Kolejna plenerowa biblioteka pojawiła się na terenie Ursynowa. Biblioteka wyjątkowa, bo zadaszona i oświetlona nocą. W sam raz dla nocnych marków!
Mieszkańcy Natolina i Kabat będą mogli podczas spacerów po najbliższej okolicy wypożyczyć książki, które skrywają się w pniu starego drzewa. Za pośrednictwem nietypowej czytelni można też podzielić się z sąsiadami książkami, które kurzą się na naszych półkach.
Skąd pomysł na biblioteczkę? Wycinka każdego drzewa budzi na Ursynowie duże emocje. Tak też było w przypadku starego kasztanowca rosnącego w Alei Kasztanowej. Drzewo przeszło badania, które jednoznacznie potwierdziły jego zły stan, a wizja lokalna przeprowadzona przez urząd marszałkowski, potwierdziła konieczność wycinki.
W czasie kiedy wycinka był omawiana, jeden z mieszkańców naszej dzielnicy podsunął urzędnikom pomysł na wykorzystanie starego, grubego pnia w oryginalny sposób. Zaproponował stworzenie nastrojowej, oświetlanej biblioteczki plenerowej.
Pomysł szybko zyskał uznanie, nie usunięto więc pnia, aby posłużył za trzon regału. Kilka miesięcy zajęło znalezienie wykonawcy, ale właśnie powstała biblioteczka wyposażona w daszek i oświetlenie zasilane solarnie. Choć stylistyką odbiega od pierwowzoru, przechodnie twierdzą, że cieszy oko. Ale nie brakuje też krytycznych uwag.
- Biblioteczka jest bardzo źle wykonana. W środku powinna być zabezpieczona, a tam jest sypiące się drewno. Ciekawe też, jak długo wytrzymają szyba w drzwiczkach i szkalne półki? Tu obok gromadzi się młodzież spoza Kabat i rozrabia. Moim zdaniem nie jest to najszczęśliwsza lokalizacja - komentuje mieszkanka okolicy.
Ursynów ma złe doświadczenia z plenerowymi biblioteczkami, które co chwilę padają ofiarą wandali, tak jak ta w przejściu podziemnym przy Bartóka. Miejmy nadzieję, że ta najnowsza w alei Kasztanowej nie podzieli jej smutnego losu.
fot. Inspiracja vs realizacja
[ZT]11697[/ZT]
[ZT]11329[/ZT]
Pierwszy taki chodnik na Ursynowie. Ma chronić drzewa
Komentatorzy! Przejdźcie się tym odcinkiem chodnika, zanim skrytykujecie. Chodzi się bardzo wygodnie . Przede wszystkim jest sucho i równo. Ten „chodnik” jest porowaty, ale bez dziur i nie utrudnia w żaden sposób chodzenia z laską, kijkami nordikowymi, czy szwedką-kulą inwalidzką. A cenę 1,2 mln należy doprecyzować : ile kosztował remont Stryjeńskich, jaka długość i powierzchnia, a ile tenodcinek Gandhi jest króciutki (bo nie obejmuje nawet przystanku, ani dojścia do Domu Kultury Alternatywnej) i można określić precyzyjnie ile kosztował ten asfaltochodnik.
ninja
23:58, 2026-02-22
Afrykański kot zaginął przy Lesie Kabackim. Nieuchwytny
może zamiast do niego strzelać, trzeba było zwabić kawałkiem mięsa... a teraz szukaj wiatru w polu
meme
21:54, 2026-02-22
Pierwszy taki chodnik na Ursynowie. Ma chronić drzewa
ilu ekspertów chodnikowych! pewnie wszyscy po polibudzie!
aster
21:35, 2026-02-22
Ile daliśmy do koperty na kolędzie? Parafia ujawnia
Jak odprowadzili podatek to spoko
Anon
20:20, 2026-02-22
2 1
Hmmm,,, do oryginału jej daleko.
2 0
Zawiasy do drzwiczek ładne i z metalu, więc pewnie szybko zdemontują. Jak za 9-10 tys. zł wydane na to to całkiem niezłe. W mogli tyle wydać na nowy telefon czy coś w tym guście. Bartek jest z pewnością uradowany.
4 3
pomysł jak zawsze dobry tylko przesadzili z tym szkłem i oswietleniem. Przy Bazantarni w parku biblioteczka stoi od lat i jest super miejscem na przeczytane ksiazki ale jej kontrukcja jest prosta jak budowa cepa, żeby ci co ich mózgi są równie proste nie mogli sie na niej wyżyć. Szkoda bo piękno nowej zostanie zniszczone w krótkim czasie.
4 5
A czy w biblioteczce będzie kąstytuncja do poczytania ?
Tak dla relaksu...
7 1
To zabytkowy kasztanowiec ktory stanowil ciag Alei Kasztanowej, a raczej to, co... zostalo z zabytkowego drzewa. Kasztanowiec zostal oskalpowany wiosna tego roku i tak zostawiony. Przez cale lato drzewo walczylo o zycie - wypusicilo kilkadziesat mlodych pędow (sluze zdjeciami z wczesnego lata i z wczesnej jesieni). Byla nadzieja, ze drzewo odzyje, samo obroni sie przed bezmyslnoscia ludzi. Teraz zostal tylko kikut. Kikut zabytku przyrody z dziadowskim daszkiem. Rozwiazanie straszy tandeta - jakas farsa w postaci deski niby-daszku dla majacych wyczucie i poczucie estetyki...inaczej. Drzewo zostalo zamordowane, choc walczylo o zycie. Na tym odcinku Alei Kasztanowej powstala wyrwa, pusty placek. Bardzo przygnebiajacy widok. Jakby nie mozna bylo ustawic czegokoliwiek dla tych co chcieli miec bilioteczke, podlaczyc tam lampki choinkowe, zeby mieli swoje swiatelka, a zabytkowe drzewo uratowac, skoro samo walczylo o zycie.
5 1
cd. : Trzeba tam koniecznie uzupelnic Aleje Kasztanowa nowym, ale juz dorodnym drzewem i jakims krzewami, bo jeszcze kilka takich dzialan i nie bedzie nie tylko kasztanowca ale posypie sie tez harmonia calej Alei - inne drzewa wycieto tez wiosna tuz przy przecieciu Alei z Borsuka, Przy Borsuka strat tak mocno nie widac, ale sasiedzto kikuta (z decha w roli niby-daszeku) jest teraz bardzo przygnebiajace. W dodatku kikut zostal obsypany dookola zwirem, co jeszcze bardziej niszczy dawna zachwycajaca harmonie otoczenia.
5 2
Szkaradne to trochę, takie drzewo strachu z tego zrobili. Swoją droga wycięto je specjalnie pod ten "projekt"?
3 4
W trzecim akapicie jest mowa o tym, że drzewo było w złym stanie i konieczna była wycinka. Może ta biblioteczka to nie jest najcudowniejsza rzecz pod Słońcem, ale zarzut - z powodu niedoczytania albo braku umiejętności czytania ze zrozumieniem - chybiony.
3 0
W porównaniu z pierwowzorem to nędza, daszek ohydny, a szkło zapewne nie dotrwa do końca roku. Pieniądze podatników poszły w błoto. Kiedy nasza dzielnica będzie miała gospodarza z prawdziwego zdarzenia?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz