Rodzinnie

Zamknij

Wyjątkowe narodziny w Szpitalu Południowym! "Dzieci w czepku urodzone"

Redakcja Haloursynow.pl 12:01, 20.01.2023 Aktualizacja: 15:02, 25.10.2025
Skomentuj Wyjątkowe narodziny w Szpitalu Południowym! "W czepku urodzone" Szpital Południowy

W ursynowskim Szpitalu Południowym cud narodzin zdarza się codziennie. Po raz pierwszy jednak zdarzyły się takie porody! Kilka dni temu na świat przyszły maluchy "w czepku urodzone". W czepku, czyli w worku owodniowym. Taki przypadek zdarza się raz na 100 tys. porodów.

Informacją o nietypowych porodach pochwalił się w mediach społecznościowych Szpital Południowy

U nas w każdym kątku po dzieciątku. W ciągu 2 dni powitaliśmy na świecie dwie pary bliźniaków: 
Oliwiera i Laurę urodzoną w czepku, których na świat przyjęli dr Łukasz Pydyś oraz dr Alina Krychowska-Ćwikła,

a także Mikołaja i Michała obaj urodzeni w czepkach i przyjęci na świat także przez dr Łukasza Pydysia i lek. Kamilę Gniady.

- czytamy na profilu @rodzewpoludniowym na Instagramie.

Jednym z nietypowych porodów pochwalił się też dr Wojciech J. Falęcki, specjalista położnictwa i ginekologii, który od początku roku pracuje na Ursynowie. 

Niektórzy to są w czepku urodzeni… Tak został nazwany jeden naszych podopiecznych. Fotografia porodowa to jedna z wielu form dokumentacji nowego życia. Nie ukrywam, że jestem jej orędownikiem. Wszystko zaczęło się w COVID-zie prawie 3 lata temu. Mimo że sale cięć nie są salami teatralnymi, to uważam, że poprzez fotografie możemy uchylić nieco kurtyny. Przy okazji uwiecznić Tę chwilę.

- napisał doktor Falęcki.

Lekarz jest bardzo aktywny ma Instagramie, ma ponad 200 tys. obserwujących i pokazuje im swoją pracę "od kuchni", przy okazji edukując.

Worek owodniowy to błona wypełniona płynem owodniowym, które chronią płód przed bakteriami i urazami. W większości przypadków worek pęka tuż przed porodem, ale nie zawsze. Raz na 80-100 tys. porodów zdarza się przyjście na świat dziecka w środku worka. Kiedyś - gdy dominowały porody naturalne w domach - zdarzało się to dużo częściej. 

Dziecko i worek owodniowy najczęściej rodzą się osobno - najpierw przychodzi na świat noworodek, a po nim worek owodniowy z łożyskiem. Gdy worek nie pęka samoistnie podczas porodu naturalnego, czasami położna go przebija, aby przyspieszyć narodziny dziecka. W czasie cesarskiego cięcia także najczęściej się go przecina. Czasami jednak dziecko rodzi się w worku owodniowym i najczęściej ma to miejsce właśnie podczas cesarki, choć może też zdarzyć się w czasie porodu naturalnego.

O maluchu, który przyszedł na świat w worku owodniowym, mówi się, że jest „w czepku urodzony’’, co podobno przynosi szczęście. Takie narodziny częściej zdarzają się w przypadku cesarskiego cięcia.

(Redakcja Haloursynow.pl)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Polityczny czwartek na Ursynowie. Minister Żurek w UCK

Czy Żurek będzie ścigał Melesę za narażenie szkoły publicznej na szkodę i oszustwo z fortepianem? Oszustwo to przestępstwo.

Hanna

07:46, 2026-04-09

Polityczny czwartek na Ursynowie. Minister Żurek w UCK

Czy miejski dom kultury udostępnił za darmo Salę na to spotkanie agitacyjne a jeśli tak to czy zajmie się tym prokuratura?

Sala

07:45, 2026-04-09

Lodówka przy ratuszu pusta. Jadłodzielnie czekają

przy jadłodajni przy Urzędzie gm Ursynów, jest taki chłopak ok 40 lat, który stoi ze 6 miesięcy od podobno godz 11 do późnych godzin wieczornych,w okresie zimy stał od rana do wieczora w mrozie, ma na imię Jacek kto co przyniesie to wszystko bierze, powiedział, że nie chce mu się pracować i nie pójdzie bo nie i już, pani z ochrony go wołała chłopaku to uciekł, stoi i nie ma zamiaru i nie myśli iść do roboty, drugi jest taki w kapturze, mówią, że Stefan i też nie chce pracować, nawet, że po studiach i proponowali mu pracę i nie chciał, są takie nieroby taka grupka, co całe dnie stoją i co kto przyniesie to biorą, ja już nic nie noszę, taki chłop, żeby nie szedł do pracy, tylko przykleił się do lodówki i nie odchodzi, ta lodówka to jego źródło jego żywienia, tacy są do żarcia to pierwsi a do pracy nie

Agata

22:06, 2026-04-08

Dostawczak potrącił rowerzystę na Ursynowie

Podniesc cene benzyny i dizla do 50zł za litr i problem blachosmrodów sam sie wyeliminuje. Plus podatek na EV.

andrzej

21:38, 2026-04-08

0%