Przetarg na budowę parku wzdłuż ulicy Płaskowickiej na Ursynowie przedłużył się o kilka miesięcy. Miał zostać rozstrzygnięty w maju, ale potencjalni wykonawcy zgłaszali tyle pytań dotyczących projektu, że Zarząd Zieleni Warszawy wydłużał czas na złożenie ofert. Pod koniec sierpnia poinformowano, że wpłynęły cztery - od znanych podmiotów zajmujących się zielenią. Wśród nich pojawił się również projektant parku, firma Palmett, która zaproponowała najniższą cenę, więc z automatu była faworytem w konkursie.
W piątek Zarząd Zieleni ogłosił, że właśnie ta pracownia została wybrana na budowniczego parku nad POW na Ursynowie. Jeśli nikt się odwoła od tej decyzji, za swoje prace dostanie 33,7 mln złotych plus za ewentualne roboty dodatkowe (jeśli miasto je zamówi) - około 8,5 mln złotych. Oferta Palmett, który znany jest z udziału w realizacji Bulwarów Wiślanych, a ostatnio z dużego parku z wieżą widokową w Ciechanowcu, ogrodu w łódzkim Centrum Zdrowia Matki Polki czy z sadzenia zieleni na Placu 5 Rogów w centrum Warszawy, była bezkonkurencyjna, niższa o ponad 10 mln od drugiej najtańszej, złożonej przez dużą firmę budowlaną Porr.
Zarząd Zieleni widzi korzyści w tym, że to projektant będzie budował nowy ursynowski park. - Myślę, że dzięki temu współpraca z inwestorem będzie przebiegała płynniej. Uda się uniknąć długich sporów na linii wykonawca - projektant, z którymi czasami mamy do czynienia podczas realizowania inwestycji - mówi Karolina Kwiecień-Łukaszewska, rzeczniczka ZZW.
Walory takiego rozwiązania dostrzega również sam zwycięzca. - We wszystkich postępowaniach, w których bierzemy udział jako projektant i wykonawca, chcemy udowadniać, że za takim rozwiązaniem idzie wysoka jakość wykonania inwestycji - mówi Bartłomiej Gasparski, współwłaściciel firmy Palmett.
Pilnowanie postępów budowy zapowiada już burmistrz Ursynowa Robert Kempa, ojciec chrzestny inwestycji. - To moje dziecko, ma już 7 lat i czas posłać je do szkoły. Więc oczywiście, że będę je pilnował - parafrazuje.
Mieszkańców Ursynowa interesuje, kiedy ruszy budowa parku nad POW. W 2016 roku, jeszcze zanim wystartowała budowa tunelu Południowej Obwodnicy Warszawy, powstała koncepcja parku autorstwa architektki Katarzyny Łowickiej. Została ona skonsultowana z mieszkańcami, podczas największych w Warszawie warsztatów, w których to sąsiedzi "rysowali" park. Inwestycji nie skoordynowano jednak z pracami zleconymi wcześniej przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad, a więc na projekt budowlany nowego parku trzeba było czekać aż do zakończenia budowy tunelu, co nastąpiło - z opóźnieniem - w grudniu 2021 roku.
W styczniu 2022 roku ruszyło projektowanie parku wg zmienionej i znacznie okrojonej koncepcji, a w kwietniu 2023 Zarząd Zieleni, który miał już projekt, ogłosił konkurs na jego wybudowanie, po tym, jak miasto dorzuciło na inwestycję brakujące 33 miliony złotych.

Mimo perturbacji z przetargiem wybrany wykonawca zapowiada, że termin II połowa 2025 roku jest realny. A prace rozpoczną się jeszcze w tym roku.
- Na pewno w tym roku ruszą prace rozbiórkowe i przygotowawcze. Sadzenia zieleni raczej nie będzie, bo to - z punktu widzenia parku - najlepiej zostawić na koniec prac i na termin wiosenny. Sadzona zimą roślinność nie zdąży się zakorzenić i przygotować do zimowania - mówi Bartłomiej Gasparski z Palmett.
Na długości ok. 2 km - od ul. Pileckiego do ul. Nowoursynowskiej - powstanie park o powierzchni 12,5 ha. A w nim 1008 drzew, ponad 100 tysięcy krzewów, pnącza, byliny i trawy ozdobne. Pojawi się nowy układ chodników i ścieżek spacerowych – głównym elementem będzie biegnąca przez całą długość parku promenada i żółta wstęga, podkreślająca linearność projektu. Mieszkańcy skorzystają też m.in. ze strefy rekreacyjnej i drewnianego tarasu, który zaplanowano nad ogrodem deszczowym. Inwestycja została podzielona na sześć odcinków, a więc park będzie powstawał etapami, począwszy od dwóch centralnych odcinków - między al. KEN a Stryjeńskich.
Co ciekawe, park nad POW - wbrew pierwotnej koncepcji - nie będzie wcale taki linearny. Zarząd Dróg Miejskich nie zgadza się na szerokie wyniesienia poszerzonych przejść dla pieszych. Park poprzecinany będzie ważnymi ursynowskimi arteriami - ul. Stryjeńskich, al. KEN, Lanciego i Braci Wagów. Nic nie zapowiada więc dogodnego liniowego przejścia dla spacerowiczów.
- Nie będzie to dla nas praca o jakimś wielkim stopniu skomplikowania. Realizowaliśmy już projekty, może mniejsze pod względem wartości, ale dużo bardziej skomplikowane inżynieryjnie - słyszymy w firmie Palmett. Pracownia nie zaprzecza jednak, że to dla niej historyczny projekt, dlatego tym bardziej będzie się starała jak najlepiej sprostać zadaniu.
::news{"type":"see-also","item":"22161"}
Przy okazji, zapytaliśmy Bartłomieja Gasparskiego o często poruszany w dyskusjach na temat parku temat "płytkości" gleby. - Czy na takim podłoży drzewa w ogóle będą rosnąć? - często pytają czytelnicy naszą redakcję.
Architekt krajobrazu rozwiewa wątpliwości. - Biorą się one z fałszywego przekonania o płytkim położeniu tunelu. Głębokość posadowienia jego stropu sięga od 4 metrów do 1,3 m w najpłytszym miejscu. Drzewa są zaprojektowane głównie w miejscach o większej ilości ziemi, zresztą strefa aktywna korzeni drzew zawiera się w jednym metrze głębokości. Można co najwyżej wątpić w stabilność takiego płytko posadzonego drzewa, ale my w takich miejscach zaprojektowaliśmy górki, które dają drzewu przestrzeń. Dużo zależy też od późniejszego utrzymania drzew - dodaje Gasparski.
Projektant studzi też oczekiwania, że park szybko będzie wyglądał jak gęsto zazieleniony teren, który widać choćby na wizualizacjach. Na to potrzeba około 10 lat oraz właściwej pielęgnacji.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"5085"}
Od dziś tankujemy taniej. Sprawdź maksymalne ceny
A o lpg użytkownikach złodzieje zapomnieli wzrosło o ponad 40?
Woźnica
04:40, 2026-04-01
Nowa atrakcja w parku nad POW. Nie tylko dla dzieci!
czy wesołe miasteczko? Czy tam w ogóle jakieś drzewa są posadzone?
Park
00:42, 2026-04-01
Dostawczak potrącił rowerzystę na Ursynowie
jak kierowcy zachowują się na zielonej strzałce. Nawet nie zwolnią tylko walą na pałę. To samo jest na DDR wzdłuż Puławskiej.
dramat
00:38, 2026-04-01
Metro pojedzie rzadziej, niektóre autobusy nie wyjadą
A ZTM uważa, że linią 192 jeżdżą tylko uczniowie. Żenada, reszta mieszkańców wg nich to śmieci nie warte uwagi.
natolin
21:26, 2026-03-31
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
15 6
Tyle lat budowy tunelu i nie można było równocześnie prowadzić prac projektowych do budowy parku? Za chwilę stukną 2 lata od uruchomienia tunelu, a tutaj pojawia się informacja, że to potrwa kolejne 2 lata? Nie budowa budynków, nie budowa dróg, to zwykła budowa parku. To nie jest skomplikowane przedsięwzięcie.
6 2
7+2+10 = 19 lat przewiduje burmistrz na zakończenie inwestycji , a jak będą jakieś poprawki , niedoróbki, czy nieprzewidziane przeszkody , to kolejne lata i pieniądze. To już całe jedno pokolenie Polaków będzie żyło w warunkach trwającej budowy, prowizorki i bałaganu . TAKIM BURMISTRZOM I ZARZĄDCOM DZIELNICY I MIASTA DZIĘKUJEMY .
5 4
Podziękuj swoim idolom z po buraku.
Pozostałe komentarze
7 29
Parking jest potrzebny a nie park! Na Ursynowie nie ma gdzie zaparkować! Ostatnio musiałem iść 20 minut na piechotę od samochodu do domu!!!! To jest skandal! Jaki park na tym betonie urośnie? Są Kabaty! Tam są drzewa! Parking! Nie Park!
12 3
Na parkingu to masz mózg. Zaparkował x lat temu i przestal myśleć.
12 1
To sprzedaj samochód jak masz problem
4 26
Niech Tylko spróbują zabrać nasze miejsca parkingowe.... Będzie się działo. Buduj sobie Burmistrzu park koło urzędu
13 3
Obyś miała 0 miejsc parkingowych i swojego żęcha stawiała u mamy w tłuszczu
4 16
Hehe, przychlaście - mieszkam na Ursynowie od lat 80-tych. Kiedyś było miejsce na swobodne parkowanie. Teraz Burmistrz zabiera nasze miejsca na roślinki. Na Natolinie jest dość zieleni a nie ma miejsc parkingowych. P.S. Mam X3.
9 2
Tak, wiem. A dziadek walczył w powstaniu...
3 9
-hehe - a prapradziadek w powstaniu styczniowym - co do ma do rzeczy, nie ma gdzie parkować w wielu częściach Ursynowa a teraz te odzyskane po budowie POW miejsca pod naszymi blokami idą pod pseudo-park. Pogorszenie jakości życia na Ursynowie postępuje. Jak widać tylko mieszkańcy ul. Kazury poradzili sobie z Burmistrzem i uratowali swoje miejsca.
5 2
A temat powrotu bazarku na swoje stare miejsce ucichł...
6 16
Komentarze o braku miejsc parkingowych są jak najbardziej na miejscu.
10 5
Zieleń najważniejsza. Czekamy na park. Chrońmy dzieci, nie samochody.
2 0
Na wizualizacji widoczny jest parking na wysokości os. Kazury. Więc jednak trochę park, trochę parking? Dlaczego mieszkańcy innych osiedli nie mogą liczyć na podobną łaskawość burmistrza? Zamiast tego płacimy wysokie podatki za miejsca parkingowe, które wcześniej musieliśmy wykupić rzekomo na własność. Burmistrz twierdzi, że nie ma pieniędzy na P&R na Kabatach, które są zalane przez pojazdy z ościennych miejscowości ale stać nas na fundowanie parkingu dla "wyjątkowego" osiedla kosztem parku?
0 0
A może po prostu to mieszkańcy naszego osiedla są lepiej zorganizowani i skuteczni w niwelowaniu skutków pomysłów ekipy z ratusza?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz