Zamknij

Prof. Andrzej Werner

Redakcja Haloursynow.pl Redakcja Haloursynow.pl 12:41, 01.11.2025 Aktualizacja: 12:41, 01.11.2025
Skomentuj Zmarli w ostatnim roku. Związani z Ursynowem mat. prasowe

12 sierpnia w wieku 84 lat zmarł Andrzej Werner - profesor nauk humanistycznych, wybitny krytyk literacki i filmowy.

Andrzej Werner był długoletnim pracownikiem Instytutu Badań Literackich Polskiej Akademii Nauk z ogromnym dorobkiem naukowym i publicystycznym. Pasjonował się prozą Tadeusza Borowskiego i to jego opowiadaniom obozowym poświęcił książkę "Zwyczajna apokalipsa".

Inną bardzo ważną pozycją w dorobku krytyka była książka "Polskie, arcypolskie..." wydana w podziemnym obiegu, ze znakomitymi, przenikliwymi interpretacjami dzieł "polskiej szkoły filmowej" m.in. Andrzeja Wajdy czy Andrzeja Munka, kinowymi portretami zarówno bohaterów, jak antybohaterów i spostrzeżeniami, jak często bywa krucha granica między tą pierwszą postawą a drugą.

Andrzej Werner był nie tylko wybitnym naukowcem, ale i znanym opozycjonistą z czasów PRL-u, co przypłacał represjami ze strony ówczesnego aparatu bezpieczeństwa. Podpisał deklarację nawiązującego do idei "uniwersytetu latającego" Towarzystwa Kursów Naukowych, prowadził w ramach tej niezależnej inicjatywy wykłady. Był współpracownikiem Komitetu Samoobrony Społecznej KOR i autorem publikacji w drugim obiegu.

W sierpniu 1980 w czasie strajków na Wybrzeżu był sygnatariuszem słynnego apelu 64 intelektualistów wzywającego władze komunistyczne do negocjacji z przedstawicielami strajkujących. Warto wspomnieć, że w tamtych czasach samo złożenie podpisu pod podobnymi apelami było narażaniem się na surowe konsekwencje. Nic zaskakującego więc, że w czasie stanu wojennego jako "wróg PRL-u" został internowany i osadzony w Białołęce i Jaworzu. Za swoją działalność naukową i opozycyjną został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski oraz Krzyżem Wolności i Solidarności.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Koniec sporów o nowe bloki na Jarach. Ratusz mówi nie

A kiedy ruszyć ma nowa inwestycja w trybie Lex Developer naprzeciwko Instytutu Hematologii przy ul. Gandhi. ?

Alwaro

13:47, 2026-02-11

Fotoradar na Pileckiego bije rekordy! Przez wiadukt?

"mieści się w przedziale 11-20km/h ponad limit" NOOO FAKTYCZNIE 60-70KM/H NA TRZYPASMOWEJ ALEI Z PASAMI ZIELENI PO BOKACH TO JEST LITERALNIE ZBRODNIA

ats

12:23, 2026-02-11

Fotoradar na Pileckiego bije rekordy! Przez wiadukt?

no właśnie, panie czaskoski, co jest bardziej potrzebne - wiadukt w tym miejscu , czy zmiana neonów w metrze, na co lepiej przeznaczyć pieniądze?

Warszawiak

12:18, 2026-02-11

Taksówkarz bohaterem. Uratował seniora przed stratą

Można się tak bawić w nieskończoność. "Wnuczki", "Policjanci", "Tajne służby", nie wiem kto jeszcze, skończą się natychmiast po tym, kiedy koszty takich igraszek zaczną pokrywać banki. Bo to od nich muszą wychodzić informacje odnośnie wieku i stanu konta ofiary. Do mnie (zanim nie zamieniłem "zapisów na koncie" na coś o realnej wartości) jakoś żadni policjanci czy wnuczkowie nie dzwonili. Na telefony moich zmarłych rodziców, których numery utrzymuję z sentymentu i na wypadek, gdyby chciał się z nimi skontaktować jakiś dawny znajomy, też nikt. Za to złodzieje dziwnym trafem mają dokładne namiary staruszków z kilkudziesięcioma tysiącami na koncie. A banki, zupełnym przypadkiem, co i rusz jęczą o "aktualizację dokumentów", albo wypytują o wszystko możliwe, "Bo Unia, AML, Wielki Brat i jankeski cesarz muszą wiedzieć". Jak się bankom doda kolejny obowiązek polegający na dokładnym wypytaniu, po co jakaś prawieczna babina wypłaca kilkadziesiąt kafli, to się takie numery skończą od razu.

Irfy

12:08, 2026-02-11

0%