Od wielu tygodni stoi budowa drogi rowerowej, chodników i przejścia dla pieszych na ulicy Wilczy Dół. Mieszkańcy Kabat mają już dość tej prowizorki. Pan Krzysztof wylicza, że przy Szkole Podstawowej nr 16 powstało wyniesione przejście, z którego nikt nie korzysta, bo „każdy przechodzi uliczkę w dowolnym miejscu idąc do zaparkowanego samochodu”, a z ziemi wciąż wystają kable i rury. Gorzej wygląda ścieżka rowerowa od Mielczarskiego do Rybałtów.
Cały ten odcinek zamknięto, ogrodzono płotami i taśmami, a następnie wykonano pracę częściowo tzn. mniej więcej połowa jest wyasfaltowana, ma krawężniki i miejsca na latarnie, druga część czeka na przybycie ekipy. Na razie jest gorzej niż było, bo całość w dalszym ciągu jest zagrodzona i nie można tamtędy ani przejść, ani przejechać rowerem czy wózkiem
- opisuje nasz czytelnik.

I pyta retorycznie: - Czytam o nowych pracach rozpoczynanych tu i ówdzie. Może lepiej dokończyć to co się zaczęło?
Co się dzieje na budowie przy Wilczym Dole? To pokłosie problemów, o których pisaliśmy jesienią 2025 roku. Wtedy budowa stanęła po raz pierwszy - projektant musiał przesunąć trasę rowerową, by nie uszkodzić korzeni drzew na skarpie i ominąć sieć energetyczną. Dzielnica tłumaczyła wówczas, że „przesunięcie drogi dla rowerów wraz z projektowanymi słupami oświetleniowymi pozwoli ograniczyć roboty ziemne w obszarze skarpy. Dzięki temu drzewa pozostaną nietknięte”. Termin oddania - 30 listopada 2025 - jednak przepadł.
Teraz okazuje się, że wykonawca w ogóle nie wrócił na plac budowy! W rozmowie z haloursynow.pl wiceburmistrz Klaudiusz Ostrowski potwierdza, że umowa została rozwiązana.
Ta firma ma kłopoty. Kierownik budowy szybko się zwolnił, bo nie udźwignął kwestii uzgodnień z gestorami sieci. Między innymi z metrem w sprawie słupów energetycznych
- mówi Klaudiusz Ostrowski.

Przy nasypie wzdłuż ogrodzenia STP Kabaty przebiega linia energetyczna, a między nasypem a płotem Metra Warszawskiego ma przebiegać nowa droga rowerowa. To właśnie ta specyficzna sytuacja miała przerosnąć wykonawcę. Problem nie leżał w samej budowie, bo ta sama firma wcześniej bez kłopotów wybudowała ścieżkę przy Belgradzkiej.
Urzędnicy próbowali ratować inwestycję na Wilczym Dole.
Mimo naszych próśb, żeby porozmawiał, spotkał się, był obecny na naradach koordynacyjnych, nie było odpowiedzi. I ostatecznie musieliśmy zerwać umowę z wykonawcą, co nastąpiło jeszcze w ubiegłym roku
- dodaje Ostrowski.
Nowego wykonawcy wciąż nie ma, dlatego roboty stoją. Teraz dzielnica chce wynająć firmę, która podejmie się skomplikowanych uzgodnień z Metrem Warszawskim. Urząd zapewnia, że chce domknąć inwestycję jak najszybciej.
Naprawdę było niewiele już do zrobienia. Planujemy to zrobić jak najszybciej, żeby to mogło funkcjonować
- deklaruje wiceburmistrz Ostrowski.
Pomysł przedłużenia drogi rowerowej biegnącej tuż przy ogrodzeniu Stacji Techniczno-Postojowej Metra Warszawskiego od początku budził wątpliwości wśród rowerzystów.
Można się spodziewać, że bardzo dużo pieszych będzie chodzić po drodze rowerowej jako naturalnej kontynuacji chodnika. Szkoda, że nikt o tym nie pomyślał
- zauważa Jerzy Szempliński, autor wielu projektów rowerowych z Budżetu Obywatelskiego.
Dodaje, że ulica Wilczy Dół powinna zostać objęta strefą Tempo 30, jak wszystkie osiedlowe ulice, gdzie rowerzyści mogą poruszać się w ruchu ogólnym. Alternatywnym rozwiązaniem mogłoby być - zdaniem społecznika - objęcie tej drogi programem "Szkolna Ulica" i zamknięcie jej dla ruchu samochodowego od 7:30 do 8:15, czyli w godzinach szczytu przed lekcjami. Na Wilczym Dole jest ograniczenie do 30 km/h, a wprowadzenie strefy Tempo 30 jest w planach miasta.
Marcin Kulinicz, także autor projektów rowerowych w dzielnicy, wskazuje na jeszcze poważniejszy problem.
Największy kłopot to chyba brak ciągłości - bo wyjeżdżamy na ulicę Rybałtów, która wymagałaby większej przebudowy, by tam dodać sensowną drogę dla rowerów
- mówi.
Jego marzeniem jest poprowadzenie trasy na zachód, w stronę Moczydłowskiej, ale tam czeka "kuriozalna szpara do przeciskania się pomiędzy płotem metra a płotem czyjegoś domu". Szpara, która wkrótce dzięki projektowi z Budżetu Obywatelskiego ma zostać poszerzona. W planie miejscowym jest ciąg pieszo-rowerowy, ale na razie dzielnica nie ma zamiaru go budować.

Kulinicz sugerował, że najlepszym rozwiązaniem byłaby droga dla rowerów wzdłuż Wilczego Dołu po południowej stronie, z likwidacją kilku miejsc parkingowych prostopadłych i odtworzeniem ich jako równoległych. A więc nierealizowanie rozpoczętej już inwestycji. Dzielnica jednak postanowiła inaczej.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"6609"}
Dni Ursynowa 2026. Wiadomo już, kto wystąpi!
Pięknie, dziękuję za KULT i Myslowitz.. W zeszłym roku była lipa, i ta Majka , tragedia..
COMI
09:11, 2026-05-13
Dni Ursynowa 2026. Wiadomo już, kto wystąpi!
A co z Zenkiem, Boysem?
PNH
07:15, 2026-05-13
Policja otoczyła kościół podczas pogrzebu. Co się stało
Śmiechu warte! Osadzony dostaje przepustkę ! A gdzie kara ? Pozbawienie wolności to jest kara a nie „ widzi mi się“ sędziego! Nie ma przepustek czy urlopów trakcie kary pozbawienia wolności ! Osadzony musie drastyczny sposób ODCZUĆ karę pozbawienia wolności! Osadzony mogliście „pomodlić“ pod celą ! A tak cała wyprawa kosztowała podatnika ponad 47 tysięcy złotych
Knajak
06:49, 2026-05-13
Co dalej z placem zabaw w Sadku?
Zlikwidować placyk, posadzić drzewa i od razu będzie przyjemniej, tak bez darcia ryjów gówniaczków rozwydrzonych :)
Anka
04:28, 2026-05-13
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
15 1
Pieniądze wyrzucone w błoto, tamtędy nigdy nie powinna biec żadna ścieżka rowerowa, cześć korzeni drzew juz zostala uszkodzona, za chwilę bedzie wiatr czy burza i będzie pretekst żeby wyciąć wcześniej uszkodzone i oslabione drzewo. Ścieżka rowerowa powina być bezpośrednio przy ulicy lub wyznaczony pas dla rowerów na ul. Wilczy dół. Mniejszy wydatek i bez szkody dla przyrody, takie proste i oczywiste ale pieniadze łatwą ręka można wywalić. Po pierwsze zajmijcie sie parkujacymi tam pod szkołą busiarzami i długimi samochodami przez które nie można przejść chodnikiem i zasłaniają widok na ulicę przez co jest niebezpiecznie zarówno dla rodziców którzy wyjeżdżają z parkingu oraz dla dzieci ktore przechodzą przez ulice do szkoły. Na tej ulicy jest wolna amerykanka z parkowaniem i samochodami a szkoda bo dzieciaki jeżdżą tam na rolkach co jest oczywiste bo to jest przy szkole i boisku. Zajmijcie sie realna poprawa bezpieczeństwa zamiast rozkopywac korzenie, dewastowac krzaki i wydawać kupę kasy! Tamta okolica była wiele razy rozkopaywana a wy dalej tam grzebiecie, za 2 lata znów sie zmieni koncepcja i znów sie wtopi kolejne pieniądze.
5 0
Dokładnie, porzucić ten poroniony pomysł i odzyskać kasę od nieudacznika wykonawcy. Teren za jakiś czas znowu zarośnie trawą i będzie spokój. Dopóki ktoś nie pozwolił na wywalenie patodeweloperskiej inwestycji na palach, to była spokojna osiedlowa uliczka pod lasem.
Pozostałe komentarze
5 3
odstrzelić wszystkie (skoro nie można wywieźć do lasów), przerobić na kiełbasę i ją sprzedać na aukcji... zarobione pieniądze przeznaczyć na remont dróg i chodników.
1 0
oczywiście chodzi o dziki...
0 3
wstąp do policji i weź się do roboty patrząc w niewinne, zdziwione oczy dobrych, chrumkających zwierząt:)
Dasz radę?
2 0
gdyby się dało to jestem za ich wywiezieniem do lasu/rezerwatu, i niech tam sobie chrumkają... zażalenia kieruj do przepisów weterynaryjnych... i do władz miasta, które zawczasu nie reagowały na drastyczny wzrost populacji.
1 0
Szczury, dziki tak jak pedofilia to problem społeczny nie polityczny
13 2
Na Kabatach od dawna jest brud i rozgrdjasz. Czysto jest tylko tam gdzie sprzątają wspólnoty lub spółdzielnie. Miasto sprząta na KEN i Wąwozowa przy chodniku a jak się wejdzie głębiej to jest syfek. Był piękny park przy ul. Wełniane, Pływały kaczki, piękna roślinność a teraz teren zdewastowany. Nie ma osoby, która dba o przestrzeń na Kabatach. Mało tego nie mamy sklepów. Tylko Żabki. Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze bo jak to wytłumaczyć. Przykre czas Kabat minął
2 1
Chodnik i ścieżka rowerowa 'na dole'? To podobnie jak bazarek 'na dołku'.
2 2
Śmierdziała wam komuna, zachciało się tłuszczy kapitalizmu? to teraz żryjcie pełną gębą i płaćcie. za komuny było lepiej i sprawiedliwiej.
2 1
Ale przecież komuna jak była, tak jest nadal. Tyle że teraz ubrana w lepsze garnitury. Przejawy kapitalizmu pojawiły się nieśmiało na początku lat 90-tych i szybko zniknęły.
0 0
Zamkniecie ulicy dla ruchu aut ! Zajefajny pomysł. Proponuję koniecznie dodać do tego zamknięcia Ekologiczną, Pod Strzechą i Frasera. Mamusie wożące dzieci do szkoły na pewno podziękują!
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz