Łąka wzdłuż alei Komisji Edukacji Narodowej od Płaskowickiej aż do ul. Benedykta Polaka to jeden z ostatnich tak dużych i otwartych terenów zieleni na Imielinie. Wiele lat temu podczas pierwszych przymiarek do projektu planu miejscowego dla tej okolicy urbaniści miejscy zaplanowali tu bloki. Po protestach dzielnicy, a przede wszystkim sąsiadów, ten wstępny projekt poszedł do kosza.
Występowaliśmy w tej sprawie z petycjami, interpelacjami, pismami, proponowaliśmy, a aby ta część terenu była nawet elementem parku nad POW. Współdziałaliśmy z mieszkańcami.
Moim zdaniem, gdyby nie nasze działania, wsparte przez stowarzyszenie Zielone Trawniki Iwony Wesołowskiej i Danuty Turkiewicz, w tym miejscu w planie pozostałyby bloki. Zresztą, kto zna historię tego terenu, to wie, że Biuro Architektury nie było entuzjastycznie nastawione do pozostawienia w tym miejscu zieleni
- mówi radny Piotr Skubiszewski z Otwartego Ursynowa, który współrządzi dzielnicą.
Ostatecznie w uchwalonym w 2023 roku - nie bez kontrowersji i emocji - miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego łączka została uchroniona przed zabudową. Wpisano tu po prostu "tereny zieleni", co zabezpiecza sąsiadów przed aktywnością deweloperów.
::news{"type":"see-also","item":"9507"}
Mieszkańcy cieszą się, że mają miejsce do spacerów i odpoczynku. Korzystają z niego także właściciele psów, niegdyś po trawie wzdłuż alei KEN hasała nawet słynna na Ursynowie świnka Lily, która mieszkała w bloku obok z właścicielami.
Sąsiadom brakuje wygodnego wejścia na ten położony nieco wyżej niż poziom ulicy teren zieleni oraz koszy na śmieci, ławeczek i innych miejskich mebli. Zaczęli zgłaszać pomysły zagospodarowania tego terenu do Budżetu Obywatelskiego. Na przyszły rok zgłoszono dwa projekty. Anna Lyda proponuje ustawienie 15 całorocznych leżaków miejskich oraz trzech stanowisk do całorocznego grillowania. Michał Osowski zaproponował stworzenie siedlisk dla pszczół, kolejne łąki kwietne (trzy już są) oraz spacery edukacyjne z cyklu "Ursynów lubi pszczoły".
W środę burmistrz Robert Kempa niespodziewanie ogłosił, że - niezależnie od pomysłów z Budżetu Obywatelskiego - dzielnica chce zagospodarować ten teren. Podpisano już umowę na wykonanie koncepcji skwerku wraz z przeprowadzeniem konsultacji społecznych.
- Pracownia ma przeprowadzić konsultacje, zorganizować spacery dla mieszkańców. Czekamy na to, co powiedzą mieszkańcy, to oni zdecydują, w którym kierunku pójdą prace koncepcyjne - mówi burmistrz.

Nagłe przystąpienie do tej inwestycji zaniepokoiło część sąsiadów z osiedla przy Benedykta Polaka. Mają oni w pamięci niedawny projekt zagospodarowania tzw. psiej górki - czyli stworzenia na niej parku Polskich Wynalazców, forsowanego przez radnych Otwartego Ursynowa oraz władze dzielnicy. Duża część mieszkańców okolicy uznała ten projekt za zbyt agresywnie ingerujący w przestrzeń, w której żyje wiele chronionych gatunków. Wynikom konsultacji społecznych zarzucano nierzetelność.
W wyniku protestów oraz wydłużających się procedur uzyskania zgód od Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, ostatecznie urząd dzielnicy zrezygnował z projektu i skupi się na sadzeniu drzew na górce.
::news{"type":"see-also","item":"22390"}
::news{"type":"see-also","item":"22884"}
Teraz mieszkańcy obawiają się, że dzielnica chce "na siłę" cywilizować teren zieleni przy al. KEN, a oni nie życzą sobie dużej ingerencji.
Zaskakuje mnie fakt, że plany związane z zagospodarowaniem terenu ogłoszono tuż przed wyborami, a jednocześnie po tym, kiedy z sąsiadkami uzgodniłyśmy nasze propozycje do Budżetu Obywatelskiego.
Po ostatnich ruchach radnego Piotra Skubiszewskiego i wiceburmistrza Pawła Lenarczyka (obydwaj z Otwartego Ursynowa - dop. redakcji) odbieram to jako próbę odwrócenia uwagi od ich głosowania za szkodliwymi dla naszego osiedla zapisami w planie miejscowym.
W konsultacjach chętnie weźmiemy udział i powtórzymy to, co proponowaliśmy w projekcie. Ale niesmak pozostaje i nadal liczymy na zmianę naszej reprezentacji w radzie dzielnicy
- mówi bezkompromisowo sąsiadka z ul. Polaka, społeczniczka Hanna Bogucka.
Ta wypowiedź pokazuje stopień nieufności części mieszkańców osiedla wobec ekipy rządzącej Ursynowem, jeśli chodzi o uchwalanie planów miejscowych oraz inwestycje w tereny zieleni.
Istnieje duże prawdopodobieństwo, że wkraczanie z pomysłami dzielnicy realizowanymi z przetargów może sprawić, że teren zacznie być przekształcany w nienaturalny sposób, w bardzo agresywny sposób poprzez lanie betonu, którego mamy już w mieście nadmiar. Kolejny raz zaczną się protesty mieszkańców, a inwestycja pochłonie niezliczone tysiące złotych. Jestem bardzo zaniepokojony zainteresowaniem władz dzielnicy tym terenem
- mówi inny mieszkaniec Michał Osowski, były koordynator Miasto Jest Nasze na Ursynowie, a dziś kandydat na radnego z ramienia Lewicy.
Osowski twierdzi, że chwalenie się burmistrza zamówieniem koncepcji to "kiełbasa przedwyborcza" i próba zablokowania projektów zgłoszonych do Budżetu Obywatelskiego.

Obawy sąsiadów podziela również Anna Kazimierczuk, jedna z liderek protestu przeciwko dzielnicowemu projektowi parku Polskich Wynalazców na tzw. psiej górce. Jest przeciwniczką przesadnego cywilizowania skwerku przy al. KEN.
„Zwykłe” tereny zielone, które same o siebie dbają, są najlepszym rozwiązaniem. Coraz więcej badań wskazuje na to, że patrzenie na naturalny krajobraz powoduje fizjologiczne obniżenie poziomu stresu w naszym organizmie. W mieście siłą rzeczy trudno o takie widoki dlatego powinniśmy dbać o to, by chociaż mieć namiastkę tego zielonego krajobrazu. Na pewno ten teren aż prosi się o większą różnorodność roślin, jest sporo nowych nasadzeń drzew, ale jest przestrzeń na dużo więcej, przydałyby się też krzewy, łąka kwietna.
- mówi Kazimierczuk.
Społeczniczka, która również kandyduje do rady dzielnicy jako niezależna, z ramienia stowarzyszenia Projekt Ursynów, dodaje, że popiera przeprowadzenie konsultacji społecznych, ale powinny być one uczciwe.
- Po pierwsze - wśród mieszkańców przede wszystkim najbliższych bloków. Po drugie - faktycznie wziąć pod uwagę dominujące głosy i potrzeby, a nie zrobić konsultacje "dla picu" po czym i tak zrealizować to, co w urzędzie sobie sami zdecydują. Tak jak było w przypadku psiej górki - mówi Anna Kazimierczuk.
Obaw o losy skwerku wzdłuż alei KEN nie ma natomiast Piotr Skubiszewski, radny Otwartego Ursynowa, kandydat w wyborach z ramienia tego stowarzyszenia.
Moim zdaniem lekka aranżacja polegająca przede wszystkim na posadzeniu drzew i krzewów jest wskazana. Jest to teren wzdłuż reprezentacyjnej alei na Ursynowie, są to w zasadzie „wrota” do parku nad POW. Jestem zwolennikiem niedużej aranżacji tego terenu, przede wszystkim polegającej na dosadzeniu drzew i krzewów, wytyczenia jakiejś alejki. Pewnie część trawnika powinna zostać, bo mieszkańcy chodzą tam też na spacery ze swoimi psami
- mówi Skubiszewski.
Burmistrz Kempa podkreśla, że dzielnica w sprawie skwerku przy al. KEN "będzie słuchała mieszkańców". Jak osobiście wyobraża sobie przyszłość tego terenu? Czy intencją dzielnicy jest wprowadzanie dużych zmian?
Moim prywatnym zdaniem powinny tam powstać jedynie ścieżki z podłoża mineralnego na śladzie wydeptanych ścieżek. Jedną z najważniejszych rzeczy jest dla mnie dostępność tego terenu dla wszystkich - osób z niepełnosprawnościami oraz dla rodziców z wózkami dziecięcymi, mogą tam też pojawić się ławki, hamaki, kosze na śmieci, czyli elementy małej architektury.
- mówi szef zarządu dzielnicy i kandydat Koalicji Obywatelskiej do sejmiku województwa mazowieckiego.
Zamiarem dzielnicy jest przede wszystkim dosadzenie zieleni, w tym stworzenie "zielonej warstwy izolacyjnej" od hałaśliwej alei KEN. Tę rolę mogą spełnić nowe drzewa oraz krzewy.
Dużym wyzwaniem - zdaniem burmistrza - będzie zaprojektowanie wygodnego i dostępnego dla wszystkich wejścia na podwyższony teren zieleni. W tej chwili od strony bloków są dwa strome wydeptane podejścia - dzielnica będzie chciała je zamienić na coś łagodniejszego i łatwiejszego do pokonania bez kosztownych prac ziemnych.
Cieszy mnie, że dzielnica planuje zagospodarować ten teren, jest to spora przestrzeń, ważne jednak żeby nie była to agresywna ingerencja. Wyobrażam sobie zagospodarowanie tego terenu poprzez przygotowanie utwardzanych ścieżek, ale bez betonozy - np. wysypanych żwirem.
Fajnym pomysłem byłoby utworzenie kilku "azyli", w których mieszkańcy mogliby np. pograć w szachy, w innym mogłyby pojawić się huśtawki dla dorosłych. W ostatnich latach narasta poziom stresu w społeczeństwie, przestrzeń dla relaksu jest bardzo potrzebna.
- komentuje te plany Agnieszka Słowik-Pawelec, mieszkanka bloku sąsiadującego ze skwerkiem.
Koncepcja zamówiona przez dzielnicę ma być gotowa jeszcze w tym roku. Także w 2024 roku skwerek w nowej postaci ma zostać oddany do użytku.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"5528"}
Próba przewrotu w ursynowskiej spółdzielni
Czyli byłą przewodniczącą Agnieszkę Bernaś-Coskun mieszkańcy pogonili na Walnym a teraz za pomocą kruczków prawnych i pism prezesa postanowiła wysadzić w kosmos nową Radę Nadzorczą? Co za mściwa baba. Zniszczy naszą spółdzielnię w imię zemsty, w nosie ma ludzi :(
Drakon
15:57, 2026-05-14
Próba przewrotu w ursynowskiej spółdzielni
Brakuje wątku próby odwołania Miszczenki z RN w poprzedniej kadencji orzez zarząd?
on
15:40, 2026-05-14
Próba przewrotu w ursynowskiej spółdzielni
Dobrze, trzeba nagłaśniać. Panowie się rozkokosili w kolejnej SM Przy metrze - prowadzą nawet stronę Mieszkańcy SM Przy metrze.
Greg
15:12, 2026-05-14
Kultura na smyczy? Mieszkańcy mają dość psich kup!
widzialem za granicą - w parkach wytyczny/ogrodzony teren ok. 15/20 x 15/20m jako wybieg dla psow. Jednocześnie na takim terenie był wyznaczony zakatek gdzie psy mogły załatwiać się. Czy to takie trudnie do zrobienia ?
albwu
15:07, 2026-05-14
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
24 9
Ja wiem co zrobić. Przygotować kolejny wydumany projekt, najlepiej za kilka mln zł i potem walczyć z przeciwnikami. I co roku lub dwa lata zapowiadać, że już zaraz ruszy inwestycja. Będzie zajęcie na lata.
A poważnie to żadna łąka na Ursynowie nie może tak po prostu być?
2 4
na Kabatach w mojej okolicy każdy trawnik dzięki BO jest obsadzany krzewami, nikt o to nie prosił nikt tego nie chce, ale to nic. Absurd.
3 3
Prosili o to mieszkańcy głosowaniu BO. Gdyby chcieli coś innego, to zaglosowaliby na coś innego.
1 0
ciężko napisać, że o to prosili, nie mieli za bardzo innego wyboru. Nie ma problemu z nowymi nasadzeniami, ale nikt nie ogarnia, że po posadzeniu trzeba o to dbać. Z nowych nasadzen drzew w okolicy, 1/4 juz uschła, zgłoszenie na 19115 o podlanie jest relaizowane po 2 tygodniach. Kolejny projekt z BO łąka kwietna nawet nie wyrosła. To, że ktoś zrobi zgłoszenie do BO to jedno, jego sens to drugie a utrzymanie trzecie.
0 0
Nieee, na Ursynowie każdy skwerek musi być pralnią kasy- nasadzenia, kręte kostkowane ścieżki, trzcina i koniecznie ławeczki, niewiele tańsze od tego paździerza z niepodległą.
Kto by pomyślał wolną łąkę zostawić, przecież to żaden pociotek nie zarobi, żaden społeczniak się nie spełni, że wepcha do BO kolejnego gniota do utrzymania, jeszcze wiatr kogoś porwie i tyle będzie!
Pozostałe komentarze
15 9
Teren zielony!!! Aczkolwiek gdyby powstał tam parking podziemny nad którym powstałby teren zielony, to zniknęłyby problemy z parkowaniem przy ul. Polaka i nie tylko.
7 2
ale na takim parkingu miejsca byłyby zbyt drogie dla mieszkańców i stąd byłoby male zainteresowanie nimi. Teraz mieszkańcy mają miejsca bezpłatne.
10 4
Kogo nie stać płacić za parking, może sprzedać samochód i korzystać z komunikacji publicznej. Stacja metra tuż obok. Zresztą niebawem wejdzie SCT i wiele z aut jakie widzimy na naszych ulicach do centrum już nie wjedzie, a STC z pewnością zostanie w ciągu kilku lat znacznie powiekszona. Być może sięgnie i Ursynowa? Już jeden z jej projektów zakładał strefę do Doliny Służewieckiej. Tym samym auta z silnikami starszego typu stracą rację bytu w znacznej części miasta.
2 1
no widzisz, sam sobie odpowiedziałeś na pytanie czy taki parking ma sens.
3 3
Ma sens, ponieważ wiele aut to samochody służbowe/firmowe. Jeden taki parking rozwiązał by problem parkowania na co najmniej kilku pobliskich ulicach.
4 1
Parking podziemny to bardzo droga inwestycja. W dodatku mpzp dla tego terenu nie przewiduje takich inwestycji. O wiele, wiele tańsze byłoby wyznaczenie miejsc parkingowych pomiędzy Al. KEN a chodnikiem, tak jak na innych odcinkach tej arterii. Ale że ciągle był płacz, że Imielin to betonowa pustynia to macie to co chcieliście. Nawet ten porzucony parking został zlikwidowany.
16 9
To są kłamstwa, że jest to miejsce do spacerów i odpoczynku, tuż przy bardzo ruchliwej Alei KEN. To jest miejsce do wypuszczania luzem niebezpiecznych psów, a nikt tam nie chodzi na spacery. Zresztą by miał zaraz ufajdane buty psim kałem. I dlatego bezczelni właściciele psów blokują wszelkie możliwości cywilizowania takich miejsc.
6 7
Syf w calej dzielnicy, syf w calym miescie. Nigdzie nie da sie wejsc na trwanik. A podatek od posiadania psa nadal nie jest wprowadzony. Wybiegi dla kundli - nie ma, egzekwowanie prawa - nie ma. Czekam na deklaracje kandydatow na radnych i peezydenta i glosuje na tych, ktorzy maja w swoim programie porzadki z psimi sprawami.
4 2
wszyscy wiemy, że najlepiej na kocyku odpoczywa się przy alei KEN !
6 1
Aster, burmistrz nie może się przecież mylić. Nie po to zbudował te dwa mini parki przy Al. KEN na wysokości urzędu. Nic tak nie odpręża jak spędzanie czasu na rozmyślaniu przy ruchliwej ulicy. Ale za to jaki jest atrakcyjny widok z okien urzędu 🤣
0 1
Sam kłamiesz!
1 1
Ten mini park to wola mieszkańców wyrażona głosowaniem BO.
2 1
chyba nie do końca wiesz jak dziala BO :)
10 14
Skwer... To jest miejsce na wielki blok bo przy KEN powinny stac wielkie bloki. Moze byc miejski-socjalny a moze byc komercyjny sprzedany deweloperowi za 100? milionow. Obok stoja kloce po 10 pieter, co za sciema z jakimstam parkiem.
6 2
NIe, nie powinien tam stać blok. Śmierć pierzei!
15 3
Super. Chcemy zieleni.
7 2
A co tam teraz jest jak nie zieleń? Dość przewalania kasy!
11 15
W tym miejscu powinny być wysokie bloki tworzące pierzeję KEN, tak jak po przeciwnej stronie ulicy. A prawdę powiedziawszy dzięki takim blokom, to właśnie ciszę i czystsze powietrze uzyskaliby mieszkańcy bloków na ul. Polaka, bo odcięłyby ich od hałasu i smrodu z KEN.
8 5
Przy okazji - prosiłbym o informację co z miejscem „czasowo” mieszczącym bazar na rogu Płaskowickiej i KEN. W sytuacji gdy w pobliżu jest już kilka startowych/ końcowych przystanków autobusowych dawna pętla przydałaby się znów ZTM-owi. Oczywiście wtedy trzeba byłoby przenieść bazar (nie przed budynki mieszkalne ale np. przed biurowiec Natpolu wzdłuż Płaskowickiej, przed Rosoła - to obecnie spory parking).
11 2
otwarty ursynow i burmistrz to jedna banda! pora aby w koncu zeszli ze stolkow
10 3
Zamiast naprawdę odbetonowyewać Ursynów to oni robią kolejne grządki na trawnikach. Kur.... Kto bierze w łapę za takie cuda? W innych dzielnicach naprawdę usuwają beton i to ja tereny zielone. Kempa z koleżkami w miejsce trawników sądzą krzewy i robią ścieżki...
6 1
Pan burmistrz bije rekordy. Działka przy psiej górce oddana deweloperowi, w samym centrum chaos przestrzenny, że aż bije po,oczach to,zestawienie kebab kościół centrum kultury urząd multikino. Kalejdoskop architektonicznych styli.... Fontannę oddali w grudniu do użytku. Wcześniej terenu nie można było skosić, bo susza i musi być... Zagospodarowali...fontanna wygląda jak nagrobek, a prowadzi do niej autostrada (już się strasznie sypie) szeroka na 3,5 metra. A obok naziemny parking dla jakiegoś prywatnego handlarza autami. Non stop stoi laweta i auta na handel. Kępa i jego ludzie to idioci lub złodzieje.
1 5
O ile się nie mylę, to fontanna stanowi BO zrealizowany zgodnie z wolą mieszkańców, bo na tym BO polega.
2 3
? a co z ulicą Karczunkowską? to już jest tragedia na skalę Warszawy.
2 1
Proponuję tam bazarek w formie parku linearnego :)
5 0
Jeszcze tylko 1miesiąc do wyborôw. Nie pozwalamy na odchodnym robić kolejnej demolki. Zakaz ustawowy ! Nie wmwiajcie ludIom , że chcą waszych kompaktowych parczków , brudu, dziur w chodnikach ,
👎
1 0
Mam pytanie : dlaczego miejsce po parkingu "porzuconym" tak pośpiesznie zlikwidowano ? Dlaczego na tym miejscu , gdzie za darmo pięknie rosły efektowne trawy i zioła , a teren był utwardzony , teraz po "renowacji " ratusza stoją ogromne głębokie kałuże , których nie osusza nawet ciągła słoneczna i bezdeszczowa pogoda ?
3 0
Mam ogromne obawy bo czego tylko sie Otwarty Ursynów i Skubiszewski nie dotkną, to albo zepsują albo nakłamią.
0 0
To miejsce powinno pozostać takie jakie jest, bo jest piękne. Żadnych utwardzanych ścieżek wytyczanych równo pod linijkę, żadnych ławek, klombów, krzaczków, mini ogródków, jak ten nowy koszmarek przed restauracjami na lewo od wejścia do Multikina. Niektórym niestety bardzo wadzą takie piękne zielone tereny, dołożyliby tam wszystko, co popadnie. To jedno z ostatnich pięknych zielonych miejsc w stanie pierwotnym.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz