Rodzinnie

Zamknij

Długie kolejki po sadzonki, czyli Dni Recyklingu na Ursynowie

Alicja Kowalska 15:15, 25.04.2015 Aktualizacja: 13:14, 22.10.2025
5 Długie kolejki po sadzonki, czyli Dni Recyklingu na Ursynowie AKO

Kolejka po horyzont i nawet godzina stania. Niezliczone kilogramy elektrośmieci, makulatury, szkła i plastiku zamienili mieszkańcy Ursynowa na... sadzonki. Warszawskie Dni Recyklingu na Ursynowie padły ofiarą swojego sukcesu...

Warszawskie Dni Recyklingu to cykliczna impreza. Jej celem jest propagowanie ekologii i zachęcanie mieszkańców Warszawy do segregowania śmieci. W zeszłym roku impreza cieszyła się sporym zainteresowaniem, w tym – przyciągnęła tłumy! Nic dziwnego. Za śmieci zalegające w naszych piwnicach i na strychach można było otrzymać sadzonkę pięknych bratków czy ziół.

Organizacja imprezy nie była najlepsza. Jeszcze przed oficjalnym startem, czyli przed godziną 10:00 do punktów odbioru śmieci ustawiła się bardzo długa kolejka. Niestety, nie jedna...

- Osobna jest do oddawania elektrośmieci, osobna do makulatury. Ja mam to i to. Przecież się nie rozdwoję – żali się pani Kamila – W zeszłym roku organizacja wyglądała dużo lepiej – dodaje. 

Pani Kamili wtóruje młoda mama. - Nie przyszłam tu tylko po tego kwiatka, chciałam pokazać dziecku, że warto dbać o środowisko, ale stoję i stoję, syn już zmęczony. Gdyby nie to, że nie wypada rzucić tych reklamówek na środku parkingu, zostawiłabym to i poszła do domu. Mnie czeka jeszcze lekką ręka godzina stania! Szkoda, że tak to wygląda, bo Dni Recyklingu to bardzo fajna inicjatywa - mówi mama Bartka.

Ursynowianie przynosili wszystko. Baterie, komputery, żelazka, czajniki, kable i wiele, wiele więcej. Do tego szkło i makulatura i plastik. Każdy pakunek według ściśle określonej reguły zamieniany był na... kupon, np. suszarka to jeden kupon, 50 sztuk baterii to już 3 kupony. Niestety organizatorzy i tu zawiedli.

- Niby są reguły, a wydają te kupony, jak chcą. Przyniosłam własnoręcznie 20 kilo makulatury i o, jeden kupon tylko, bo jedna paczka. Jakbym zapakowała w dwie, to dostałabym więcej. To niesprawiedliwe - komentuje mieszkanka Natolina.

Dopiero tak zdobyty kupon można było wymienić na upragniony kwiatek. Nie obyło się jednak bez straty kilkunastu minut w kolejnym ogonku. Za to radość po otrzymaniu sadzonki była wielka!

- Cieszę się, że mi się udało dostać kwiatek. Nie do uwierzenia jest, ile człowiek gromadzi niepotrzebnych przedmiotów. Dopiero taka akcja zmusza, żeby zajrzeć we wszystkie kąty. Ja stare wideo i jeszcze kilka innych śmieci zamieniłam na bratki. Posadzę je na działce. Mam nadzieję, że się przyjmą - mówi pani Halina.

Dni Recyklingu na Ursynowie to cenna i jak się okazuje popularna inicjatywa. Tak popularna, że padła ofiarą swojego sukcesu. W przyszłym roku przydałaby się lepsza organizacja, bo nie ma nic gorszego niż stanie kilka razy w gigantycznych kolejkach, nawet w szczytnym celu.

(Alicja Kowalska)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (5)

antekantek

3 0

Rzeczywiscie z tymi kolejkami to dramat. Ratusz moglby to lepiej zorganizowac!

15:35, 25.04.2015
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

mieszkaniecmieszkaniec

2 0

Jak dla mnie organizacyjny dramat. Ktory wydzial byl odpowiedzialny za ten organizacyjny burd... Stanie tyle czasu w kolejce jest nei do pomyslenia, przeciez to mozna bylo zupelnie inaczej zorganizowac, w ubieglym roku bylem nie bylo takiego zamieszania i oczekiwania.

19:34, 25.04.2015
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Do redakcjiDo redakcji

2 0

Szanowna redakcjo moglibysmy poznac liczby tegorocznej zbiorki? ilosc zebranej makulatury, elektrosmieci, ile sadzonek rozdano itp. ? Mam nadzieje ze pomimo balaganu organizacyjnego i poteznego czekania w kolejkach, cel zostal osiagniety. Uwazam ze dni recyklingu na Ursynowie nie padly ofiara swojego sukcesu, tylko padly ofiara slabej organizacji. Dziekuje

19:38, 25.04.2015
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

lalunalaluna

1 0

To ciesze się, że wybraliśmy dzisiaj inna aktywność a nasze śmieci przydadzą się ekonowi.

20:06, 25.04.2015
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Stefan z JeżewskiegoStefan z Jeżewskiego

1 0

Szczytna idea, ale to co działo się pod ratuszem to była masakra. Podjechałem dzieckiem i z elektrosprzętem, popatrzyłem i pojechałem do domu. Przyjadę normalnie do ekopunktu w kolejną sobotę, bo stać przez godzinę po sadzonki za kilka złotych to abstrakcja. Słabo to oceniam. I szkoda mojej córki, która bardzo cieszyła się na imprezę, ale nie przepada za takimi zbiegowiskami.

20:30, 25.04.2015
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Co boli rowerzystów na Ursynowie?

Ehh... Znów jakieś wymysły. Co mnie boli? Na pewno nie to, że "legalnie" nie mogę dojechać do Leclerca. Bolą mnie Azjaci na ciężkich elektrycznych motocyklach, którym ktoś doczepił pedały i nazwał "rowerami". Boli mnie, że prują na DDR-ach 50 na godzinę, mając gdzieś wszystko i wszystkich. Bolą mnie s marka cze na elektrycznych hulajkach, oscylujący pomiędzy ścieżkami i chodnikami. Boli mnie "kostka Downa", którą na szczęście już zdejmują, ale wciąż jest tego syfu mnóstwo, zarówno na ścieżkach jak i chodnikach. Bolą mnie złodzieje, przez których nie mogę kupić dzieciom i sobie porządnych rowerów, bo musiałbym do nich dokupić również całodobową ochronę. Boli mnie to, że przy stojakach rowerowych firmy "hulajkowe" domyślnie stawiają te swoje złomy. A tego, o czym tu pisze pan społecznik, to nawet nie zauważam.

Irfy

13:44, 2026-05-02

Co boli rowerzystów na Ursynowie?

Szkoda, że nie ma społeczników zajmujących się bezpieczeństwem pieszych na chodnikach - zarówno miejskich, jak i osiedlowych - a także bezpieczeństwem osób wysiadających z autobusu i tych, które chcą przejść przez przejście dla pieszych. Rowerzyści i użytkownicy hulajnóg często rozjeżdżają nas, nie zwracając na nic uwagi. Nie mamy jak przejść przez DDR - musimy stać na jezdni ,bo rowerzyści maja pierwszeństwo. Niech Pan społecznik uda się na skrzyżowanie Rosoła i Płaskowickiej przy STO i powie mi jak mam przejść wzdłuż Rosoła przez tą wysepkę. DBAJMY o PIESZYCH

Karot

12:38, 2026-05-02

Co boli rowerzystów na Ursynowie?

Czas tez pomyśleć o dwukierunkowych rowerostradach. Na DDR w Al. KeN robi sie ciasno.

Bike

12:21, 2026-05-02

Ferment w spółdzielni Imielin. Samowzwańczy członkowie?

Godne to pożałowania. Autorze tej nędznej publikacji widać dupsko boli że nie wybrali poprzednich nieudaczników. Mam nadzieję że zdąży rada nadzorcza pogonić ten nieudolny zarzad

Stefania

01:36, 2026-05-02

0%