Wystarczyła jedna surowsza zima, by ulica Karczunkowska zaczęła przypominać poligon doświadczalny, a nie drogę w stolicy europejskiego państwa. Na zaledwie 1200-metrowym odcinku od wiaduktu do ulicy Sarabandy nasz czytelnik naliczył dziesiątki głębokich ubytków.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Z przesłanych nam zdjęć wyłania się obraz nędzy i rozpaczy: potężne, wyszczerbione kratery o ostrych krawędziach, głębokie na kilka centymetrów, niektóre wypełnione wodą. Kierowcy ryzykują uszkodzenie opon i zawieszenia. Brak chodnika tylko potęguje wrażenie infrastrukturalnego dramatu.
Ciekawe czy doczekamy się kiedyś w końcu remontu tej ulicy. Stan tej drogi oraz brak chodnika to dramat. Jest trzecia dekada XXI wieku, jesteśmy w stolicy europejskiego kraju…
- pisze rozgoryczony czytelnik do naszej redakcji.

Podczas gdy kierowcy niszczą samochody, urzędnicze koła zębate, odpowiedzialne za długo wyczekiwaną przebudowę ulicy, kręcą się w żółwim tempie. W lipcu 2024 roku Stołeczny Zarząd Rozbudowy Miasta (SZRM) złożył wniosek o wydanie decyzji środowiskowej – kluczowego dokumentu otwierającego drogę do dalszych prac. Termin jej wydania był przesuwany już czterokrotnie. Okazuje się, że najgorsze dopiero co nadeszło...
Pod koniec stycznia Biuro Ochrony Środowiska m.st. Warszawy otrzymało stanowisko Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Warszawie. Decyzja brzmi: dla rozbudowy ulicy Karczunkowskiej konieczne jest przeprowadzenie pełnej oceny oddziaływania na środowisko i sporządzenie drobiazgowego raportu. Przygotowanie takiego dokumentu trwa zazwyczaj około 12 miesięcy, co zwiastuje kolejne potężne opóźnienia!
Do czasu złożenia raportu postępowanie będzie zawieszone. Po złożeniu raportu przystąpimy do jego analizy i rozpoczniemy procedurę. (...) W związku ze skomplikowaną procedurą (określoną w przepisach) dotyczącą uzyskania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, na tym etapie nie ma możliwości określenia terminu jej wydania.
- informuje Marzena Gawkowska, rzeczniczka prasowa Urzędu m.st. Warszawy.
Oznacza to, że plany SZRM legły w gruzach. Prawdopodobnie cały proces opóźni się od roku do półtora roku, co stawia pod dużym znakiem zapytania rozpoczęcie jakichkolwiek prac budowlanych nawet w 2027 roku. A przypomnijmy, wg początkowych planów droga miała być gotowa właśnie w 2027, a najpóźniej w 2028.
Założenia do projektowania drogi są gotowe. Ulica będzie miała po jednym pasie ruchu w każdą stronę plus chodniki, drogę rowerową i zieleń. Pieniądze też w budżecie są. Wywalczyli je radni z Ursynowa oraz władze dzielnicy. Co z tego, gdy urzędnicy z jednej miejskiej jednostki przez rok nie chcieli dać przysłowiowego "papierka" drugiej miejskiej jednostce...
A co z potężnymi dziurami po zimie? Na szczęście czekanie na inwestycję nie oznacza, że drogowcy wyłączyli ją z konserwacji.
Ubytki będą naprawiane w ramach umowy utrzymaniowej.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
- zapewnił krótko Maciej Dziubiński, rzecznik prasowy ZDM.
Boom18:15, 05.03.2026
Pełen raport przy budowie drogi? To brzmi jak sabotaż.
agnik10:29, 06.03.2026
Mam znajomych mieszkających przy tej ulicy , pomstują od lat na władze stolicy. Mam nadzieję, że przy najbliższych wyborach odpowiedzą głosem. Ja z resztą też. Ktoś tu określił działanie RDOŚ jako sabotaż. To racja, bo co ma wybudowanie przyzwoitej drogi i chodnika dla mieszkających przy niej ludzi do ochrony środowiska. A może jak zobaczą robaka to każą ludziom wyprowadzić sie stąd. Absurd goni absurd. Ministerstwo środowiska powinno *%#)!& ludzi pracujących tam, skoro takie bzdury wymyślają. Niech mieszkańcy zaprosza kolejny raz TVP 3 Warszawa z programem Reagujemy i niech ktoś z RDOŚ będzie obecny, żeby usłyszał co ludzie o nich myślą. Albo zasypcie RDOŚ skargami i powiedzcie , że są *%#)!&
agnik10:38, 06.03.2026
sekretariat @warszawa.rdos.gov.pl Nazwisko dyrektora Jacek Lolo
agnik11:19, 06.03.2026
Ja juz przesłałam mail do Jacka Lola RDOŚ, niestety nie moge go wkleić w treść komentarza bo nie działa. Mogłabym wkleić w nick ale to bez sensu. Napisałam , że oczekuję zgodnie z kpa odpowiedzi na łamach HU i do mnie osobiście
agnik11:35, 06.03.2026
Dostałam szymel natychmiast: mogę wnieśc skarge pisemną lub telefaksem natomiast elektronicznie tylko przez e-PuaP lub e-Doreczenia a mail to moge sobie wsadzić w dudę bo nie będzie rozpatrzony. W XXI w. nie można wnieść skargi zwykłym emailem. Ciekawe?
Jestem stąd11:41, 06.03.2026
To wyłącznie z tego powodu, że inwestycja jest zbędnie przeskalowana... Poszerzenie całego pasa drogowego na 20m, osobna ścieżka rowerowa zamiast ciągu pieszo-rowerowego, wydzielona przestrzeń na "szpalery drzew" (które utrudnią bezpieczny wyjazd z posesji)... W rezultacie przebudowa jest strasznie rozdmuchana i już widzimy pierwsze efekty, jak konieczność ww. pełnego raportu... A to dopiero początek, bo konieczne będą wywłaszczenia dodatkowego gruntu, które znacznie podniosą koszt inwestycji.
agnik12:34, 06.03.2026
No to niech mieszkańcy nie zgadzają sie na taką skalę inwestycji, bo wystarczy taka jezdnia jak jest + chodnik. A ruch tranzytowy to niech puszczą inną drogą a nie tą
Jestem stąd13:43, 06.03.2026
Ale oczywiście że się nie zgadzamy, tylko że nikt nas nie pytał o zdanie… wszyscy chcą odtrąbić sukces, jak już droga zostanie wybudowana, stąd wielki urzędowy entuzjam dla tego drogowego ’’Bizancjum’’.
Wck14:41, 06.03.2026
A co mieszkańcom Warszawy na taki stan warszawskich ulic powiedzą komuniści z organizacji "Miasto jest nasze"?
Boom08:06, 07.03.2026
Problemy są wasze, benefity nasze 🙂
Paulo20:43, 06.03.2026
Szkoda, że nikt nie przyjrzał się ulicy Migdałowej. Wygląda podobnie i też od lat nikt nie chce tego naprawić.
agnik10:43, 07.03.2026
a Migdałowa to nie jest droga prywatna?
Paulo16:54, 08.03.2026
@agnik, nie wiem czy prywatna. Ale nawet jeśli, gospodarz nie jest zainteresowany stanem drogi. Szkoda....
RR08:28, 07.03.2026
A na co to komu jak można postawić kibel w błocie czy kładkę przez Wisłę czy krzaczki i nowoczesny eko chodnik ze specjalistyczną wylewką pod długą drogę rowerową... kwintesencja rządów partaczy KO.
Lokals20:59, 12.03.2026
Mieszkam przy tej ulicy i pierwszy raz postanowiłam coś napisać, chociaż tego się nie da opisać słowami, to trzeba zobaczyć i usłyszeć!
Większość komentarzy pochodzi od kierowców, którzy ubolewają nad głębokością niezliczonych dziur, to fakt, ale proszę sobie do tego wyobrazić, łomot samochodów ciężarowych jadących po tych dziurach (całą dobę) szczególnie efektowne przejazdy mają dziesiątki lawet i naczepy przewożące ogromne pojemniki na złom czy śmieci. Do tego wszelkiego rodzaju samochody ciężarowe i tiry, bo przecież cały ruch ciężarowy, zgodnie z oznakowaniem na Puławskiej jest kierowany w Karczunkowską, nie może jechać dalej na północ w stronę centrum (a wystarczyłoby kawałek dalej skierować te ciężarowe samochody Puławską bezpośrednio w południową obwodnicę). Ciekawe jak wyglądałby audyt środowiskowy aktualnego stanu ulicy i wpływu na życie jej mieszkańców? Ta ulica nie podlega żadnemu nadzorowi, jest jednym wielkim śmietniskiem komunikacyjnym, a problemem dla zarządców jest niestety tylko widmo konieczności jej zamknięcia lub ograniczenia ruchu przy ewentualnym remoncie na który czekamy od kilkudziesięciu lat. Gdzie wtedy pojedzie cały ten ruch? Przecież to jedyny ( jak to możliwe!) łącznik Puławskiej z obwodnicą. Cóż, ulica na którą latami nie było pieniędzy, a jak się pojawiły , to środowisko mogłoby nie wytrzymać jej remontu, tak się zrosła z naturą, że za chwilę zostanie wpisana do rejestru zabytków i znów będzie nie do ruszenie, itd. Jak się zastanowić, to rzeczywiście brak już miejsc gdzie można by kręcić filmy ze scenerią powojennej szosy, a Karczunkowska pasuje jak znalazł, to może zostawić…. Będzie tanio i bez naruszania środowiska. Sama już nie wiem czy to jest bardziej śmieszne czy straszne.
Wacław19:04, 15.03.2026
Skutki rządów nieudacznika Czaskowskiego.
lolek22:53, 15.03.2026
Piaseczyńskie rozwalają a Warszawa ma remontować. ...A to dobre.
Niech się dokładają do remontu. W ogóle powinny być opłaty dla trzyliterkowych za wjazd do miasta.
Fori09:11, 21.04.2026
Potwierdzam, to jest sabotaż, niekompetencja. Wyliczać można długo. Urzędnicy za takie działanie powinni odpowiadać personalnie. Utrzymywanie takich tłustych kotów nie ma najmniejszego sensu.
Synchronizacja działań, działanie uwzględniające terminowe jednoczesne zamknięcie projektu to podstawa wszystkich projektów. Tu widać, że towarzystwo urzędników wie lepiej, pracują w swoim tempie bo pensja i tak wpływa co miesiąc. Jeśli zdecydowana część wynagrodzenia byłaby uzależniona od terminowości, efektywności działań to żyło by nam się lepiej, a tymczasem czekajmy na to co nam urzędasy kiedyś przyniosą. Karygodne działania.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Blok na Ursynowie zawali się? Mieszkańcy przerażeni
Zwracam uwagę, że żadne wzmacnianie części nadziemniej nie pomoże, bo przyczyna leży w podłożu gruntowym, którą należy wyeliminowąć w pierwszej kolejności. Przeczytałem w innym artykule, że jedna z części budynku posadowiona na iłach, które są gruntami ekspansywnymi. Jeśli tak jest to, wykonanie po sąsiedzku tunelu, który obniżył poziom wód gruntowych w całej okolicy rzeczywiście może przyczyniać się do wzmożonych osiadań. W takich przypadkachtrzeba wykonac posadowienie pośrednie pod budynkiem, czyli np. pale wiercone Jet Grouting, które podeprą istniejące fundamenty o głębsze warstwy gruntowe o odpowiedniej nośności. Dopiero po zatrzymaniu osiadań można przystąpić do spinania części nadziemnej i łatania dziur.
KAAN Technik
22:23, 2026-06-21
Psia Górka na Ursynowie nagrodzona!
nasi mali przyjaciele i chodzący i latający potrzebują wody do picia - życia
@
19:35, 2026-06-21
Parking na Polinezyjskiej gotowy. Czemu tak długo?
Cóż przy foto panek (dawny kiosk ruchu) ul. Polinezyjska do dzisiaj są popękane płytki chodnikowe przy słupku które powstały w trakcie naprawy i są do dzisiaj.... i nikt tego nie widział i odebrał pierwszy odcinek
emeryt
17:44, 2026-06-21
Kempa straci funkcję w radzie nadzorczej Szpitala Połud
Co to za kara, usunięcie że stanowiska? Niech oddaje wszystkie "ciężko" zarobione pieniądze skoro niczego nie przypilnował i nadzór żaden. I wynocha z Urzędu Dzielnicy. Z takimi kompetencjami ..... pewnie kolejną karą będzie oddelegowanie do Parlamentu Europejskiego. Załatwią mu kolesie z KO. Taki zwykle los spotyka nieudaczników partyjnych. A tam to już raj na ziemi. Nóż się w kieszeni otwiera.
Anik
14:16, 2026-06-21