Zamknij
REKLAMA

Nawet 11 nowych bloków na osiedlu "Na Skraju"? Spółdzielnia chce zmian w projekcie planu miejscowego

12.45, 16.11.2022 Kamil Witek Aktualizacja: 13.34, 16.11.2022
Skomentuj KW
REKLAMA

Jeszcze więcej budynków na osiedlu „Na Skraju”? Takie życzenie mają władze spółdzielni i przekonują, że mieszkańcy również. Nie wszyscy sąsiedzi są jednak przekonani co do tego pomysłu. Pytani o zdanie na ten temat nie przebierają w słowach. - Pewnie ktoś chce zarobić - komentują.

Na terenach po północnej stronie ul. Płaskowickiej wciąż nie ma planu zagospodarowania przestrzennego. Podczas konsultacji przed jego uchwaleniem Spółdzielnia Mieszkaniowa „Na Skraju” skorzystała z okazji i zgłosiła swoje uwagi. Zachęca w nich miasto do zmiany przeznaczenia dwóch działek - z budynków usługowych na zabudowę mieszkaniową.

Pierwsza działka leży przy skrzyżowaniu Cynamonowej z Płaskowickiej i działa na niej wypełniony samochodami strzeżony parking. 

- Nie wyobrażam sobie tutaj kolejnego bloku. Mało ich tutaj? Niech ten parking tutaj zostanie. Gdzie ci ludzie mają parkować? Pewnie ktoś chce kasę przytulić (padają bardziej dosadne określenia - dop. redakcji). Inwestor na pewno mu załatwi jakieś mieszkanie lub dwa - stwierdza pan Jerzy.

Druga to teren, na którym stoją stare pawilony wzdłuż ul. Cynamonowej - Szolca-Rogozińskiego 3 i 4. Znajdują się nich różne sklepy i usługi. W tym także poczta. 

- To jest Ursynów i te pawilony są jego częścią. Służą ludziom i absolutnie się nie zgadzam, żeby nam je zabierano. Potrzebne są nam takie miejsca. Chociażby poczta, która jest niezwykle ważna. Jak spółdzielnia chce, to niech zamiast swojej siedziby postawi dwa wielkie bloki, okno w okno, i niech ludzie patrzą, co robią jej pracownicy - dłubią w nosie i pierdzą w stołek - mówi pani Krystyna, mieszkanka osiedla.

"Ustawowy i statutowy obowiązek"

Również i w miejscu siedziby spółdzielni ma powstać blok. Tak plan przewiduje od początku. Zarówno przy Kulczyńskiego, jak i przy Szolca-Rogozińskiego i Grzegorzewskiej w postulowanych przez spółdzielnię blokach na parterze mają znaleźć się lokale usługowe. Dlatego też nie wszyscy są negatywnie nastawieni do zaproponowanych przez jej zarząd SM „Na Skraju” zmian. 

- Trochę już te pawilony szpecą okolicę. Postawili je na początku lat 90. i tak stoją od tamtego czasu, a administracja nie bardzo się nimi zajmuje. Pomysł z blokami nie jest zły, na dole zostałyby usługi. To też jakieś pieniądze dla spółdzielni - mówi pani Maria.

Spółdzielnia stawia przede wszystkim na potrzeby swoich mieszkańców. Tak przekonują jej władze. 

- SM „Na Skraju” planuje realizować potrzeby mieszkaniowe członków i ich rodzin. Zmiana zapisu funkcji terenu z zabudowy usługowej obszarów na zabudowę mieszkaniową z usługami w parterach budynków pozwoli na realizację tego ustawowego i statutowego obowiązku spółdzielni - tłumaczy Jan Lubczyński z SM „Na Skraju”.

Zauważa również, że wprowadzenie takich zmian jest możliwe. Natomiast na pytanie o reakcję mieszkańców na pomysł władz spółdzielni odpowiada, że każdy miał możliwość zgłoszenia własnych uwag.

Jednak jak zauważa jeden ze spółdzielców zaangażowanych w sprawy spółdzielni, o konsultacjach nikt nie słyszał.

- Czekam na udzielenie odpowiedzi na złożony w tej sprawie wniosek do zarządu, a także wniosek do rady nadzorczej o przeprowadzenie kontroli. Nie posiadam informacji, w jaki sposób przebiegało zasięganie opinii członków spółdzielni przed przekazaniem przez zarząd swoich uwag do planu oraz czy w ogóle takie opiniowanie wśród członków spółdzielni się odbyło - mówi pan Paweł. 

11 nowych bloków?

Mieszkaniec także wnosił uwagi do projektu planu i jest przeciwny zamysłom spółdzielni. Obawia się przede wszystkim dużego zagęszczenia bloków na dość małym obszarze. 

- Już i tak dotychczasowa wersja projektu przewidywała chyba rekordową liczbę obszarów przeznaczonych pod nową zabudowę mieszkaniową w tej okolicy. W innych rejonach wygląda, że tej nowej zabudowy nie ma aż tak dużo, co na terenach naszej spółdzielni - zauważa pan Paweł.

Jeśli zaproponowane przez zarząd spółdzielni zmiany miasto wprowadzi do planu, to na terenie SM „Na Skraju” może powstać nawet 11 nowych bloków. Dla mieszkańców może to oznaczać problemy z parkowaniem, bo część inwestycji zajmie obecne miejsca.

- Będziemy się chcieli przyjrzeć, w jaki sposób został sporządzony tzw. bilans terenów przeznaczonych pod zabudowę, w szczególności w aspekcie określania tzw. chłonności takich obszarów - zapowiada ursynowianin. 

Mieszkańcy i instytucje mogły przesyłać swoje uwagi do projektu planu do 12 października i teraz od stołecznego ratusza zależy, jak je rozpatrzy.

[ZT]20804[/ZT]

(Kamil Witek)
 

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (20)

ss

9 6

więcej budynków w Warszawie nie wolno budować,
może lepiej w Radomiu - tam mają nowe lotnisko 13:15, 16.11.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

poohpooh

11 3

Jaka jest gwarancja, że najatrakcyjniejszych lokali usługowych nie wykupią znajomi króliczka? 13:32, 16.11.2022

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

SzpakSzpak

5 0

Od dawna wrobelki cwierkaja ze w Cynamonowym pewien byly prezes to ma kilka "metrow kwadratowych" 19:50, 16.11.2022


BoomBoom

1 1

No właśnie na tym polega deweloperka, że sprzedaje się lokale usługowe i mieszkania. Pytanie powinno brzmieć czy są sprzedawane za ceny rynkowe. 07:57, 17.11.2022


NopeNope

19 7

Ktoś ewidentnie sprzyja deweloperom w tej spółdzielni. Mieszkańcom kolejny blok nie jest potrzebny - dlaczego mam wrażenie, że powstanie tam kolejny blok z „mieszkaniami inwestycyjnymi”? Kiedy były konsultacje z mieszkańcami - członkami spółdzielni? Na Ciszewskiego na odcinku Rosoła-Kiedacza zresztą też wszystkie parkingi mają zostać zabudowane przez „prestiżowe apartamentowce”. 13:38, 16.11.2022

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

mieszkam obokmieszkam obok

10 16

Cóż... w dobie mocno rosnących czynszów, sprzedaż takich działek przez Spółdzielnię może mocno podreperować np. fundusz remontowy. Mając do wyboru sprzedaż działki przez Spółdzielnie pod blok, czy też znaczny wzrost czynszu wybieram to pierwsze. Przypominam sobie że jakieś 20-25 lat temu taki działania podjęła Spółdzielnia "Nad Dolinką", a potem mieszkańcy mieli w blokach ofensywę remontową. Windy, instalacje, monitoring, balkony. Działo się. 17:00, 16.11.2022


JanJan

9 6

~mieszkam obok - jasne, przez jakiś czas nie podniosą, a później co? zaczną wyprzedawać bloki z mieszkańcami?
To krótkowzroczne myślenie alkoholika, który wyprzeda wszystko co się da w imię bieżących "potrzeb".
Myślący gospodarz inwestuje a nie rozprzedaje. 09:01, 17.11.2022


SzczupakSzczupak

18 6

A dlaczego tylko 11? Śmiało, 20 też się zmieści - i to takich po 15 pięter. Zawsze jakiś trawnik przecież się znajdzie. 14:45, 16.11.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

mieszkam bliskomieszkam blisko

12 0

Hmm... Wypełniony samochodami strzeżony parking i dalej czytam wypowiedź "Gdzie ci Ludzie mają parkować". Jest nawet zdjęcie. Czy ten kto to pisał i robił foto nie zauważył, że parking strzeżony jest stosunkowo niewielki, a na zdjęciu widzimy drugi parking (obok strzeżonego) pobliskiego salonu samochodów??? Z tego co widzę jak tam przechodzę to z połowa dawnego parkingu strzeżonego też jest już chyba placem postojowym dla pobliskiego salonu. Ale zgadzam się że jest problem z parkowaniem i gdzie ci ludzie mają parkować. Od niedawna auta w tym rejonie zaczynają parkować częściowo na trawnikach. Dlatego spółdzielnia niech lepiej pomyśli o rozgrodzeniu tego parkingu i zwróceniu do korzystania przez mieszkańców tak jak było przez pierwsze kilka lat w latach 80-tych. Po coś go w tym miejscu projektanci Ursynowa 40 lat temu umieścili. Czyżby wiedzieli że w tych blokach nie ma garaży? Samochody nie wyparują. Bedzie ich coraz więcej. Jak nie spalinowych to elektrycznych. 16:54, 16.11.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Dom_DevelopDom_Develop

9 20

W końcu realnie myśląca ursynowska spółdzielnia. Zapotrzebowanie na mieszkania w Warszawie jest ogromne. Zresztą Spółdzielnia może naprawdę dobrze zarobić nie tylko na swych członkach- inwestorach. Jeden z bloków wybudować chociażby razem z funduszem inwestycyjnym, który obejmie część mieszkań. 17:27, 16.11.2022

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

PauloPaulo

13 3

A twoje wypowiedzi o podobnym wydźwięku już chyba widziałem. Przypadek? Lobbowanie? Sam już nie wiem co... 19:16, 16.11.2022


EdwardEdward

10 8

11 bloków po kilka lub kilkanaście pięter.... Niech zarząd spółdzielni sprawdzi obecne spadki liczby zaciągniętych kredytów hipotecznych i przeczyta kolejne warunki ograniczające wzięcie kredytu,jakie planują właśnie wprowadzić banki. Może dojść do sytuacji,że zamiast reperacji swojego budżetu,który nie jest zły, spółdzielnia będzie sama miała długi w bankach i puste bloki zbudowane na ostatnich parkingach i trawnikach w okolicy. Potrzebna jest tu najpierw dobra analiza finansowa i podjęcie realnych decyzji. Oczywiście wykonane nie przez zaprzyjaźnione biuro księgo 18:15, 16.11.2022

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

Dom_DevelopDom_Develop

3 8

Proszę pamiętać, że mieszkania mogą zostać zakupione "hurtem" przez jeden z funduszu inwestycyjnych. Niemieckie, francuskie czy holenderskie fundusze inwestycyjne coraz chętniej inwestują środki w rynek mieszkaniowy. Na szczęście polskie prawo na to pozwala a dla Spółdzielni, ktora będzie ponosić coraz większe koszty remontów starych zasobów to bardzo dobra okazja. 19:56, 16.11.2022


JanJan

10 1

W trosce o interesy mieszkańców niech nieudacznicy zaczną w końcu dbać o to co już stoi. 21:28, 16.11.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Krystyna ładnaKrystyna ładna

5 12

Brak inwestycji =wyższe czynsze.z czegoś trzeba będzie remonty przeprowadzać.a bloki coraz starsze.Brawo kierunku myślenia. 23:36, 16.11.2022

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

JanJan

11 2

Wyższe już mamy i dodatkowo kroi się milionowe odszkodowanie za ostatnie "inwestycje" mieszkaniowe w CD nieudaczników ze spółdzielni Na Skraju.
Na remonty ludzie zbiorą pieniądze, wystarczy, że Spółdzielnia odda zawłaszczone po ostatnim tzw rozliczeniu funduszu remontowego.

Zabudować czy sprzedać zawsze można, w drugą stronę z zyskiem to się jakoś nie udaje. 08:55, 17.11.2022


JanJan

10 1

Zarząd spółdzielni Na Skraju niezgodnie z prawdą przedstawia w konsultacjach własne plany kilku członków na zagęszczania zabudowy jako potrzeby mieszkańców. Na pytanie skierowane do Spółdzielni o protokół z badania opinii mieszkańców (wymagany statutowo) Spółdzielnia milczy.
09:10, 17.11.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

next_door_neighbournext_door_neighbour

3 3

Okolice poczty przy ulicy Cynamonowej tylko straszą a z biegiem lat będzie coraz gorzej. W okolicy brakuje miejsc parkingowych i lokali usługowych. Najlepszym rozwiązaniem obu problemów byłoby postawienie bloków takich jak Cynamonowy Dom z pawilonami na parterze i parkingiem podziemnym, jednak nie jestem wstanie wyobrazić sobie aż 11 apartamentowców na tak małej powierzchni. 15:03, 17.11.2022

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

sąsiadsąsiad

2 0

ciekawe kto bierze kasę za wynajem lokali usługowych w Cynamonowym Domu - nie sądzę, że spółdzielnia. I tak samo będzie z kolejnymi budynkami, które ma zamiar wybudować Zarząd - wydzielą się i spółdzielnia (czyli my) zostaniemy na lodzie. 09:12, 18.11.2022


MaraMara

1 1

Za zabudową Szolca-Rogozińskiego 3 i 4 jestem jak najbardziej za. Te budynki szpecą okolicę, zaczynają się już po prostu rozpadać (co można samemu zaobserwować przechodząc obok). Jedyne znaczące usługi świadczy tam poczta którą na czas budowy można by gdzieś przenieść, a po skończeniu budowy wróciła by na swoje miejsce. Budynek spółdzielni również do rozbiórki. 09:10, 18.11.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
0%