Setki urzędników ewakuowanych, przerwana praca, zaskoczeni petenci. Tak było dziś w ursynowskim ratuszu. Co się stało?
Około 10:30 w ratuszu przy al. KEN rozległ się alarm przeciwpożarowy. Obsługa mieszkańców została wstrzymana, a wszyscy pracownicy urzędu musieli opuścić swoje stanowiska pracy. Zgromadzili się na ratuszowym parkingu. Chwilę później przyjechała straż pożarna, która rozpoczęła sprawdzanie budynku.
Jak się okazało były to niezapowiedziane ćwiczenia antypożarowe, które są przeprowadzane okresowo w każdej większej firmie, urzędzie czy instytucji.
- Podczas takich prób weryfikowane są procedury. Sprawdzamy czy pracownicy urzędu zachowują się zgodnie z ustalonymi standardami. Obsługa w urzędzie została na czas ćwiczeń przerwana - mówi Jakub Fiałek z ratusza.
Po ok. 15-20 minutach wszyscy wrócili do pracy, a urząd wznowił pracę. To, że takie ćwiczenia są ważne świadczy wydarzenie ze stycznia 2016 roku, gdy ursynowski urząd dzielnicy został ewakuowany z przyczyn zupełnie realnych. Interesant urzędu wjechał do parkingu podziemnego i nie wiedział jak z niego wyjechać. W panice włączył więc alarm przeciwpożarowy.
4 4
"Setki urzędników ewakuowanych..." - i to w urzędzie tylko jednej dzielnicy!!! Dzielnic jest 18!!! Nawet najbogatszy kraj nie byłby w stanie utrzymać takiej bandy darmozjadów - "niedasiów".
0 0
Jednak to straż pożarna , a nie CBA wkroczyło z niezapowiedzianą akcją .