Ponad 400 biegaczy spotkało się na starcie kolejnej edycji Grand Prix Warszawy w bieganiu. Obok stacji technicznej metra pojawiło się wyjątkowo dużo pasjonatów zdrowego wypoczynku. Dopisała pogoda, dopisały humory - z całą pewnością dzisiejsze Grand Prix można zaliczyć do tych wiosennych!
Panie z racji swojego święta wystartowały 2 minuty wcześniej niż panowie. Na starcie pojawiło się 101 zawodniczek w różnym wieku. Na 10 km trasą prowadzącą po lesie kabackim wystartowało też ok. 300 mężczyzn. Na mecie panie otrzymały upominki - zestawy kosmetyków oraz oczywiście moc życzeń od męskiej części zawodników.
Biegali zawodnicy z Ursynowa, całej Warszawy, ale też spoza stolicy. Tradycyjnie była też reprezentacja PKO Banku Polskiego, która zachęcała wszystkich startujących do pomocy Alicji - chorej nienarodzonej jeszcze dziewczynki, na której leczenie rodzice, przy pomocy Fundacji PKO BP, zbierają pieniądze. Stąd wielu zawodników miało dziś na plecach emblematy z napisem "Biegnę dla Alicji". Fundacja ma przekazać na rzecz Alicji 10.000 złotych.
Kolejna impreza z cyklu Grand Prix Warszawy - w lesie kabackim - 21 marca - w pierwszy dzień wiosny.
A oto zwycięzcy dzisiejszego biegu:
Panie:
Panowie:
Fotoradar na Pileckiego bije rekordy! Przez wiadukt?
"mieści się w przedziale 11-20km/h ponad limit" NOOO FAKTYCZNIE 60-70KM/H NA TRZYPASMOWEJ ALEI Z PASAMI ZIELENI PO BOKACH TO JEST LITERALNIE ZBRODNIA
ats
12:23, 2026-02-11
Fotoradar na Pileckiego bije rekordy! Przez wiadukt?
no właśnie, panie czaskoski, co jest bardziej potrzebne - wiadukt w tym miejscu , czy zmiana neonów w metrze, na co lepiej przeznaczyć pieniądze?
Warszawiak
12:18, 2026-02-11
Taksówkarz bohaterem. Uratował seniora przed stratą
Można się tak bawić w nieskończoność. "Wnuczki", "Policjanci", "Tajne służby", nie wiem kto jeszcze, skończą się natychmiast po tym, kiedy koszty takich igraszek zaczną pokrywać banki. Bo to od nich muszą wychodzić informacje odnośnie wieku i stanu konta ofiary. Do mnie (zanim nie zamieniłem "zapisów na koncie" na coś o realnej wartości) jakoś żadni policjanci czy wnuczkowie nie dzwonili. Na telefony moich zmarłych rodziców, których numery utrzymuję z sentymentu i na wypadek, gdyby chciał się z nimi skontaktować jakiś dawny znajomy, też nikt. Za to złodzieje dziwnym trafem mają dokładne namiary staruszków z kilkudziesięcioma tysiącami na koncie. A banki, zupełnym przypadkiem, co i rusz jęczą o "aktualizację dokumentów", albo wypytują o wszystko możliwe, "Bo Unia, AML, Wielki Brat i jankeski cesarz muszą wiedzieć". Jak się bankom doda kolejny obowiązek polegający na dokładnym wypytaniu, po co jakaś prawieczna babina wypłaca kilkadziesiąt kafli, to się takie numery skończą od razu.
Irfy
12:08, 2026-02-11
Taksówkarz bohaterem. Uratował seniora przed stratą
Ale kto ma sobie zrobić wolne ? Poszkodowany, taksówkarz, policjant czy ~agnik, bowiem mój deficyt umysłowy nie ogarnia tego postu !🤣
chart wuja
11:34, 2026-02-11
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz