Wiadomości

Zamknij

Co się (nie) dzieje na Wilczym Dole? Inwestycja stanęła

Sławek Kińczyk Sławek Kińczyk 12:40, 17.04.2026 Aktualizacja: 12:46, 17.04.2026
Skomentuj Co się (nie) dzieje na Wilczym Dole? Inwestycja stanęła SK

Od tygodni na budowie nic się nie dzieje, kiedy to wreszcie skończą? - pytają mieszkańcy Ursynowa. Chodzi o rozgrzebaną budowę drogi rowerowej i chodnika przy ul. Wilczy Dół na Kabatach. Mieszkańcy od miesięcy omijają płoty, a przy przejściu dla pieszych przy szkole wystają kable.

Od wielu tygodni stoi budowa drogi rowerowej, chodników i przejścia dla pieszych na ulicy Wilczy Dół. Mieszkańcy Kabat mają już dość tej prowizorki. Pan Krzysztof wylicza, że przy Szkole Podstawowej nr 16 powstało wyniesione przejście, z którego nikt nie korzysta, bo „każdy przechodzi uliczkę w dowolnym miejscu idąc do zaparkowanego samochodu”, a z ziemi wciąż wystają kable i rury. Gorzej wygląda ścieżka rowerowa od Mielczarskiego do Rybałtów.

Cały ten odcinek zamknięto, ogrodzono płotami i taśmami, a następnie wykonano pracę częściowo tzn. mniej więcej połowa jest wyasfaltowana, ma krawężniki i miejsca na latarnie, druga część czeka na przybycie ekipy. Na razie jest gorzej niż było, bo całość w dalszym ciągu jest zagrodzona i nie można tamtędy ani przejść, ani przejechać rowerem czy wózkiem

- opisuje nasz czytelnik.

I pyta retorycznie: - Czytam o nowych pracach rozpoczynanych tu i ówdzie. Może lepiej dokończyć to co się zaczęło?

Wiceburmistrz: Firma "nie udźwignęła"

Co się dzieje na budowie przy Wilczym Dole? To pokłosie problemów, o których pisaliśmy jesienią 2025 roku. Wtedy budowa stanęła po raz pierwszy - projektant musiał przesunąć trasę rowerową, by nie uszkodzić korzeni drzew na skarpie i ominąć sieć energetyczną. Dzielnica tłumaczyła wówczas, że „przesunięcie drogi dla rowerów wraz z projektowanymi słupami oświetleniowymi pozwoli ograniczyć roboty ziemne w obszarze skarpy. Dzięki temu drzewa pozostaną nietknięte”. Termin oddania - 30 listopada 2025 - jednak przepadł.

Teraz okazuje się, że wykonawca w ogóle nie wrócił na plac budowy! W rozmowie z haloursynow.pl wiceburmistrz Klaudiusz Ostrowski potwierdza, że umowa została rozwiązana.

Ta firma ma kłopoty. Kierownik budowy szybko się zwolnił, bo nie udźwignął kwestii uzgodnień z gestorami sieci. Między innymi z metrem w sprawie słupów energetycznych

- mówi Klaudiusz Ostrowski.

Przy nasypie wzdłuż ogrodzenia STP Kabaty przebiega linia energetyczna, a między nasypem a płotem Metra Warszawskiego ma przebiegać nowa droga rowerowa. To właśnie ta specyficzna sytuacja miała przerosnąć wykonawcę. Problem nie leżał w samej budowie, bo ta sama firma wcześniej bez kłopotów wybudowała ścieżkę przy Belgradzkiej.

Urzędnicy próbowali ratować inwestycję na Wilczym Dole.

Mimo naszych próśb, żeby porozmawiał, spotkał się, był obecny na naradach koordynacyjnych, nie było odpowiedzi. I ostatecznie musieliśmy zerwać umowę z wykonawcą, co nastąpiło jeszcze w ubiegłym roku

- dodaje Ostrowski.

Nowego wykonawcy wciąż nie ma, dlatego roboty stoją. Teraz dzielnica chce wynająć firmę, która podejmie się skomplikowanych uzgodnień z Metrem Warszawskim. Urząd zapewnia, że chce domknąć inwestycję jak najszybciej.

Naprawdę było niewiele już do zrobienia. Planujemy to zrobić jak najszybciej, żeby to mogło funkcjonować

- deklaruje wiceburmistrz Ostrowski.

Rowerzyści: Najgorszy będzie brak ciągłości

Pomysł przedłużenia drogi rowerowej biegnącej tuż przy ogrodzeniu Stacji Techniczno-Postojowej Metra Warszawskiego od początku budził wątpliwości wśród rowerzystów. 

Można się spodziewać, że bardzo dużo pieszych będzie chodzić po drodze rowerowej jako naturalnej kontynuacji chodnika. Szkoda, że nikt o tym nie pomyślał

- zauważa Jerzy Szempliński, autor wielu projektów rowerowych z Budżetu Obywatelskiego.

Dodaje, że ulica Wilczy Dół powinna zostać objęta strefą Tempo 30, jak wszystkie osiedlowe ulice, gdzie rowerzyści mogą poruszać się w ruchu ogólnym. Alternatywnym rozwiązaniem mogłoby być - zdaniem społecznika - objęcie tej drogi programem "Szkolna Ulica" i zamknięcie jej dla ruchu samochodowego od 7:30 do 8:15, czyli w godzinach szczytu przed lekcjami. Na Wilczym Dole jest ograniczenie do 30 km/h, a wprowadzenie strefy Tempo 30 jest w planach miasta.

Marcin Kulinicz, także autor projektów rowerowych w dzielnicy, wskazuje na jeszcze poważniejszy problem.

Największy kłopot to chyba brak ciągłości - bo wyjeżdżamy na ulicę Rybałtów, która wymagałaby większej przebudowy, by tam dodać sensowną drogę dla rowerów

- mówi.

Jego marzeniem jest poprowadzenie trasy na zachód, w stronę Moczydłowskiej, ale tam czeka "kuriozalna szpara do przeciskania się pomiędzy płotem metra a płotem czyjegoś domu". Szpara, która wkrótce dzięki projektowi z Budżetu Obywatelskiego ma zostać poszerzona. W planie miejscowym jest ciąg pieszo-rowerowy, ale na razie dzielnica nie ma zamiaru go budować.

Kulinicz sugerował, że najlepszym rozwiązaniem byłaby droga dla rowerów wzdłuż Wilczego Dołu po południowej stronie, z likwidacją kilku miejsc parkingowych prostopadłych i odtworzeniem ich jako równoległych. A więc nierealizowanie rozpoczętej już inwestycji. Dzielnica jednak postanowiła inaczej.

Zatrzymana inwestycja na Wilczym Dole. Zobacz zdjęcia:

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%