Wiadomości

Zamknij

Łączą siły przed wyborami. A czy w ogóle lokalsi tym razem wejdą do rady Ursynowa?

Sławek Kińczyk Sławek Kińczyk 17:35, 13.12.2023 Aktualizacja: 12:53, 24.10.2025
19 Łączą siły przed wyborami. A czy w ogóle lokalsi wejdą do rady Ursynowa? Antoni Pomianowski i Maciej Antosiuk podpisują porozumienie o wspólnym komitecie wyborczym - 12 grudnia 2023 r. (PU)

Na cztery miesiące przed wyborami samorządowymi dwa lokalne ugrupowania zapowiedziały wspólny start do rady dzielnicy. Projekt Ursynów i Inicjatywa Mieszkańców Ursynowa łączą siły pod hasłem walki z patodeweloperką. U innych lokalsów też przedwyborcze układanki. Tylko czy społecznicy tym razem w ogóle zdołają wejść do rady?

Patodeweloperka - to modne od paru lat słowo było odmieniane na wtorkowym posiedzeniu rady dzielnicy przez wszystkie przypadki. Dwa lokalne stowarzyszenia - Projekt Ursynów oraz Inicjatywa Mieszkańców Ursynowa - wzięły na celownik to zjawisko.

Od kilkunastu już miesięcy podnoszą alarm, gdy w dzielnicy pojawia się wizja nowej inwestycji mieszkaniowej. Walczą też o szybsze przyjmowanie planów miejscowych, uruchamiają internetowe petycje, domagają się zapewnienia Ursynowi kina po likwidacji Multikina na Imielinie, co jest dosyć zastanawiające jak na ugrupowania o poglądach wolnorynkowych i centroprawicowych. Nie są zresztą w tych działaniach jedyni - racjonalności w zabudowie bronią też pozostałe komitety lokalne - m.in. Otwarty Ursynów czy Lewica. W ograniczenie zakusów dewelopera na Kabatach czy na Natolinie zaangażowana jest także lokalna Koalicja Obywatelska oraz PiS.

Pierwsza deklaracja wspólnego startu

We wtorek radni obu lokalnych stowarzyszeń przedstawili projekt stanowiska przeciwko dogęszczaniu Ursynowa przez deweloperów, w którym domagają się od władz miasta prowadzenia takiej polityki, aby obecni mieszkańcy mieli zapewniony komfort życia. O tym, co ostatecznie przyjęli radni, napiszemy w osobnym artykule. Inicjatywa dwóch podmiotów to zapowiedź leitmotivu na zbliżającą się kampanię przed wyborami samorządowymi. 

Przed sesją doszło do - na razie nieformalnego - połączenia IMU z PU. Stowarzyszenia zapowiedziały wspólny start w kwietniowych wyborach do rady dzielnicy.

Idziemy razem z IMU, ponieważ chcemy pracy na rzecz Ursynowa ponad podziałami. Od lat współpracujemy w różnych sprawach i cenimy sobie wzajemnie sprawy, w których możemy się uzupełniać. Dostajemy sygnały także od innych osób i stowarzyszeń, które są zainteresowane wspólnym działaniem. Budujemy silny, w pełni bezpartyjny blok wyborczy

- stwierdził radny dzielnicowy Maciej Antosiuk, od kilku miesięcy szef Projektu Ursynów. Funkcję tę objął po tym, gdy były przewodniczący radny Kamil Orzeł, z którym Antosiuk zakładał Projekt Ursynów, już na dobre zajął się polityką krajową.

Przypomnijmy, za rządów PiS Kamil Orzeł - członek zarządu Fundacji Republikańskiej - został w 2020 roku dyrektorem jednego z departamentów w KGHM Polska Miedź S.A., w czasie gdy prezesem koncernu był Marcin Chludziński, były szef Fundacji. W tej chwili Orzeł jest wiceprezesem Federacji Organizacji Pozarządowych w Łodzi, która skupia NGO-sy. FOP chwali się na swojej stronie grantami rządowymi, m.in. osławionymi środkami z Narodowego Instytutu Wolności.

Antosiuk w tym roku zdecydował się przejąć stowarzyszenie od wycofującego się z Ursynowa Kamila Orła i chce sie odciąć od zarzutów o powiązania z ustępującym obozem rządzącym. Doprowadził do zarejestrowania organizacji ponownie w Warszawie - poprzednicy zmienili jej nazwę na Kierunek Rzeczpospolita i przenieśli ją do... Lublina. Marka "Projekt Ursynów" stała się tylko dodatkiem do zakładanej szerszej działalności ogólnopolskiej, co złośliwie wytykali mu działacze konkurencyjnego Otwartego Ursynowa.

"Ursynów na szóstkę"

We wtorek w ratuszu radni i działacze łączących się komitetów byli pełni optymizmu. Podkreślali swoją otwartość na mieszkańców i ich inicjatywy.

Idziemy wspólnie, bo współpraca buduje i razem jesteśmy silniejsi. Mamy takie same priorytety i dlatego chcemy pod jednym szyldem zawalczyć w wyborach. Jesteśmy otwarci na wszystkie bezpartyjne środowiska mieszkańców, a także indywidualnych, zaangażowanych mieszkańców, którzy podzielają naszą wizję Ursynowa.

- mówił Antoni Pomianowski z IMU.

W swojej deklaracji oświadczyli: 

Chcemy, aby Ursynów był dzielnicą nowoczesną i przyjazną dla wszystkich, w której będzie można wygodnie mieszkać, pracować, podróżować i spędzać wolny czas. Jednym z naszych priorytetów będzie ochrona dotychczasowych terenów zieleni i tworzenie nowych, które będą służyć mieszkańcom i korzystnie wpływać na środowisko. Nie zgadzamy się na agresywną deweloperkę, która niszczy tereny rekreacji i prowadzi do degradacji naszej dzielnicy.

Nie zgadzamy się na agresywną deweloperkę i budowę bloków kosztem osiedlowych parkingów. Już teraz problem z parkowaniem na Ursynowie jest szczególnie dotkliwy. Chcemy, żeby Ursynów był dzielnicą z racjonalnymi rozwiązaniami drogowymi, po której można wygodnie poruszać się zarówno samochodem jak i komunikacją miejską, rowerem lub pieszo.

Nie zgadzamy się na to, aby Ursynów ponownie stał się “sypialnią Warszawy”. 

Współpraca z PiS? "Nie wyobrażam sobie"

Specyfika wyborów samorządowych i podziału dzielnicy na pięciomandatowe okręgi wymusza współpracę lokalnych komitetów. Dwie dominujące partie - KO i PiS (na Ursynowie w szczególności ta pierwsza) - zbierają w nich tak dużo głosów, że społecznicy, aby skutecznie walczyć o mandaty, muszą się jednoczyć.

Coraz częściej słychać o tym, że chrapkę na tworzenie komitetów wyborczych w dzielnicach ma Polska 2050 Szymona Hołowni, która jest na fali sukcesu w wyborach krajowych, również Lewica mobilizuje się do walki o miejsca w dzielnicowej radzie, od lat nie miała swojego radnego w tym gronie. Swój komitet wystawi też Konfederacja. Prawo i Sprawiedliwość z kolei - po niesatysfakcjonującym październikowym wyniku wyborczym - ma szukać koalicjantów w samorządach lokalnych.

Czy Projekt Ursynów i Inicjatywa Mieszkańców Ursynowa, współpracujące w obecnej kadencji z opozycyjnym PiS, widzą możliwość zawiązania z nim koalicji przedwyborczej?

Nie wyobrażam sobie pójścia do wyborów z PiS, PO, Polską 2050 czy jakąkolwiek partią. Nasz komitet jest bezpartyjny i taki pozostanie, bo naszym jedynym suwerenem są mieszkańcy Ursynowa. W przyszłej Radzie Dzielnicy jesteśmy oczywiście otwarci na współpracę z każdym, kto będzie chciał realizować nasz program, ale nie zamierzamy się wiązać z żadną partią

- mówi Antoni Pomianowski. Słowa te potwierdza również Antosiuk.

Z arytmetyki wyborczej wynika jednak, że aby w przyszłej radzie dzielnicy na pewno zasiadali lokalni społecznicy, powinno dojść do kolejnych sojuszy. Będzie o nie trudno, bo Otwarty Ursynów - w tej kadencji współrządzący dzielnicą z Koalicją Obywatelską - ostro krytykuje swoich kolegów z opozycji.

Raczej można powiedzieć, że jest to pozorna koalicja populistów z populistami, jak zresztą wszystkie działania tych dwóch podmiotów. Nie wróżę takim podmiotom sukcesu. Polityka budowana na sztucznie wywoływanych konfliktach jest niewiarygodna.

Otwarty Ursynów obecnie prowadzi kampanię wizerunkową – działamy nie gadamy. Informujemy mieszkańców o naszych dokonaniach i prowadzimy konsultacje programowe. Będziemy startowali w wyborach. Jesteśmy otwarci na współpracę z organizacjami, które mają podobne poglądy na miasto, mają podobne wartości.

- komentuje łączenie sił PU i IMU Piotr Skubiszewski z Otwartego Ursynowa. 

Ugrupowanie to próbowało się już zresztą łączyć z Inicjatywą Mieszkańców Ursynowa i Naszym Ursynowem przed wyborami w 2018 roku, ale szybko rozwiązano koalicję. Punktem spornym okazała się działalność Naszego Ursynowa i Piotra Guziała, który poparł Patryka Jakiego w wyborach na prezydenta stolicy. Teraz naturalną koleją rzeczy będzie raczej koalicja z Polską 2050 Szymona Hołowni, której przedstawicielem w OU jest już w tej kadencji radny Paweł Lenarczyk. Możliwa jest też koalicja z Lewicą.

Lewica też prowadzi rozmowy. "Więcej pluralizmu w radzie"

Porozumienia z dwoma centroprawicowymi komitetami społecznikowskimi, które połączyły siły we wtorek nie widzi też Lewica.

- Z Projektem Ursynów raczej nie zawiążemy koalicji, mimo że mamy podobne zdanie na temat zarządzania dzielnicą. Jednak poglądy, priorytety i wartości mamy zgoła inne i byłoby to mocno schizofreniczne - przekonuuje Jeremi Czarnecki, koordynator Lewicy na Ursynowie.

Ugrupowanie to szykuje wspólny komitet "progresywny", a więc z miejskimi aktywistami np. z Miasto Jest Nasze.

Liczymy na to, że wystartujemy w ramach jednego komitetu z wszystkimi, którym zależy na naprawdę postępowej wizji Warszawy i Ursynowa. Rozmowy formalne między partiami i organizacjami już od dawna trwają, a właściwie są na finiszu, ale mi osobiście zależy na tym, żeby na Ursynowie była to przede wszystkim lista mieszkanek i mieszkańców.

Chciałbym odczarować to wrażenie, że radnymi mogą zostawać jedynie "zawodowi politycy" i nominaci partii. Mam nadzieję, że uda nam się do Rady wybrać, dzięki ich udziałowi na naszej liście, jak najwięcej osób, które przede wszystkim chcą reprezentować ursynowian ze swoich okręgów i odpowiadać przed nimi, a nie przed rzecznikami partyjnej dyscypliny podczas głosowań.

- mówi Jeremi Czarnecki.

I przekonuje, że "warto wprowadzić więcej pluralizmu do rady i zakończyć czasy bezwzględnej, we wszystkich tego słowa znaczeniach, większości Platformy Obywatelskiej".

Przy trzech-czterech komitetach lokalnych rywalizujących o mandaty przeciwko dużym partiom politycznym może się to jednak nie udać. 

- Robiliśmy już wyliczenia i symulacje, uwzględniając wyniki wyborów październikowych. Bardzo prawdopodobny, uśredniony wynik Platformy to 35 proc. PiS na Ursynowie dostanie max. 15 proc. Nawet jeśli cztery komitety dostaną po ok. 12 procent, a to przecież niemożliwe, to zrobi się tak wysoki próg wyborczy w okręgach, że w radzie będą tylko PO i PiS - śmieje się działacz Koalicji Obywatelskiej na Ursynowie, który nie chce występować pod nazwiskiem.

Jego zdaniem rozdrobnienie "lokalsów" i polaryzacja polityczna po wyborach doprowadzi do tego, że Koalicja Obywatelska zdobędzie około 15 mandatów w 25-osobowej radzie, a PiS - około 10. I będzie miała znów samodzielną większość, nie oglądając się na lokalne komitety, które w takiej sytuacji po raz pierwszy od kiedy powstała dzielnica Ursynów, czyli od 21 lat, nie zdobyłyby mandatu.

Czy taki scenariusz się ziści? Lokalne komitety twierdzą, że raczej nie. Wszystkie mają nadzieję pożywić się elektoratem zarówno PO, jak i PiS, który w Warszawie może odnotować słabsze wyniki niż w poprzednich latach. Na dobry wynik liczy też Polska 2050.

- Nic nie wskazuje, żeby układ komitetów był diametralnie inny od tego w 2018 i 2014 roku, więc nie ma też żadnego powodu, dla którego mielibyśmy zostać wyłącznie z POPiS-em w radzie dzielnicy. Uważam, że będzie wręcz odwrotnie: obydwie te partie zmniejszą stan posiadania - mówi Antoni Pomianowski z IMU.

Pytanie, czy elektoraty zwyciężającej w stolicy KO oraz oddającego władzę w kraju PiS rzeczywiście się od nich odwrócą, czy raczej przeciwnie - jeszcze bardziej wokół nich skonsolidują, na co wskazywałaby logika walki o supremację na krajowej scenie politycznej? Kwieceń, podobnie jak tegoroczny październik, będzie bardzo ciekawy.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (19)

WYRÓŻNIONE KOMENTARZE

Pozostałe komentarze

JustynaJustyna

15 6

I bardzo dobrze, trzymam kciuki za IMU i Projekt Ursynów!

19:33, 13.12.2023
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Polityczne trupyPolityczne trupy

8 13

Polityczne trupy. To są organizacje mocno prawicowe. Oni mówią, że z Pisem nie? Popatrzcie na ich oświadczenia majątkowe - Antosiuk pracował dla KGHM, Orzeł był tam dyrektorem. Orzeł występował na konferencjach PiS!

20:33, 13.12.2023
Wyświetl odpowiedzi:2
Odpowiedz

czas na ruchy miejskczas na ruchy miejsk

6 3

Mieszkańcy zadecydują w kwietniu. To bedzie rok ruchów miejskich.

20:42, 13.12.2023

Dd3Dd3

1 2

Mowa nienawisci

19:28, 14.12.2023

krisskriss

6 10

Ooo... dwie kanapy się połączyły. Śmiech na sali.

20:43, 13.12.2023
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

KabaciarzKabaciarz

11 4

No i bardzo dobrze. Lokalnie partie nic nie robią, Projekt Ursynów przynajmniej robil coś dla Kabat

21:28, 13.12.2023
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

NIkoNIko

6 4

Trzymam kciuki, głosowałem w poprzednich wyborach na nich, teraz też będę!

08:41, 14.12.2023
Wyświetl odpowiedzi:1
Odpowiedz

PytamyPytamy

4 4

Głosowałeś na narodowców ziejących nienawiścią?

09:16, 14.12.2023

BoomBoom

5 2

Polityczna patologia. A z tym kinem to już kosmos.

08:52, 14.12.2023
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

PytaamyPytaamy

4 5

Cz Antosiuk to ten radny, którzy puszczał rasistowskie posty?

09:15, 14.12.2023
Wyświetl odpowiedzi:1
Odpowiedz

Ogarnij sięOgarnij się

1 0

Mylisz radnego z odbiciem w lustrze.

23:54, 16.12.2023

KonradKonrad

5 3

i bardzo dobrze! można Was jakos poprzec oprócz głosu w wyborach?

15:15, 14.12.2023
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

GregoryGregory

2 3

Jak obserwuję ursynowską politykę, to obstawiam, że te dwa prawicowe ugrupowania Projekt ursynów i to drugoe nie wejdą do rady. Może jeden radny jakimś fartem. A z kolei ten Czarnecki robi wrażenie osoby mocno niestabilnej emocjonalnie.

22:07, 14.12.2023
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Marzena_KabatyMarzena_Kabaty

0 6

Jako mieszkańcy Polnej Róży jesteśmy zbulwersowani działaniami Projektu Ursynów. Te osoby podczepiają się tylko pod nasze działania. W niczym nam nie pomogli i jeszcze rozpowszechniają w internecie szkodliwe dla naszej sprawy informacje. Czy tak ma wyglądać ta koalicja? Trochę to niepoważne.

22:12, 14.12.2023
Wyświetl odpowiedzi:1
Odpowiedz

Janek C.Janek C.

3 0

A Pani to w czyim imieniu się wypowiada? Bo ja też z Polnej Róży i akurat Projekt Ursynów mocno zabiegał o przyspieszenie prac nad planem i to osiągneliśmy. Zostawmy politykę i doceniajmy, że lokalne stowarzyszenia walczą o wspólną sprawę

00:03, 15.12.2023

IkarusIkarus

1 3

A czy to są Ci Panowie co blokują dyskusję na swoich fanpejdżach? Jeżeli tak, to trzeba im podziękować. Takich metod to chyba nawet PiS nie stosował.

22:20, 14.12.2023
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Jan UrsynJan Ursyn

6 3

W końcu coś się dzieje. Partie polityczne to dno w samorządzie. Projekt ursynów kojarze z działań w ostatnich latach i na plus! Walczcie dalej z patusami deweloperami, my nie chcemy osiedli a zieleni!

23:48, 14.12.2023
Wyświetl odpowiedzi:1
Odpowiedz

Do domuDo domu

2 1

To na łojcowizne trza wracać w mieście są bloko i beton . Warszawa , Ursynów jest bardzo zielona i narzekanie na to że na osiedlu powstają kolejne bloki jest żałosne. Miasto ma się rozrastać w górę a nie rozciągać.

19:27, 15.12.2023


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%