Zamknij
REKLAMA

Dwa tygodnie życia z szambem obok bloku. Awaria przy Szolca-Rogozińskiego

10.00, 22.12.2022 Kamil Witek Aktualizacja: 12.48, 28.12.2022
Skomentuj KW
REKLAMA

Piwnice zalane fekaliami i okropny smród. Wylewanie szamba na trawnik obok budynku i wjeżdżające w nie dzieci na sankach. Mieszkańcy bloku przy Szolca-Rogozińskiego od blisko dwóch tygodni mierzą się ze skutkami awarii kanalizacji. 

- To się wydarzyło niecałe dwa tygodnie temu. Wróciłem akurat z zagranicy. Przychodzę do domu i wszystko śmierdzi kanalizacją - wspomina pan Jan, mieszkaniec bloku przy Szolca-Rogozińskiego 12. 

Do dziś wraz z sąsiadami zmaga się ze skutkami awarii kanalizacji. To blisko dwa tygodnie życia w smrodzie szamba. - Musimy zatykać drzwi wejściowe ręcznikiem, bo ten zapach się przedostaje. Wyżej jednak nie jest jeszcze tak źle, ale na parterze sąsiedzi cały czas mają ten smród u siebie w mieszkaniach - opowiada mieszkaniec.

"Stało tam kilka centymetrów szamba"

Awaria wyszła na jaw, gdy w jednym z mieszkań sąsiedzi postanowili wymienić rury. Wówczas wybiła kanalizacja. Z początku wydawało się, że to kwestia zalania. Na miejsce wezwano pracowników działu technicznego Spółdzielni Mieszkaniowej „Na Skraju”.

- Przyjechali i okazało się, że to w piwnicy wylały ścieki. Stało tam kilka centymetrów szamba. Winne były rury, które były tu od początku bloku. Nigdy nie były wymieniane - mówi pan Jan.

Skutki awarii odczuli także mieszkańcy z sąsiedniej klatki. - Fizycznie w naszej klatce nic się nie stało, ale był smród i ścieki przeciekły do naszej piwnicy. Już większość zdążyła wyschnąć. Myślę, że jeszcze kilka dni i nie będzie śladu - mówi pan Andrzej. 

"Dzieci jeździły tam na sankach"

Przy Szolca-Rogozińskiego 12 trwa już usuwanie awarii. Zdaniem mieszkańców spółdzielnia nie włożyła jednak odpowiednio wiele wysiłku, by szybko zażegnać kryzys. Przez kilka dni jedynie wypompowywano zalegające w piwnicy nieczystości.

- Do prezesa napisał najpierw przewodniczący rady domowej. Nie odpisał. Dopiero kiedy kolejna osoba napisała, to odpowiedział, że sytuacja jest poważna i wymaga pilnej reakcji, ale potrzebne będzie oficjalne stanowisko rady nadzorczej i liczy na to, że szybko zostanie to rozwiązane - relacjonuje mieszkaniec bloku przy Szolca-Rogozińskiego. 

Ponadto wypompowywane szambo nie trafiało do szambowozów czy do kanalizacji. Było wylewane na... trawnik obok bloku, od strony Górki Na Skraju. - To jest dosyć kłopotliwe, bo to wciąż śmierdzi, a jak był śnieg, to dzieci zjeżdżały tam na sankach. Jest tam już jednak na tyle brązowo i nie ma tyle śniegu, że przestały - zauważa pan Jan. 

Zastępca prezesa SM „Na Skraju” Ferdynand Szwed przyznaje, że z początku były problemy z usuwaniem awarii. - Potrzebny był inny sprzęt, brakowało węża o odpowiedniej długości - mówi. 

Od kilku dni ekipa remontowa skuwa jednak podłogę w piwnicy i po kawałku wymienia uszkodzone rury. Prace nad usunięciem awarii to jednak kolejne uciążliwości. Hałas, brak dostępu do piwnicy. 

- Był też krótki problem z toaletą, wyłączono wodę podczas sprawdzania awarii, ale tylko na kilka godzin. Dzisiaj pracownicy poprosili, żebyśmy nie spuszczali wody, żeby ich dodatkowo nie zalewało. Ale dobrze, że robią. Na pewno lepiej, niż kiedy przez tydzień nic się nie działo - zauważa mieszkaniec. 

Zdążą przed świętami?

Sąsiedzi obawiają się jeszcze, że roboty przeciągną się na okres po świętach. Zwracają także uwagę na kwestie zdrowotne. Stojące przez kilka dni szambo to wylęgarnia chorób. Skarżą się także na niedziałające oświetlenie na klatce. Władze spółdzielni uspokajają. 

- Dostaliśmy informację od firmy, która zajmuje się awarią, że na 99% zdąży do piątku, na święta. Po świętach natomiast piwnica zostanie zdezynfekowana. W przypadku światła, jeżeli zgłaszali problem, to firma również i tym się zajmie - zapewnia Ferdynand Szwed. 

Pozostaje jeszcze pytanie: dlaczego do tej awarii w ogóle doszło? Spółdzielnia zdaje sobie sprawę z wieku rur w swoich budynkach. - To jest jednak stare osiedle. Jutro może się to samo stać w pięciu kolejnych blokach - mówi Ferdynand Szwed. 

Dlaczego więc nie wymienia się ich zawczasu? - Można je oczywiście wymienić, ale trzeba za to zapłacić. Tylko z czego? To kosztuje ogromne pieniądze. Z czynszu? Czasy są trudne, mielibyśmy go podnieść? Pieniędzy z zewnątrz nie mamy. Robimy wszystko w miarę możliwości - tłumaczy wiceprezes spółdzielni „Na Skraju”.

(Kamil Witek)
 

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (14)

kurkawodnakurkawodna

18 0

Gówniana sprawa ;) 12:13, 22.12.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

PrzepraszamPrzepraszam

8 1

A fachowcy to z jakiej krainy ? 15:31, 22.12.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

chłopchłop

8 1

a może Stolca? 16:50, 22.12.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Zatrudnić więcej ludZatrudnić więcej lud

16 1

Jak to skąd pieniądze z czynszu, który nie jest mały a w blokach przy Szolc-Rogozinskiego nic nie jest wymieniane, wiec na co idą pieniądze przeznaczone na remont? 17:02, 22.12.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

memememe

11 0

bo o rury trzeba dbać, regularnie konserwować, oczyszczać z zarastających korzeni, sprawdzać drożność względnie robić monitoring i wycinać rośliny które tam wrastają i zalegają - od tego właśnie ma spółdzielnia konserwatora sanitarnego który pewnie bierze kasiorę i ne robi tego co powinien. niech mieszkańcy sprawdzą lepiej co ma wpisane w zakresie obowiązków firma konserwatorska. 22:41, 22.12.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

RSRS

5 2

U nas na Stokłosach jest jeszcze gorzej. Odkąd prezes Berliński zwalnia wszystkich którzy pamiętają co robił w czasie epidemii z prezes Bocianowską na którą wszystko zwalił na ostatnim walnym. Ale my pamiętamy. Podpisy prezesa też mamy. Za pół roku walne i się z panem porzegnamy. Nie pomoże Redaktor Rogiński który za kasę spółdzielni drukuje sobie gazetkę ku chwale prezesa. Prezesowi Żukowi Rogiński też pomagał. 05:10, 23.12.2022

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

wiedzącywiedzący

0 0

A co się złego dzieje na Stokłosach? 09:42, 05.01.2023


EdekEdek

5 6

Szolc - Rogozińskiego a nie "Szolca - Rogozińskiego". 08:34, 23.12.2022

Odpowiedzi:3
Odpowiedz

doktorekdoktorek

4 1

No właśnie nie, bo zgodnie z polską normą językową należy odmieniać oba człony nazwisk złożonych. Pierwszy nie odmienia się tylko wtedy, gdy jest nazwą herbu lub zawołaniem bojowym i nie kończy się na -a. 09:17, 24.12.2022


szary człowiekszary człowiek

0 0

@ ~doktorek
Generalnie masz rację, ale jest też coś takiego, jak uzus. No i "Szolc - Rogozińskiego" wzięło się jeszcze z dawnej zasady, gdy odmieniano tylko ostatni człon podwójnego nazwiska (było kiedyś np. "Rydz-Śmigłego") 11:37, 27.12.2022


doktorekdoktorek

1 1

@szary człowiek: Uzus jaki jest, wiemy, tylko nie można, jak Edek, strofować dziennikarza za to, że przestrzega normy językowej. 14:57, 02.01.2023


szary człowiekszary człowiek

3 0

A dołek przy bloku też zdezynfekują? Stawiam dolary przeciw orzechom, że nikt o tym nie pomyśli. Gdzie sanepid? Można sobie tak szambo obok bloku wylewać?
Dobrze, że to naprawiają. Pytanie tylko, w którym bloku teraz rury strzelą... 14:16, 23.12.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

JPRDLEJPRDLE

0 0

Panie prezesie.. A na co wydawane są środki pobierane od mieszkańców pod przykrywką "funduszu remontowego"? 19:58, 23.12.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

szary człowiekszary człowiek

0 0

No i już znowu tam wybiło. Wycieka z poziomu piwnic od strony toalety. Rozpacz. :-( 11:31, 27.12.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
0%