Artysta urodził się w 1940 r. w Stanisławowie na Kresach. W latach 1964-1969 studiował w Warszawskiej ASP w pracowniach znamienitych profesorów: Eugeniusza Arcta, Jana Cybisa, Józefa Pakulskiego i Michała Byliny.
Jego twórczość łączyła pasję do teatru i malarstwa, co przejawiało się w dynamicznych kompozycjach o „żywej, spontanicznej radości”. Artysta zasłynął z przestrzennych pejzaży, gdzie chmury, drzewa i ludzkie postacie nabierały abstrakcyjnych form dzięki intensywnym kolorom i impastom. Wziął udział w ponad 200 ekspozycjach, m.in. w Paryżu, Cannes, Toronto i Berlinie. Jego prace znajdują się w zbiorach Zachęty, Muzeum Secesji w Płocku oraz Biurach Wystaw Artystycznych w Łodzi, Sandomierzu i Zamościu.
Był związany z Galerią Walka Młodych w domu Jana Rylkego przy ul. ZWM na Ursynowie, gdzie wystawiali się awangardowi twórcy. Był też pierwszym kuratorem Galerii "U" działającej przy Domu Kultury Stokłosy. Pełnił tę funkcję nieprzerwanie przez blisko dwadzieścia pięć lat. Wystawiał również w Galerii Wieża przy kościele Wniebowstąpienia Pańskiego.
W 2024 r. Galeria Test w Mazowieckim Instytucie Kultury zaprezentowała retrospektywę dzieł Dawidowicza pod tytułem "Przestrzenie malarskie". Jak zauważono, jego obrazy „bronią się same, bez słów”.
Fotoradar na Pileckiego bije rekordy! Przez wiadukt?
"mieści się w przedziale 11-20km/h ponad limit" NOOO FAKTYCZNIE 60-70KM/H NA TRZYPASMOWEJ ALEI Z PASAMI ZIELENI PO BOKACH TO JEST LITERALNIE ZBRODNIA
ats
12:23, 2026-02-11
Fotoradar na Pileckiego bije rekordy! Przez wiadukt?
no właśnie, panie czaskoski, co jest bardziej potrzebne - wiadukt w tym miejscu , czy zmiana neonów w metrze, na co lepiej przeznaczyć pieniądze?
Warszawiak
12:18, 2026-02-11
Taksówkarz bohaterem. Uratował seniora przed stratą
Można się tak bawić w nieskończoność. "Wnuczki", "Policjanci", "Tajne służby", nie wiem kto jeszcze, skończą się natychmiast po tym, kiedy koszty takich igraszek zaczną pokrywać banki. Bo to od nich muszą wychodzić informacje odnośnie wieku i stanu konta ofiary. Do mnie (zanim nie zamieniłem "zapisów na koncie" na coś o realnej wartości) jakoś żadni policjanci czy wnuczkowie nie dzwonili. Na telefony moich zmarłych rodziców, których numery utrzymuję z sentymentu i na wypadek, gdyby chciał się z nimi skontaktować jakiś dawny znajomy, też nikt. Za to złodzieje dziwnym trafem mają dokładne namiary staruszków z kilkudziesięcioma tysiącami na koncie. A banki, zupełnym przypadkiem, co i rusz jęczą o "aktualizację dokumentów", albo wypytują o wszystko możliwe, "Bo Unia, AML, Wielki Brat i jankeski cesarz muszą wiedzieć". Jak się bankom doda kolejny obowiązek polegający na dokładnym wypytaniu, po co jakaś prawieczna babina wypłaca kilkadziesiąt kafli, to się takie numery skończą od razu.
Irfy
12:08, 2026-02-11
Taksówkarz bohaterem. Uratował seniora przed stratą
Ale kto ma sobie zrobić wolne ? Poszkodowany, taksówkarz, policjant czy ~agnik, bowiem mój deficyt umysłowy nie ogarnia tego postu !🤣
chart wuja
11:34, 2026-02-11
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz