Od ponad dwudziestu lat neon z napisem Ursynów na wieżowcu przy alei KEN 88 jest jednym z ikonicznym znaków naszej dzielnicy. Wieczorem i w nocy daje orientację w terenie, w dzień jest widoczny z daleka i świetnie wkomponowuje się w główną aleję Ursynowa. Potrafi być widoczny z oddali nawet na wysokości Lasu Kabackiego.
Wkrótce jednak napis, podobnie jak inny ikoniczny neon postawiony na budynku Megasamu, zniknie! Dlaczego?
W budynku zaszły zmiany w zarządzie. Powstał zarząd złożony z mieszkańców i żeby nie płacić za reklamę, to neon znika
- poinformował nas jeden z mieszkańców bloku.
Jednym słowem mieszkańcy zrezygnowali z zarządzania nieruchomością przez spółdzielnię, która to przez długie lata robiła. Co ma swoje konsekwencje również dla neonu.

Blokiem przy al. KEN 86-88 zarządzała spółdzielnia inwestycji mieszkaniowych SIMUR, dawniej SIM Ursynów. To właśnie jej logo zdobi szczyt budynku, to właśnie ten logotyp stał się przez lata jedną z cech charakterystycznych Ursynowa. Podobne neony z zielonym logo znajdują się na innych dwóch wybudowanych przez nią i zarządzanych budynkach - przy Jastrzębowskiego 24 oraz przy Nugat 9.

Po zmianie zarządcy budynku przy KEN 88 spółdzielnia nie chce już dłużej płacić za użycie powierzchni budynku w celach reklamowych. W najbliższych dniach neon Ursynów zostanie więc zdjęty. Zdaniem niektórych mieszkańców ma to być zemsta za wybór nowego zarządu. Czy tak właśnie było? W SIMUR nie udało nam się dziś ustalić - spółdzielnia milczy.
Miejsca postojowe pod blokiem zostały już zablokowane, pojawiło się na nich ogłoszenie o planowanych pracach z użyciem dźwigu.


::news{"type":"see-also","item":"34137"}
Co boli rowerzystów na Ursynowie?
Rowerzyści to największy rak tego miasta.
Bolek
15:17, 2026-05-02
Co boli rowerzystów na Ursynowie?
Ehh... Znów jakieś wymysły. Co mnie boli? Na pewno nie to, że "legalnie" nie mogę dojechać do Leclerca. Bolą mnie Azjaci na ciężkich elektrycznych motocyklach, którym ktoś doczepił pedały i nazwał "rowerami". Boli mnie, że prują na DDR-ach 50 na godzinę, mając gdzieś wszystko i wszystkich. Bolą mnie s marka cze na elektrycznych hulajkach, oscylujący pomiędzy ścieżkami i chodnikami. Boli mnie "kostka Downa", którą na szczęście już zdejmują, ale wciąż jest tego syfu mnóstwo, zarówno na ścieżkach jak i chodnikach. Bolą mnie złodzieje, przez których nie mogę kupić dzieciom i sobie porządnych rowerów, bo musiałbym do nich dokupić również całodobową ochronę. Boli mnie to, że przy stojakach rowerowych firmy "hulajkowe" domyślnie stawiają te swoje złomy. A tego, o czym tu pisze pan społecznik, to nawet nie zauważam.
Irfy
13:44, 2026-05-02
Co boli rowerzystów na Ursynowie?
Szkoda, że nie ma społeczników zajmujących się bezpieczeństwem pieszych na chodnikach - zarówno miejskich, jak i osiedlowych - a także bezpieczeństwem osób wysiadających z autobusu i tych, które chcą przejść przez przejście dla pieszych. Rowerzyści i użytkownicy hulajnóg często rozjeżdżają nas, nie zwracając na nic uwagi. Nie mamy jak przejść przez DDR - musimy stać na jezdni ,bo rowerzyści maja pierwszeństwo. Niech Pan społecznik uda się na skrzyżowanie Rosoła i Płaskowickiej przy STO i powie mi jak mam przejść wzdłuż Rosoła przez tą wysepkę. DBAJMY o PIESZYCH
Karot
12:38, 2026-05-02
Co boli rowerzystów na Ursynowie?
Czas tez pomyśleć o dwukierunkowych rowerostradach. Na DDR w Al. KeN robi sie ciasno.
Bike
12:21, 2026-05-02
6 3
Proponuję następnie zasłonić sobie okna szmatą reklamową :)
4 1
Przynajmniej będą placić mniej czynszu. Niestety nie wszystkie bloki mogą się usamodzielnić, bo jak nie ma miejsca na gromadzenie śmieci to nie mozna myslec o wspólnocie mieszkaniowej
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz