Kacprzyk po raz pierwszy od wybuchu afery zdecydował się na publiczną odpowiedź na słowa byłego ordynatora chirurgii. W oświadczeniu opublikowanym przez „Rzeczpospolitą” stwierdza, że wypowiedzi Emila Jędrzejewskiego z 23 czerwca w Kanale Zero zawierały informacje „nieprawdziwe, krzywdzące i naruszające jego dobre imię”.
Jak podkreślił, przez dłuższy czas unikał komentarzy w mediach, uznając, że sprawa powinna być wyjaśniona na podstawie faktów i dokumentów.
Wobec treści wypowiedzi dr. Jędrzejewskiego dalsze milczenie mogłoby jednak zostać odebrane jako przyzwolenie na rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji.
- napisał Dawid Kacprzyk.
Najmocniej wybrzmiewa jednak fragment, w którym Kacprzyk wprost zaprzecza, by miał jakikolwiek związek ze zdarzeniami przywoływanymi przez Jędrzejewskiego. Chodzi przede wszystkim o śmierć pacjenta w łazience Szpitalnego Oddziału Ratunkowego oraz o rzekome wykonanie tomografii komputerowej po zgonie pacjenta.
W oświadczeniu Kacprzyk podkreśla także, że Jędrzejewski sam przyznał, iż w lipcu 2025 r. złożył na niego skargę. Dodaje jednak, że w tamtym piśmie nie wskazano żadnego konkretnego, możliwego do zidentyfikowania przypadku medycznego zaniedbania z jego strony, a dokument miał opierać się wyłącznie na ogólnych twierdzeniach.
Dr Emil Jędrzejewski bezpodstawnie łączy mnie ze zdarzeniami, z którymi nie miałem nic wspólnego.
- napisał Kacprzyk.
Jednocześnie były lekarz Szpitala Południowego broni się także w sprawie swojego konfliktu z ordynatorem i personelem chirurgii. W oświadczeniu napisał, że skargi pacjentów dotyczące funkcjonowania Oddziału Chirurgii były uzasadnione i obejmowały m.in. przypadki braku konsultacji chirurgicznych na SOR-ze albo zbyt długiego oczekiwania na ich przybycie.
W najmocniejszym fragmencie oświadczenia Kacprzyk stwierdza, że publiczne zarzuty stawiane mu przez Jędrzejewskiego są „nieprawdziwe, bezpodstawne i noszą cechy zniesławienia”. Zapowiedział też działania prawne oraz skierowanie sprawy na drogę właściwego postępowania sądowego.
Dziś dr Emil Jędrzejewski - sygnalista, który przekazał Kanałowi Zero swe rewelacje na temat Szpitala Południowego - został przesłuchany przez prokuraturę. Śledczy badają już wątki dotyczące funkcjonowania SOR-u, wynagrodzeń Dawida Kacprzyka i nadzoru nad szpitalem. A teraz wrócą do przeanalizowania 12 zamkniętych śledztw, które od 2023 roku prowadzono w sprawie śmierci w Szpitalu Południowym. W każdej z tych spraw - jak przekonuje prokuratura warszawska - nie było podstaw do wszczęcia postępowań lub śledztwa zostały umorzone.
- Przesłuchanie odbyło się w charakterze świadka - powiedział w środę rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, prok. Piotr Antoni Skiba. Poinformował, że przesłuchanie świadka odbywało się bez podejrzeń wobec tej osoby.
I dodał: - Świadek zakomunikował, że nie chce zeznawać bez udziału pełnomocnika i i wniósł o przełożenie przesłuchania. Prokuratorzy powiedzieli, że nie jest to możliwe. Świadek przedłożył do protokołu notatkę zawierającą nazwiska osób pokrzywdzonych (dwie osoby z numerami pesel). Jego wiedza dotyczy tych osób. Potem prokuratorzy zadali kilkadziesiąt pytań. Świadek każde z pytań skwitował milczeniem. Nikt nie przedstawił nam dowodów w swoich zawiadomieniach, które wskazywałyby na przestępstwa przeciwko zdrowiu.
::news{"type":"see-also","item":"42407"}
::news{"type":"see-also","item":"42425"}
Oburzenie w Szpitalu Południowym. Słowa ordynatora
na razie sygnalista bardzo rozmowny na kanale zero, sprzyjajacym prawej stronie, okazał się milczący w prokuraturze. Właśnie zrozumiał, że rzucając oskarżeniami nie pokrytymi w dowodach to można za to odpowiadać. Chce pełnomocnika a Bartosz Lewandowski (ordo iuris) ten od ministra Zero już się rwie, żeby mu pomóc. Ciekawe czy rozwiąże mu to język w przyszły poniedziałek?
agnik
15:50, 2026-06-24
Pogadaj z policją. W czwartek o bezpieczeństwie
Przecież na Ursynowie policja jest od bycia samego w sobie i odbębniania służby do emerytury, a nie od utrzymywania porządku. Szkoda czasu na czcze gadanie.
Gax
15:10, 2026-06-24
Pogadaj z policją. W czwartek o bezpieczeństwie
Jeśli chodzi o bezpieczeństwo, a nie kwestie dzikiego parkowania, to na Ursynowie problemy są trzy. 1. Gruzińskie gangi włamywaczy / złodziei. Wychwytują puste lokale, czasem nawet takie, gdzie są "standardowe" drzwi z dykty a właściciel akurat wyszedł tylko na chwilę. Robią szybki włam, policja umarza. Wychwytują popularne samochody i je kradną albo wycinają katalizatory / odkręcają koła. Policja umarza. 2. Menele w kryzysie niedopicia. Włamują się na klatki schodowe po czym je demolują / zanieczyszczają. Albo chleją pod sklepami i zaczepiają ludzi. Tutaj też "nie da się", bo nie ma realnych kar za "włóczęgostwo". 3. Imprezowicze. Czy piątek, czy świątek, wrzaski i głośna, kiepska muzyka do późnych godzin rannych. I można se dzwonić. Wiem, bo próbowałem. Na szczęście potem zorientowałem się, że balanga odbywa się w mieszkaniu na parterze, z ogródkiem. I poprosiłem grzecznie, żeby zamknęli m or dy. Więc o czym tu rozmawiać z takim "umorzeniomatem"?
Irfy
14:12, 2026-06-24
Oburzenie w Szpitalu Południowym. Słowa ordynatora
SOR funkcjonował poprawnie... RADA NADZORCZA nadzorowała poprawnie... Pan przewodniczący Rady Nadzorczej, Rober Kempa nadzorował najlepiej jak potrafił, czyli BYLE JAK!
Mieszkaniec
14:00, 2026-06-24
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz