Zamknij
REKLAMA

Arbuzowa po latach z chodnikiem. Mieszkańcy woleliby najpierw kanalizację

11.15, 21.11.2022 Kamil Witek Aktualizacja: 14.00, 23.11.2022
Skomentuj KW
REKLAMA

Chodnik na Arbuzowej to fanaberia urzędu? - Są pilniejsze potrzeby - twierdzą mieszkańcy ursynowskiej uliczki. Zadowoleni są natomiast kierowcy. Wciąż jednak mogą się tam spotkać z pieszymi na jezdni. 

Mieszkańcy ul. Arbuzowej mogą już od kilku tygodni korzystać z nowo wybudowanego chodnika. Przez lata piesi nie mieli innego wyjścia niż poruszać się jezdnią między jeżdżącymi tamtędy licznie samochodami. Nie było nawet pobocza. 

Teraz w teorii bezpieczeństwo pieszych powinno się poprawić. Nie wszyscy są jednak zadowoleni z chodnika. Przynajmniej z tego, jak wygląda. Zdaniem pana Sebastiana na Arbuzowej są inne, pilniejsze potrzeby. 

- Dwa metry szerokości to chyba trochę za dużo przy takiej ulicy, o tak małym ruchu. Ale ponoć takie są standardy. Przede wszystkim problemem jest tu brak kanalizacji. Tu wszędzie mamy szamba. Najpierw ją powinni zrobić, a potem chodnik, który trzeba będzie potem rozebrać - stwierdza mieszkaniec Arbuzowej.

Według mieszkańca urząd "miał za dużo pieniędzy i musiał je gdzieś wydać". Jednak nie wszyscy krytykują chodnik. Zadowoleni są z niego kierowcy, których wcale na Arbuzowej nie brakuje. 

- Bardzo dobrze, że powstał. Wiadomo, co się dzieje, kiedy jedzie samochód, a pieszy idzie jezdnią - mówi jeden z nich. 

Jeszcze nie koniec

Wzdłuż Arbuzowej wciąż jest fragment, gdzie piesi i kierowcy spotykają się na jezdni. Chodnik powstał tylko na odcinku od Arbuzowej 92 do 116. Natomiast w najbardziej newralgicznym punkcie na ulicy - zjeździe z Nowursynowskiej i skrzyżowaniu z Anyżkową dopiero powstanie. W dodatku nie tak szybko.

- Umowa na budowę chodnika na odcinku od Arbuzowej 116 do Nowoursynowskiej została podpisana 20 października. Termin zakończenia prac to 30 kwietnia 2023 roku - mówi rzeczniczka ursynowskiego ratusza Kamila Terpiał. 

Arbuzowa niedaleko skrzyżowania z Anyżkową. Końcówka października.

Tak długi czas oczekiwania na resztę chodnika wynika z nadchodzącej zimy. Urząd od razu ostrzega, że w czasie budowy ulica będzie zamknięta. Według wcześniejszych zapowiedzi ratusza kolejny fragment będzie ciągnął się po drugiej stronie jezdni i będzie połączony z pierwszym przejściem dla pieszych.

Podział budowy chodnika na dwa etapy wynika z możliwości finansowych dzielnicy. Pieniądze na brakujący fragment urząd znalazł już po podpisaniu umowy z wykonawcą odcinka Arbuzowa 92-116. Władze dzielnicy miały jeszcze nadzieję, że uda się wybudować oba na raz. Jak widać, plany spełzły na niczym.

(Kamil Witek)
 

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (7)

DBCDBC

0 0

Super! 16:02, 21.11.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

IrfyIrfy

4 0

Na szczęście chodnik został stworzony z normalnych płyt a nie tej poronionej kostki. Przynajmniej będzie się dało tamtędy przejść. A nie zjeżdżać za każdym razem, kiedy wystąpi gołoledź. Razem z samochodami, które próbują wjechać tam pod górę :) 16:21, 21.11.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Karolina Adamus Karolina Adamus

1 0

Tu Festiwal Nowe Oświecenie a tam za rogiem wieki ciemne. Ale fajne skarpety ma dyrektor Czubaszek. 17:43, 21.11.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

LucjanLucjan

0 0

Hurra!!! To jest tylko fragment chodnika przy dwóch posesjach. Jeśli jest to sukces na miarę naszuch możliwości, to niech najwyższy ma nas w opiece. 20:27, 21.11.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Nie dla kostkiNie dla kostki

3 0

Ważne że normalny chodnik z płyt a nie ta kostka paskudna. Oby już niczego z niej nie budowano 21:51, 21.11.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

PieszaPiesza

2 0

Czyżby kolejny pomysł z cyklu "aktywista z innego terenu uszczęśliwia miejscowych"?
Rozumiem, że trzeba było pilnie wydać te pieniądze do końca roku, ale spowodowało to jedynie przesunięcie najbardziej niebezpiecznego dla pieszych miejsca bliżej ul. Nowoursynowskiej, przy zbiegu z Anyżkową. Do tego zwiększy się koszt zaplanowanego ułożenia sieci kanalizacyjnej w miejscu obecnego krawężnika, ale za to będzie już płacić miasto, nie dzielnica. 22:35, 21.11.2022

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

atsats

1 1

Kanalizę zrobi się potem, rozwalając to wszystko w drobny mak, by znajomy jakiegoś społeczniaka mógł się dorobić drugi raz przy układaniu chodnika. 10:56, 22.11.2022


REKLAMA
REKLAMA
0%