Wielka operacja policji na Ursynowie 15 stycznia zakończyła się sukcesem operacyjnym - rozbito gang zajmujący się handlem ludźmi oraz przestępczością narkotykową. W ręce funkcjonariuszy wpadły osoby odpowiedzialne za ten proceder, a zarzuty usłyszeli dwaj obywatele Ukrainy. Uwolniono również ofiary - dziewięcioro obywateli Ukrainy, w tym trzy kobiety, które zakwalifikowano jako osoby pokrzywdzone, wykorzystywane do pracy przymusowej. Radość z sukcesu służb przyćmiło jednak zdarzenie, do którego doszło kilkadziesiąt godzin później.
Dzień po akcji na Ursynowie, 16 stycznia, doszło do groźnego wypadku na skrzyżowaniu ulic Leszno i Okopowej na warszawskiej Woli. W zdarzeniu brał udział pojazd cywilny oraz policyjny radiowóz przewożący dwie zatrzymane kobiety. Jedną z pasażerek była 18-letnia Anastazja z Ukrainy, która w śledztwie dotyczącym gangu ma status osoby pokrzywdzonej i była jedną z osób wykorzystywanych do przymusowej pracy.
Skutki zderzenia okazały się dramatyczne. Dziewczyna trafiła do szpitala, gdzie przebywa na oddziale intensywnej terapii i przeszła operację.
Sprawa budzi poważne wątpliwości natury proceduralnej. Mecenas Tymoteusz Paprocki, reprezentujący poszkodowaną nastolatkę, przekazał wstrząsające szczegóły dotyczące transportu.
Dziewczyna znajduje się na oddziale intensywnej terapii, gdzie przeszła operację. Grozi jej stała niepełnosprawność
- informuje adwokat.
Według relacji dziewczyny, w momencie wypadku była ona spięta kajdankami i nie miała zapiętych pasów bezpieczeństwa, a samochód poruszał się ze stosunkowo dużą prędkością. Adwokat potwierdza, że 18-latka nie była zabezpieczona pasami. Co zastanawiające, ani prokuratura, ani pełnomocnik nie wiedzą obecnie, dokąd dokładnie zmierzał policyjny samochód w chwili zdarzenia, choć dziewczyna pozostawała do dyspozycji prokuratury ursynowskiej.
Postępowanie w sprawie wypadku wszczęto dopiero 23 stycznia, czyli po tygodniu.
Do tej pory w sprawie wypadku nikt nie otrzymał zarzutów. Postępowanie ma być koordynowane z udziałem Wydziału Wewnętrznego Komendy Głównej Policji (właśc. Biuro Spraw Wewnętrznych Policji - dop. red.)
- poinformował rzecznik warszawskiej prokuratury okręgowej prok. Piotr Antoni Skiba.
Pełnomocnik poszkodowanej ma jednak zastrzeżenia co do tempa i sposobu zbierania materiału dowodowego.
Prawdą jest, że osiemnastolatka nie była zapięta pasami bezpieczeństwa. Mam zastrzeżenia co do zbierania materiałów dowodowych w tej sprawie. Dziwne jest, że w sprawie dotychczas nie powołano biegłych do zbadania okoliczności wypadku
- komentuje mec. Paprocki.
Prawnik zauważa również, że aktywność śledczych w kwestii ustalenia stanu zdrowia uczestników wypadku nastąpiła dopiero po jego oficjalnym zgłoszeniu się do sprawy, czyli 11 dni po zdarzeniu. Dziwi go też brak zarzutów, które stawiane są zazwyczaj w ciągu 48 godzin. Zapowiedział, że w poniedziałek złoży wnioski dowodowe, do do dziś w sprawie nie powołano biegłych do zbadania okoliczności wypadku.
Najnowsze informacje na ten temat tutaj:
::news{"type":"see-also","item":"39470"}
Magazyn narkotyków na Ursynowie. Kilogramy mefedronu
hehe, jaki gargamel na zdjęciu :D
kurkawodna
14:27, 2026-04-03
5 godz. na linii, by zapisać się na badania!
Też tak miałam i to jakieś 8 miesięcy temu ile można ten program naprawiać. Opowieści *%#)!& treści
Ewa
13:58, 2026-04-03
Cios w twarz i kradzież telefonu za 8 tysięcy
jakim dzbanem trzeba być, żeby kupić sobie telefon za 8 tysięcy?
ank
12:05, 2026-04-03
Magazyn narkotyków na Ursynowie. Kilogramy mefedronu
Nooo, tutaj halabardnikom poszło całkiem nieźle. To już nie jakiś sm a rkacz z jointem albo drobny dilerzyna, podkablowany przez innego łapciucha, takiego sam jak on. Albo ćpuna na głodzie, który doniósł, bo go zatrzymali a on nie mógł sobie walnąć. Tutaj mamy poważniejszy biznes. Tyle że bezmyślnie zorganizowany. Fabryka w "domu rodzinnym"? Punkt dystrybucyjny dla dilerów w "bloku na Ursynowie"? To są metody z lat 90. I chyba o to tu chodziło. Typ pewnie wyszedł po długiej odsiadce i zorganizował sobie biznes tak, jak pamiętał. Fabryczka w piwnicy domu w jakiejś podwarszawskiej wiosze, meta w mieszkaniu w ludnej dzielnicy... No to znów "zasiądzie". I pewnie płacz ławkowo-klatkowej elity, pozbawionej ulubionego towaru, też będzie srogi.
Irfy
11:47, 2026-04-03
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
18 3
Poszkodowana i skuta kajdankami? Chyba , że policja brała udział w nielegalnym procederze i chciała dziewczyny umiejscowić w innym miejscu, żeby dalej prowadzić ten proceder.
10 0
Od momentu zatrzymania to policja odpowiada za bezpieczeństwo zatrzymanego. Dziewczyna była skuta, a policjanci nie zapięli jej pasów.
Tak samo było w Grudziądzu kiedy skuto 18-latka, który wykrwawił się na śmierć bez udzielenia należytej pomocy, bo pałotłuki nie wiedziały gdzie są i jak wezwać karetkę.
Pozostałe komentarze
Naruszono regulamin portalu lub zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.
6 1
Czy hunta sow ieckich okupantów, która rozkradła Polskę, prosiła Putina o tanią siłę roboczą z Ukrainy? Czy są w Polsce firmy polskojęzycznych sowi eckich słupów?
5 1
Czy została poddana innym czynnościom? Może spieszyli się do Piaseczna?
7 1
Nic nie jest takie, jakim się wydaje ! Panie Donaldzie, panie Marcinie - kiedy zrobicie porządek w patopolicji ?! Nikt już wam nie wierzy, prognozuję - obudzicie się z ręko w kaczce !💩😡
0 0
Chcieli pewno gdzieś w zaciszu pociupciać !
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz