Pod Kopą Cwila trwa największa dzielnicowa impreza w tym roku - „Dni Ursynowa”. Do wieczora będzie można tu skorzystać z kilkudziesięciu darmowych atrakcji. Posłuchać muzyki, zjeść, napić się – a przede wszystkim dobrze się bawić.
Dzielnica przygotowała oddzielną strefę dla dzieci – łąka koło „Parku Jurajskiego” zamieniła się w prawdziwe wesołe miasteczko. Są atrakcje dla małych i starszych dzieci: ogromne dmuchańce, trampoliny, Nerfy, bańki, malowanie buziek i wiele innych zabaw.
Na małej scenie występują dzieci z ursynowskich szkół i przedszkoli. Można zobaczyć przyszłe następczynie Cleo – małe artystki, które zachwycają śpiewem i tańcem. Festyn u podnóża Kopy Cwila jest na razie zdecydowanie mniej tłoczny, co daje możliwość spokojnego (bez kolejki) skorzystania z atrakcji. Może „postrzelać” z działa lub przeżyć wypadek samochodowy.
- To naprawdę mocne wrażenie, ja się bałam, syn mówi, że on nie – mówi mama Tomka, która wzięła udział w stymulowanym dachowaniu w ramach akcji „ Świadomy kierowca”.
Nadal trwa rozdawanie roślin, które mieszkańcy mają zasadzić w swoich ogródkach i na okolicznych skwerach. Chętnych nie brakuje, na szczęście roślin też jest jeszcze sporo.
Dużym powodzeniem cieszy się wielki food-truck firmy „Prymat”, gdzie mistrz Sowa serwuje mieszkańcom różne smakołyki. - Jeszcze nie wiem co to jest, ale pachnie pysznie! – komentuje pani Agnieszka.
Pod namiotami i parasolami migają też mniej lub bardziej znajome twarze lokalnych polityków, którzy dziś są do dyspozycji mieszkańców. Możemy także nabyć książkę z autografem na stoisku Macieja Mazura.
Dla tych, którzy zmęczą się upałem czeka strefa kulinarna. Każdy znajdzie tu coś dla siebie – od tradycyjnych kiełbas i frytek, przez kuchnię indyjską po ryby z pieca. Są też oczywiście zimne piwo i zimne lody.
DUŻO ZDJĘĆ W GALERII:
[WIDEO]243[/WIDEO]::news{"type":"see-also","item":"9844"}
::news{"type":"see-also","item":"9841"}
::news{"type":"see-also","item":"9840"}
::news{"type":"see-also","item":"9845"}
::news{"type":"see-also","item":"9834"}
::news{"type":"see-also","item":"9831"}
::news{"type":"see-also","item":"9829"}
Nowe skrzyżowanie na Puławskiej otwarte!
Karczunkowskiej to nie odciąży.
Wck
12:47, 2026-04-23
Nowe skrzyżowanie na Puławskiej otwarte!
Zastanawiam się, który to vip tam mieszka, że postawiono mu światła? gdy wcześniej był dla kogoś kto zrobił normalnie prawo jazdy a nie kupił bezproblemowy wyjazd przez buspas jak i przejście. Fachowcy tęgim umysłem malując tam pasy ostatnio w ciągu dnia zamiast nocy zakorkowali na kilka godzin kilka kilometrów trasy no i też stanęli na wysokości zadania bo jadąc od Piaseczna sygnalizator górny jest całkowicie zasłonięty przez kładkę dla pieszych i rowerów nad jezdnią przez co osobiście uznaję to za kolejną prze-zabawną inwestycję ze strony władz absurd miasta :)
Anula
12:05, 2026-04-23
Nowe skrzyżowanie na Puławskiej otwarte!
Kretynizm, który nic nie zmieni, poza spotęgowaniem korków na Puławskiej. Owszem, mieszkańcy Józefosławia skorzystają, ale poza tym żadnych korzyści i tylko większy korek. Ciekawe zresztą, po co kilka lat temu była kładka odbudowywana za paręnaście mln zł., skoro teraz będzie tylko punktem widokowym. A jeżeli chodzi o korki na Puławskiej najlepsze przed nami... ja niedługo ruszam z budową przyłącza kanalizacyjnego na Karczunkowskiej i na dwa dni zablokuję połowę jezdni... zobaczycie jak będzie wesoło :)
Lokals
12:05, 2026-04-23
Sztylet sprzed 2800 lat na giełdzie na Ursynowie
Kolejny chory przepis. Powinno być tak, że jeśli "antyk" nie pochodzi z przestępstwa, to "państwo" powinno mieć prawo PIERWOKUPU po rynkowej cenie. Obliczanej na podstawie ceny transakcyjnej podobnych przedmiotów albo za tyle, ile krzyknie właściciel, jeśli cena nie będzie znacząco (+/- 5%) odbiegać od rynkowej ceny transakcyjnej. Ale nie. Bandyckie państwo jest oczywiście pierwsze do kradzieży cudzej własności. Efekt jest taki, że nabywca / znalazca zabytków albo wywozi je gdzieś, gdzie może je sprzedać z zyskiem albo, jeśli zabytki są złote, przetapia je na sztabki. Dzięki czemu giną naprawdę bezpowrotnie. Brawo. "Zabytki" to w ogóle niechlubny przykład państwa wrogiego dla obywateli. Osobiście jestem na przykład współwłaścicielem domu. Zbudowanego przez własnego, rodzonego prapradziadka. I teraz od jakiegoś czasu użeramy się z "konserwatorem zabytków", który usiłuje ten dom wpisać na swoją listę. Nie, on go nie chce wykupić, żeby się "zabytkiem" nacieszyć. Parszywiec chce uniemożliwić potencjalną sprzedaż, przeróbkę czy rozbiórkę, bo do tego się to sprowadza. Prawo własności, jego mać. Jak za komuny. Z "wolnością słowa" to samo.
Irfy
12:04, 2026-04-23
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz