Od października do maja ursynowscy biegacze mieli szansę próbować swoich sił podczas dwóch edycji – jesiennej i wiosennej, „Ursynowskich Wtorków Biegacza”. Za nami impreza finałowa i wielkie emocje!
Akademicki Klub Lekkoatletyczny „Ursynów” i urząd dzielnicy stoją za inicjatywą, która połączyła obchody czterdziestolecia dzielnicy z promowaniem wśród dzieci, młodzieży i dorosłych biegania, jako aktywności fizycznej i symbolu zdrowego stylu życia.
Wczorajsze, finałowe zawody "wtorków biegacza" odbyły się w atmosferze rodzinnego spotkania. Dużym zainteresowaniem cieszył się bieg sztafetowy 2 x 400 metrów, w którym brałi udział: rodzic i dziecko.
- Myślę, że ten bieg był swego rodzaju etykietą zawodów, ponieważ rzadko kiedy rodzice z dziećmi mają okazję współtworzyć zespół w rywalizacji sportowej – mówi Maciej Topolewski, instruktor.
Wczorajszy mityng kończył cykl „Ursynowskich Wtorków Biegacza”, dlatego istotnym punktem imprezy było wręczenie nagród dla najlepszych zawodników w poszczególnych klasyfikacjach. Na wygranych czekały puchary i doniczkowe kaktusy, a dla wszystkich uczestników – słodki poczęstunek.
W GALERII ZDJĘCIA Z IMPREZY FINAŁOWEJ:
Radny z Ursynowa w centrum „fortepianowej afery”
Oj Melasa Melasa, w państwie PO nic ci nie grozi, ale później prokurator czeka.
Noname
18:59, 2026-04-05
Chodorowski. Zapomniany mistrz karykatury z Ursynowa
Antek był katolikiem i patriotą. Kochał Polskę i Polaków. Dlatego jest zapomniany w dzielnicy w której rządzą orły po Collegium Humanum z partii zoofilii.
Sąsiad
18:22, 2026-04-05
Kultowy neon "Ursynów" wróci. Dzielnica szykuje replikę
Za komuny zwykły człowiek miał lepiej. Panstwo budowalo mieszkania, dostawało sie z przydziału, była pewna praca do emerytury dzieki temu ludzie nie bali decydowac sie na dzieci, ceny były stabilne i niskie. Dzis panstwo nic nie buduje, najtansze mieszkanie za pol miliona, zero pewnosci pracy w kazdej chwili moga cie zastapic AI lub innym hindusem, inflacja szaleje i wszystko drozeje tylko i socjal media ziejące propagandą. Dzis tylko bogaci mają dobrze.
Wiesława
17:35, 2026-04-05
Co łączy słynną klubokawiarnię z Prudentialem?
Marcina Weinfelda łączy z Klubokawiarnią w Powsinie także to, że lubił żreć kiełbasę. A w Klubokawiarni w Powsinie można pożreć kiełbasę z rusztu.
Herr Wurst
13:31, 2026-04-05
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz