Jak schrzanić ważną inwestycję? Wiedzą o tym ursynowscy i miejscy urzędnicy... Czarny sen o opóźnieniu budowy przedszkola przy ul. Tanecznej właśnie się spełnia. Z powodu braku komunikacji w urzędzie, nikt nie zauważył, że... zmienił się plan zagospodarowania przestrzennego! Opóźnienie może kosztować setki tysięcy złotych!
To miała być sztandarowa inwestycja dzielnicy. Poprzedni burmistrz Piotr Guział pękał z dumy, gdy opowiadał o nowoczesnym, przestronnym przedszkolu siedmioddziałowym, które do końca 2015 roku miało powstać na Tanecznej 74. Dziś na placu budowy hula wiatr. Realizacja inwestycji opóźni się co najmniej o półtora roku.
Miłe złego początki
Na Ursynowie od wielu lat brakuje co najmniej 400 miejsc w przedszkolach. Poprzedni zarząd przez cztery lata znacznie zredukował te braki, rozbudowując kilka placówek. Ale gdzieś jest przecież kres rozbudowy - dzielnica musiała wybudować nowe przedszkole. Wybór padł na Taneczną. W starym piętrowym pawilonie do grudnia 2013 roku mieściło się przedszkole. Dzielnica musiała jednak interwencyjnie - w ciągu tygodnia - je zamknąć i przenieść tymczasowo do budynku przy ul. Wokalnej. W starym pawilonie było bardzo zimno.
Urząd zaplanował obiekt o kubaturze prawie 9 tysięcy metrów sześciennych. W sierpniu urząd wydał tzw. decyzję lokalizacyjną dla inwestycji celu publicznego - czyli uruchomił procedury. Powstała też koncepcja architektoniczna obiektu - wybudowany ma być budynek o elewacji o szerokości większej niż 20 metrów - to ważne ze względu na późniejsze wydarzenia.
W tamtym czasie miasto przygotowywało plan zagospodarowania przestrzennego dla okolic ul. Poleczki. Taki plan określa m.in. charakter zabudowy, przeznaczenie poszczególnych działek itp. Na wniosek Ministerstwa Spraw Zagranicznych, które naprzeciwko działki przy Tanecznej 74 ma swoje magazyny, do powstającego planu wpisano obostrzenia co do materiałów budowlanych jakimi mają być pokryte dachy okolicznych budynków. Jest też ograniczenie szerokości elewacji każdego nowego budynku w tym rejonie do maksymalnie 20 metrów. Powód? Tajemnica państwowa.
17 czerwca 2014 roku, gdy plan był już gotowy do zatwierdzenia przez Radę Warszawy, opiniowała go Rada Dzielnicy. Rajcy najwyraźniej niedostatecznie pochylili się nad planem, ponieważ ich uwadze umknęły zapisy dotyczące nowych ograniczeń. Nikt - ani w radzie, ani w zarządzie dzielnicy, ani w Wydziale Infrastruktury (nadzorującego inwestycję) oraz Wydziale Architektury (plany zagospodarowania) nie skojarzył wpływu nowego planu na przedszkole przy Tanecznej. Jedyne wątpliwości wobec nowego planu (a więc wiedział o nim) miał przewodniczący Rady Dzielnicy prof. Lech Królikowski, który był zaniepokojony możliwością powstania spalarni śmieci na Wyczółkach.
Żeby tego było mało, na tej samej sesji 17 czerwca wiceburmistrz Piotr Machaj ogłosił dumnie fakt podpisania umowy na zaprojektowanie i wybudowanie przedszkola przy Tanecznej z wykonawcą wybranym w przetargu! Gdyby wiedział wówczas, że ta umowa okaże się już niedługo niepotrzebnym świstkiem papieru...
Olśnienie przyszło w grudniu, jeszcze za rządów Piotra Guziała, w momencie gdy gotowy był już projekt architektoniczny przedszkola, wart ponad 100 tysięcy złotych. Dzielnica musiała (sic!) unieważnić swoją własną decyzję lokalizacyjną dla przedszkola i przyznać się do klęski. Tyle kalendarz zdarzeń.
Kto zawinił a kto za to odpowie?
Sprawę odkryli nowi członkowie zarządu po przeprowdzeniu wstępnego audytu inwestycji prowadzonych przez dzielnicę. Konsternacja była ogromna.
- To co zastaliśmy w urzędzie to był totalny chaos. Dwa wydziały nie dogadały się ze sobą i stąd ten problem - ocenia burmistrz Robert Kempa, któremu nie mieści się w głowie jak mogło dojść do "przeoczenia" nowych zapisów w planie zagospodarowania przestrzennego.
Na początku lutego Kempa spotkał się z przedstawicielami MSZ, aby wynegocjować wycofanie ostrych warunków dotyczących zabudowy przy Tanecznej. Ku zaskoczeniu burmistrza resort oświadczył, że... wycofał się z wnioskowanych ograniczeń, bo w tej chwili są one już niepotrzebne! 9 lutego rzecznik prasowy MSZ potwierdził nam tę informację. - Infrastruktura techniczna przy Tanecznej została zdemontowana. W naszej opinii budowa przedszkola przy ul. Tanecznej będzie mogła być kontynuowana. MSZ przekazało swoje stanowisko do Urzędu Dzielnicy Ursynów m.st. Warszawy o braku przeciwskazań w sprawie rozpoczęcia inwestycji dotyczącej przedszkola - pisał rzecznik w mailu do naszej redakcji. Co z tego, gdy nowy plan - z zaostrzeniami - wciąż obowiązuje.
Teraz dzielnica stara się o jak najszybszą zmianę tego planu przez miasto. Zwykle taka procedura trwa ok. półtora roku. O tyle właśnie może się opóźnić budowa przedszkola przy Tanecznej.
Nie wiadomo jeszcze co stanie się z podpisaną już umową na wykonanie projektu przedszkola i prace budowlane. Wartość dotychczasowych prac opiewa na grubo ponad 100.000 złotych, które dzielnica musi zapłacić. Chyba, że w toku negocjacji, które zapowiada burmistrz Kempa, pojawią się inne rozwiązania... Sprawa trafiła do prawników, którzy mają znaleźć takie rozwiązanie, aby dzielnica straciła jak najmniej pieniędzy.
Kto przyzna się do klęski?
- W całej swojej karierze nie spotkałem się z sytuacją, w której zarząd dzielnicy nie koordynowałby prac podległych sobie wydziałów. Nie mogę uwierzyć w to, że ani radni ani zarząd dzielnicy nie wpadli na banalne pytanie czy informacja o podpisaniu umowy, której na sesji 17 czerwca udzielił wiceburmistrz Machaj nie stoi w sprzeczności z planem zagospodarowania przestrzennego! - komentuje burmistrz Robert Kempa. - W tym urzędzie brakowało fachowców, którzy zarządzaliby całą jego działalnością - dodaje ostro.
Swojego zarządu broni były burmistrz Piotr Guział. - To Biuro Architektury w mieście powinno było uwzględnić projekt przedszkola w nowym planie - mówi Guział. - Przecież w 2013 roku przesłaliśmy decyzję lokalizacyjną do tego biura! Nasze wstępne plany nie zostały uwzględnione przez miejskich urzędników - odpowiada Guział, obwiniając władze miejskie.
Piotr Skubiszewski, były szef komisji architektury w Radzie Dzielnicy poprzedniej kadencji również broni się przed zarzutami o przeoczenie zapisów w planie przez Radę Dzielnicy. Proponuje zmiany na przyszłość.
- Na etapie zgłaszania przez Radę Dzielnicy uwag oraz na etapie opiniowania przez Radę Dzielnicy projektu planu, Zarząd Dzielnicy powinien obowiązkowo referować na komisji zajmującej się sprawami architektury wszystkie decyzje o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego pod kątem sprawdzenia, czy zapisy projektu planu są zgodne z warunkami decyzji - proponuje Skubiszewski i informuje, że radni Naszego Ursynowa postawią ten problem na sesji dzielnicowej rady.
Oby okazało się, że chociaż po szkodzie Ursynowianin mądry... Przedszkole miało zostać oddane do użytku w końcu tego roku. A będzie dopiero we wrześniu 2017 roku.
Justyna12:48, 08.03.2015
To skandal, że Biuro Architektury nie uwzglęniło decyzji o ustalenie lokalizacji inwestycji celu publicznego. Tak w Warszawie uchwala się plany zagospodarowania przestrzennego. Przy klasycznej WZ pewnie skończyłoby się odszkodowaniem dla prywatnego podmiotu.
Maniu14:09, 08.03.2015
Jezeli kogoś winić to zarząd i urzędników. Radni mogli o tym nie wiedzieć. Z tego co wiem nie dostają informacji o warunkach lokalizacyjnych. Ciekawe dlaczego Biuro Architektury w rok tego nie zmienili. Za co biorą kasę?
Pomianowski14:35, 08.03.2015
Szkoda, że Piotr Skubiszewski proponuje te zmiany dopiero teraz. Przez 4 lata był szefem Komisji Architektury, a jego kumpel Guział był burmistrzem - czym w takim razie się zajmowali?
artkry20:41, 08.03.2015
Kolejny przypadek w ostatnim czasie, którego nie powstydziłby się sam Stanisław Bareja ... Cele społeczne (tu - miejsca dla dzieci, w sytuacji gdy jest ich deficyt w Dzielnicy) powinny być na pierwszym miejscu przed innymi "kosztami" - energia urzędników i władz Dzielnicy powinna się skoncentrować na tym jak te przedszkole zacząć budować jak najszybciej (skoro MSZ już nic nie ma), a nie czekać aż łaskawie ktoś w Mieście za 1,5 roku uchwali zmianę planu - swoja drogą nie rozumiem czemu to tyle ma trwać, bez przesady, tu chodzi o przedszkole a nie o skarbiec NBP ...
maszka00:52, 09.03.2015
procedura zmiany planu jest identyczna jak uchwalania
a plan obowiązuje, więc nie mogą budować bo to sprzeczne z planem
to znaczy mogliby ale przedszkole na 3 oddziały
Elżbieta09:27, 09.03.2015
Zwykle taka procedura trwa ok. półtora roku. Skoro teraz wszystkim zarządza PO, to dlaczego to tyle ma trwać? co z tą obiecaną sprawną współpracą?
maszka23:42, 09.03.2015
zapoznaj się z procedurami wynikającymi z ustawy
Krzysztof Topolski07:23, 10.03.2015
Taka procedura trwa półtora roku, bo tak stanowi prawo - kolejne stadia muszą być publiczne, nabrać mocy, być przemyślane ... Obecny plan uchwalano ponad dwa i pół roku, bo nie było extra wsparcia miasta
mariap19:51, 09.03.2015
To może zapytam jak to się stało ze wydano WZ o tak innych założeniach niż projekt planu? Czy to nie dziwne ze w 2013 r wydaje się WZ? Za rok wybiera wykonawcę i liczy na to ze się uda przechytrzyć wszystkich. A tu niespodzianka. No ale to oczywiście wina miasta biura....wszystkich tylko nie zarządu. Oj panowie chyba tym razem to wam nie przejdzie ten przekręt.
Krzysztof Topolski07:27, 10.03.2015
Projekt planu z lutego 2012 roku przewidywał ograniczenia dla przedszkola. Burmistrz Guział zgłaszał do niego dziesiątki uwag - ale przedszkola nie zauważył. Przewodniczący Królikowski w 2012 roku zgłaszał uwagi - ale ograniczeń dla przedszkola nie zauważył. Jedynym kto zauważył przedszkole była sąsiedzka spółdzielnia - która chciała tam budynków mieszkalnych - to miasto odrzuciło. Komisja Architektury pod przewodnictwem omc (o mało co) burmistrza Skubiszewskiego stanowiska w sprawie przedszkola nie raczyła zająć ... Cała procedura lokalizacji CP była więc zwykłym marnotrastwem czasu i pieniędzy. Ale co tam, ursynowski podatnik bogaty jest, zapłaci
mieszkaniec11:52, 10.03.2015
kolejny skandal koalicji Nasz Ursynów-PiS. I znów ucierpią mieszkańcy, tym razem najmłodsi...
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
2 4
Mylisz się, gdyby wydano WZ, to developer/właściciel złożyłby do planu 2-5 albo i 15 zastrzeżeń. Miasto mogłoby je odrzucić (licząc się z wypłatą odszkodowania). Natomiast "developer" pn. władze dzielnicy Ursynów pod świetlanym kierownictwem PP.Guziała i Skubiszewskiego nawet nie próbował składać uwag do planu ... Po co ??? Czy nie prościej poterm bluzgać jaka to bufetowa gópia jest?? Zresztą, tu WSZYSCY RADNI, ci z PO też głosowali za planem a przeciw pzedszkolu.
1 3
biuro nadzoruje pracę nad ok. 130 planami (w ubiegłym roku uchwalono 60) a biedaczki Guział i Skubi mieli jeden plan do zaopiniowania, no tak ale kampania była za pasem ......