W parku im. Jana Pawła II stanęła pierwsza plenerowa biblioteka w tej części Ursynowa. Czy będzie miała stałych, szanujących ją użytkowników, czy padnie ofiarą wandali? Na razie prezentuje się świetnie w otoczeniu kwiatów i ławek. I ta lokalizacja może okazać się kluczowa.
Projekt biblioteki plenerowej w parku im. Jana Pawła II został zrealizowany dzięki ponad 860 mieszkańcom, którzy oddali na niego swoje głosy podczas ostatniej edycji budżetu obywatelskiego. Pomysłodawcami są obecny wiceburmistrz Bartosz Dominiak razem z żoną. W uzasadnieniu projektu tłumaczą, że:
W Polsce, mimo ogromnego wzrostu liczby osób z wyższym wykształceniem, poziom czytelnictwa utrzymuje się na zatrważająco niskim poziomie. Dlatego należy zachęcać mieszkańców do "obcowania" z książką. Jedną z popularnych metod promocji czytelnictwa jest tworzenie w dobrych, uczęszczanych lokalizacjach tzw. bibliotek plenerowych.
Zgodnie z założeniami projektu biblioteka plenerowa została postawiona w narożniku placu z fontanną, w pobliżu tablicy informacyjnej parku. Mimo że stoi tu zaledwie od kilku dni, już cieszy się dużym zainteresowaniem przechodniów.
- Zobaczyłyśmy biblioteczkę wczoraj, mieszkamy obok, bardzo nam się spodobała, choć dopiero z bliska zorientowałam się co to jest – mówi pani Iwona, mama pięcioletniej Zuzi. - Teraz szukamy z córką jakiejś książeczki dla dzieci, ale przyniosłyśmy coś „na wymianę” - dodaje.
Pani Maria martwi się czy nikt nie zniszczy biblioteczki. – Ludzie mają głupoty w głowie, nie wiadomo co wymyślą, ale jest na widoku, to może nikt nie będzie ruszał – mówi.
Kolejny taki projekt ma powstać w alei Kasztanowej w miejscu drzewa, którego nie udało się uratować przed wycinką. Kikut „straszy” od stycznia, ale jak zapewnia dzielnica prace nad kolejnym miejscem dla wielbicieli książek mają zostać zakończone do końca września.
A Wy jak oceniacie plenerowe biblioteczki? Korzystacie z tych, które są dostępne na Ursynowie czy uważacie je za zbędny trend? Koszt realizacji pomysłu z budżetu to niecałe 10 tys. złotych.
[ZT]11329[/ZT]
[ZT]11697[/ZT]
pol11:37, 05.09.2019
tandeta - szkoda drzewa
Warszawiak ( bardzo 14:46, 05.09.2019
I tak by to drzewo wycieli ( niestety ) .
Pozostałe komentarze
jadanzinger08:41, 05.09.2019
warsiawiacy macie całkiem porąbane władze! Jak nie strefa wypoczynku z palet, jak nie zrzut nieszkodliwych kup do Wisły, jak nie sprzedaż parku pod zabudowę, to "biblioteka w pniach"!!! Po pierwsze - ile toto kosztuje! Po drugie - co na to ekolodzy? Z takiego pnia można by zrobić półki na 20X więcej książek, niż w pieńku schowali! Który to sobie pieniek z czasem zgnije na deszczu, a pieniązki za jego wykonanie w kieszonce zostaną ...
As08:54, 05.09.2019
Jakbyś czytał kmio tku ze zrozumieniem to byś wyczytał że koszt wyniósł 10 tysięcy. Odczep się od warszawiaków zakompleksieńcu.
zły porucznik 09:07, 05.09.2019
@ jadanzinger
nie podoba się? Wracaj/zostań na wsi, tam takich atrakcji nie ma i jest dobrze.
Zaniepokojony14:52, 05.09.2019
Ty , odwal się od Warszawiaków ! A że s..ć chodzisz za stodołe, to i rurociąg ci się nie popsuje .
gościu08:44, 05.09.2019
Przy metrze Imielin stoi taka od jakiegoś czasu i codziennie opróżniana jest przez takiego typka z wysokim czołem. Wychodzi z metra, zgarnia co jest, wraca do metra, więc pewnie doda i tą biblioteczkę do swojej trasy. Domyślam się, że to słynny Janusz biznesu sprzedający następnie swoje trofea, także niestety, kolejna piękna idea do której ludzie niestety nie dojrzeli.
Old_Boy09:18, 05.09.2019
No to jak go teraz spotkasz zapytaj jak mu się książki podobają które ,,wypożycza" i za ile możesz się spodziewać zwrotu? Jak będzie kręcił to ,,z liścia" mu. Z chamstwem się nie dyskutuje, z chamstwem trzeba walczyć - cytując klasyka.
UrsynowskiGad11:19, 05.09.2019
Ale w sumie lepiej, że książka będzie miała swój dalszy los w rękach tego mikroprzedsiębiorcy, niż żeby skończyła w ognisku albo na śmietniku.
mimi23:49, 05.09.2019
W parku przy bażantarni dzieją się podobne rzeczy, książki są przynoszone, a później znajdują się na bazarku. Strata to żadna, ale zwątpienie w sens idei ogromny. Trudno przynieść mi kolejne książki do tego miejsca, wolę oddać znajomym w dalszy obieg, lub podarować bibliotece.
Żanet Kaleta08:49, 05.09.2019
W normalnym kraju, gdzie mieszkają normalni ludzie to hit. U polaczków zdecydowanie kit. Kupujcie i czytajcie książki. Polecam, żanet kaleta
UrsynowskiGad11:13, 05.09.2019
No a tak po 3 przykłady z Europy, nie za bardzo egzotycznie, narodów nienormalnych i normalnych?
antypow08:55, 05.09.2019
HIT!
Wujek Władek20:57, 05.09.2019
Ta "biblioteka", podobnie jak i inne tego rodzaju to wielkie g... Zajrzyjcie do środka, zobaczcie, jakie książki tam leżą - same starocie, rozpadające się, na zżółkniętym papierze, nudne ramoty nadające się na makulaturę. Widać to zresztą na jednym ze zdjęć. Bezcelowe wydawanie pieniędzy podatników. Jak ktoś chce czytać, to czyta. Kupi, pożyczy to, co go interesuje, a nie będzie zaglądał po pniakach z makulaturą.
rysio23:28, 05.09.2019
Przyjdzie wiatr i deszcz to rozwieje osłony, a książki zmokną lub wpadną niesione wiatrem do pobliskiej fontanny czy na bruk. Tandetny pomysł. W Konstancinie w parku jest taka biblioteczka, ale w konstrukcji typu budka telefoniczna, fajne to i praktyczne.
Wacław14:40, 06.09.2019
na klocki hamulcowe to by się nadło
Uwaga! Przenoszą przystanek autobusowy
Płacisz podatki komunikacja za darmo, a nie tworzenie nowych biletów , obsługi ZTM , bramki itp. ile to kosztuje za co i tak wszyscy płacimy, a ZTM dyktuje nam jeszcze którędy i jak często jeździ. Śmiech na sali za nasze pieniądze. darmowa komunikacja mniej spalin - chcesz jechać autem np do centrum to płac krocie za parkowanie itp.to ekologia anie ciągle dotacje do biletów, druk biletów czy obsługa ich to tez kosztuje
emeryt
21:22, 2025-08-31
Mieszkańcy zablokują ważne ursynowskie rondo!
PONOWNIE panienka Ćwirko
Kik
21:18, 2025-08-31
Zmiany na Kabatach. Więcej miejsc postojowych
Kiedy przedłużenie tej ulicy tak żeby połączyła się z ulicą Wilczy Dół? Przez brak tego łącznika wszystkie samochody jadą przez ulicę ul Wąwozową.
dzikidzik
21:17, 2025-08-31
Mieszkańcy zablokują ważne ursynowskie rondo!
Mieszkam zupełnie w innym miejscu dzielnicy, ale chyba dołączę do blokady, bo urzędnicy zachowują się tak, jakby nie zauważali, że mieszkańcy mają samochody. Dlaczego jak pedalarz kupi sobie silkonowe gacie i rowerek to uważa, że jego świętym prawem jest budowanie setek kilkometrów DDRów, a jak ktoś sobie kupi samochód to już wtedy nie ma prawa żądać budowy miejsc parkingowych? Ot cała filozofia ekoterrorystów.
Ursyniak
20:37, 2025-08-31