::addons{"type":"alert"}
Ze zgrozą przyglądam się temu, co dzieje się w ostatnim czasie z ulubionym środkiem transportu tysięcy warszawiaków.
Sądziłem, że wielki panel ledowy w przejściu podziemnym na stacji Świętokrzyska jest już zwieńczeniem projektu oślepiania i wypalania gałek ocznych pasażerów metra, ale okazuje się, że zuchwałość firm marketingowych nie zna granic, a Zarząd Metra najwyraźniej doszedł do wniosku, że nawet po zakupie okularów przeciwsłonecznych dla pracowników bilans zysków i strat po montażu kolejnych nośników będzie dodatni.
Mówiąc już zupełnie serio - nie ma mojej zgody na traktowanie warszawskiego transportu publicznego jako poligonu doświadczalnego dla eksperymentu "Ile reklam na metr kwadratowy ludzie są w stanie wytrzymać". Powierzchnia reklamowa w Metrze od lat stale się zwiększa, anektując coraz to nowe ściany. Do tego staje się coraz bardziej uciążliwa: świecąca, migająca, przyprawiająca o ból głowy, utrudniająca zorientowanie się, na jakiej jest się stacji.
Liczę na to, że wybuchnie nie tylko skandal - taki jak w zeszłym roku przy poświęceniu pasków z nazwą stacji na rzecz ekranów reklamowych - ale że zacznie się porządna debata na temat przestrzeni publicznej w Warszawie i w Polsce. Czy z miejsc, w których przebywanie powinno być przyjemne dla wszystkich, naprawdę musimy robić reklamowy ściek atakujący zmysły, w którym nie da się wytrzymać? Czy naprawdę jesteśmy już skazani na wszechobecną reklamozę? Kiedy przestał liczyć się interes pasażera, obecnie w pełni podporządkowany interesom firm reklamowych?
Nasuwa się pytanie: Czy władze miasta oraz członkowie zarządu Metra i ZTM w ogóle poruszają się transportem publicznym?
A jeśli tak, to czy jeżdżą nim w workach na głowie, z zasłoniętymi oczami? Bo w tym momencie to chyba jedyny sposób, żeby wytrzymać bezpardonowy atak reklamozy. Nie wierzę, że ta postępująca reklamoza ma jakiekolwiek zalety poza napychaniem kieszeni Ströera (operatora reklam w metrze - dop. redakcji).
Jakiekolwiek pieniądze, które zarabia na tym miasto, nie są warte obniżenia jakości podróżowania metrem.
Andrzej Głuszak
Pasażer i - mimo wszystko - entuzjasta transportu publicznego
******************************************
Zamieszczony tekst jest osobistą opinią autora. Śródtytuły pochodzą od redakcji. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za powyższe stwierdzenia. W dziale "Opinie" lub "List czytelnika" publikujemy stanowiska mieszkańców i instytucji, które wnoszą cenne uwagi do debaty na dany temat. Zachęcamy do komentowania i nadsyłania własnych opinii: [email protected].
::news{"type":"see-also","item":"24053"}
Art12:28, 25.04.2024
Autor listu ma rację. Nie zgadzam się z tezą jednego z poprzedników, że trzeba przywyknąć. Trzeba protestować i wyrażać niezadowolenie. Wolałbym wyższą cenę biletu zamiast reklamozy. Zbiorkomem nie jeżdżą biedaki, tylko mieszkańcy miasta. Należy uszanować ich prawo do spokojnej podróży bez migotania ekranów z marną treścią.
Pozostałe komentarze
Irfy09:43, 25.04.2024
Czy władze i członkowie zarządu poruszają się transportem publicznym? Oczywiście że nie. Nie po to zostaje się władzą i członkiem, żeby zapierniczać zbiorkomem. To raz. Dwa - odpowiedź na ten płaczliwy list będzie prosta - Reklamy są po to, żeby nie trzeba było podwyższać opłat za przejazd. Nie chcecie reklam? Spoko. Zrobi się zamiast tego podwyżkę o 30%. A potem i tak podwyższą a reklamy zostaną. Więc nie, wolałbym takiego antyreklamowego dżihadu nie rozpoczynać. Że dziadowsko to wygląda? No wygląda. Smutne, ale takie są realia. Jak Polska będzie za 100 lat na poziomie dzisiejszego Luksemburga, to i reklamozy nie będzie. Tymczasem jednak... cóż, przyjdzie przywyknąć. Ja na ten przykład już reklam nie zauważam. Żadnych. No chyba że takich jaskiniowych, z wyjątkowo gołą panienką. Ale takie w metrze nie występują :P
Użytkownik12:20, 25.04.2024
Naruszono regulamin portalu lub zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.
DoktorNo15:43, 25.04.2024
Lecz się na umysł mały człowieczku :)
00719:49, 25.04.2024
Ile browarów wypiłeś
Antyreklamowiec17:07, 25.04.2024
Autor listu ma rację.Wiadomo Trzaskowski to popiera,dowòd po wyczyszczeniu jesienią metra z reklam,o dziwo / przypadek?/ królowały ,,tria,, reklamowe jak to w artykule Stroera,gdzie była mega duża bużka prezydenta. I co Państwo na to,jakieś konklyzhe w temacie?
wera13:21, 26.04.2024
Ładnie stacje metra wyglądały zaraz po otwarciu. Te reklamy niczym nie różnią się od paskudnego graffiti, tylko zarabiają na nich urzędnicy Trzaskowskiego. Estetyka miejsc publicznych urzędasów z PO nie interesuje, ważna jest kasa.
pik16:29, 27.04.2024
to zwykła manipulacja przed kolejną podwyżką obecnie rządzących ..... tym razem komunikacji miejskiej.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Blok na Ursynowie zawali się? Mieszkańcy przerażeni
Zwracam uwagę, że żadne wzmacnianie części nadziemniej nie pomoże, bo przyczyna leży w podłożu gruntowym, którą należy wyeliminowąć w pierwszej kolejności. Przeczytałem w innym artykule, że jedna z części budynku posadowiona na iłach, które są gruntami ekspansywnymi. Jeśli tak jest to, wykonanie po sąsiedzku tunelu, który obniżył poziom wód gruntowych w całej okolicy rzeczywiście może przyczyniać się do wzmożonych osiadań. W takich przypadkachtrzeba wykonac posadowienie pośrednie pod budynkiem, czyli np. pale wiercone Jet Grouting, które podeprą istniejące fundamenty o głębsze warstwy gruntowe o odpowiedniej nośności. Dopiero po zatrzymaniu osiadań można przystąpić do spinania części nadziemnej i łatania dziur.
KAAN Technik
22:23, 2026-06-21
Psia Górka na Ursynowie nagrodzona!
nasi mali przyjaciele i chodzący i latający potrzebują wody do picia - życia
@
19:35, 2026-06-21
Parking na Polinezyjskiej gotowy. Czemu tak długo?
Cóż przy foto panek (dawny kiosk ruchu) ul. Polinezyjska do dzisiaj są popękane płytki chodnikowe przy słupku które powstały w trakcie naprawy i są do dzisiaj.... i nikt tego nie widział i odebrał pierwszy odcinek
emeryt
17:44, 2026-06-21
Kempa straci funkcję w radzie nadzorczej Szpitala Połud
Co to za kara, usunięcie że stanowiska? Niech oddaje wszystkie "ciężko" zarobione pieniądze skoro niczego nie przypilnował i nadzór żaden. I wynocha z Urzędu Dzielnicy. Z takimi kompetencjami ..... pewnie kolejną karą będzie oddelegowanie do Parlamentu Europejskiego. Załatwią mu kolesie z KO. Taki zwykle los spotyka nieudaczników partyjnych. A tam to już raj na ziemi. Nóż się w kieszeni otwiera.
Anik
14:16, 2026-06-21