Oficjalny start zaplanowano na godzinę 11, ale rzeczywistość szybko zweryfikowała te plany. Kolejka chętnych zaczęła formować się na długo przed otwarciem bramek. Ogon ciągnął się od wjazdu na parking przy urzędzie od strony ul. Indiry Gandhi, aż po ul. Wasilkowskiego, zakręcając w stronę Al. KEN. Tłumy na Ursynowskich Kwiatach to norma, ale w tym roku ludzi była rekordowo dużo.

Mieszkańcy przynieśli wszystko: od starych pralek i zmywarek, przez telewizory, aż po miksery i reklamówki pełne baterii. Uważne oko mogło wypatrzyć wśród oddawanych sprzętów prawdziwe artefakty: telefony z logo nieistniejących już operatorów czy sprzęt audio zapomnianych marek z lat 80. XX wieku.
Pomimo długiego oczekiwania nastroje w tłumie były dobre. Ludzie rozmawiali i żartowali, skracając sobie czas. Iskry poleciały jedynie tuż przed otwarciem, gdy na czele kolejki doszło do drobnych spięć.
Zasada była prosta - w jednych namiotach oddawano sprzęt za kupony, w kolejnych kupony wymieniano na rośliny. Obsługa stoisk przyznaje, że największe emocje budziły pelargonie i hortensje. To one znikały z regałów najszybciej. Wybór był jednak znacznie większy. Na nowych właścicieli czekały lilaki, powojniki, winobluszcze, lawenda, szałwia, kocimiętka, żurawka, stokrotka, fuksja oraz surfinia.

Wielu mieszkańców odchodziło z wózkami wypełnionymi zielenią. Choć obowiązywały limity, Ursynowianie znaleźli na to sposób - na akcję przychodziły całe rodziny. Dzięki temu każdy członek grupy mógł odebrać swój przydział sadzonek.
Mały szkrab zbierał baterie z zabawek przez cały rok, więc uzbierało się ich bardzo dużo. Stąd mamy teraz dużo kwiatów. 90% za baterie, reszta to jakieś 2 czy 3 lampki. Ale większość to było baterie. Łącznie zebrał 160 baterii. Wybrałam czerwoną pelargonię i szałwię lekarską. Na balkonie, w skrzyneczkach będą wisiały
- cieszy się pani Sandra.
Informacja o akcji przyciągnęła też osoby z sąsiednich dzielnic.
My tu całą brygadą jesteśmy, trzy pokolenia. Każdy zbierał baterie i teraz mamy żniwa. Przyjechaliśmy specjalnie z Mokotowa
- mówi Alicja, prezentując dwie skrzynki pełne kwiatów.
Dla wielu osób była to okazja do gruntownego posprzątania piwnic i szaf. Joanna, która przyszła z mężem, przywiozła czajniki i odkurzacz.
Przyjechaliśmy z mężem koło wpół do dziesiątej. Słyszałam, że pierwsi byli już o siódmej rano.
Co roku jesteśmy na tej akcji. Jesteśmy w „teamie pelargonii”. Organizacja jest w porządku, chociaż mogliby zaczynać już o dziesiątej. Ale jak jest ładna pogoda i doborowe towarzystwo, to nie ma problemu!
- mówi ze śmiechem Joanna.

A co najchętniej oddawali mieszkańcy?
- Wśród oddawanych odpadów w tym roku dominowały miksery, żarówki i baterie - słyszymy od kobiety obsługującej punkt wymiany elektroniki.
Na miejscu, obok wymiany elektroniki, trwała zbiórka odzieży i tekstyliów. Tam kolejka była dużo mniejsza jednak przez brak limitów oddawanej odzieży podstawiony samochód wypełniał się zaskakująco szybko.
Czekanie w kolejce nie było jedyną atrakcją, na jaką mogli liczyć mieszkańcy. Chętni brali udział w warsztatach tworzenia ogrodów w słoiku, co przyciągnęło zarówno dzieci, jak i dorosłych. Dużą popularnością cieszyło się też robienie pająków z kapsli i drutu. Na specjalnym stanowisku eksperci tłumaczyli też, jak pielęgnować i przesadzać nowo zdobyte okazy.

Mimo sukcesu frekwencyjnego, niektórzy narzekali na brak zaplecza gastronomicznego. Przy tak długim czasie oczekiwania jedna budka z napojami to według części mieszkańców zdecydowanie za mało.
Nie przeszkadza mi, że trzeba poczekać, akcja fajna to i ludzi dużo - to zrozumiałe. Brakuje mi za to jakiegoś foodtrucka, bo zaczynam już głodnieć
- śmieje się Kamil.
Poza kuponami przygotowanymi przez ursynowski ratusz, mieszkańcy mogli liczyć jeszcze na dodatkowe bony na rośliny do wykorzystania w Centrum Handlowym Ursynów.
::photoreport{"type":"see-button","item":"6641"}
Zmiany na Ciszewskiego. Nowe latarnie i niczyje słupy
kompromitacja systemu unikania wyrazów podejrzanych dla pseudo-redaktorka
kompromitacja
20:59, 2026-05-10
Zmiany na Ciszewskiego. Nowe latarnie i niczyje słupy
Kolejny dowód na prawidłowe stopniowanie przymiotnika *%#)!& - głupszy - urzędnik
przymiotniki
20:56, 2026-05-10
Ursynowski rezerwat skrywa trasy piesze. Dokąd prowadzą
Strach tamtędy chodzić, wszędzie rowery i psy bez smyczy i kagańca 🤢
Obywatel
14:02, 2026-05-10
Pruła ponad 150 km/h Doliną Służewiecką. Surowy mandat
buraczana szmata z dziedzicznym syfem zamiast mózgu
pol
12:17, 2026-05-10
5 8
Co się dziwić wszak to elita wyborcza rafaua 🤣
5 3
Wracaj na kreml nienawistny Patolu
6 3
Nawet przy okazji artykułu o kwiatach taki śmieć PISlamski musi siać swoją nienawiść.
Agent putinowski
2 1
Patrz synek jakie niepohamowane skrajnie leżące u podstaw psychicznych agresywne chamstwo u tych dwóch neptków, tak bardzo typowe dla żołnierzy ko, że aż zabawne :)
7 8
Jakby to była elita wyborcza jaraueczka kaczyuskiego to wszystko by rozkradli, a potem uciekli na Bialoruś 🤣🤣🤣
5 3
Zastanawiam się czasami co do jasnej ciasnej stało się z moimi oszczędnościami z ofe, tak samo te z amber gold, czuje się okradziony podwójnie niemal że w białych rękawiczkach.
5 3
Wracaj na kreml nienawistny patolu
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz