Historia

Zamknij

Ursynowski skarb sakralny. Przez lata wzbudzał ogromne emocje!

Sławek Kińczyk Sławek Kińczyk 18:02, 03.04.2026 Aktualizacja: 17:10, 03.04.2026
Skomentuj Ursynowski skarb sakralny. Przez lata wzbudzał ogromne emocje! SK

Kiedy pod koniec lat 70. Franciszek Maśluszczak przyjechał na Ursynów, zastał krajobraz przypominający plac budowy pośrodku niczego. Nikt wtedy nie przypuszczał, że ten sam artysta, kojarzony z „dobrotliwą groteską”, stworzy w sercu dzielnicy dzieło, które trzydzieści lat później stanie się jednym z najważniejszych punktów na mapie polskiej sztuki sakralnej. Chodzi o wzbudzającą kontrowersje Drogę Krzyżową w kościele Wniebowstąpienia Pańskiego przy Al. KEN.

Początki dzisiejszego Ursynowa Północnego Franciszek Maśluszczak pamięta doskonale. W 1979 roku dzielnica była morzem błota, po którym wyrastały pierwsze bloki. Na środku pola stanęła skromna kapliczka z dykty, a z czasem – potężny kościół, który miał stać się duchowym centrum okolicy. Trzy dekady później to właśnie Maśluszczakowi - wybitnemu artyście malarzowi - zaproponowano zadanie namalowania Drogi Krzyżowej, która miała ozdobić surowe wnętrze świątyni.

„Nie lękaj się, maluj”

Ksiądz prałat Tadeusz Wojdat musiał zmierzyć się z oporem części wiernych. Obawiali się oni, czy stylistyka artysty pasuje do powagi kościelnych murów. Wierzył jednak, że każde pokolenie ma prawo do własnej interpretacji męki Pańskiej.

To właśnie wtedy padły słynne słowa, które stały się dla artysty zielonym światłem do działania:

Nie lękaj się, maluj

- usłyszał od księdza malarz.

Sam wybitny ursynowski artysta doskonale rozumiał mechanizm nieufności, z jakim spotyka się nowatorska sztuka:

Każdy artysta trafia na opór ze strony odbiorców. Stanisław Wyspiański czy Wacław Szymanowski, który wyrzeźbił pomnik Chopina w Łazienkach, też początkowo spotykali się z brakiem zaufania

- wspominał Franciszek Maśluszczak.

Prace nad czternastoma stacjami trwały prawie trzy lata. Mieszkańcy Ursynowa niemal codziennie podglądali artystę przy pracy, nie zawsze rozumiejąc, co widzą na płótnie.

Ludzie cały czas obserwowali, jak powstaje Droga Krzyżowa. Myśleli, że od razu zobaczą doskonałość. Ale najpierw jest szkic, a dochodzenie do ostatecznej formy, to proces, który trwa

- opowiada malarz.

Artysta nie chciał, aby jego obrazy ociekały krwią i epatowały cierpieniem:

Śmierć Jezusa jest szlachetnością, a nie horrorem

- dodaje artysta.

Kiedy dzieło zostało ukończone, parafianie odetchnęli z ulgą. Napięcie, które towarzyszyło wszystkim przez ponad dwa lata, znikało stopniowo, aby zrobić ostatecznie miejsce, na opinie, które można przeczytać do dziś: „Malowane ręką, duszą i wyobraźnią”.

W 2006 roku ksiądz Tadeusz Wojdat zrobił prezentację Drogi Krzyżowej dla gości, a następnie obraz został poświęcony przez biskupa Piotra Jareckiego. W kolejnych latach Franciszek Maśluszczak domalował w kościele tryptyk „Wniebowstąpienie” i zaprojektował witraże w prezbiterium.

Triumf „sąsiedzkiej” sztuki

Dzieło zostało ostatecznie ukończone i poświęcone w 2006 roku. Dziś Droga Krzyżowa na Ursynowie Północnym jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych dzieł sakralnych w Polsce. Franciszek Maśluszczak czuje ogromną satysfakcję z wykonanego zadania:

To bardzo miłe, że jako człowiek i malarz, byłem potrzebny

- podsumowuje artysta.

Ale jego Droga Krzyżowa wzbudza emocje do dziś, choć inne niż kiedyś. Czy słusznie? Sami zobaczcie to nietypowe dzieło!

::photoreport{"type":"check-for-article","item":"6591"}

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%