Ursynowskie parki w każdy weekend, zwłaszcza wieczorem, przeżywają oblężenie. Nie zawsze są to spokojni i trzeźwi goście. Coraz częściej na zielonych terenach w dzielnicy dochodzi do pijackich rozrób, czego efektem jest zdewastowane otoczenie.
W Parku im. Jana Pawła II w ostatnich dniach chuligani wyrwali i przewrócili ławkę. Wokół niej wala się pełno potłuczonego szkła. "Niebieskie nosy" bez cienia żenady popijają tam wódkę, spirytus i wszelkiej maści alkoholowe wynalazki. Nasz reporter spotkał ich nawet dzisiaj rano. Na razie są spokojni i grzecznie siedzą na ławkach. A co dzieje się wieczorami?
- To reprezentacyjny plac na Ursynowie a widzimy tu czasem takie sceny, że szkoda gadać - mówi mieszkanka bloku w okolicy parku. - Nocne hałasy to norma. Latem nie ma dnia, by pijaczkowie czegoś nie zmajstrowali - opowiada kobieta. Jak widać na naszych zdjęciach w ruch czasami idą także ławki.
W Parku Jana Pawła II nie jest jednak najgorzej. Jeśli można wskazać najbardziej niespokojny park w dzielnicy, to mieszkańcy bez wytchnienia mówią: Moczydełko. Ten sąsiedzki kawałek zieleni na Kabatach, zamieszkałych przez statecznych ludzi, jest obiektem, który najczęściej odwiedza straż miejska. Mieszkańcy wzywają tam strażników kilka razy w tygodniu. Co się dzieje?
- Nocne festiwale piosenki pijackiej, awantury, rzucanie butelkami. Hałas roznosi się po całym osiedlu - mówią mieszkańcy. A ponieważ park Moczydełko otoczony jest budynkami z każdej strony, to pijackie przyśpiewki słychać wszędzie. Jak twierdzą mieszkańcy problem nie ustąpił wraz z zamknięciem sklepu monopolowego, który działał w okolicy.
Oba parki bardzo często odwiedza straż miejska. Ostatnio robi to w ramach programu "Zmierzch". W piątkowe wieczory i noce oraz w soboty, parki są dodatkowo patrolowane.
- W parku Jana Pawła II od maja do 2 sierpnia byliśmy 31 razy. Zazwyczaj są to patrole złożone z dwóch a nawet trzech jednostek, tak aby z każdej strony parku weszli funkcjonariusze - mówi Jacek Sobieraj z ursynowskiego oddziału Straży Miejskiej. - Do dziś na sprawców wykroczeń nałożyliśmy 18 mandatów. Najczęściej są to wykroczenia związane z piciem alkoholu. Strażnicy odwiedzają też park po zgłoszeniach od mieszkańców. Tych jednak nie jest zbyt wiele. Dlaczego? Widocznie mieszkańcy lubią skarżyć się na zakłócenia porządku, ale nie lubią zgłaszać ich do służb...
Problem pogarszającego się bezpieczeństwa w parkach znany jest urzędowi dzielnicy. Poruszany był na niemal każdym spotkaniu burmistrza z mieszkańcami. Ratusz rozkłada jednak ręce. Stanowiska ochrony w parkach niczego nie zmieniały, po za tym że dużo kosztowały. Od kilku miesięcy władze Ursynowa zastanawiają się nad wynajęciem jednego lotnego patrolu ochroniarskiego, który wizytowałby parki w nocy. Ale decyzji wciąż nie ma.
Najwyraźniej zarząd Ursynowa liczy, że temat sam przeminie - wraz z latem. Zimą nikt przecież na hałas nie narzeka, bo okna w mieszkaniach są pozamykane.
b0b16:13, 04.08.2014
Tam od dawna powinien być monitoring, a nie ochroniarz spiacy w kanciapie na koncu parku.
zaniepokojony23:07, 04.08.2014
Do SM i Policji: jak przyjada na kebaba przy Belgradzkiej to proponuje wykorzystac ten czas pomiedzy zamowieniem towaru a odbiorem na spacer po Sadku Natolinskim. Chmara gownazerii lyka tam piwo az sie krztusza. Dodatkowo tylko jeden patrol pod kebabem natrzepal by w ciagu dnia caly budzet jednej jednostki od kierowcow ktorzy parkuja w strefie pasow zawracaja na strefie wylaczonej z ruchu na podwojnej ciaglej a czasem jezdza pod prod. Najczesciej to sloje i bananowcy z WE WI WZ. Ale coz babcia z pietruszka latwiejszym celem. Gdzie rodzice tych malolatow? Robiom kariere w korpo wyscigach?
Pomianowski00:04, 05.08.2014
WE to Mokotów, WI to Śródmieście. Sam mam rejestrację WI, a jestem Ursynowianinem od dawna, Warszawiakiem od urodzenia. Nie zawsze auto jest zarejestrowane na osobę prywatną.
renata09:39, 05.08.2014
To właśnie słoje "robiom" a nie ROBIĄ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
michal.info17:24, 05.08.2014
"słoje i bananowcy" Ty nie jesteś zaniepokojony tylko zakompleksiony. No i na koniec jeszcze "ROBIOM" i tak się wypowiada mieszkaniec stolicy a nie słój. Szacun kretynie.
zaniepokojony21:48, 05.08.2014
Uzylem takich slow zeby dotrzec do tych co tak postepuja i tyle. Bananowcy to lanserzy czyli dzieci rodzicow majetnych i wysoko postawionych. Historia kultur spolecznych nie jest jednak wszystkim znana ,czyzby sloik? Mialem na mysli to ze autami za 100 tys i wiecej jezdza kilkunastoletni lanserzy, ktorzy z cala pewnoscia sami na nie nie zapracowali, chyba ze w wiadomo jaki sposob czyli nielegalny i tyle w temacie. Majac 10-15 lat pija browarka a pow. 15 wchodza w gre inne uzywki i pozniej czytamy o takiej pseudo szalonej zabie
zaniepokojony21:50, 05.08.2014
A jak wam taki bananowiec matke zone lub dziecko na pasach sprzatnie to jestem ciekawy czy zmienicie zdanie
Wawapixel :)10:44, 06.08.2014
Jak się coś stanie to Burmistrz powie tak jak w przypadku gwałtu w Lesie Kabackim, że po pierwsze nic się nie stało, a po drugie, że do parku to się chodzi do godziny 15.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
PINB: Katastrofa budowlana na Hirszfelda
Na Stokłosach będzie też niebawem katastrofa. Prezes Krzysztof Berliński to typ który przez dekadę nie zrobił nic. 5 zastępców już miał. Nikt nie jest w stanie wytrzymać z tym człowiekiem. Jego zadaniem jest paraliżowanie spółdzielni po to by deweloperka i fliperzy mogli zniszczyć to osiedle. Wybrał sobie radę złożoną z ludzi którzy powinni już być w domu spokojnej starości.
Stoklosy
09:44, 2026-06-27
PINB: Katastrofa budowlana na Hirszfelda
A może niech przejdą się po mieszkaniach i sprawdzą czy czasem nie wyburzono nośnych ścian ?
Tota
09:30, 2026-06-27
Policja mówiła do pustych krzeseł
Ta pusta sala powiedziała więcej, niż milion słów. Ludziom nawet nie chciało się z nimi gadać. I słusznie, bo nie ma o czym. Oni udają, że "chronią" obywateli (w rzeczywistości chronią wyłącznie władzę) a obywatele udają, że w to wierzą. Albo nawet wiary nie udają, ale co zrobią? I tak się sprawy toczą. Ale to się zaraz skończy. Wszedł "pakt migracyjny", zaraz pojawią się tacy sami inżynierowie, jak na Zachodzie. Tacy co paczkomaty traktują jak kalendarze adwentowe i bez maczety z domu (sponsorowanego przez państwo) się nie ruszają. A po zawarciu rozejmu na Ukrainie od wschodu nadejdzie zdemobilizowane ukraińskie wojsko, z PTSD jak 150 i po 5 latach zabijania i bycia zabijanym. Oni nawet nie będą strzelać. Przyjdą dwa plutony z dronami i zwyczajnie zablokują okoliczne komisariaty a trzeci w tym czasie obrobi całą dzielnicę ze wszystkiego, co da się łatwo sprzedać. Dobre w tym będzie jedynie to, że wtedy to się oberwie również (a może przede wszystkim) wszelkim partyjnym bonzom i "zasiadaczom", bo to oni nagrabili najwięcej kasy, więc mieszkają i żyją na bogato.
Irfy
09:26, 2026-06-27
PINB: Katastrofa budowlana na Hirszfelda
A jak wygląda sytuacja własnościowa? Bo z tego co widzę to nie są mieszkania komunalne, gdzie miasto (czytaj państwo) przychodzi po 50 latach i mówi "to nasze, wypie r niczać na bruk, nic nas nie obchodzi, że mieszkacie tu od pół wieku". To jest własność. Spółdzielcza, ale własność. Czy są tam uregulowane grunty? Czy jeśli budynek się zawali, to właściciele mogą liczyć na odszkodowanie / prawo pierwokupu od deweloperka (na pewno wypłynie, jak to fekalia), który ten grunt utwardzi i wybuduje "apasr amenty"? A czy można się z decyzją "nadzoru" nie zgodzić. Na zasadzie "tu żyłem, tu umrę, pod gruzami własnego mieszkania - lepiej tak niż pod mostem". Na koniec, czy mieszkańcom nie należy się odszkodowanie od miasta? Które najpierw wydało zgodę na budowę na iłach a potem spartoliło sprawę, nie przewidując, że tunel zdestabilizuje grunt pod tym blokiem? Tunel to już inwestycja "porewolucyjna", nie można się wykręcać, że "ciągłość" państwa z PRL-em to uznajemy, jak nam akurat wygodnie.
Irfy
09:10, 2026-06-27