Najmniejszy park w Warszawie z wielkimi problemami. Wiosną ubiegłego roku firma budowlana, która chciała ustawić ogrodzenie placu budowy na górce "Na Skraju", została powstrzymana przez jej przeciwników - część mieszkańców okolicy. Od tamtej pory trwa ping-pong między ekologami a władzami dzielnicy. Rozpoczęcie inwestycji utrudniał fakt, że Ursynów nie miał prawomocnych i ostatecznych zgód m.in. na płoszenie zwierząt i niszczenie siedlisk podczas prac. Urzędnicy liczyli, że dostaną je w standardowym czasie - około 3-4 miesięcy. Tymczasem Regionalna oraz Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska rozpatrywała wnioski przez 17 miesięcy. Na ręce patrzyły jej organizacje ekologiczne, które przystąpiły do sprawy.
- Sprawa do nas trafiła, ponieważ znajdują się tam gatunki objęte ochroną. Zarówno gatunki owadów, różne gatunki trzmieli, jak i kret, ślimak winniczek. No i oczywiście wiele gatunków ptaków - tłumaczyła nam Agata Antonowicz, rzecznik RDOŚ w Warszawie.
Ostatecznie w końcu stycznia 2023 roku ratusz doczekał się decyzji. I wygrał. Podtrzymano zgody na płoszenie kilkudziesięciu gatunków ptaków, niszczenie siedlisk oraz jaj 5 chronionych gatunków trzmieli i dwóch gatunków motyli.
- To umacnia nas w przekonaniu, że to proekologiczna inwestycja. W końcu budujemy park, teren zieleni. Cieszę się, że ta decyzja GDOŚ jest pozytywna, szkoda, że tak długo na nią czekaliśmy - komentuje Paweł Lenarczyk, ursynowski radny Polski 2050 oraz Otwartego Ursynowa, pomysłodawca powstania parku Polskich Wynalazców.
Radny nie ukrywa, że irytuje go postępowanie grupy sąsiadów zwalczających projekt dzielnicy oraz organizacji proekologicznych, które swoimi odwołaniami i wnioskami doprowadziły do przeciągnięcia inwestycji w czasie. Jego zdaniem "to działanie złośliwe i polityczne".
Tu nie chodzi o ekologię. Tu mamy do czynienia z osobami, które korzystały z górki wcześniej - właścicelami psów, które pod przykrywką ekologii planują zablokować budowę parku. Nie zgadzam się na to! Park jest dla wszystkich, nie pozwolimy, aby te osoby ograniczały rozwój tego terenu oraz jego dostępność dla matek z dziećmi czy osób niepełnosprawnych
- mówi Lenarczyk.
- Gdy ścinano fragment górki pod budowę fitness clubu (przy górce w ostatnich latach zbudowano budynek usługowy - dop. redakcji), protestów nie było. A tu cały czas omawiamy ślimaki, podloty, każde źdźbło trawy jest brane pod lupę. Mówimy o wielkiej obronie. Mam nadzieję, że ci mieszkańcy uszanują decyzje GDOŚ - dodaje radny, mieszkaniec sąsiedztwa górki.

Ekolodzy oraz nieformalna grupa mieszkańców "W Obronie Górki" nie zamierzają jednak zakończyć swoich protestów. W komunikacie przesłanym do redakcji portalu Haloursynow.pl zapowiadają dalszą walkę o uszanowanie przyrody w tym miejscu.
- Strona społeczna uważa, że decyzje GDOŚ podtrzymujące zezwolenia wydane przez RDOŚ zostały wydane z naruszeniem prawa. W związku z tym zamierzamy wnieść skargi do sądu administracyjnego - informuje Mateusz Laszczkowski, przedstawiciel grupy "W Obronie Górki".
::news{"type":"see-also","item":"19887"}
Zdaniem grupy budowa parku nie ma prawa szybko ruszyć, bo urząd dzielnicy nie posiada zgód na niszczenie siedlisk ptaków. Z kolei zezwolenie na niszczenie siedlisk ślimaka winniczka obowiązuje dopiero po wyłapaniu i przeniesieniu ich w zastępcze miejsca, co można robić dopiero między 20 kwietniem a 31 maja.
Burmistrz Robert Kempa w rozmowie z Haloursynow.pl potwierdził, że prace budowlane na górce nie ruszą szybko. Decyzje zapadną najwcześniej w przyszłym tygodniu.
Wykonawca ma złożyć propozycje na piśmie. Ja muszę ocenić ryzyko. Firma w związku z opóźnieniem budowy ma prawo żądać wyższego wynagrodzenia, z kolei sama musi stwierdzić, czy zdąży z przeprowadzeniem prac w terminach ujętych w zezwoleniach. Przypomnę, że ta sama firma do połowy maja prowadzi także prace przy Kopie Cwila, gdzie trwa przebudowa niecki
- mówi Kempa.
Wg urzędu, jeśli prace się rozpoczną, to będą prowadzone w zgodzie ze wszystkimi przepisami środowiskowymi, a sam park nie zaszkodzi przyrodzie na sztucznej górce, usypanej w trakcie budowy okolicznych osiedli.
::news{"type":"see-also","item":"20761"}
"Obrońcy górki" podkreślają, że nie są przeciwko samemu parkowi, a części pomysłom na jego zagospodarowanie. Grupa popiera nowe nasadzenia czy rozmieszczanie ławek, choć - jej zdaniem - 117 siedzisk to o wiele za dużo. Grupa domaga się od ratusza rezygnacji z budowy placu zabaw na gęsto zadrzewionym terenie u stóp górki, wycięcia z projektu budowy schodów terenowych i zjeżdżalni w miejscach kolonii dzikich pszczół, rezygnacji z niszczenia naturalnych łąk oraz utwardzania nawierzchni. Wg społeczników takie nawierzchnie zajmą jedną piątą tereny zieleni. Według ratusza jest ich znacznie mniej.

A co na to sąsiedzi inwestycji? Rozmawialiśmy z mieszkańcami bloku przy ul. Szolca-Rogozińskiego 14, którzy mieszkają przy wejściu do parku.
- Mnie się to nie podoba. Tu każdy jest przeciw. Nie chcemy ławek i placu zabaw, bo będzie tu pełno meneli. Tu prawie nie ma dzieci. Niech uporządkują teren i przede wszystkim regularnie od niego dbają, bo przed zimą nawet liści nie zgarnęli - mówi seniorka.
O inwestycję pytamy matkę z dzieckiem w wózku. Dzielnica podkreśla, że zdecydował głos właśnie takich osób jak ona.
- Ja nie mam nic przeciwko temu parkowi. Chciałabym tu przyjechać z dzieckiem i pospacerować bez taplania się w błocie. Z tym że robienie tutaj krzykliwego miejsca, z placem zabaw dla dzieci pod oknami tych państwa, to nie jest dobry pomysł. Jak najmniej zmian w stosunku do tego, co jest obecnie. Tylko jakieś alejki i nowe drzewa. Wystarczy - przekonuje pani Anna.
Na budowę parku Polskich Wynalazców dzielnica przewidziała ponad 5 mln złotych. Ta kwota urosła w porównaniu z pierwotnymi szacunkami o ponad milion złotych. A teraz, gdy wykonawca ma prawo domagać się podwyżki i zmian w umowie, w związku z przesunięciem terminu, kwota ta może urosnąć nawet do ok. 6 mln złotych. Aktualnie umowa obowiązuje do sierpnia.
::news{"type":"see-also","item":"18041"}
Koniec libacji w Lesie Kabackim? Zmiany na polance
Czerwony na czele to i czerwono wszędzie z całą kupą czerwonych zakazów jak niegdyś.
Iga
02:56, 2026-05-20
Koniec libacji w Lesie Kabackim? Zmiany na polance
Kiedyś przed najazdem „braci” ze wschodu było tam pięknie. Rodziny organizowały urodziny dla dzieci, zapach ognisk był wręcz urzekający. Niestety od kilku lat gromadzą się tam Ukraińcy, którzy z kulturą osobistą nie mają nic wspólnego. Głośniki, krzyki, skrajny syf. Polskiego języka tam się nie uświadczy. Bardzo smutne to jest….
Były mieszkaniec Urs
00:24, 2026-05-20
Koniec libacji w Lesie Kabackim? Zmiany na polance
Mieszkałem na Ursynowie 30 lat, mam mnóstwo pięknych wspomnień z tamtego miejsca. Pamiętam jak jeszcze można było przejechać samochodem przez las do Powsińska. Niestety od kilku lat bywam tam sporadycznie z rodziną na spacerze. W tamte wakacje nie widziałem tam polaków chyba że na spacerze. Albo są to Ukraińcy albo śniadzi kierowcy uberów, dodam że nie rodziny z dziećmi tylko sami panowie po 20-30 przy jednym grillu.
Stary leśnik
20:19, 2026-05-19
Profesor z Ursynowa w „The Lancet”. Jedno badanie i mni
1. Diagnostyka jaką jest kolonoskopia to NIE profilaktyka, to dezinformacja 2. Różnice tak małe procentowo to jednak kpina, by reagować entuzjazmem, manipulacja, bo wiadomo, że to dużo ludzi przy takiej skali Łącząc 1 i 2... cóż, nadal słabo
x
19:24, 2026-05-19
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
20 13
Pseudo ekolodzy blokują wszystko. Zaraz wynajdą jakieś nowe żuczki czy inne mikro zwierzątka. Zdrowy rozsądek!!! Warszawa to nie rezerwat przyrody.
Pozostałe komentarze
19 16
Obrońcy obs.ranej górki. Wracajcie na łojcowizne wraz ze swoimi kundlami.
12 9
Chciałbym w odniesieniu do wypowiedzi dotyczących psiarzy powołać się na komentarz Pana Lenarczyka. W jednej z dyskusji o parku na Facebooku został on wprost zapytany co zmieni się w kwestii wyprowadzania psów na górkę. Pan Lenarczyk zapewnił że absolutnie nic. Że psy będą mogły biegać swobodnie bez smyczy i kagańca zarówno po terenie parku jak i po placu zabaw. Zastanawiam się co w takim razie do budowy parku mają psiarze?
10 9
Od zawsze chodziłem na górkę z dziećmi na sanki . Wczoraj górka była pełna dzieciaków . Patrząc na plan to będzie raczej park dla miłośników picia pod chmurką , a nie dla psiarzy , dzieci lub emerytów jak niektórzy postulują .
12 3
Pan Laszczkowski już mądrzejszy od RDOŚ i GDOŚ u la la
15 10
Radny mieszka w sąsiedztwie, więc jest osobiście powiązany ze sprawą tej górki. A skoro tak to powinien postąpić honorowo, wycofać swój projekt niszczący istniejącą przyrodę i całkowicie wyłączyć się z tej sprawy tak jest to np. w przypadku sędziów. Niech zajmie się działalnością polityczną u Hołowni, z którym kilka dni temu na Ursynowie pozował do zdjęć.
2 6
Ale to projekt, którego chcą mieszkańcy!!!
16 9
Czekam niecierpliwie na park. Teraz można tam co najwyżej nogi połamać na wertepach. A obszarem spacerowym pozostanie wciąż dużo niezagospodarowanej zieleni. Dla każdego coś miłego. Tzw. obrońcy górki są głośni i dobrze zorganizowany, ale co najwazniejsze, nie są głosem wszystkich mieszkańców, jak sobie to uzurpują.
17 10
Nareszcie ktoś napisał jak jest. Bojkotują te park, plac zabaw, bo pieski nie będą miały gdzie biegać i kupkę robić. A jak chcę pójść do normalnego parku to wybieram się do JPII lub na bażantarnię. Dobrze, że powstanie park. Ja w każdym razie jestem za!
9 11
Popatrzmy jak wygląda kolejny wymysł populisty lenarczyka- multimedialne ławki po 15 tys/szt. I tu tak samo bedzie- chodzi tylko o to by tą kasę otrzymała konkretną firma.
8 3
Czekam na ten park i nie moge sie doczekac. Czy Ci ekolodzy to na jakąś kasę liczą? Chyba o nic innego nie może chodzić, bo co tam jest wartosciowe przyrodniczo?
2 4
A zainteresowałaś się opiniami wystawionymi przez naukowców? Nie osób z organizacji, tylko fachowców w swoich dziedzinach, jak np. dr Justyna Kierat? Ludzie są okropnymi ignorantami, bardzo lubią wypowiadać swoje zdanie, ale zgłębienie tematu często ich przerasta.
7 3
Dlaczgo tak długo była wydawana decyzja RDOS? Czy nawet w takiej sprawie musi być polityka PiS? Ludzie są znudzeni tą sytuacją, chcą w końcu parku.
7 2
Niewiarygodne, że tak długo RDOŚ rozpatrywał ten wniosek. Państwo z kartonu normalnie. Widać, że tu była jakaś robota PiSu. Ktoś próbuje wykorzystywać to politycznie.
8 3
Oby budowa ruszyła jak najszybciej. Dość dyktatu pseudoekologów, którzy bronią wygodnego dla kilkunastu właścicieli wybiegu dla psów.
3 4
Mamy niż demograficzny największy od lat i trend spadkowy a oni znów zasłaniają się matkami z dziećmi i niepełnosprawnymi. Spoko. Ciekawe ile za 6mln zł można wybudować żłobków albo zrobić dopłat do in vitro, czyli rzeczy które finalnie przełożą się na wzrost dzietności. Problem ze rzeczami które są potrzebne nie mogli by się tak pochwalić i wpisać do swojej przyszłorocznej kiełbasy wyborczej. Dziwie się że dajemy sobą rządzić ludziom, którzy w większości robią coś na przekór mieszkańcom... smutne czasy.
2 1
Za 6 baniek nie wybuduje się żadnego żłobka.
2 2
te dzieci z in vitro to będziesz wyprowadzać na ten psi *%#)!& na górce? W projekcie widziałam plac zabaw, aby te dzieciaki w tej okolicy wreszcie mogły się normalnie bawić.
8 1
Na stronie Uniwerytetu Warszawskiego jest niejaki Mateusz Laszczkowski. On jest doktorem antropologii społecznej.
Zainteresowania: "antropologia polityczna; antropologia państwa; miejsce i przestrzeń; infrastruktura i budownictwo; materialnosć; antropologia oporu; ruchy protestu; anarchizm; "teoria afektu".
Obyśmy nie brali udziału w jakimś eksperymencie społecznym. Jeżeli to ta sama osoba, to jest to nieetyczne działanie ze strony naukowca.
5 2
To ciekawy wątek. Wyguglowalem pana Mateusza i widzę, że jest specem od protestów społecznych tylko mi się to nie podoba bo naukowiec powinien zjawiska opisywać a nie tworzyć. Czy jesteśmy myszkami eksperymentalnymi? Ja się Panie Laszczkowski na to nie godzę. Proszę pojechać do Włoch a nie nam tu protesty robić... polecam: https://etnologia.uw.edu.pl/instytut/instytut-w-mediach/dr-mateusz-laszczkowski-w-tok-fm
9 4
Jak dla mnie to te osoby protestujące są pieniaczami. Typowa Polska. Nie dla wszytskiego.
8 5
By się tylko nie okazało, że za tą grupką protestujących nie stał jakiś deweloper. Ktoś chce park, ktoś chce bloki. Zazwyczaj tak to wygląda. Najwyraźniej komuś sie nie podoba zieleń, stąd ten pseudo protest.
4 2
Wreszcie, niech budują! Czas zakończyć szantaż psiarzy którzy zawłaszczyli górkę i okolice, nie sprzątają po swoich pieskach, a na prośbę o wzięcie ich na smycz śmieją się w twarz. Psiarze w perfidny sposób wykorzystali ekologię do swoich własnych celów, które z ochroną przyrody nie mają nic wspólnego.
3 0
Park Polskich Wynalazców jest świetną inicjatywą i niech powstanie, gdyż teren należy uporządkować i nie ma zgody by tam był taki bałagan jak teraz. Ci obrońcy górki to w mojej opinii obłąkane szury i marionetki sterowane przez Antoniego Pomianowskiego, który na ich plecach robi kampanię zbijając kapitał polityczny. Nawet jest mi ich trochę żal...? Po wyborach gdy Pomianowski zdobędzie reelekcję, kopnie ich w d... gdyż Obrońcy Górki nie będą mu już do niczego potrzebni??
0 0
I tak to zabudują kwestia czasu
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz