We wtorek, 4 listopada ruszają zapisy dla sprzedawców na ostatnią w tym sezonie Ursynowską Garażówkę. Wyprzedaż odbędzie się w niedzielę, 9 listopada, na parkingu na tyłach ratusza przy al. KEN 61, tuż obok stacji metra Imielin. To już siódma edycja tej popularnej sąsiedzkiej wyprzedaży w 2025 roku.
Rejestracja dla sprzedających prowadzona jest online na stronie: garazowka.ursynow.warszawa.pl. Zapisy na najbliższą wyprzedaż startują we wtorek, 4 listopada o godzinie 10 i potrwają do wyczerpania limitu miejsc (194 stanowiska). Dla osób wykluczonych cyfrowo, które nie mają maila, przygotowano możliwość zapisów osobiście w urzędzie dzielnicy (al. KEN 61, w godzinach pracy urzędu), gdzie należy wypełnić papierową Kartę Rejestracyjną. Warto się pospieszyć – miejsca rozchodzą się błyskawicznie!
Zasady udziału w garażówce są następujące: wyprzedaż odbędzie się 9 listopada w godzinach 9-14, wjazd samochodem na parking dla wystawców możliwy będzie od 7:45 do 8:45. Po rozładunku auta muszą opuścić teren do 8:45. Ponowny wjazd po rzeczy dopiero od 13:30. Każdy zarejestrowany uczestnik otrzymuje wyznaczone miejsce na parkingu.
Na Ursynowskiej Garażówce można wystawić niemal wszystko: ubrania, zabawki, książki, starocie, kolekcjonerskie figurki, winyle czy rękodzieło. Zakazany jest jednak handel przedmiotami niebezpiecznymi (np. petardami, bronią), wymagającymi koncesji (alkohol, wyroby tytoniowe, leki), żywnością oraz przedmiotami wielkogabarytowymi.
Ratusz zapowiada, że to już ostatnia garażówka w tym roku, a więc ostatnia okazja do sąsiedzkiego handlu.
Co boli rowerzystów na Ursynowie?
Rowerzyści to największy rak tego miasta.
Bolek
15:17, 2026-05-02
Co boli rowerzystów na Ursynowie?
Ehh... Znów jakieś wymysły. Co mnie boli? Na pewno nie to, że "legalnie" nie mogę dojechać do Leclerca. Bolą mnie Azjaci na ciężkich elektrycznych motocyklach, którym ktoś doczepił pedały i nazwał "rowerami". Boli mnie, że prują na DDR-ach 50 na godzinę, mając gdzieś wszystko i wszystkich. Bolą mnie s marka cze na elektrycznych hulajkach, oscylujący pomiędzy ścieżkami i chodnikami. Boli mnie "kostka Downa", którą na szczęście już zdejmują, ale wciąż jest tego syfu mnóstwo, zarówno na ścieżkach jak i chodnikach. Bolą mnie złodzieje, przez których nie mogę kupić dzieciom i sobie porządnych rowerów, bo musiałbym do nich dokupić również całodobową ochronę. Boli mnie to, że przy stojakach rowerowych firmy "hulajkowe" domyślnie stawiają te swoje złomy. A tego, o czym tu pisze pan społecznik, to nawet nie zauważam.
Irfy
13:44, 2026-05-02
Co boli rowerzystów na Ursynowie?
Szkoda, że nie ma społeczników zajmujących się bezpieczeństwem pieszych na chodnikach - zarówno miejskich, jak i osiedlowych - a także bezpieczeństwem osób wysiadających z autobusu i tych, które chcą przejść przez przejście dla pieszych. Rowerzyści i użytkownicy hulajnóg często rozjeżdżają nas, nie zwracając na nic uwagi. Nie mamy jak przejść przez DDR - musimy stać na jezdni ,bo rowerzyści maja pierwszeństwo. Niech Pan społecznik uda się na skrzyżowanie Rosoła i Płaskowickiej przy STO i powie mi jak mam przejść wzdłuż Rosoła przez tą wysepkę. DBAJMY o PIESZYCH
Karot
12:38, 2026-05-02
Co boli rowerzystów na Ursynowie?
Czas tez pomyśleć o dwukierunkowych rowerostradach. Na DDR w Al. KeN robi sie ciasno.
Bike
12:21, 2026-05-02
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz