniczne itd... Bez sprawnego transportu ulicami miasto nie przetrwa... 16:49, 28.05.2018


j.j.

10 8

@Stary Zgred
"Kolejny który nie rozumie, że jak zakorkujemy miasto to nie tylko kierowcy będą mieli problem, Ty też nie kupisz bułeczek i mleczka w sklepie, bo przez zakorkowane miasto nie dojadą, do Ciebie nie dojedzie karetka, pogotowie techniczne itd... "


Bzdura. Kupię bułeczki i mleczko. Bo samochody dostawcze dojadą nawet kosztem dłuższego czasu dostarczenia towaru. Co najwyżej Pan będzie się musiał przesiąć na autobus/metro/tramwaj, bo przestanie się Panu opłacać dojeżdżać samochodem. 16:55, 28.05.2018


Stary ZgredStary Zgred

6 6

Ja nie dojadę, ale dostawczak dojedzie? nie pisz głupot! Jak maisto się zakorkuje, to autobusy też utkną, więc nie będzie do czego się przesiadać! Tramwaje może jakoś przejadą, ale sieć linii tramwajowych jest uboga i natychmiast by się zapełniły tłumem chętnych! Ja oczywiście rozumiem, iż jako wyznawca religii eko-rowerowej nie przyjmiesz do wiadomości ww. faktów i będziesz dalej im zaprzeczał, cóż z wiarą dyskutować się nie da... 18:45, 28.05.2018


j.j.

4 1

@Stary Zgred: "Ja nie dojadę, ale dostawczak dojedzie? nie pisz głupot!". Gdyby się Pan był zastanowił, to by Pan wiedział, że tak. Bo dostawczak musi dojechać. A Pan, kiedy czas dojazdu zwiększy się 2x ruszy swoje szanowne cztery litery i przesiądzie się w inny środek transportu. Ot i cała tajemnica drogi Panie. Wystarczy czasami pomyśleć. 09:13, 29.05.2018


Stary ZgredStary Zgred

1 4

~j. - tak "wystarczy pomyśleć" mój czas dojazdu się zwiększy, ale czas dojazdu autobusu pozostanie bez zmian? Jak mój się zwiększy x2, to autobusu co najmniej x1,5 i do tego będą przepełnione - nie skorzystam! I wyobraź sobie, że dla dostawczaka, też istnieje taka granica czasu dojazdu, po przekroczeniu której przestaje mu się ta robota opłacać. - tak myśleć! i jeszcze raz mysleć! 10:21, 29.05.2018


j.j.

1 1

@Stary Zgred: "Jak mój się zwiększy x2, to autobusu co najmniej x1,5". A teraz proszę pomyśleć jeszcze raz. A jak nadal tak się panu wydaje to proszę pomyśleć jeszcze raz. 11:52, 29.05.2018


Stary ZgredStary Zgred

1 1

~j. - w braku merytorycznych argumentów pozostaje gra pozorów 12:55, 29.05.2018


precz z krisemprecz z krisem

23 5

Znowu ten Nawrocki? Ursynowski ekspert od wszystkiego, idź w cholerę dziadu, już dość złego narobiłeś na Ursynowie razem z tym drugim Wałkuskim. Zajmij sie wreszcie czymś konstruktywnym. 16:04, 28.05.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

b0bb0b

33 16

Jako kierowca auta nie miałem tak wielu niebezpiecznych sytuacji z rowerzystami przy skręcaniu na strzałce, co z kierowcami aut gdy jechałem rowerem. Nie zliczę przypadków, gdy jechałem rowerem i kierowca skręcając nawet nie raczył spojrzeć w prawo na ścieżkę czy chodnik, nie wspominając już o obowiązkowym zatrzymaniu się przed strzałką. Na KEN chyba co trzeci kierowca nie patrzy w prawo jak skręca i przecina ścieżkę i chodnik. Co mają dać progi jak jest tylu beztroskich baranów na drogach. 16:06, 28.05.2018

Odpowiedzi:11
Odpowiedz

Stary ZgredStary Zgred

18 22

Progi uratują życie beztroskim rowerzystą, którzy pod takie samochody wjeżdżają 16:10, 28.05.2018


b0bb0b

22 18

Dajmy progi kierowcom, będą się zatrzymywać i rowerzyści będą bezpieczni. Auta są sprawcami największej ilości ofiar, więc je spowolnijmy. Ograniczajmy sprawców, a nie ofiary. 16:18, 28.05.2018


Stary ZgredStary Zgred

15 23

Jeśli zlikwidujemy ruch samochodowy, wkrótce nie będziesz miał co do gęby włożyć, likwidacja rowerów, nie spowoduje takich problemów, dlatego progi na DDR-y 16:21, 28.05.2018


Piotrek9998Piotrek9998

12 4

Stary Zgred nie rozumiem dlaczego szukasz sposobu, który ułatwi łamanie prawa motooszołomom. Znajdźmy rozwiązanie, które ograniczy liczbę ofiar w ramach obowiązujących przepisów drogowych. Skoro po skręcie to kierowcy wymuszając pierwszeństwo na rowerzystach doprowadzają do kolizji, to należy utrudnić i spowolnić im wjazd w drogę podporządkowaną. Może zatem próg zwalniający przed wjazdem w tę drogę? Piesi przechodzący przez przejście też na tym skorzystają jeśli jakiś idiota jadący na ślepo zostanie spowolniony. 19:40, 28.05.2018


Stary ZgredStary Zgred

5 14

~Piotrek9998 - kompletnie nie kumasz! Kierowca dstawczaka, choćby się zatrzymał, przy skręcie w prawo NIE WIDZI DDR-a! Rozumiesz? N I E W I D Z I! I żaden próg tu nie pomoże! On niema możliwości ustąpienia pierwszeństwa, bo nie widzi pojazdu któremu miałby tego pierwszeństwa ustąpić! A jedynym skutecznym sposobem na ograniczenie liczby ofiar jest właściwa infrastruktura i przepisy dostosowane do istniejącej! Najpierw trzeba przebudować skrzyżowania tak, by kierowca widział DDR, a dopiero potem dawać rowerzystom tam pierwszeństwo! Gdy wprowadzano przepis o pierwszeństwie dla rowerzystów pisałem, iż w efekcie "będą trupy" - niestety są... 20:23, 28.05.2018


Piotrek9998Piotrek9998

9 4

Stary Zgred niestety, ale to Ty nic nie rozumiesz. O tym, że te skrzyżowania wymagają przebudowania pisałem parę godzin temu, ale widzę, że tego nie zrozumiałeś. Spowolnienie rowerzysty nie załatwi sprawy, bo skręcający samochód i tak będzie go mógł zaskoczyć. Odebranie pierwszeństwa rowerzystom też nie pomoże, bo już teraz niejednokrotnie ignorują czerwone światło. Spowolnienie kierowcy pomoże o tyle, że rowerzysta nawet jadący szybko, będzie w stanie zareagować. Problemem jest to, że samochód znajduje się w punkcie kolizyjnym w sposób nagły i niespodziewany dla rowerzysty. Ale i to będzie tylko częściowym rozwiązaniem. Nic oprócz przebudowania tych skrzyżowań nie jest w stanie rozwiązać problemu. 20:57, 28.05.2018


Stary ZgredStary Zgred

4 5

~Piotrek9998 - Nadal nie kumasz i z "uporem godnym lepszej sprawy" chcesz za wszelką cenę nakładać ograniczenia na kierowców, a na rowerzystów nie - z ideologią dyskutować nie sposób! Ciężarówka skręcająca w prawo musi zwolnić, bo inaczej się przewróci! Widać, że nigdy nie jeździłeś czymś dużym... Po co więc spowalniać ciężarówkę, skoro zwolni i tak? Tyle, że rozpędzony roweroekooszołom i tak nie zdąży wyhamować! "zaskoczenie" o którym piszesz jest jednakowo zależne od prędkości z jaką samochód skręca, jak i od prędkości rowerzysty, ale Ty chcesz spowalniać tylko kierowcę, który i tak musi zwolnić... 00:04, 29.05.2018


Piotrek9998Piotrek9998

2 0

Stary Zgred niestety, ale jakąś pseudoideologię to Ty tu forsujesz wyzywając innych uczestników ruchu od roweroekooszołomów. Sęk w tym, że samochód musi tam zwolnić, a rower nie rozpędzi się do dużej prędkości. Sorry ale 30km/h nawet to nie jest prędkość nadświetla i pozwala bardzo komfortowo obserwować ścieżkę i jej otoczenie. Pod warunkiem oczywiście, że w otoczeniu ścieżki nie ma żywopłotów czy innego dziadostwa ograniczającego widoczność. Zamontowanie progu dla roweru jest tak samo bezsensowne jak zamontowanie progu dla samochodu. 13:24, 29.05.2018


Stary ZgredStary Zgred

0 0

~Piotrek9998 jaka jest droga hamowania roweru przy 30km/h? , a jaka przy 5km/h? naprawdę nie widzisz różnicy, czy tylko rżniesz głupa? 14:39, 29.05.2018


Piotrek9998Piotrek9998

0 0

Stary Zgred można też rower po prostu prowadzić i wtedy już wszyscy będą bezpieczni. O ile nie spotkają zamyślonego kierowcy. Nie prędkość rowerzysty jest tu problemem tylko widoczność. Rowerzysta musi widzieć samochód w otoczeniu skrzyżowania, a samochód musi widzieć rowerzystę. Tylko tyle i aż tyle wystarczy, żeby zmniejszyć liczbę wypadków. 15:46, 29.05.2018


Stary ZgredStary Zgred

0 0

~Piotrek9998 - widoczność jest ważna - zgoda, ale nie pomoże, na np. debila który zapieprza z pochyloną głową wpatrzony w przednie koło (niedawno dwóch takich zderzyło się na DDR głowami) - jak wyleci w powietrze na progu, to coś zauważy. 19:35, 29.05.2018


młodymłody

11 10

Aktywiści rowerowi już wiele złego zrobili. Progi zwalniające dla aut i rowerów są dobre. Jeżeli nie progi to znaki ograniczenia prędkości i też znaki stop dla rowerów np. przed przejściami dla pieszych na ścieżkach rowerowych w rejonie przystanków (np. na KEN przy Metrze Stokłosy - tam rowerzysta jest panem na przejściu dla pieszych). A swoją drogą cała ścieżka rowerowa na KEN to trasa dużych prędkości i biada pieszemu który na nią nieopatrznie wejdzie czy też się do niej zbliży. 16:46, 28.05.2018

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

Stary ZgredStary Zgred

18 12

Ograniczenia prędkości i znaki STOP będą warte tyle co zakaz jazdy po chodniku - żaden roweroekooszołom nie będzie ich przestrzegał 16:50, 28.05.2018


znudzonyznudzony

30 18

Na początek może czas zacząć wlepiać mandaty pieszym za włażenie na drogę rowerową tam, gdzie nie ma pasów? O tym, że po drodze nie wolno jeździć hulajnogą czy na rolkach nie wspominam, bo najwyraźniej nie ma po co - rodzice wiedzą swoje. 6-latek na rowerku też nie ma prawa jeździć drogą rowerową, i to także rodzicom nie przeszkadza w wycieczkach rowerkowych - najlepiej jeszcze z psem na smyczy z drugiej strony. 17:19, 28.05.2018

Odpowiedzi:4
Odpowiedz

Stary ZgredStary Zgred

8 19

Co do pieszych na DDR to pełna zgoda, ale wskaż przepis który zabrania sześciolatkowi (pod opieką rodziców) jazdy po DDR? 18:39, 28.05.2018


bobbob

13 6

masz rację, czas wlepiać mandaty za jazdę rowerem po chodniku i jezdni gdzie obok jest wyznaczona droga rowerowa. 19:34, 28.05.2018


znudzonyznudzony

21 2

Panie Zgredzie, art 2 kodeksu drogowego, pkt 18 - definicja pieszego. Dziecko na rowerze do 10 roku życia jest w świetle przepisów pieszym - więc teoretycznie na DDR nie powinno się znaleźć. Dodatkowo art 33 pkt 5 mówi, że opiekun takiego dziecka ma prawo jechać na rowerze po chodniku razem z dzieckiem. 22:28, 28.05.2018


Stary ZgredStary Zgred

5 9

~znudzony - masz rację w świetle definicji pieszego sześciolatek na rowerze to pieszy, ale rodzi się postulat "de lege ferenda" o mniej pokrętne sformułowanie, o przepis mówiący wprost, iż po DDR, można jeździć po ukończeniu 10-sieciu lat. 23:55, 28.05.2018


jakinickjakinick

9 2

A może da się postawić płotek między ścieżką a chodnikiem? 17:41, 28.05.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

marcinmarcin

23 13

Może zlikwidujcie ten badziew z kostki, zróbcie chodniki a pas ruchu dla rowerów wymalujcie na jezdni? 18:19, 28.05.2018

Odpowiedzi:8
Odpowiedz

Stary ZgredStary Zgred

14 30

A co, jaśnie Pan musi mieć gładziutko? Pośladki takie delikatne, to na miękkie poduszeczki do limuzyny! 18:38, 28.05.2018


AnnaAnna

7 4

@Stary Zgred, ja tylko na słówko. Jeżdżę rowerem po DDR przy KEN. Temat chodnika z kostki jest o tyle istotny, że być może młodzież ucząca się jeździć na rolkach czy hulajnogach zasuwa po nowej, równiutkiej DDR, a nie po "kanciastym" chodniku, właśnie ze względu na wygodę:-) 19:09, 28.05.2018


AZXAZX

8 3

@Anna - dziewczyno ogarnij się - rolki jak duże mają kółka i w jakim rozstawie? Jadąc rowerem praktycznie nie czujesz nierówności. 07:55, 29.05.2018


ImieliniankaImielinianka

2 1

@AZX: Jeśli tak jest, czemu zatem kolarze poruszają się szosówkami po jezdniach, gdy w swoim kierunku jazdy mają ścieżkę rowerową (nawet asfaltową, jak wzdłuż Przyczółkowej i Drewny)? 15:32, 29.05.2018


rowerzystarowerzysta

2 1

@Imielinianka, Bo na żadnej ścieżce rowerowej nie da rady bezpiecznie jechać z prędkością 50-60 km/h a tyle osiągają zawodowcy na kolarzówkach. 21:48, 29.05.2018


AnnaAnna

1 0

@AZX W takim razie dlaczego dzieci i młodzież na hulajnogach, rolkach i wrotkach często wybierają DDR? 11:45, 30.05.2018


AZXAZX

0 0

@imielinka, rowerzysta - a co mówi prawo? Jest ddr to won z jezdni. Komuś tu się chyba coś pomyliło - prawo obowiązuje wszystkich a jak widać rowerzyści traktują je wybiórczo. Zamiast narzekać na innych to sami zacznijcie je przestrzegać - szosiarze 50-60km/h pfff a co mnie to interesuje? Masz ddr to jedz tym ddr.
@anna - bo jak nauczysz dziecko źle robić to mu tak zostanie. Zamiast narzekać zacznij edukować - zacznij od rowerzystów którzy maja w d... przepisy. 12:40, 30.05.2018


AnnaAnna

1 0

@AZX jest tu dużo moich wpisów, wg mnie wyraźnie z nich wynika, że nie narzekam. Dzieciaki na DDR nie są moje. Widzę, obserwuję i zastanawiam się co jest przyczyną. I zgadzam się, że najbardziej roszczeniową i jednocześnie niezdyscyplinowaną grupą są rowerzyści. I to ich zachowania wymagają zdyscyplinowania, korekt i edukacji. 14:31, 30.05.2018


Pełnynocnik_rowerowyPełnynocnik_rowerowy

29 22

jestem za !
Rozwydrzeni rowerowcy są coraz bardziej niebezpieczni i bezkarni, bo w razie wypadku szybko zmykają tchórze. 18:54, 28.05.2018

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

bobbob

24 18

bo to są tchórze i życiowe niemoty. 19:33, 28.05.2018


tomektomek

19 20

Zapisać nazwisko tej pani w jakimś pliku na pulpicie pt. "Na kogo nie głosować".
Otworzyć w dniu wyborów. 18:58, 28.05.2018

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

AZXAZX

8 10

Chciałeś powiedzieć - ktoś w końcu głośno powiedział co myśli 99,99% Warszawiaków. 07:44, 29.05.2018


MartusiaMartusia

5 13

~Stary Zgred 119 12 minut temuocena: 25%

A co, jaśnie Pan musi mieć gładziutko? Pośladki takie delikatne, to na miękkie poduszeczki do limuzyny!

Proszę sobie wyobrazić, że np koła i opony szosowe niszczą się od jazdy po takiej kostce. Ale widać, pan niewiele ma wspólnego z jazdą rowerem. Ale cóż, nick mówi sam za siebie... Pozdrawiam


19:02, 28.05.2018

Odpowiedzi:5
Odpowiedz

Stary ZgredStary Zgred

23 13

Dziecino, gdy ja jeździłem rowerem po Warszawie Ciebie jeszcze w projekcie nie było! I nie było wtedy DDR, a podrzucać koło na krawężnik nauczyłem się w przedszkolu, bo w podstawówce ktoś kto tego nie umiał uchodził za fajtłapę! Dlatego jak czytam, że komuś trudno jeździć po kostce, to pisze to co piszę! I nie opowiadaj mi tu o szosówkach - po prostu nie nadają się do jazdy po mieście! Równie dobrze ktoś mieszkający przy drodze gruntowej, mógłby sobie kupić nisko zawieszony samochód i żądać od gminy pilnego ułożenia asfaltu! 19:17, 28.05.2018


MlodyZgredMlodyZgred

2 4

@StaryZgred - chwalisz się tym wiekiem jakby było czym, a jest wręcz przeciwnie. Nie dość, że stary, to jeszcze głupi i w dodatku impotent, bo frustracje przelewa publicznie. Kup pan działkę i autobusem na nią mykaj, a nie próbujesz wcisnąć swoje antyczne teorie dotyczące ruchu w mieście (równie stare i "sprawne" jak ptaszek) normalnym ludziom. 11:48, 29.05.2018


Stary ZgredStary Zgred

3 4

~MlodyZgred - stać Cie tylko na chamskie i wulgarne odzywki, cóż w braku merytorycznych argumentów zostaje tylko tyle - żal mi Cię... 12:53, 29.05.2018


Piotrek9998Piotrek9998

4 1

Stary Zgred Ty tu pierwszy zacząłeś ludzi wyzywać od roweroekooszołomów i używać argumentów ad personam. Pozwolę sobie zacytować "Dziecino, gdy ja jeździłem rowerem po Warszawie Ciebie jeszcze w projekcie nie było!", "A co, jaśnie Pan musi mieć gładziutko? Pośladki takie delikatne, to na miękkie poduszeczki do limuzyny!". 13:28, 29.05.2018


Stary ZgredStary Zgred

2 2

~Piotrek9998 - owszem nazywam rzeczy po imieniu, np. odróżniam rowerzystów używających roweru do jazdy, od roweroekooszołomów czyli osobników którzy z jazdy na rowerze uczynili ideologię, a kierowców mają za wrogów. Niemniej zawsze przedstawiam merytoryczne uzasadnienie moich poglądów czy epitetów. 14:35, 29.05.2018


Kyzak Kyzak

13 7

Najlepiej się wypowiedział Kris Bełkot. Na podniesioną sprawę bezpieczeństwa pieszych przekraczających drogę dla rowerów, stwierdził, że trzeba ją poszerzyć. I że reszta to bełkot. Sam się nie słyszy. Obchodzą go tylko korby, które wyjechały ostatnio tam na siebie. 19:38, 28.05.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

WbaWba

18 0

Wypadki powodują ludzie, ale większości z nich mozna uniknąć budując odpowiednią infrastrukturę. Ale to jest problem całej Warszawy, gdzie wciąż pokutuje myślenie o rekreacyjnej jeździe na rowerze, a nie transporcie. Budowa ciągów pieszorowerowych lub drog rowerowych razem z chodnikami musi powodować niebezpieczne sytuacje. Z pieszymi, ale i z kierowcami. Tylko przeniesienie dróg na poziom jezdni z wyraznym oddzieleniem ruchu rowerowgo separatorami zwiekszyr bezpieczeństwo. 19:49, 28.05.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

AZXAZX

21 9

Progów nie można ale można „esować” ddry albo co lepsze pozwężać! Gdzie ci mesjasze z BP od Dereniowej i cynamonowej? Panowie projekt do BP o zwężenie ddr na KENie! Hehehe 21:06, 28.05.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

bospapierosbospapieros

13 1

Pani Sylwia obiecywała pomoc w walce o sygnalizację na ul.Kłobuckiej- skończyło się na obietnicach. 21:23, 28.05.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

MalaraMalara

22 29

"Rowerzyści wjeżdżają tu pędem, nawet po 30 km na godzinę."

Ciekawe w takim razie z jaką prędkością pani radna jeździ samochodem skoro 30 km/h to zawrotna prędkość, którą należy czym prędzej ograniczać. Mam nadzieję, że nie ma prawa jazdy. 21:41, 28.05.2018

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

AZXAZX

29 14

@malara - jeżeli porównujesz prędkość auta do prędkości roweru to powodzenia. Rowerzystę może chronić kask a w samochodzie masz jeszcze kawał blachy. Dodaj jeszcze do tego sposób hamowania i wtedy możesz zabierać się za porównania. 21:55, 28.05.2018


PanKracyPanKracy

6 12

Bardzo dobry pomysl! Obok sciezek zrobi sie jeszcze fose i koniecznie czarcie zapadki. A na zakretach postawi sie stanowiska strzelnicze - to na wypadek, gdyby sciezkami odbywal sie desant najezdzcow wrogich rowerowym pomyslom. 23:34, 28.05.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

XxxXxx

3 7

Nalezalo by dodać w tym pieszych, to też uczestnicy ruchu. 00:23, 29.05.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

DaroDaro

6 7

A może zezwolić rowerzystom wykręcającym średnią na poziomie 25-35 km/h na jazdę po ulicy. Korzyści : zmniejszenie prędkości samochodów czyli będzie bezpieczniej dla pieszych. Wady: zwiększy się śmiertelność rowerzystów bo jakoś niewyobrażam sobie informacji " rowerzysta z całym impetem wpadł na skrzyżowanie i czołowo zderzył się z prawidłowo jadącym samochodem . Bilans kolizji: czterech zabitych. Jeżdżących szybko na rowerze jest może 5-10 osób na 100 chętnie oddamy wam całą ścieżkę rowerową. 05:45, 29.05.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Cyr4xCyr4x

14 12

Zwalniających z czego? 20 km/h? Bo gdzieś tyle przeciętnie jeżdżą typowi rowerzyści. 07:29, 29.05.2018

Odpowiedzi:3
Odpowiedz

jaceqjaceq

8 16

Na ulicy to blokuje ruch więc won na chodniki a że dla pieszych to za szybko to jestem za tym co sami pedalarze wymyślają czyli zwężenia progi zygzaki posmakujcie tego rajtuziarze! 10:43, 29.05.2018


Cyr4xCyr4x

6 1

Blokowanie ruchu jest wykroczeniem i na to są paragrafy. Jak się jedzie ulicą, trzeba się poruszać trochę szybciej. Co to ma jednak do progów zwalniających na ścieżkach? Progi, szykany, czy zwężenia tylko zakłócą ruch, a nie pomogą w niczym. Trzeba budować cywilizowaną infrastrukturę rowerową. Pieszym przeszkadza? Przecież chodnik to osobny pas i rower tam nie jedzie. Wyjątek jest wzdłuż drogi o prędkości powyżej 50 km/h i braku ścieżki rowerowej. Swoją drogą jak piesi tacy mądrzy, to czemu się nagminnie pchają na rolkach, czy hulajnogach na ścieżki rowerowe? Już nie mówiąc o seniorach, traktujących ścieżki, czy przejazdy przez ulicę jako chodnik VIP. 13:02, 29.05.2018


AnnaAnna

3 1

@Cyr4x Piesi zakałą społeczeństwa! 11:36, 30.05.2018


SomsiadSomsiad

22 8

A może po prostu policja i SM wzięła by się za "aktywistów" rowerowych dla którzy z faktu posiadania roweru wywodzą nadprzyrodzone prawa pozwalające lekceważyć prawo i innych uczestników ruchu. Pan aktywista bredzi o przedwyborczym bełkocie skrzętnie zapominając dodać że sam w tych wyborach bierze udział i generuje bełkot. A dzięki takim "miejskim aktywistom rowerowym" mamy na Ursynowie zdegradowane ulice Dereniową i Cynamonową. Na obu na ścieżkach rowerowych próżno szukać rowerzysty ale "aktywiście" wniebowzięci bo utrudnili życie innym. A "aktywiści" w podobny sposób chcą zdegradować kolejne ulice - np. Stryjeńskich. 07:59, 29.05.2018

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

DaroDaro

7 6

A co przykro Ci że jesteśmy przeciętnie 30min szybciej w domku (w trybie miejskim oczywiście). 11:39, 29.05.2018


ImieliniankaImielinianka

4 0

@Daro: Przy Dereniowej ostatnio częściej widuję rowerzystów jadących chodnikiem niż DDR, więc śmiem twierdzić, że kolega Somsiad ma trochę racji. 15:26, 29.05.2018


nikanika

16 13

Wprowadzić progi zwalniające dla rowerów!!! Oni za nic mają pieszych, jadą bardzo szybko, np. przy KEN. 08:53, 29.05.2018

Odpowiedzi:3
Odpowiedz

PieszyPieszy

10 5

I dla pieszych też - by nie chodzili za szybko! 11:25, 29.05.2018


~~~~

3 2

Każdy rowerzysta jest także pieszym, ale odwrotnie niekoniecznie, więc nika gada bzdury bez zastanowienia. 13:24, 29.05.2018


JaJa

3 0

Pieszym postawić na chodnikach zasieki z drutu kolczastego. 22:49, 29.05.2018


Adam AdamowiczAdam Adamowicz

7 2

No, niech jeszcze postawią radar a zamiast progów zwalniających krawężniki. Są lepsze bo wyższe :) 09:15, 29.05.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Smok WawelskiSmok Wawelski

29 6

Pójdźmy dalej, z postępem. Proponuję projekt wdrażający progi
zwalniające dla pieszych, wózków z dziećmi, jeżdżących na
wrotkach, deskorolkach, bo "zawrotna prędkość" jest względna dla
każdego. Jeśli zwolnimy wszystkich do tej samej prędkości żaden piesek, kotek, dziecko nie ucierpi już NIGDY. 09:17, 29.05.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

FlashFlash

22 12

Na każdym kroku utrudnienia dla rowerzystów, przeklinają nas kierowcy przeklinają piesi jak się jedzie po drodze blokuje y ruch aut jak wyjedziemy na chodnik piesi już sapią i do tego policja na chodnikowych poluje tylko szkoda że nikt nic nie robi z pieszym którzy chodzą jak ślepe kury po ścieżkach rowerowych albo z kierowcami którzy parkują na pasach dla rowerów 09:45, 29.05.2018

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

Stary ZgredStary Zgred

18 30

Oj, jaki biedny ten rowerzysta, oj jaki biedny... - przestańcie lamentować i nauczcie się jeździć! Jeżdżę rowerem od 40-dziestu lat i nie mam problemów - dlaczego? ano dlatego że staram się być uprzejmy dla innych uczestników ruchu, przestrzegam przepisów. Wystarczy 10:14, 29.05.2018


MiśMiś

24 7

Ścieżka rowerowa to ciąg komunikacyjny, którym ludzie przemieszczają się rano i wieczorem m. in, do pracy a nie miejsce gdzie ma być komfortowo i fajnie.
Zwłaszcza nie jest to miejsce, gdzie dzieci bez odpowiedniej opieki rodziców powinny jeździć na hulajnogach.
09:55, 29.05.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

normalny rowerzystanormalny rowerzysta

16 23

Potwierdzam ścieżki rowerowe powinny być poza ulicami bo nie chce blokować ruchu większości ludzi która jeździ samochodami. Sam jak odłoże kase to kupie samochód i będe chciał szybko dojeżdżać do pracy a nie tkwić w korkach. Ale przy ścieżkach chodzą piesi i musimy na nich uważać i nie jeździć za szybko. Progi zwalniające zwłaszcza przed przejazdami przez ulice i ograniczenie prędkości do 10 to jest jakieś rozwiązanie jestem za! 10:49, 29.05.2018

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

absabs

9 5

Ruch blokują przede wszystkim inne samochody (w sensie jest ich więcej niż ulica może przepuścić), a nie rowerzyści. Przecież, im więcej rowerzystów na ścieżce, tym mniej samochodów na ulicy, a tym samym krótszy korek. 12:13, 29.05.2018


markooomarkooo

0 2

niestety projekty zatwierdzają odpowiednie wydziały i nasi Radni. Co tu mówić , płacimy również tz dyżurnym rowerowym w niejednej gminie za pilnowanie projektów. ...Jak to wychodzi w praktyce to widać. Liczne kolizje, słabe projekty i najtańszy wykonawca! Tani, tani, tani !! To dewiza w Polsce. A teraz to wina rowerzystów ! Może baczniej sprawdzać co się zamawia w Urzędzie pani kochana. Tak naprawdę to liczy się ilość km w statystyce gminy na koniec roku , a nie jakość. Sorry -Batory ! 12:37, 29.05.2018


qazqqazq

28 14

A dlaczego piesi łażą po drodze dla rowerów?
Won na chodnik 10:59, 29.05.2018

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

AnnaAnna

2 6

A dlaczego rowerzyści jeżdżą po chodnikach? Także mając często obok DDR?!? 11:30, 30.05.2018


JAJA

23 13

Pani radna, proszę nie wpadać w paranoję, sama jestem pieszą i mi rowerzyści nie przeszkadzają, zanim przejdę ścieżkę rowerową na Kabatach czy gdziekolwiek to się rozglądam jak przy przejściu na ulicy! A ścieżki nie powinny być oblegane dziećmi na hulajnogach, czy w wózkach, bo i takie przypadki się widzi, to raczej trasa szybkiego ruchu, dla rowerzystów, proszę nie zmieniać ich przeznaczenia! 11:16, 29.05.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

dddddd

22 10

Rozwiązanie jest bardzo proste. Trzeba po prostu pilnować dzieci i NIE WCHODZIĆ ANI NIE WJEŻDŻAĆ NA ŚCIEŻKĘ ROWEROWĄ HULAJNOGĄ. 11:26, 29.05.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

ogugaoguga

16 7

Kilka razy jechałam tamtędy.Moim zdaniem największe zagrożenie stwarzają piesi,którym należy się chodzić i po chodniku i po ścieżce.Małe dzieci na rowerkach tez rodziców nie interesują 11:53, 29.05.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

88

11 3

W Trójmieście są progi zwalniające na ścieżce wzdłuż wybrzeża więc chyba można, jak się chce 11:54, 29.05.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

markooomarkooo

13 2

a ja jak jeżdżę po trójmieście to widzę jak idą barany ścieżką row., oczy w smartfonach i zauważy dopiero, że wali na rower jak we mnie uderzy !! 12:32, 29.05.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

SalaSala

11 19

Brawo! Świetny pomysł z powodzeniem realizowany w Trójmieście i nikt życia nie traci. Wręcz przeciwnie ruch jest spowolniony i ustabilizowany. Obecnie rowerzyści stają się dziką masą, której piesi na ścieżkach mają ustępować pierwszeństwa. Jeśli żądamy od kierowców przepuszczania pieszych, którzy mają zamiar przejść przez jezdnię, to wobec rowerzystów powinny być stosowane te same zasady. Rowerzysto ustąp pieszemu! 12:40, 29.05.2018

Odpowiedzi:3
Odpowiedz

afkafk

9 2

Ktoś tu myli zupełnie pojęcia.
Tak, powinny być stosowane te same zasady.
(1) Pieszy przechodząc przez jednię ustępuje pierwszeństwa kierującym – za wyjątkiem przechodzenia po przejściu dla pieszych.
(2) Pieszy przechodząc przez drogę dla rowerów ustępuje pierwszeństwa rowerzystom – za wyjątkiem przechodzenia po przejściu dla pieszych. 14:01, 29.05.2018


ImieliniankaImielinianka

7 1

@afk: Jeszcze dwie zasady: (3) pieszy nie porusza się wzdłuż ścieżki rowerowej, (4) pieszy przechodząc przez przejście dla pieszych w poprzek jezdni lub ścieżki rowerowej/DDR zwraca szczególną uwagę na to, czy swoim zachowaniem nie spowoduje zagrożenia dla siebie ani innych użytkowników.
Sama jestem pieszą i mierzi mnie, kiedy inni piesi mają w dupie wszystko i wszystkich, idą zapatrzeni w telefon środkiem ścieżki rowerowej i jeszcze obrzucają wyzwiskami rowerzystów za zwrócenie im uwagi. 15:22, 29.05.2018


AnnaAnna

2 6

Zgadzam się z Sala. afk i Imielinianka rowerzyści zapracowali na złą opinię. Piesi są najliczniejszą grupą uczestników ruchu drogowego. Pieszymi są dzieciaczki, osoby pod wpływem alkoholu, chorzy, nieco mniej sprawni, pochłonięta własnymi sprawami młodzież, a przede wszystkim piesi (zazwyczaj) nie są sami dla siebie zagrożeniem. To obecność rowerzysty komplikuje sytuację pieszego i moim zdaniem warto o tym wszystkim pamiętać. 11:25, 30.05.2018


marekZmarekZ

6 3

Można zmienić profil drogi i już zwolnią Proste i skuteczne rozwiązanie tak zwana szykana 12:42, 29.05.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

wątpiącywątpiący

26 0

Polecam prosty eksperyment: Widząc na ścieżce rowerowej zbliżającego się pieszego należy się zatrzymać i czekać. 90% przypadków kończy się kolizją - pieszy wejdzie na stojący rower. Z rolkarzami radzę nie ryzykować, to zbyt niebezpieczne. Biegacze, rolkarze i itp. są ponadto obowiązkowo wyposażeni w słuchawki skutecznie zapobiegające usłyszeniu dzwonka. Z kolei właściciele psów, nie chcąc przeszkadzać pozostałym pieszym też prawie zawsze wybierają DDR, wpatrzeni w ekran smatfona. Może najbezpieczniej więc zakazać poruszania się rowerami po ścieżkach rowerowych? 13:14, 29.05.2018

Odpowiedzi:18
Odpowiedz

absabs

17 1

najlepsi są tacy, którzy idą jedną stroną ścieżki, a pies drugą, a pomiędzy nimi ledwie widoczna (szczególnie wieczorem) smycz 14:09, 29.05.2018


Stary ZgredStary Zgred

2 7

Jak byłem trzydzieści parę lat młodszy, to zakładałem skórę motocyklową i takich amatorów DDR traktowałem "barczkiem" - była to nawet skuteczna metoda... No i kto dziś używa dzwonka? Solidna trąbka o przeraźliwym dźwięku... 15:22, 29.05.2018


AnnaAnna

1 2

@Stary Zgred Ja używam dzwonka i to jak najrzadziej:-) 15:43, 29.05.2018


Stary ZgredStary Zgred

6 1

Czyli widząc bandę debili na DDR grzecznie się zatrzymujesz i przeprowadzasz rower? - Ja wolę jednak egzekwować (w dopuszczalny prawem sposób) prawo rowerzysty do przejazdu. 19:30, 29.05.2018


AnnaAnna

3 2

@Stary Zgred Rozumiem, że chodzi o pieszych na ścieżce rowerowej, w miejscu gdzie nie powinni przebywać, tak? Zwalniam, dzwonię bez natarczywości, zazwyczaj wystarcza 1x i zadziwiająco ustępują mi drogi. Nie zdarzyło się jeszcze, aby piesi mi uniemożliwili przejazd DDR. Zdziwiony? Wystarczy zwolnić:-) 11:01, 30.05.2018


Stary ZgredStary Zgred

2 1

Nie, nie zdziwiony, Pani już niczym mnie nie zaskoczy, jest Pani gotowa napisać każdą bzdurę, byle by tylko Pani było na wierzchu. Dzwonić i zwalniać to sobie można nie powiem do jakiej śmierci przykład: ulica Sobieskiego DDR przy każdym przystanku okupuje tłum pasażerów, dzwonka tam zwyczajnie nie słychać... 11:54, 30.05.2018


AnnaAnna

2 4

@Stary Zgred Przykład ulicy Sobieskiego, dość radykalnie określa Pan mianem "bandy debili" tłumy pasażerów oczekujących na przystankach. Rozumiem, że przestrzeń określana jako "przystanek" jest pusta, a "tłumy pasażerów" uparcie i uporczywie blokują DDR?:-) Proponuję zsiąść z roweru i zadzwonić do SM, celem niezwłocznego omandatowania "band debili," najlepiej na podstawie uzasadnień orzecznictwa SN!:-) 12:10, 30.05.2018


Stary ZgredStary Zgred

3 2

Pani Aniu, jak przedstawi Pani jakieś merytoryczne argumenty to pogadamy, w Pani "gierki słowne" dale grać nie zamierzam 13:46, 30.05.2018


AnnaAnna

2 2

@Stary Zgred, Pan wybaczy ale moja wypowiedź jest bardzo merytoryczna. Sygnalizuje Pan sytuację, która najwyraźniej jest dla Pana problematyczna. Zaproponowałam pomysł, zgodny z prawem, którego przestrzegania Pan wymaga i oczekuje. Czysta merytoryka:-) 14:40, 30.05.2018


Stary ZgredStary Zgred

3 0

Jeśli pytanie czy ludzie stoją wyłącznie na DDR, nazywa Pani merytorycznym argumentem to gratuluję. Jeśli na poważnie miałbym przyjąć Pani propozycję wzywania SM do dynamicznie zmieniającej się sytuacji, to musiał bym przyjąć, iż jest Pani całkowicie oderwana od rzeczywistości i albo nie wie iż SM przyjedzie za godzinę, albo dwie, lub sądzi, iż nie mam nic lepszego do roboty, tylko czekać dwie godziny na SM, która przyjedzie, już po "szczycie przewozowym" , gdy na DDR nikogo nie będzie.... 17:13, 30.05.2018


AnnaAnna

0 2

@Stary Zgred Ponownie, pozwolę sobie się z Panem nie zgodzić. Jeżdżę rowerem Sobieskiego. Wiem o czym Pan pisze. Wiem, że pasażerowie komunikacji miejskiej (w pobliżu przystanków), nie stoją wyłącznie na DDR. Rozumiem również skąd ich obecność na DDR. To było pytanie ratunkowe:-) ale się Pan nie zorientował:-) Wracając zaś do wątku zasadniczego, to Pan powołuje się na przepisy, uzasadnienia orzecznictwa SN i tym podobne wyniosłe ideały. I dlatego poradziłam Panu wykorzystanie przepisów z zakresu "bandy debili" blokujących DDR. A o ile dobrze interpretuję Pański komentarz, to właśnie sam Pan doszedł do wniosku, że to dość niedorzeczne rozwiązanie;-) 18:44, 30.05.2018


Stary ZgredStary Zgred

1 1

Pani Aniu, niech Pani nie "odkrywa ameryki w konserwach" - gdyby nie było problemów z egzekucją prawa, nie było by naszej dyskusji! Cały artykuł jest o tym, jak wyegzekwować do rowerzystów przestrzegania prawa. Natomiast nasza tu dyskusja/dygresja dotyczyła Pani twierdzenia, iż "wystarczy zadzwonić i poczekać" - na i jak zwykle w dyskusji z Panią, gdy podałem przykład miejsca gdzie to nie zdziała, Pani zamiast przyznać, że nie ma racji zaczyna "wykręcanie kota ogonem" 23:08, 30.05.2018


AnnaAnna

1 1

@Stary Zgred Pan raczy nie rozumieć, że ja cały czas próbuję delikatnie dać Panu do zrozumienia, że kurczowe trzymanie się przepisów i rozwiązań przedstawionych w przepisach, na potrzeby roztrząsanych przez nas zagadnień, nie ma sensu. To Pan się skarży, że "DDR na Sobieskiego, przy każdym przystanku okupuje tłum pasażerów, dzwonka tam zwyczajnie nie słychać..." Dlatego zgodnie z Pana prawnymi założeniami zasugerowałam rozwiązanie. Jeśli chodzi o mnie:-) to, w sytuacji kiedy na DDR w okolicach przystanku jest dużo pieszych, sytuacja jest dynamiczna i oceniam, że mój przejazd mógłby stworzyć zagrożenie, to zsiadam i przeprowadzam rower. I tak mam przewagę czasową:-) 00:18, 31.05.2018


Stary ZgredStary Zgred

0 1

Pani Aniu, swoim zwyczajem twierdzi Pani, że nie napisała tego co napisała. Przypominam napisała Pani: "Zwalniam, dzwonię bez natarczywości, zazwyczaj wystarcza 1x i zadziwiająco ustępują mi drogi. Nie zdarzyło się jeszcze, aby piesi mi uniemożliwili przejazd DDR. " a teraz pisze Pani: "w sytuacji kiedy na DDR w okolicach przystanku jest dużo pieszych, sytuacja jest dynamiczna i oceniam, że mój przejazd mógłby stworzyć zagrożenie, to zsiadam i przeprowadzam rower." - to jak to w końcu jest? Najpierw pisze Pani że nie zdarzyło się by piesi uniemożliwili Pani przejazd, a teraz że zsiada i przeprowadza rower - napisze wprost jedno z tych zdań musi być KŁAMSTWEM i to kończy dyskusję 12:59, 31.05.2018


AnnaAnna

1 0

@Stary Zgred uprzejmie służę:-) Pan napisał: "widząc bandę debili na DDR..." Tak rowerzyści "pieszczotliwie" nazywają niezdyscyplinowanych pieszych na "swoich" ukochanych DDR-ach! Nie mogłam przypuszczać, że Pan na ma myśli pasażerów oczekujących na komunikację miejską w okolicach przystanków. Dlatego napisałam, że w przypadku niezdyscyplinowanych pieszych pojawiających się na DDR dzwonię 1x, oni ustępują i nie mam problemu z przejazdem, czyli wszystko się zgadza. Inaczej sprawa wygląda w przypadku procesji, wycieczek, w pobliżu skrzyżowań, czy opisanych przez Pana przystaniach (nie tylko tych na Sobieskiego). W sytuacjach w których zdarza się, że jednocześnie dużo ludzi przebywa na DDR (i nie przyszłoby mi do głowy nazywać ich "bandą debili.") W takich przypadkach nie nie dzwonię, tylko zsiadam z siodełka i przeprowadzam rower. To bardzo proste!:-) W żadnym miejscu KRD nie jest napisane, że prowadzący pojazd ma prawo wjechać w ludzi, przebywających w miejscu w którym nie powinni. 12:31, 01.06.2018


kazurekkazurek

1 1

Dla tych co chcą bić rekordy rowerowe proponuję utworzenie specjalnego toru w ślicznym parku pani Łowickiej nad POW. 13:39, 01.06.2018


Stary ZgredStary Zgred

0 0

Pani Aniu, kłamstwo ma krótkie nogi! Napisała Pani "Nie zdarzyło się jeszcze, aby piesi mi uniemożliwili przejazd DDR" Na Sobieskiego koło przystanków to jest co? Tor saneczkowy? Trasa gokartów? Czy DDR? "Napisałam, że nigdy piesi mi uniemożliwili przejazd DDR, ale nie myślałam, że chodzi o DDR na Sobieskiego koło przystanku?" - kłamie Pani i tyle 19:50, 03.06.2018


Stary ZgredStary Zgred

2 1

~kazurek - zgodnie z obowiązującym prawem rowerzysta w terenie zabudowanym, może poruszać się po DDR z prędkością do 50 km/h. Osobom, które chcą tworzyć własne przepisy, proponuję wyprowadzkę na pustkowie... To oczywiście nie oznacza, iż pochwalam pędzenie na maksa w miejscach gdzie piesi włażą pod koła. 19:53, 03.06.2018


mel.mel.

16 6

Debilny pomysł. Rowerzyści będą omijać spowalniacze albo wjeżdżać na nie z impetem i wyskakiwać w górę. Będzie bezpieczniej...? Wątpię. 13:20, 29.05.2018

Odpowiedzi:7
Odpowiedz

Stary ZgredStary Zgred

5 12

Pierwszy raz, może i jeden z drugim wyskoczy (niektórzy kierowcy też pourywali zawieszenia na progach), ale następnym razem będzie pamiętał i zwolni. Żeby ominąć, też będzie musiał zwolnić ... 15:17, 29.05.2018


UcikUcik

6 4

Zgred: Nie, przeskoczenie rowerem nad progiem nie jest trudne, ba przy prędkości około 30 km/h nad większością progów wcale nie trzeba przeskakiwać. Można po prostu przejechać, a większe progi zaczną być problemem dla tych gorzej jeżdżących.
I kolejne podwójne standardy... 30 km/h to wcale nie jest jakoś szybko. Dla wielu, pędzić zaczyna się od 40 km/h, a uważna i ostrożna jazda to gdzieś w okolicach 25 km/h. Wszystko zależy od umiejętności...
Progi będą przeszkadzać tym o małych umiejętnościach, czyli zazwyczaj tym co jeżdżą też wolniej... 15:31, 29.05.2018


Stary ZgredStary Zgred

3 1

Sądzę, iż większość takich co umieją przejechać przez próg, widząc pieszego czy samochód da radę się zatrzymać, czy wykręcić, próg spowolni takich, co pędzą, a jeździć nie umieją. 19:28, 29.05.2018


kolarzkolarz

1 1

Rowerzyści OLEJĄ ścieżkę i pojadą jezdnią. 21:43, 29.05.2018


Stary ZgredStary Zgred

3 0

~kolarz - cały czas olewają, nic nowego, tylko nie rowerzyści, tylko roweroekooszołomy, dla których przepisy nie istnieją. To szerszy problem który narasta, narasta nienawiść i pieszych i kierowców. Wiem, że olewacie wszystkich i wszystko, ale perspektywy macie kiepskie - albo Policja i SM wreszcie się za was wezmą, albo zaczną się samosądy: wyprzedzanie "na gazetę" i gazem po pysku, kij w szprychy itd. 23:07, 29.05.2018


kazurekkazurek

1 2

Było o kulturze i empatii na ścieżkach rowerowych, bo przepisami wszystkiego się nie załatwii. Dodam wyobrażnie. Dodam też, że na Ursynowie nie doceniamy tego co mamy. Zawsze może być lepiej. Ale doceńmy to co mamy. Rowerzysta ma respekt przed samochodem, samochód osobowy przed Tirem. A pieszy?? pozostaje balon. 13:33, 01.06.2018


Stary ZgredStary Zgred

0 1

Rowerzysta, to może i respekt przed samochodem ma, ale dziś większość to roweroekooszołomy - codziennie któryś "wjeżdża mi pod maskę" i jeszcze drze ryja jak się na niego zatrąbi! 09:33, 04.06.2018


DaroDaro

9 2

Prawda jest taka że pieszy często nie widzi samochodu gabarytowo większego od roweru. Do tego samochód emituje dźwięk a rower nie. Więc zasada jest taka że nikt nikomu krzywdy zrobić nie chce ale jak widzicie jest to nieuniknione. Rozsądny rowerzysta nigdy do konfrontacji nie dąży bo wie jak to boli. Pani, Pan w blaszanym pudełku różnie to bywa. I tak najbardzie przerąbane mają pieszy i rowerzysta pod względem fizycznym a karnym i finansowym kierowca samochodu. Wszystkim życzę wzmożonej uwagi na drodze. 14:19, 29.05.2018

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

AnnaAnna

5 1

I ścieżkach rowerowych 15:39, 29.05.2018


SynuśSynuś

7 2

U mnie w osiedlu problem rozwiązano inaczej. Między ścieżkę rowerową a ścieżkę dla pieszych jakiś debil wpakował krawężnik. Na pierwszy rzut, wszystko jest ok - fachową robota. Ale z czasem ścieżka osiadła i krawężnik sterczy ponad ścieżkę od 1 do 2.5 cm więc o glebę nie trudno. Nikt już tam z małymi dziećmi nie jeździ co zdrowsi na umyśle przenieśli się na drogę publiczną a z drogi rowerowej aby nie stała niewykorzystana korzystają biegacze.
14:37, 29.05.2018

Odpowiedzi:9
Odpowiedz

SynuśSynuś

5 2

Aaa zapomniałem dodać, że na drugim końcu miasta też budują ścieżkę rowerową z krawężników po środku. Dokładnie taką samą. Cha cha cha Super
14:51, 29.05.2018


JaJa

4 1

Co za palant wydał na to zgodę 14:55, 29.05.2018


Stary ZgredStary Zgred

9 7

2,5 cm jest problemem? Jak ja chodziłem do podstawówki, to 2,5 cm nie stanowiło problemu dla najgorszego fajtłapy w szkole! No, nie 2,5 cm to powód do wywrotek? Ręce opadają.... 15:14, 29.05.2018


SynuśSynuś

6 6

Do ~Stary Zgred
To spróbuj z dzieckiem pojechać
Albo rowerem miejskim
Albo po deszczu
Bo góralem przejedziesz oczywiście 15:34, 29.05.2018


SynuśSynuś

5 4

Do~Stary Zgred
Krawężnik jest położony równolegle do toru jazdy nie prostopadle
Dopisałem bo może nie skumałeś
TO JEST NAPRAWDĘ NIEBEZPIECZNE sam na czymś takim w Szczawnicy zaliczyłem glebę 15:40, 29.05.2018


SunuśSunuś

6 2

Jak mnie ktoś zapyta: czy macie ścieżkę rowerową? Odpowiem: tak mamy. Czy da się nią jeździć?
Odpowiem: tak. Czy jest bezpieczna? Odpowiem: nie, nie jest bezpieczna jest zagrożeniem dla zdrowia i życia użytkowników. Pozdrawiam włodarzy.. 16:17, 29.05.2018


Stary ZgredStary Zgred

3 0

Jeżdżę zwykłym rowerem, nie góralem i nie widzę problemu, tylko wiesz, ja jestem ze starej szkoły jazdy na rowerze: nie było DDR, asfaltów itd, a towarzystwo śmigało - jeździć trzeba umieć... 19:25, 29.05.2018


SynuśSynuś

0 0

Do ~Stary Zgred
Też jestem ze starej szkoły jazdy.
Mówię tylko o tym że pomysł montowania krawężników po środku chodnika jest głupi. Wcześnie napisałem że ów krawężnik wystaje na 1-2.5 cm za tydz pewnie to będzie 3 cm za rok 5 cm. Pytam po co to komu. A może ktoś z urzędu ma udziały w prywatnej przychodni ortopedycznej. A MOGŁO BYĆ TAK PIĘKNIE. 23:44, 03.06.2018


Stary ZgredStary Zgred

0 0

A ja nie jestem przekonany, czy takie rozdzielenie ruchu rowerów i pieszych nie jest sensowne - rowerzyści maja w zwyczaju np. wyprzedzać chodnikiem, nie przejmując się bezpieczeństwem pieszych 09:30, 04.06.2018


WarszawiakWarszawiak

19 3

ROWERY NA JEZDNIE , SAMOCHODY NA ŚCIEŻKI ROWEROWE 14:38, 29.05.2018

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

znudzonyznudzony

8 1

Tory na tiry! 18:48, 29.05.2018


kk

12 1

:) jak jest ścieżka rowerowa powinno się poruszać ścieżką rowerową nie ulicą- tak mówi prawo. Prawo mówi też że dzieci bodajże do 10 roku życia nie powinny się poruszać rowerami po ścieżce rowerowej. Jak widzę dziecko to zwalniam maksymalnie, ale żal mi tych rodziców, bo inni czasem nie zwalniają, a dziecko wystraszone nie wie co robić. Jeszcze się traumy nabawi i do psychologa trzeba będzie chodzić. A to, że dzieci przy ścieżkach rowerowych trzeba pilnować- dzieci ogólnie trzeba pilnować , na drodze zwłaszcza. 21:43, 29.05.2018


Syn a może córaSyn a może córa

11 3

A ja przelatuje przez miasto po ulicach niczym wiatr i nie mam czasu szukać tych waszych prawie dobrze oznakowanych ścieżek rowerowych. I mi to lotto 15:02, 29.05.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

AnnaAnna

1 9

@Stary Zgred Znudziło mi się odpisywanie, pod postem Pana Piotrka9998, więc napiszę na wierchu. Pan nie musi mnie rozumieć, ani się ze mną zgadzać. Świat jest pełen kontrastów. Zachęcam do większego luzu i otwartości na inne:-) 15:54, 29.05.2018

Odpowiedzi:14
Odpowiedz

Stary ZgredStary Zgred

9 1

Pani Aniu, litości, Pani wciąż usiłuje odwracać kota ogonem? Piesze Pani tutaj, by trudniej było odnaleźć to Co Pani wcześniej nawpisywała? O jaką otwartość Pani idzie? Prawo jest prawem tam nie ma miejsca na otwartość, tylko na znajomość prawa i orzecznictwa! Przypomnę, iż z uporem kilkakrotnie twierdziła Pani, jakoby piesi nie byli zobowiązani do znajomości prawa i jego stosowania. Gdy wykazałem Pani błąd, zamiast się do niego przyznać zaczęła Pani "wykręcanie kota ogonem" , niby że to "uproszczenie", "urealnienie oczekiwań" itd. 19:21, 29.05.2018


AnnaAnna

1 4

Powtarzam. Potwierdzam wszystko co napisałam:-) Trzeci dzień! Ciekawe na jakiej podstawie nadał Pan sobie uprawnienia do "wykazywania moich błędów"? 11:59, 30.05.2018


Stary ZgredStary Zgred

5 1

Pani Aniu, potwierdza Pani że piesi nie mają obowiązku znania i stosowania przepisów drogowych? To niech jeszcze Pani potwierdzi, że 2 x 2 = 5 i pyta wszystkich którzy ośmielą się nazwać to błędem, na jakiej podstawie nadali sobie uprawnienia... 13:42, 30.05.2018


AnnaAnna

1 4

Ew. uprawnienia do oceny, czy 2x2=5 jest błędnym wynikiem, daje nam wiedza powszechna, czyli podstawowa matematyka. Sprawa raczej jednoznaczna. Ponawiam pytanie: na jakiej podstawie Pan uzurpuje sobie uprawnienia do "wykazywania moich błędów"? 14:48, 30.05.2018


Stary ZgredStary Zgred

3 1

Właśnie Pani odpowiedziała na swoje pytanie: uprawnienia do oceny że twierdzenie "piesi nie mają obowiązku znać i stosować się do przepisów Prawa o Ruchu Drogowym" jest błędne daje mi elementarna wiedza z zakresu podstaw prawa. 17:05, 30.05.2018


AnnaAnna

1 2

Czekałam kiedy się Pan powoła na wiedzę elementarną!:-) Wreszcie jasno i konkretnie zestawił Pan 2 równoległe narracje. Pańską, teoretyczną oraz realną, gdzie piesi wymykają się Pańskiemu prawnemu wymogowi i zarazem "jedynie słusznemu" założeniu wyjściowemu! O ile powszechnie nie mamy wątpliwości ile jest 2x2, to ZE ZNAJOMOŚCIĄ PRZEPISÓW, SZCZEGÓLNIE WŚRÓD PIESZYCH(!) sprawdzian praktyczny nie wypada już tak korzystnie. Dotarło? 18:25, 30.05.2018


Stary ZgredStary Zgred

4 0

Nie! Wciąż wykręca Pani kota ogonem i wciąż udaje, ze nie napisała tego co napisała ! Wytykam Pani błąd, Pani czyni uniki, przypominam co Pani napisała, to pyta się Pani jakim prawem wskazuję pani błędy, - odpowiadam i co? Kolejne wykręcanie kota ogonem! Ostatni raz przypominam, iż twierdziła Pani nie, że "piesi słabo znają przepisy" (jak usiłuje to Pani teraz przedstawiać) twierdziła Pani, iż piesi "nie mają obowiązku znania i stosowania przepisów" - Pani Aniu, to jest napisane! Każdy może to przeczytać! Kolejne wykręcanie kota ogonem pozostanie bez odpowiedzi 18:39, 30.05.2018


AnnaAnna

1 0

A Pan swoje! Nie odkręcam kota ogonem, ponownie(!) i szczegółowo deklaruję: nic mi nie jest wiadome, o obowiązkowym posiadaniu wiedzy z zakresu KRD przez pieszych, czyli praktycznie przez wszystkich. To samo dotyczy pełnoletnich rowerzystów, którzy zgodnie z prawem nie muszą nic! Prawo zakłada, że wiedzą. 23:52, 30.05.2018


Stary ZgredStary Zgred

0 0

Pani Aniu, no to kompromituje się Pani ostatecznie - kilka prostych pytań (już były Pani zadawane, ale chyba Pani "zapomniała") skoro pieszy nie ma obowiązku znania przepisów prawa o ruchu drogowym, to na jakie podstawie jest karany za wykroczenia polegające na:
Przejściu przez jezdnię nie po pasach w dolegliwości mniejszej niż 100m od najbliższych pasów?
Poruszaniu się po zmroku po jezdni poza terenem zabudowanym bez kamizelki odblaskowej?
Poruszaniu się pod przeznaczonej dla rowerów części ciągu pieszo-rowerowego?
12:53, 31.05.2018


AnnaAnna

1 0

Piesi są karani przez funkcjonariuszy, którzy (w domniemaniu) znają przepisy. Jeśli taka sytuacja ma miejsce, to funkcjonariusz recytuje przepis na podstawie, którego wystawia mandat i tyle. Funkcjonariusza, który z założenia za KRD, nie interesuje, czy pieszy widział, czy nie wiedział. Jest przepis i funkcjonariusz egzekwuje jego stosowanie. Natomiast pieszemu (jako osobie nieposiadającej prawa jazdy) trudno w takiej sytuacji, kwestionować istnienie takiego przepisu. Istnieje spore prawdopodobieństwo, że w ogóle nie czytał KRD (obecnie PRD). Niby dlaczego miałby czytać? Nie ma prawa jazdy. Tutaj właśnie ma zastosowanie, zacytowana wcześniej formułka o "nieznajomości przepisów, która nie zwalnia od ich stosowania" 11:35, 01.06.2018


AnnaAnna

1 0

@Stary Zgred ponieważ Pan nie widzi, albo nie chce widzieć rozbieżności między tym, co posiadacze prawa jazdy (również pod postacią roszczeniowych rowerzystów) biorą za pewnik, czyli "pieszy powinien wiedzieć," a tym, jak sytuacja wygląda w praktyce, to zadam konkretne pytania i poproszę o konkretne odpowiedzi. 1) Gdzie, w jakim precyzyjnie miejscu, istnieje wyraźny zapis o obowiązku posiadania wiedzy z zakresu KRD, przez pieszych? 2) Kto go nałożył? 3) Dlaczego piesi mają takie problemy ze stosowaniem KRD? 12:12, 01.06.2018


kazurekkazurek

3 2

No... tak...zachęcam do kultury i empatii. Piesi korzystają z chodnika raczej intuicyjnie. To chodzenie po chodniku było bezpieczne do momentu utworzenia ścieżek rowerowych. To pieszy na chodniku jest atakowany przez rowerzystów. To rowerzysta z daleka widzi że maluch wtargnął na jego ścieszkę rowerową, to dziecko, a obok mama lub opiekunka skupiona na tym żeby maluch się nie przewrócił. I co rowerzysto? Przejchać, potrącić, wykrzyczeć przykre słowa bo jest się na ścieżce rowerowej? Nie tylko znajomość przepisów obowiązuje. Pani Aniu ma Pani rację . 13:20, 01.06.2018


Stary ZgredStary Zgred

1 0

Pani Aniu, ręce opadają jak czyta się to pani kluczenie, udawanie, że nie napisała, Pani tego co napisała, że nie rozumie Pani tego co napisano. Napisano, że piesi są karani za łamanie przepisów PRD, z tego wynika, że mają obowiązek je znać, bo gdyby takowego obowiązku nie mieli, nie było by podstaw do ich karania - proste logiczne wydawało by się oczywiste. Ale najwyraźniej nie dla Pani - Pani wypisuje tu jakieś wywody, że funkcjonariusz to zna prawo, a pieszy nie zna więc pieszy płaci - cztery razy wykręci Pani kota ogonem, byle tylko nie przyznać się do błędu! Po czym sama pani cytuje Zasadę "nieznajomość prawa nie zwalnia z jego stosowania" - poprawnie brzy ona nieco inaczej "nikt nie może tłumaczyć się nieznajomością prawa, bowiem obowiązkiem obywatela jest znać prawo" - obie znaczą tak naprawdę to samo, a wywodzą się z Art 2 Konstytucji R.P. i to jest odpowiedź na Pani pytania, kto wprowadził Konstytucję, to już chyba wyjaśniać nie muszę. 19:36, 03.06.2018


Stary ZgredStary Zgred

1 0

~kazurek - aha, czyli opiekun dziecka, może go nie dopilnować, i to jest w porządku, dziecko wbiega na DDR, to niech rowerzysta uważa? Ciekawe, czy jak wbiegnie na ulicę też winny będzie kierowca? Rowerzysta widzi z daleka? Chyba nigdy nie jechałeś DDR! Nawet gdy jest widoczność, to niewłaściwie pilnowany maluch potrafi wbiec pod koła w ostatniej chwili! 19:43, 03.06.2018


aga1000aga1000

25 8

może nadszedł czas na wymianę radnych? 16:09, 29.05.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

CezarCezar

12 8

Konsekwentnie należy na całej długości KEN i (nie tylko) wprowadzić muldy dla samochodów, bo też jeżdżą z szybko.
To, że nie brakuje idiotów to fakt powszechnie znany, ale dlaczego z
tego powodu wszystkich pozostałych wrzucać do jednego worka. Wielokrotne najechanie na taką muldę, nawet przy małej prędkości, skończy się centrowaniem kół (30-40 zł ) od sztuki. 16:16, 29.05.2018

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

Stary ZgredStary Zgred

6 9

Z czego jest Twój rower, że po kilku muldach trzeba centrować koła? A może nie umiesz balansować ciałem i na każdej muldzie przeciążasz Twoje delikatne koła? Na prowincji za mojej młodości nie było asfaltów, jeździło się po drogach gruntowych, polnych i leśnych ścieżkach - tam naturalnych muld było od groma - nikt nie centrował kół... 19:12, 29.05.2018


ramenramen

5 18

Teraz ktoś zauważa jak głupim pomysłem było mieszanie ruchu pojazdów i pieszych. Całe te DDR i CPR są jedną wielką pomyłką. Rowery na drogi! 17:38, 29.05.2018

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

issaissa

7 1

a rowerzyści do swoich domow to chyba teleportowac sie będa. podobnie samochody, w imie niemieszania ruchu pieszych i rowerow oraz samochodow. No i piesi tez maja zabroniony wstep na jezdnie, oczywiscie w ramach "niemieszania" ruchow.
A tobie, w ramach niemieszania zdrowych z chorymi, proponuje natychmiastowa wizyte w szpitalu, najlepiej tym w Tworkach. 23:14, 30.05.2018


Dosyć!Dosyć!

14 3

Piesi też często biegną na oślep i potrącają innych. Ile to razy cię taki cham szturchnął aż trzeba było wegańskie latte łapać. Mówimy dosyć wszystkim psycholom! Samochody do 10km/godz., rowerzyści do 5km/godz., piesi do 0,1km/godz. Progi na drogach i chodnikach co 2m. Wysokość progu minimum 1,5m. Grubośc progu 1,5m. 20:25, 29.05.2018

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

AnnaAnna

7 3

A aktywni seniorzy?! Ci z kijkami! Chodzą, kręcą się zamiast w domu siedzieć i skarpety dziergać! Kto to w ogóle widział?! Co to ma być Warszawska Rewolucja Senioralna?! Matki z bachorami w wózkach, też energia rozpiera! Wszędzie te wózki ciągną: bank, poczta, sklep, sklep, przychodnia, wegańskie latte! Zamiast od razu do galerii handlowej na parking podziemny zajechać, to się kręcą! Rowerzystom ścieżki zajmują! Ruch rowerowy spowalniają! Blokują! Niech taka matka ma jeszcze inne brzdące mobilne czy z akcesoriami i klops! Małe dzieciaki, niby małe kroczki, ale jak się taki malec puści... Nic dziwnego, że nawet doświadczeni rowerzyści głupieją. Krzywo na pieszych paczą! Skarzą się! Taka masowa niesubordynacja pieszych! Jak żyć? 10:38, 30.05.2018


kazurekkazurek

3 5

Wysyatczy zrozumieć, że Rowerzyści to,,Święte Krowy,,. Ratuj się kto może! 12:38, 01.06.2018


GdynianinGdynianin

8 2

W Gdyni jest takie miejsce z progami na ścieżce. Powiem tak - pomimo kilku lat są nowe i nieużywane. 20:27, 29.05.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

DuckDuck

10 3

No to w wielu miejscowościach radzą sobie z tym nie progami zwalniającymi a kładąc chu*ową kostkę, robiąc zjazd do podjazdu do każdej posesji co 10 metrów i wstawiając krawężniki na kilka centymetrów. Z takimi udogodnieniami korzystanie ze ścieżki to czysta przyjemność. 21:25, 29.05.2018

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

Zenon T.Zenon T.

3 0

To jest bandyckie projektowanie które przyczynia się do tego, że rowerzysta musi jechać po drodze najczęściej jednopasmowej. Przyczynia się to do zwolnienia ruchu dla samochodów oraz wzrostu niebezpieczeństwa zarówno dla rowerzystów jak i kierowców. Takiemu działaniu należy się bezwzględnie przeciwstawiać. 12:08, 08.06.2018


TKTK

15 6

A ja chcę wprowadzenia obowiązkowego ubezpieczenia OC dla rowerzystów. Co Pani na to Pani radna??? 22:37, 29.05.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

homarhomar

11 11

Wystarczy, żeby zlikwidować na ścieżkach pierszeństwo dla rowerzystów (co powoduje mnóstwo wypadków, także śmiertelnych) i ich predkość zwolni się sama. 22:52, 29.05.2018

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

JaJa

18 11

Chyba żyjesz w równoległym świecie. Na drogach rowerowych wypadki powodują głównie piesi, których tam być nie powinno. Zerknij na statystyki policyjne i sprawdź ilu to pieszych zabili rowerzyści w ostatnich latach. 23:01, 29.05.2018


RivRiv

15 14

Obym doczekał czasów, w których kierowca samochodu będzie musiał przed każdym przejazdem rowerowym i przejściem dla pieszych zatrzymać pojazd, wysiąść i przepchnąć go przez przejazd / przejście. 23:26, 29.05.2018

Odpowiedzi:3
Odpowiedz

XxxXxx

12 16

Nie zapominaj pedalowcu że to kierowcy płacą za te wasze ścieżki a jezdnia jest przede wszystkim dla samochodów. 11:44, 30.05.2018


KotKot

1 2

Jeśli rowerzyści nie zmienią stylu jazdy, to tak będzie. Dla własnego bezpieczeństwa karnego. Zbyt wielu debili porusza się w ruchu. 09:39, 04.06.2018


Zenon T.Zenon T.

3 0

Bardzo słuszny postulat aby towarzystwo "śmierdzących złomiarzy na 4 kółkach" dowiedziało się co to jest wysiłek. Dobrze to podziałałoby to na ich kondycję fizyczną. 12:03, 08.06.2018


Pawel 70Pawel 70

9 8

A może pani radna w ramach zbliżającej się kampanii wyborczej zaproponuje montaż kilku fotoradarów. Przy okazji miasto zarobi z mandatów. 07:22, 30.05.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

POLDEKPOLDEK

12 6

WYSTARCZA BARIERKI POPRZECZNE ZMUSZAJĄCE DO ZEJŚCIA Z ROWERU ,NIC NOWEGO MOŻNA JE ZNALEŹĆ W NIEMCZECH CZY HOLANDII ....... 09:36, 30.05.2018

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

Zenon T.Zenon T.

2 0

Czysta głupota która utrudnia poruszanie się rowerem. Ze względów bezpieczeństwa takie same bariery powinny być zamontowane na każdym skrzyżowaniu a kierowcy powinni przez nie przepychać ręcznie samochody. Wtedy wypadkowość spadnie do zera. 12:00, 08.06.2018


gieniagienia

10 2

A wez tu człowieku czasami przejedz po szerokim ,,chodniku dla pieszych" bardzo wolno(ustępując pierwszeństwa pieszym). Chodzby kawałek :D Wszystkie stare baby i ,,madki" z dzieciami już czym prędzej wrzeszczą i piszczą ,,wara na ulice"!. (skąd tyle zawiści...)
A jak Oni włażą na ścieżkę to oczywiście wszystko w porządku.. bo co? mają po nierównym chodniku iść?

13:38, 30.05.2018

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

Siema Siema

0 0

Nagram na YouTube dzień z życia rowerzysty i pieszego wtedy może piesi zacznę mieć choć trochę szacunku, sam jestem pieszym i rowerzystą obydwie grupy musze się szanować niech piesi przejada się po całej Warszawie w godzinach szczytu na rowerze zobaczycie co to jest niebezpiecznstwo 15:38, 26.09.2018


mariuszmieszkaniecmariuszmieszkaniec

11 4

niedowiary, co dalej ograniczenia prędkości ? płatne parkingi dla rowerów ? a może pomiary prędkości rowerów ? 13:40, 30.05.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Ursyn11Ursyn11

24 3

Zachodnie standardy a ludzie nadal 50 lat wstecz.
1) Rowerzyści jeżdżą za szybko. Nie zachowują zasady ograniczonego zachowania. Egzekwują na siłę przepisy. np przy nie schodzeniu na ścieżce rowerowej. Sam na rowerze jeżdżę i to chyba normalne że samochód skręcający w prawo może mnie nie widzieć.
2) Ludzie non stop chodzą po ścieżkach rowerowych. Nie wiedzą co to jest DDR i jakie przepisy na niej obowiązują.
3) hulajnogi, rolki, bieganie, dzieci poniżej 10 lat, nie mogą wchodzić na DDR bo są pieszymi.

Wszyscy jakby zaczęli po prostu myśleć to by takie pomysły jak progi dla rowerów czy może niedługo kolczatki nie wpadałyby do głowy. 13:46, 30.05.2018

Odpowiedzi:4
Odpowiedz

basiabasia

10 11

ale rowery to już mogą wszedzie co? po chodniku po ulicy a ściezka rowerowa to już świetość! nie wolno stopy postawić! - typowe januszowe myślenie... 17:08, 30.05.2018


SMSM

7 0

basiu. Tak, jeżeli jedziesz z dzieckiem poniżej 10 roku życia to masz prawo a nawet musisz jechać wyłącznie po chodniku 21:42, 31.05.2018


Zenon T.Zenon T.

0 0

Dla mnie rowerzysty jeżeli pieszy porusza się po DDR nie stanowi jakiegoś zagrożenia jeżeli idzie skrajem i można go wyprzedzić.
Jeżeli biegnąca droga jest jednopasmowa (oprócz osiedlowej) to nie wiem co nigdy po niej nie jadę lecz chodnikiem, względy mojego bezpieczeństwa i to jest podstawowa zasada bezpiecznego rowerzysty. Ponadto raczej unikam jazdy po ulicy ze względu na nieustanne wdychanie trucizn wydobywających sie z rur spalinowych samochodów. 11:54, 08.06.2018


tetidatetida

0 0

Zachodnie standardy jazdy na rowerze z mieście - nie wrzucałabym wszystkich miast na zachodzie do jednego worka np. w Paryżu i w Londynie inaczej jeździ się rowerami. Co do reszty się zgadam. 16:00, 30.07.2019


Swój NickSwój Nick

7 14

Tak to sie kończy, kiedy koniecznie chcesz zabłysnąć xD 14:47, 30.05.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

elhaelha

15 13

Proponuję, idąc tropem tej radnej, ze względów oszczędnościowych, zamiast progów, co jakiś czas instalować w poprzeg ścieżki rowerowej drut kolczasty. W ten sposób "totalni" udowodnią, że podejrzewanie ich o imbecylizm i głupie pomysły, było w pełni uzasadnione. 15:37, 30.05.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

ola34ola34

6 19

wywalić to bydło na rowerach na ulice, niech się tam ścigają z samochodami 17:04, 30.05.2018

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

issaissa

12 5

ola, och ola...bydełko to ty jestes wiec wracaj do swojej sloikowej obory, obrazac swoje osobiste krowy.
jak nie umiesz sie zachowac/wysłowic w miescie to won z miasta. 23:08, 30.05.2018


PioTruśPioTruś

15 2

Obecne prawo jasno precyzuje kto może może poruszać się po DDR a kto nie. Dzieci do lat 10 i osoby nie jadące na rowerach nie są rowerzystami i nie powinny znajdować się na Drodze Dla Rowerów.
Największej na Ursynowie zbyt słabo edukuje się mieszkańców skoro są tam problemy których nie ma na przykład na Bemowie gdzie mieszkam (i co dzień jeżdżę na rowerze). Po kilku latach nawet seniorzy nauczyli się by nie wchodzić na DDR. 18:20, 30.05.2018

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

issaissa

9 8

ulatwię ci - najslabiej wyeduowana jest pani radna i ona ma najwieksze problemy, prawdopodobnie ze sobą a nie z rowerzystami. 23:04, 30.05.2018


SMSM

4 0

Mnie też zadziwia, że dzieci w przedszkolach i szkołach nie są edukowane, ze do 10 roku życia, NIE WOLNO im poruszać się po DDR W poniedziałek po raz pierwszy od niepamiętnych czasów widziałam patrol SM na rowerach
21:40, 31.05.2018


KJLKJL

8 11

Najtaniej byłoby rozsypywanie pinesek. Spowolnienie pędzącego rowerzysty absolutnie pewne. 18:59, 30.05.2018

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

małamała

1 3

Jestem za :-) zachowuja sie jak święte krowy 14:41, 08.06.2018


znosiaznosia

12 7

Wielu rowerzystów nie zdaje sobie sprawy, jak szybko jadą. Ja każę jeździć sowim dzieciom chodnikiem, bo na ścieżce jest dla nich niebezpiecznie. Podejrzewam, że progi będą jednak jeszcze okazją do ćwiczenia skoków na rowerach. Dlaczego ruch rowerowy nie jest regulowany jak samochodowy? Dlaczego policja w ogółe nie interweniuje? Dlaczego nie ma ograniczeń prędkości? Dlaczego rowerzyści mogą wjeżdżać na skrzyżowania bez zachowania szczególnej ostrożności? 20:46, 30.05.2018

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

issaissa

10 4

i słusznie, ze każesz swoim dzieciom jeździc po chodniku albowiem ścieżki sa dla "dzieci" powyzej 10 rż, które raczej poruszaja się na rowerach same a nie pod opieka mamusi znosi. 23:01, 30.05.2018


AndrzejzAndrzejz

7 3

sens istnienia tzw scieżek rowerowych jest już dyskusujny 21:06, 30.05.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

squrvielsqurviel

8 6

moze jeszcze jakiesz przeszkody dla pieszych np płotki albo rowy 22:46, 30.05.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

SMSM

7 3

A ja proponuję więcej patroli policji. Zamiast pilnować Sejmu, niech lepiej DDR pilnują 21:46, 31.05.2018

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

Stary ZgredStary Zgred

1 1

To musiał byś im jeszcze rowery, albo szybkie skutery kupić, bo inaczej 90% rowerorekooszołomów zwyczajnie im ucieknie... 09:45, 04.06.2018


JakubJakub

14 5

ZLIKWIDOWAĆ trzeba na ścieżkach pierwszeństwo dla rowerzystów - to zwolnią. To samo na przejściach dla pieszych przez ścieżki rowerowe, dać pełne pierwszeństwo pieszym! 22:39, 31.05.2018

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

Stary ZgredStary Zgred

3 5

Palnij się w łeb! Po to budujemy DDR, by służył rowerom! Wymusić waloną jazdę przed przejściami, skrzyżowaniami - jak najbardziej, ale dalej - gnaj ile możesz! 09:43, 04.06.2018


AdrianAdrian

11 5

Niech "maluchy na hulajnodze" się dowiedzą, że to droga dla rowerów. Matki takie mądre, ale nie nauczą. 23:41, 31.05.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

xxlxxl

0 4

więcej tu niż w innych nacjach chamstwa i buractwa. To jest w genach 20:43, 01.06.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

fhhfhh

4 0

no to zamontować stopnie jak to zwał tak zwał i po ptokach 17:26, 02.06.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

oł jeaoł jea

1 4

Kobieto. Rozwiązałaś jeden z moich dylematów. Na PO na pewno nie zagłosuję. 22:56, 03.06.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

SynuśSynuś

2 2

Prędkość pieszego 5km/h. Prędkość szybkiego rowerzysty ok 25-35 km/h. Średnia prędkość samochodu w trybie miejskim ok. 38km/h. Rachunek jest prosty więc pytam po co, po co wydzielać ścieżki rowerowe z i tak wąskich chodników. Lepiej zadbać o zachowanie bezpiecznej odległości samochód - rower i wydzielić część z drogi dla samochodów rowerzystom . Bezpieczniej. Pieszy nigdy nie zrozumie kierowcy samochodu czy roweru . Natomiast wielu rowerzystów jest też kierowcami samochodów tu jest bliżej do kompromisu bo jadą prawie na jednym wózku 00:02, 04.06.2018

Odpowiedzi:3
Odpowiedz

Stary ZgredStary Zgred

2 3

Ty chyba żyjesz w jakimś innym świecie! Roweroekooszołomi traktują samochody jak wroga - gdy tylko mogą z małpią złośliwością blokują ruch. Z kolei porównywanie średniej prędkości samochodu, z maksymalną prędkością roweru to doprawdy genialny pomysł! Średnia prędkość samochodu jest wynikiem stania w korku, pod światłami itd, natomiast tam gdzie się spotyka samochód i rower ten pierwszy ma 50-60 km/h jak nie wiecej. 09:40, 04.06.2018


SynuśSynuś

3 0

Do ~Stary Zgred
No może trochę przekombinowałem ale mam w swoim otoczeniu tylko
normalnych rowerzystów.
Szlag mnie tylko trafia bo tam gdzie wybudują mi ścieżke rowerową jestem zobowiązany, w świetle przepisów do jazdy po niej. W wyniku tej chwalonej przez wszystkich inwestycji odcinek drogi który pokonywałem w 30min pokonuję w 43 i jazda z taką prędkośćą już nie należy do przyjemności.
13:32, 04.06.2018


Stary ZgredStary Zgred

0 2

A co ja mam napisać, gdy w skutek "dbania o bezpieczeństwo pieszych" zamknięto pas do skrętu i stoję w korku? W końcu wyniosę się pod Warszawę i będzie super ekologiczny efekt - zamiast 8km dziennie będę przejeżdżał 100km... 18:00, 04.06.2018


AnnaAnna

0 0

1/2 @Stary Zgred Wrócił Pan! I nawet powołał się na Konstytucję RP! Niestety nie mogę napisać "brawo," ponieważ nadal albo Pan nie łączy w logiczną całość problemu i przyczyny, albo Pan udaje, że nie jest w stanie połączyć. Co prawda precyzyjnie zapytałam, o "nałożenie na pieszych obowiązku posiadania wiedzy z PRD", a w Konstytucji RP nie zostało wyraźnie wymienione PRD, ani nie znajdziemy tam słowa "piesi". Natomiast faktem jest, że wymaganie od pieszych wiedzy zakresu PRD, można (o ile mi wiadomo) przypisać jedynie temu aktowi. I na tym polegało moje uproszczenie (o którym pisałam dużo, dużo wcześniej). W sytuacji, kiedy sam Pan odnalazł jedyne, bardzo ogólne zobowiązanie społeczeństwa do szerokiej znajomości przepisów w Konstytucji RP, to albo założymy (na potrzeby naszego dyskursu rowerowego), że jesteśmy głupim społeczeństwem, albo że jednak dla wielu pieszych, wiedza i zastosowanie przepisów PRD w stosunku, do mimo wszystko nowych rozwiązań ruchu rowerowego, jest problemem. 12:03, 04.06.2018

Odpowiedzi:6
Odpowiedz

Stary ZgredStary Zgred

0 0

To że Pani nie ma zielonego pojęcia o prawie, obowiązujących przy jego wykładni zasadach i logice na którą się powołuje, nie zmienia faktu, iż w każdym sądzie, każdy pieszy tłumaczeniem się nieznajomością prawa nic nie uzyska. Proponuję we własnym interesie dokształcić się na elementarnym poziomie wiedzy prawnej - uniknie Pani wielu kłopotów! 17:56, 04.06.2018


AnnaAnna

0 0

@Stary Zgred tu nie chodzi o sądy, rację i winę, tylko o codzienne proste zachowania, dzięki którym będziemy się czuli bezpieczniej, wytworzymy dobre wzorce poprawnego zachowania i nauczymy się podstaw kultury, przynajmniej w podróży. Tyle możemy robić od razu i za darmo, zanim infrastruktura i przepisy nadążą za rzeczywistością. 18:33, 04.06.2018


Stary ZgredStary Zgred

0 0

Pani Aniu, przez ileś wpisów PANI pisze o prawie obowiązku znajomości, stosowaniu, a teraz Pani pisze że chodzi o co innego? - jak zwykle, gdy przypieram Panią do muru argumentami, na które nie umie Pani odpowiedzieć, Pani wykręca kota ogonem! Pani chyba "dała by się porąbać" byle tylko nie przyznać się do błędu! 19:38, 04.06.2018


AnnaAnna

0 0

@ Stary Zgred piszę cały czas to samo!:-) Wyraźnie! Przyparta do muru się nie czuję!:-) Wręcz przeciwnie! Błędu nie popełniłam! Cały czas sugeruję rowerzystom, że to na nich jako "prowadzących pojazd" spoczywają obowiązki zapisane w PRD, o ostrożności i szczególnej ostrożności na drodze. Nie chcę bronić pieszych, ale ta grupa (użytkownik ruchu) jest bardzo szerokim pojęciem. Pisałam już piesi, to chorzy, seniorzy, dzieci powyżej 7 roku życia i te całkiem maleńkie, osoby pod wpływem czegoś(?) legalnego, nielegalnego, leków, zdenerwowani, furiaci, idioci. Praktycznie każdy, bez żadnej wiedzy i umiejętności może wyjść na ulicę. Wg mnie w PRD jest to przewidziane, tylko a) trzeba to sobie uświadomić, b) zasadą prowadzących pojazd powinny być odpowiedzialność, rozsądek i logika c) edukacja, z tym że ja stawiam nacisk na prowadzących pojazdy, bo łatwiej ich objąć kampanią informacyjną i szkolić, przy okazji zdobywania uprawnień. A na teraz uprzejmość i kultura:-) 21:06, 04.06.2018


Stary ZgredStary Zgred

0 0

Pani Aniu, przedstawiałem już tu Pani wpisy sprzeczne ze sobą, a Pani uparcie zaprzecza - sorry, ale PANI KŁAMIE, wbrew temu co jest napisane, co sama Pani napisała. Myślę, że wystarczająco wiele razy wykazałem Pani niekonsekwencje i błędy, może Pani sobie zaprzeczać dalej dowolną ilość razy, ale mnie się już znudziło - dalsze kłamstwa pozostaną bez odpowiedzi. 23:11, 04.06.2018


AnnaAnna

0 0

@Stary Zgred nie oczekuję odpowiedzi. Jeśli ktokolwiek (poza nami), miał siłę przeczytać nasze komentarze, to na szczęście(!) ma prawo do samodzielnej oceny. A Pańskie "jedynie słuszne" poglądy, mogą ulec indywidualnej, jednostkowej weryfikacji:-) Dla mnie to wystarczająca pociecha. 12:42, 05.06.2018


AnnaAnna

0 0

2/2 @Stary Zgred jeśli pozostaniemy, przy założeniu, że wśród pieszych wiedza i zastosowanie PRD są niezadowalające, to moim zdaniem warto wrócić, do mojej początkowej rady dla Pana Piotra9998 i przyjąć, że to rowerzyści, jako "prowadzący pojazd" powinni zachowywać stale szczególną ostrożność w stosunku do wszystkich pieszych, zawsze(!) Zgodnie z art. 4 PRD, czyli "Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze mają prawo liczyć, że inni uczestnicy tego ruchu przestrzegają przepisów ruchu drogowego, chyba że okoliczności wskazują na możliwość odmiennego ich zachowania." Z naciskiem na "chyba, że okoliczności wskazują na możliwość odmiennego zachowania"!!! Ot i kolejne uproszczenie! 12:13, 04.06.2018

Odpowiedzi:8
Odpowiedz

Stary ZgredStary Zgred

0 0

Pani Aniu, delikatnie rzecz ujmując nie umie Pani interpretować prawa, ani trochę! Skoro ustawodawca w przepisach szczegółowych wskazuje gdzie należy zachować szczególną ostrożność, to z przepisu ogólnego nie można wyciągać wniosków rozszerzalnych podany przez ustawodawcę wykaz! Przepis ogólny ma zastosowanie jedynie w sytuacjach których przepisy szczególne nie określają. Po raz kolejny zabiera Pani głos w sprawach o których nie ma Pani pojęcia! 17:51, 04.06.2018


AnnaAnna

1 0

@Stary Zgred czy Pan się dobrze czuje? Rowerzyści nagminnie skarżą się na pieszych. Piesi, to piesi tamto. PRD przewiduje sytuację, w której możemy mieć wątpliwość co do zachowania uczestnika ruchu, w tym przypadku konkretnej grupy uczestników ruchu, czyli pieszych. Skoro jeździsz rowerzysto i często obserwujesz, że piesi to albo tamto, to być może powinieneś odstąpić od założenia, że ta grupa uczestników przestrzega PRD! Ot cała trudność! Bezpieczeństwo, kultura zachowania na drodze i komfort poruszania się nas wszystkich, bardzo by na tym zyskały:-) 18:26, 04.06.2018


Stary ZgredStary Zgred

0 0

Pani Aniu, ja czuję się dobrze, tylko ręce opadają gdy czytam te Pani nieudolne próby interpretacji PRD. Pani wykładnia zasady ograniczonego zaufania, zmienia ją w zasadę braku zaufania - a fachowo nazywa się to wykładnia rozszerzająca - wyraźnie zabroniona w doktrynie. 18:32, 04.06.2018


AnnaAnna

1 0

@Stary Zgred, Pan o doktrynie(!), a ja o bezpieczeństwie, codziennej uprzejmości, kulturze, oszczędności nerwów i ciągłego narzekania. 18:50, 04.06.2018


Stary ZgredStary Zgred

0 0

Nie Pani Aniu, Pani to głownie o wykręcaniu kota ogonem i próbach wyczytania w ustawie tego czego tam autorzy nie napisali 19:32, 04.06.2018


AnnaAnna

0 0

@Stary Zgred niezbadanego, nieosiągalnego dla mężczyzn zagadnienia "kobiecej logiki," to my tu nie przeskoczymy! lol 20:45, 04.06.2018


Stary ZgredStary Zgred

0 0

Pani Aniu, logika ma to do siebie że jest tylko jedna, podobnie jak prawda, ale jak widać dla Pani istnieją różne rodzaje logiki... Problem w tym, że logika ma przełożenie na realia, a te "inne logiki" już nie... 23:03, 04.06.2018


AnnaAnna

0 0

@Stary Zgred w jednym z pierwszych wpisów napisałam "świat jest pełen kontrastów," teraz ponownie pozwolę sobie przytoczyć, ten frazes... 12:23, 05.06.2018


AnnaAnna

0 1

@Stary Zgred jeśli zaś chodzi o pieszych na DDR-ach. Dopuszczając błędy w interpretacji komentarzy oraz kontekst, precyzuję "nie zdarzyło mi się, aby piesi uniemożliwili mi przejazd DDR, jeśli użyję dzwonka!" Czym innym jest sytuacja, w której (moim zdaniem) zastosowanie ma art. 3 pkt 1 PRD "Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani zachować ostrożność albo gdy ustawa tego wymaga – szczególną ostrożność, unikać wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku z ruchem zakłócić spokój lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę. Przez działanie rozumie się również zaniechanie." Zaniechuję:-) czyli zsiadam z roweru! Jaśniej? 12:29, 04.06.2018

Odpowiedzi:16
Odpowiedz

SynuśSynuś

2 0

Do ~Anna
Zgodnie z przepisami jak Pani napisała ..."to rowerzyści, jako "prowadzący pojazd" powinni zachowywać stale szczególną ostrożność w stosunku do wszystkich pieszych, zawsze(!) Zgodnie z art. 4 PRD"...
I teraz pomijając ten wyświechtany prawniczy żargon którego i tak nie rozumie z 90% społeczeństwa po co pytam się, po co pakujecie ruch rowerowy razem z pieszym. Macie jakieś plany megadotacje i musicie byle gdzie i byle jak wszędzie je wciskać a jeżeli już to wykombinujcie przepis, który zezwoli rowerzyście wjazd na drogę publiczną z pełnym oświetleniem pojazdu i mrugającym światłem przednim np. Abym ja i wielu takich jak ja nie musiało naginać przepisów. Czemu tylko kierowcom
samochodów robicie dobrze. Przecież mamy być ekologiczni. Wam się coś pomyliło to kierowców samochodów maci zmusić do przesiadnięcia się na komunikację miejską nie nas rowerzystów. A tymczasem coraz częściej nie mam ochoty wyciągać roweru bo trasę którą pokonywałem w 30min jadę 43min . Pozdrawiam .
14:36, 04.06.2018


AnnaAnna

0 0

@Synuś dziękuję, za Pański komentarz i samozaparcie w przebrnięciu przez cytowany przepis. Jeśli o mnie chodzi, to jestem bardzo zadowolona, że DDR-y powstają. To po 1 i najważniejsze. Korzystam ze "ścieżek rowerowych" (tych wyznaczonych przy chodnikach) oraz pasów dla rowerów np. na Dereniowej czy Cynamonowej. Wolę "ścieżki." Rozumiem również argumenty tych, którzy czują się bezpieczniej na takich "ścieżkach." Być może rozwiązaniem, dla rowerzystów transportowych, czyli "szybkich," byłaby zmiana przepisu, obecnie zakazującego jazdę ulicą w sytuacji, kiedy istnieje specjalna DDR:-) Co Pan sądzi? 15:23, 04.06.2018


Stary ZgredStary Zgred

0 0

Pani Aniu - znów Pani przenosi dyskusję, by utrudnić czytanie tego co napisał Pani wcześniej? I znów Pani usiłuje wykręcać kota ogonem! Mam znowu wklejać Pełną Pani wypowiedź, by wykazać, iż wyrwała ją Pani z kontekstu, by nieudolnie ukrywać kłamstwo? DOŚĆ!!!! 17:30, 04.06.2018


Stary ZgredStary Zgred

0 0

~Synuś - Tobie to się wszystko pokiełbasiło! Co ma Pani Ania (nawet gdy kłamie) do takiego a nie innego budowania DDR? A budowane są tak a nie inaczej, bo miało być "tanie państwo" - tego oczekuje większość wyborców. Gdyby jakiś urzędnik wybudował prawdziwy DDR (czyli odseparowany i od jezdni i od chodnika) to natychmiast został by oskarżony o niegospodarność, bo gdyby zamiast budować DDR, wymalować linię na jezdni, lub chodniku, to by było ileś razy taniej, wiec na pewno ten DDR budował jego szwagier, do więzienia, zakuć w kajdany itd... To jest przyczyna. 17:46, 04.06.2018


AnnaAnna

0 0

@Stary Zgred, delikatnie pragnę zaznaczyć, że to jest mój wątek:-) Synuś odniósł się do mnie po imieniu, więc odpiszę co mi się podoba:-) 17:56, 04.06.2018


AnnaAnna

1 0

@Stary Zgred tanie to miały być malowanki na asfalcie. Budowa DDR, jako wyodrębnionych dla rowerów przestrzeni, tania nie jest. Dodatkowo w naszej ulubionej lekturze PRD wyraźnie jest napisane "DDR – drogę lub jej część przeznaczoną do ruchu rowerów, oznaczoną odpowiednimi znakami drogowymi; DDR jest oddzielona od innych dróg lub jezdni tej samej drogi konstrukcyjnie lub za pomocą urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego" art. 2 pkt 5. Z naciskiem na "DDR jest oddzielona (...) konstrukcyjnie lub za pomocą urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego." Jak dla mnie kolorek czerwony i szary nie spełniają funkcji "oddzielenia konstrukcyjnego" Kolorki nie kojarzą mi się również z "urządzeniami bezpieczeństwa ruchu drogowego." Ups! Kolejny problem! Ale wg mnie Synusiowi nie chodziło o drogie czy tanie, tylko dlaczego z pieszymi, a nie przy jezdni 18:14, 04.06.2018


Stary ZgredStary Zgred

0 0

To jest otwarty portal i ja również będę pisał to co uważam za słuszne i do kogo będę chciał. 18:18, 04.06.2018


Stary ZgredStary Zgred

0 0

Pani Aniu, Nie, nie ma kolejnego problemu, poza problemem Pani braków w wiedzy ... Polecam lekturę art 33 PRD. 18:28, 04.06.2018


AnnaAnna

0 0

@Stary Zgred, ależ ja Panu niczego nie zabraniam! Nawet się niepokoiłam, że Pan nie odpowiada i spędził dużo czasu, na poszukiwaniu podstaw prawnych dla "obowiązkowej znajomości przepisów PRD przez pieszych" 18:37, 04.06.2018


AnnaAnna

1 0

@Stary Zgred lubię art. 33, szczególnie pkt 6 "Kierujący rowerem, korzystając z chodnika lub drogi dla pieszych, jest obowiązany jechać powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym." Z naciskiem na "ustępować miejsca pieszym." Niestety nie znalazłam uszczegółowienia określenia "droga dla pieszych" w art. 2. Ciekawa jestem co autorzy mogli mieć na myśli... 18:46, 04.06.2018


Stary ZgredStary Zgred

0 0

Pani Aniu, jak się Pani podszkoli z elementarnych podstaw prawa, to Pani ciekawość zostanie zaspokojona, sorry, ale mogę tu dyskutować, a po naukę, to na wykłady zapraszam... 19:29, 04.06.2018


SynuśSynuś

3 0

Do ~Anna
Osobiście jestem zwolennikiem pasów dla rowerów jake macie na ul.Cynamonowej. Ścieżki rowerowe na chodnikach, pomijając konsekwencje prawne dla rowerzysty jeżeli spowoduje kolizję z pieszym, a skupiając się tylko na zdrowiu obu uczestników ruchu,
są dla mnie skrajnie niebezpieczne. Wolę przemieszczać się wśród świadomych kierowców samochodów niż jeździć wśród zupełnie nieświadomych zagrożenia, beztroskich często bezmyślnych pieszych. Co do zmiany przepisów powiem krótko bez szans dlaczego? Bo jest to skarbonka dla pilnujących porządku (choć ja osobiście trafiam na normalnych policjantów którzy jak ja są ludźmi i widzą durnotę niektórych przepisów). Bo samochody coraz częściej budowane są tak, aby ograniczyć nam do min. widoczność w każdym kierunku tu przykład proszę wsiąść do autka z rocznika powiedzmy 2001-2005 a potem do jego nowego odpowiednika i spróbować manewru cofania a następnie w czasie jazdy bez pochylania się do przodu i na boki zmienić dość szybko pas ruchu 19:33, 04.06.2018


SynuśSynuś

1 0

Więc dlatego jestem pewien że wcześniej ja za jakiś czas już nie będę wstanie jeździć szybko rowerem bo się po prostu zestarzeje niż coś się zmieni. A jeszcze jedno kierowcy często nie widzą rowerzysty bo im to producent autka skutecznie utrudnia. Kończę pozdrawiam i zdrowia życzę. 19:44, 04.06.2018


AnnaAnna

0 0

@ Stary Zgred Moim zdaniem Pan utrudnia życie sobie i innym, ale to jest mój wniosek, wysnuty na podstawie naszej konwersacji prawno-rowerowej i Pan nie musi się, ze mną zgadzać. Szerokości! 21:13, 04.06.2018


Stary ZgredStary Zgred

0 0

W braku merytorycznych argumentów pozostają negatywne niczym nie uzasadnione oceny - oczywiście, może Pani uważać, iż np. ziemia jest płaska... 23:00, 04.06.2018


AnnaAnna

0 0

@Stary Zgred, merytoryczną dyskusję mamy już za sobą:-) Obecnie, zgodnie z podstawami dobrego wychowania, prawdopodobnie najbardziej wskazanym byłoby, wymienić się uprzejmościami i zamknąć konwersację. 12:16, 05.06.2018


AZXAZX

4 1

@Anna, Stary Zgred, Synuś - zamiast snuć teorie nad zmianą prawa w stylu jazda po ddr i jezdni „dla szybkich” to się ogarnijcie! Wasza dyskusja to jakby posłuchać ludzi z masy krytycznej albo zielonego mazowsza... zastanówcie się lepiej jak edukować rowerzystów którzy nie znają przepisów i są bezkarni wobec prawa które ich obowiązuje. Kierowcy oprócz egzaminów na prawo jazdy maja jeszcze ubezpieczenie OC w razie wypadku. A rowerzysta? Co do pieszych - ludzie którzy maja prawo jazdy potrafią się poruszać sprawnie i bez konfliktów pozostali niestety w mojej ocenie będą w większości ignorowali lub dostosowywali przepisy na własne potrzeby wiec jest to grupa nieedukowalna. Zajmijmy się wiec rowerzystami i kierowcami jako grupą nad która można pracować. 07:02, 05.06.2018

Odpowiedzi:3
Odpowiedz

AnnaAnna

0 1

Zgadzam się z Panem. Większa część mojej konwersacji ze Starym Zgredem, poświęcona była edukacji i kulturze, której wyraźnie bark na drogach i DDR-ach. Edukacja nie daje rezultatów od ręki. Od zaraz, każdy indywidualnie może zmienić swoje zachowanie na drodze i DDR. Do tego właśnie zmierzały moje argumenty. Wg mnie, zachowanie rowerzystów w dużej mierze jest roszczeniowe, nacechowane złymi nawykami, a piesi stali się głównymi wrogami. Starałam się więc uzmysłowić, to co Pan w dużym uproszczeniu napisał, czyli załóżmy, że "... jest to grupa nieedukowalna. Zajmijmy się wiec rowerzystami i kierowcami jako grupą nad która można pracować." 12:06, 05.06.2018


SynuśSynuś

0 0

Miałem już skończyć temat ale zajrzałem raz jeszcze i ....
W każdej grupie pieszych, rowerzystów czy kierowców samochodów znajduje się grupa kompletnych ignorantów prawa. Pieszym i rowerzystom tak naprawdę to całe prawo lotto wiesz gdzie. Dlaczego ano dlatego bo używa się go już po zaistniałym zdarzeniu. Piesi i rowerzyści wiedzą jak chodzić jeździć tak aby sobie i innym nie zrobić krzywdy. Ale zawsze przy okazji kolizji z samochodem pojawia się tekst "nie widziałem, nie zauważyłem itd.
Więc po co producenci świadomie i z premedytacją ograniczają widoczność kierowcom tego nie potrafię zrozumieć( o tym pisałem niżej) . 14:01, 05.06.2018


SynuśSynuś

0 1

1/2 Dodam jeszcze jeden fakt tzw tuktuki (pojazd wyprodukowany przez uznanego producenta na czterech kołach waga 1000-1100 kg , silnik poj. 1000-1200 cm3, moc 75 i mniej KM). Miałem nieprzyjemność ostatnio jechać sam czymś takim i wierzcie lub nie, ale jadąc sam nie mogłem pod górkę bezpiecznie wyprzedzić rowerzysty. W końcu gdy mi się ten manewr, trwający wieki,
udał zauważyłem że o mało nie doprowadziłem do czołowego zdarzenia bo drugi samochód który jak ja też chciał wyprzedzić tego rowerzystę i wyskoczył za mną nie przewidział, że jadę takim trepem. Tak jak widzicie temat bezpieczeństwa na drodze jest szerszy niż ja do niedawna byłem sobie wstanie wyobrazić. Szerokości min 1 metra od pojazdu życzę i nie dajcie się zabić kierowcą samochodów którzy nawet Was nie zauważą bo nie będą mieli na to szans. 14:18, 05.06.2018


małamała

4 8

Bardzo dobrze, rowerzyści myślą że są pępkiem świata na chodnikach, ulicach i ścieżkach rowerowych także 14:35, 08.06.2018

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

Wyprostowany przez gWyprostowany przez g

4 3

Minimalnej wiedzy żądam. Pieszy święta krowa, która najpierw zrobi później pomyśli. Czasem wyjdzie źle, rzadko dobrze. Ale co do jednego jestem pewien. To Wy zawsze jesteście na pozycji spalonej i lotto mi czy zapłacę mandat 100, 500 czy 1000 zł za waszą nieuwagę, niewiedzę, bezmyślność. Dlaczego ? A dlatego bo niewiele pieszych zdaje sobie sprawę, że godzina rehabilitacji kosztuje 80zł/h. Zdrowia bez mózgi życzę, zdrowia. 00:02, 11.06.2018


i kto jest na pozycji kto jest na pozycj

1 4

gówniany świat ma rację - ja też nie będę uważał na przejeżdżających przez skrzyżowanie cymbałów. Jak taki mocny, to niech wali w maskę, a mnie to lotto czy zapłacę mandat, ale jednego durnia na rowerze będzie mniej. 16:33, 14.06.2018


bynekbynek

4 2

Podobnych miejsc jest więcej, np Starzyńskiego tuż za Namysłowską. Rowerzyści pędzą bo długa prosta, rozpędzają pieszych skracając sobie drogę bo ścieżka "nadkłada" drogi. Doszło już do kilku potrąceń i nawet bójek... rozwiązania problemu nie widać. Interweniuje straż miejska i policja, ale to nie pomaga. 15:00, 08.06.2018

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

Jaaaaaa to mi lottttJaaaaaa to mi lotttt

0 0

No iii ???
Rozwiązaniem problemu nie jest budowa ścieżek rowerowych razem z pieszymi. To jest maskowanie problemu za Unijną kasę i tylko częściowo za naszą. Czasem rzygać mi się chce jak tego słucham. 00:11, 11.06.2018


mamamama

2 1

rowerzyści-wyczynowcy koniecznie na jezdnię. Tam, gdzie ścieżka rowerowa to powinien być zakaz jazdy po chodniku np. ul. Cynamonowa. Tylko małe dzieci do lat 10 z rodzicami, na rowerach, moga po chodniku, bo sie nie wygłupiają, reszta rowerzystów to koniecznie Karta Rowerowa lub prawo jazdy. 12:16, 14.06.2018

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

green_is_badgreen_is_bad

1 5

Rowerzyści won z ulic na chodniki! Tam sobie z nimi pieszacy niech radzą ale najważniejsze by nie blokowali ruchu samochodowego 10:54, 15.06.2018


kreuzfeldkreuzfeld

4 0

dajcie tom radnom do sejmu z takim pieknym umyslem to sie marnuje na urynowie 17:22, 14.06.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Zenon T.Zenon T.

3 0

Ja jestem tolerancyjny w stosunku do pieszych. Jeżeli taki idzie po ścieżce dla rowerów ale trzyma się skrajnej jej strony to on mi całkowicie nie przeszkadza bo po prostu go wyprzedzam (bez dzwonienia) i jeszcze zwalniam aby się nie przestraszył. Jak jadę po chodniku, to jadę z prędkością około 10 km/h i zawsze ustępuję pieszemu pierwszeństwa. Jeżdżę po chodniku wtedy gdy nie ma ścieżki rowerowej lub droga obok jest z jednym pasem. Nikt mnie nie zmusi wtedy żeby jechać na takiej drodze gdzie na pięciu Cię wyprzedzających kierowców tylko dwóch Cię wyprzedzi w przepisowej odległości a resztę wyprzedza Cię na styk a ponadto są potężne opary rakotwórczych spalin samochodowych.
W tym roku 2018 pierwszy raz jechałem rowerem szosą spod tamy w Dębach do Legionowa trasą 621 i przeżyłem po prostu szok. Droga po jednym pasie w obu kierunkach o szerokości równej pojazdowi, brak pobocza (od razu rów) i ogromny ruch samochodów w tym potężnych TIR-ów w obu kierunkach. Jadąc tą drogą Ja rowerzysta sp 12:33, 07.08.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Zenon T.Zenon T.

5 0

2) Jadąc tą drogą Ja rowerzysta spowodowałem ogromny korek sięgający co najmniej na 300m do tyłu. Każdy samochód a tym bardziej TIR aby mnie wyprzedzić musiał wyjechać na przeciwny pas. Najgorsze było wyprzedzanie przez potężne TIR-y który jeden o „mały włos” nie wciągnął mnie po tylne koła naczepy które by mnie zmiażdżyły. Ratowałem się zjazdem do rowu i wywrotką roweru. Oczywiście kierowca TIR pojechał sobie dalej. Po ty incydencie wolałem już prowadzić rower po trawie obok i to po przeciwnym pasie aż do pierwszej poprzecznej drogi gdzie dojechałem do Legionowa polnymi drogami przez las.
Jak widać jazda rowerem razem z samochodami jest balansowaniem na krawędzi utraty życia czy ciężkiego kalectwa a zatem niech kierowcy samochodów jak również piesi uświadomią sobie, że w starciu z pojazdem mechanicznym na straconej pozycji jest zawsze rowerzysta (o czym świadczą coroczne statystyki). 12:38, 07.08.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Zenon T.Zenon T.

3 6

3) Natomiast w przypadku pieszych nie słyszałem jeszcze aby rowerzysta zabił a już okaleczył na całe życie jakiegoś pieszego.
Dlatego rowerzysta ma bezwzględne prawo jechać po chodniku z zachowaniem bezpieczeństwa i pierwszeństwa dla pieszych jeżeli nie ma ścieżki rowerowej a nie zmuszanie go do narażania życia jazdą po zatłoczonych drogach. 12:40, 07.08.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

MarekMarek

2 0

Nie wolno jeździć hulajnogą po ścieżce rowerowej. Trzeba przypilnować dziecko. 02:28, 12.04.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Artur3126Artur3126

1 0

Ktoś kto na to wpadł to chyba w życiu rowerem nie jechał... Przecież jaki by nie był próg, to można przez niego przejechać na pełnej albo najwyżej go przeskoczyć...

Jedyne rozwiązanie mające sens to takie żółte barierki, montowane z przesunięciem, tak, żeby trzeba było przez nie niemalże przeprowadzić rower. 00:30, 12.09.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

PauloPaulo

1 0

Proponuję, żeby pani radna sama się położyła jako próg zwalniający. Pomysł tak samo głupi, jak jej... 14:26, 07.10.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Jojne Jojne

0 0

30 km/godz. To dopiero rozgrzewka 09:45, 10.12.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
0%