Nawet deszcz nie odstraszył miłośników gry w szachy! Ponad trzydziestu zawodników stawiło się na turnieju "64 pola" w Powsinie. Szachiści są zahartowani, ponieważ w "grzybku szachowym" spotykali się nawet zimą!
Miłośnicy gry w szachy mogą sprawdzić swoje umiejętności w letnim cyklu turniejów "64 pola". Raz w miesiącu zawodnicy będą się spotykać w powsińskim "grzybku szachowym".
- To zawody dla każdego – mów Lech Szczepaniak, ogranizator imprezy. - Organizujemy je od 1968 roku. W ubiegłej edycji konkurowało ponad 50 szachistów! Były to osoby w różnym wieku. Najmłodsza uczestniczka miała 5 lat, najstarszy ponad 80. Zawody odbywają się w "grzybku szachowym". Niestety dziś z przyczyn atmosferycznych musieliśmy przenieść konkurencję do namiotu.
Dzisiejsze zawody to pierwszy oficjalny turniej w 2014 roku. Mimo niekorzystnej pogody, w rywalizacji wzięło udział ponad trzydziestu zawodników.
- Pogoda jest zawsze! Tylko raz lepsza, a raz gorsza - mówi Pan Leopold. Jesteśmy zahartowani, ponieważ gramy tu nawet zimą. To ciekawa forma spędzania czasu wolnego. Gra w szachy oparta jest na myśleniu. A myślenie jest przyszłością kraju, ponadto za to się nie płaci.
Udział w konkurencji jest bezpłatny. Kolejna rywalizacja już w czerwcu.
ZAPRASZAMY DO OBEJRZENIA FOTORELACJI Z WYDARZENIA
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Meksykanin z Ursynowa podbija scenę rapową
Ja to pseudo kojarzę tylko z tagów wysprejowanych w wielu miejscach na Natolinie kilka lat temu. Mam nadzieję, że to nie ten sam ;)
Tagi
13:33, 2026-02-07
Prohibicja w całej Warszawie? Jest projekt!
Niech wprowadzają. Potem będzie tak: Paru ktosiów z miejsca zacznie sprowadzać różne wynalazki z Ukrainy albo Mołdawii. Tak jak z Czech w latach 90, gdzie pod Cieszynem Wietnamczycy zorganizowali sobie całe fabryki "Whysky" i "Koniaku", czyli bimbru barwionego towotem, tyle że w ładnych butelkach. Potem się przy uczęszczanych nocnych postawi "przedstawiciela handlowego", który na tablecie będzie pokazywał asortyment. Jak się klient zdecyduje, szybki sygnał do kuriera, który czeka sobie z rowerkiem albo elektryczną hulajką. Towar do plecaka, cyk, myk, szybka transakcja, następny proszę. Zarobią przemytnicy, kurierzy, handlarze, ktoś sobie nawet dom wybuduje. I "radni" zadowoleni. Pokażą moc, zabronią!
Irfy
13:10, 2026-02-07
Zimne kaloryfery na Ursynowie. Veolia wyłącza ciepło
*****Bonżura ***** i szczura
Bonżur to *****
12:30, 2026-02-07
Oświeceniowy wizjoner przy Alei KEN. Nowa wystawa
Myślałam że o tym małym ptaszku złodziejaszku Czubaszku - mózgowym fistaszku
Prawda
12:09, 2026-02-07