Zamknij
REKLAMA

Spółdzielnia upiera się przy wycince bronionych przez mieszkańców drzew. Zdecyduje dzielnica

06.30, 22.03.2022 Greta Sulik
Skomentuj GS
REKLAMA

Spółdzielnia "Na Skraju" od kilku miesięcy planuje usunąć kilkanaście drzew ze swojego osiedla. Mimo protestów mieszkańców, apeli społeczników i negatywnej opinii specjalistów, do dzielnicy trafił już wniosek zarządcy o wycinkę zieleni.

Pod koniec listopada 2021 roku spółdzielnia "Na Skraju" powiadomiła mieszkańców o planach wycinki kilkunastu drzew przy ul. Grzegorzewskiej, Kulczyńskiego, Szolca-Rogozińskiego, Strzeleckiego i Magellana. Wybuchła awantura, Zdaniem mieszkańców drzewa nie są niebezpieczne, co miały udowodnić wichury, które przeszły przez stolicę miesiąc temu.

- Drzewa nie zostały uszkodzone w trakcie wichur, więc nie powinny być w złym stanie. Czy naprawdę ta wycinka jest potrzebna? - pyta rozżalony mieszkaniec ul. Kulczyńskiego.

Rozbieżne wyniki badań

Zdaniem spółdzielczego mistrza zieleni drzewa mają być puste w środku i niebezpiecznie przechylone w kierunku zabudowań. Specjalista z "Na Skraju" ocenił, że drzewa są chore za pomocą drutu.

- Przy sondowaniu środka drzewa za pomocą drutu oceniliśmy, że jest puste. Być może zostaną zlecone zabiegi polegające na zmniejszeniu korony drzew, albo zostaną one wycięte. Chcemy też zaproponować mieszkańcom nowe drzewka w ich miejsce - mówi Andrzej Cichocki ze spółdzielni.

Działacze z organizacji Miasto Jest Nasze postanowili głębiej przyjrzeć się ekspertyzie spółdzielczego ogrodnika. Zaprosili dendrologów, aby ci ocenili stan roślinności na osiedlu. Według nich część drzew spełnia kryteria do uznania ich za... pomniki przyrody. Są jednak zaniedbane i wymagają - wbrew opinii mistrza zieleni - nie wycięcia, a przycięcia. Zdaniem ekspertów zamówionych przez społeczników tylko 2 z 18 zleconych do wycinki drzew faktycznie powinna zostać usunięta.

Czas na decyzję dzielnicy

Ale spółdzielnia złożyła wnioski o wycinkę. Upiera się przy swoich racjach. To pracownicy ursynowskiego ratusza i urzędu marszałkowskiego zadecydują o losie bronionych przez mieszkańców drzew.

- Pracownicy zawsze idą na wizję z myślą, aby znaleźć sposób na uratowanie drzewa. Czasem stosujemy działania pośrednie, czyli pielęgnację drzew - mówi wiceburmistrz Bartosz Dominiak, odpowiedzialny w ratuszu za sprawy środowiska.

Większość zarządców terenów, którzy składają wnioski do ratusza, dostaje zezwolenie na wycinkę bez większych problemów. Zazwyczaj badania osiedlowych ogrodników pokrywają się z opinią pracowników ratusza. W tym przypadku jednak wnioski spółdzielni są kwestionowane przez ekspertyzy zamówione przez stronę społeczną. Nie wiadomo więc jaki los spotka osiedlową zieleń. Na decyzję dzielnicy będzie trzeba zaczekać najprawdopodobniej kilka miesięcy.

[ZT]18745[/ZT]

[ZT]18886[/ZT]

[ZT]19194[/ZT]

[ZT]21152[/ZT]

[ZT]11514[/ZT]

(Greta Sulik)
 

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (10)

ReallyReally

11 1

Ta spółdzielnię powinno się zaorać do samego dołu. I to już dawno. Chyba najgorsza Spółdzielnia w Warszawie. 07:19, 22.03.2022

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

piksorpiksor

0 0

Dokładnie. Zmienić zarząd może trzeba? U Nas w MIlanówku jakiś czas jest Fadrowski i od tego czasu tylko lepiej. Był remont elewacji i elektryki 10:46, 22.04.2022


Asia5Asia5

1 0

Na Stoklosach wycieli prezesa bo im nie pasuję. Przed walnym trzeba się pozbyć świadków. 08:37, 22.03.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

GrześGrześ

9 1

Spółdzielnia mogłaby zająć się stanem budynków. Doprosić się interwencji w przypadku jakiejś awarii czy usterki nie sposób. Potrafią tylko brać pieniądze. 09:44, 22.03.2022

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

JanJan

0 0

Najpierw niech się wytłumaczą z rozliczenia funduszu remontowego. To jest podobno przyczyna braku inwestycji. 12:11, 30.03.2022


cik cik

4 2

Jakoś nie słyszałem o proteście w związku z wycinką zieleni w rejonie przebudowywanego przez GDDKIA skrzyżowania Rosola/ Gandhi. Natomiast faktem jest, że sporo drzew na terenach osiedlowych przewróciła niedawna wichura. Zastanawiam się czy to bardziej była wina wiatru, czy może ich zlego stanu. 11:43, 22.03.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

BobakBobak

1 1

Najważniejsze jest bezpieczeństwo, a ze starymi drzewami to różnie bywa. Mocniejszy wiatr i tragedia gotowa. Nasz zarządca Fadrowski zawsze wszystko załatwiają szybko i bezproblemowo, nikt sie nie musi bać o nic. 22:37, 29.03.2022

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

JanJan

0 0

Są jakieś granice odpowiedzialności, jeśli drzewo jest zdrowe to nie ma powodu go wycinać, tylko dlatego, że ktoś może pod nim przechodzić kiedy się zwali od odpowiednio silnego wiatru. Tak, odpowiednio silny wiatr przewróci każde drzewo, jeśli nie złamie to wyrwie z korzeniami.
Po ostatniej wichurze srebrny świerk przy Magellana 9 został złamany w połowie - zdrowy.
Z tym Fadrowskim to nie rozumiem, jakaś ukryta reklama? 12:09, 30.03.2022


JanJan

0 0

Dobrym przykładem jak ci ... z SM Na skraju dbają o zieleń jest ogromna wierzba przy Magellana 1, którą w ramach pielęgnacji tak ogołocili z gałęzi, że uschła, wiec wycięli do pnia. Obok stoi kilka suchych dzikich czereśni, które jednak im nie przeszkadzają, widać uznali, że nie warto wycinać, bo się same przewrócą za kilka lat. Wierzba była solidniejsza, co widać po pniu, więc spotkał ją inny los. 12:05, 30.03.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

RobRob

0 0

Szkoda drzew jeśli są w dobrym stanie to to bez sensu. U nas na osiedlu zarządza Fadrowski i zawsze zajmują się sprawami drzew, jak coś komuś zagraża to usuwają, a tak to wszystko pięknie rośnie. 11:16, 29.04.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
0%